
Marek Papszun: Na dziś nie należy się spodziewać żadnego ruchu do Legii
14.07.2026 14:45
(akt. 14.07.2026 19:13)
– Zawsze są dwie różne połowy – to żadna nowość. Teraz zdecydowanie różniły się wynikiem, ale jeśli chodzi o grę i sytuacje, to nie do końca. Oczywiście, mecz był bardziej wyrównany w pierwszej części, ale mieliśmy okazje, które marnowaliśmy. Powinniśmy strzelić minimum dwa gole z tych czterech klarownych szans. To jeden z minusów.
– Zawodnicy w większości grali po 45 minut, jak w Radomiaku. Było też zróżnicowanie, jeżeli chodzi o jakość graczy. Nie było to tak dobre spotkanie, jak ostatnie, ale cieszy podkręcenie tempa, bramki i skuteczność, która była dużo lepsza w drugiej połowie. Popracowaliśmy nad tym i sfinalizowaliśmy sytuacje. Kolejny pożyteczny mecz. Idziemy do przodu.
Ankieta
Czy chciałbyś aby Dariusz Mioduski został prezydentem FIFA?
O postawie Sevcika
– Za wcześnie oceniać, ale też po to go ściągnęliśmy – że wiążemy z nim nadzieje, że nam pomoże i nie będzie potrzebował dużo czasu na adaptację. Myślę, że bramka mu pomoże, bo to ważne dla każdego gracza. Każdy dzień powinien pracować na jego korzyść.
– To zawodnik, który jest najmocniejszy w trzeciej tercji, co też pokazał. Liczymy, że wniesie kreatywność, bo potrzebujemy tego jeszcze więcej, choć w trakcie przygotowań kreujemy dużo sytuacji. Finalizacja jest ważna, a Czech pokazał, że może być groźny.
– Czy liczę na to, że Sevcik stanie się dla Legii tym, kim miał być Kacper Urbański? Tak. Można powiedzieć, że to zmiana 1:1. To podobny profil zawodnika. Wierzymy, że Michal bardziej się u nas odnajdzie niż Kacper.
– Wiemy, że dużo większe nazwiska nie radziły sobie w Legii. Trzeba mieć charakter. Nigdy nie ma gwarancji. Opinie? Zbytnio nie biorę tego pod uwagę. Zrobiliśmy swój wywiad, rozmawiałem z zawodnikiem. Temat toczył się dość długo. Byliśmy w kontakcie, podobała mi się jego determinacja w dołączeniu do Legii. Przykładowo, Mateusz Szczepaniak miał łatkę zawodnika, który nie broni w Grodzisku Mazowieckim – ja tego nie widzę. Oczywiście, każdy ofensywny zawodnik ma mankamenty, a on nie odstaje pod kątem gry w defensywie.
– W każdym środowisku są też trochę inne wymagania w stosunku do graczy. Pytanie, czy to było wymagane w innych klubach, bo być może nie – to też nie jest złe, bo taka była taktyka i wykorzystanie tych zawodników w innym obszarze. Oni, po dołączeniu do nowych klubów, jak widzą, że tu są takie wymagania, to potrafią się po prostu zastosować.
O nadchodzącym sezonie, sytuacji Wszołka i Zjawińskiego
– Do pierwszego meczu jeszcze sporo czasu. Przed nami dwa sparingi. We wtorek nie grali Łukasz Zjawiński i Paweł Wszołek, którzy są dla nas istotni, cały czas są w rywalizacji. Dziś nie chcieliśmy ryzykować – odpoczęli, bo byli przeciążeni, stąd taka decyzja.
– Będę teraz myślał o tym, jak podzielić składy na dwa sparingi, ale mamy też jeszcze dwa pełne treningi. Środa będzie regeneracyjna, normalnie ćwiczymy w czwartek i piątek, więc jedenastka będzie się klarowała. Potem mamy pełny mikrocykl, czyli znowu szansa dla zawodników, by się pokazać.
O transferach
– Ostatnio złapaliście mnie w takim momencie, że już wiedzieliście, że dojdzie do transferu (Sevcika – red.), dlatego nie mogłem zaprzeczać. Teraz nie mamy żadnej opcji transferowej. Na dziś nie należy się spodziewać żadnego ruchu do Legii. A w drugą stronę? Zawsze jest to możliwe. Wiemy, jaka jest sytuacja. Wszystko może się wydarzyć w tym kontekście.
– Każdy trener pewnie powie, że brakuje jakichś zawodników, ale potrafię się dopasować. Nie narzekam na kadrę. Wiadomo, musi być kompatybilność z celami klubu. Jeżeli klub ma ambicje, to też musi mieć określony poziom kadry. Mam ambicje, by wygrywać. Na pewno rozmawiamy na ten temat i wskazuję, jakie ruchy powinniśmy zrobić, ale nie jest to takie proste.
O tym, czy Vinagre może być transferem wewnętrznym
– Na pewno tak, bo jeżeli wcześniej nie grał, to jest to transfer – w pełni zgadzam się z tym stwierdzeniem.
– Myślę, że stać go na jeszcze więcej. On dopiero buduje formę, miał półroczną przerwę. Widać, że ma trudne momenty w sparingach, ale pokazuje też dużą jakość. Inni piłkarze też się budują i grają coraz lepiej. Wierzymy, że po prostu podniesiemy jakość zespołu poprzez pracę – nawet, jak nie zostanie wzmocniony z zewnątrz.
O radzie drużyny
– Wyborów raczej nie będzie, bo to mogłoby być nieco przestrzelone. Myślę, że to będzie trochę narzucone w kontekście tych ludzi, którzy mogą taką rolę pełnić. Jako trener i sztab, mamy rozeznanie, kto może być liderem, wiodącą postacią, ale chciałbym, żeby zawodnicy też wypowiedzieli się na ten temat, jak będziemy podchodzili do tematu kapitana.
O tym, że Dariusz Mioduski może być kandydatem na prezydenta FIFA
– Życzę tego właścicielowi, ale nie wiem, jak to przełoży się na nas. Pytanie, co to oznaczałoby dla Legii, bo przede wszystkim myślę o niej, a nie o wielkiej piłkarskiej organizacji.
O Lewandowskim w LTC
– Myślałem, że zarząd przygotował nam niespodziankę i jednak dopniemy napastnika, ale tak się nie stało (śmiech). Mówiąc poważnie, fajne spotkanie, trochę porozmawialiśmy o przyszłości. Robert jest gotowy do nowego transferu. Pokazał profesjonalizm. Dwa dni trenował indywidualnie przed wylotem do USA. Mimo że – nie wypominając wieku – na pewno jest bliżej niż dalej zakończenia kariery, to dalej są w nim ambicje. To dobry przykład dla nas wszystkich, jak wygląda dojście do takiego poziomu i utrzymanie się na szczycie przez tak wiele lat.

Ousmane Sow blisko powrotu do Ekstraklasy

Śląsk Wrocław szuka następcę Mokrzyckiego. Dominik Fitz w kręgu zainteresowań

PSG zdobywa Superpuchar Europy

Romelu Lukaku podpisał kontrakt z Fenerbahce

Dawid Kroczek nie przejmuje się plotkami o zwolnieniu


Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.