
Marek Papszun o podziale ról w sztabie i transferach
09.01.2026 15:15
(akt. 09.01.2026 16:03)
- Jeżeli chodzi o dział piłkarski, to jego koordynatorem jest Artur Węska. Odpowiada za całość pracy sztabu w tym obszarze i wspólnie ze mną nadzoruje szeroko pojęty proces szkoleniowy, podobnie jak pozostali szefowie działów. Za stałe fragmenty gry odpowiada Inaki Astiz - defensywne i ofensywne, natomiast Marek Wasiluk zajmuje się treningiem indywidualnym oraz rozwojem indywidualnym zawodników. Z kolei Łukasz Cebula pełni rolę koordynatora działu analiz – pracuje tam również Kuźma oraz Maciek Krzymień. Taka jest ogólna struktura. Oczywiście wszyscy pracujemy wspólnie w jednym procesie, ale chciałem precyzyjnie wskazać główne zakresy odpowiedzialności.
Ewentualne transfery
- Jeżeli chodzi o kwestie transferowe, to rozmowy oczywiście trwają. Trudno w tej chwili jednoznacznie wskazać konkretne pozycje wymagające wzmocnień, bo tak naprawdę rozmawiamy o wszystkich pozycjach. Jesteśmy w stałym kontakcie z działem scoutingu, regularnie spotykamy się z Piotrem Zasadą, a także z dyrektorami Fredim Bobiciem i Michałem Żewłakowem oraz prezesem Marcinem Herą. To jest ścisłe grono osób odpowiedzialnych za transfery w Legii Warszawa na rundę wiosenną. Na tym etapie nie chcę mówić o konkretnych pozycjach, ponieważ cały czas weryfikujemy kandydatów oraz nasze możliwości.
Czy można się spodziewać, że ktoś nowy pojawi się już na obozie przygotowawczym?
- Chciałbym, aby tak było i żeby ewentualne transfery zostały zrealizowane jak najszybciej. Trzeba jednak pamiętać, że wszystko jest uzależnione od odejść. Dwóch zawodników już opuściło zespół, kadra została nieco odchudzona. Nie jest tajemnicą, że gramy już tylko w Ekstraklasie – odpadliśmy z Pucharu Polski i europejskich pucharów. W związku z tym redukcja kadry musi nastąpić, zarówno ze względów finansowych, jak i sportowych. Teraz kluczowe jest mądre zarządzanie zespołem, który mamy do dyspozycji.
Chciałbym zapytać jeszcze o zawodników, których już nie ma w zespole. Czy trener żałuje, że nie było okazji „dotknąć ich” w treningu, czy uznał Pan, że nie ma takiej potrzeby? Jakie były tutaj przesłanki?
- Jeżeli chodzi o Weisshaupta, to nie żałuję. Wynika to także z profilu skrzydłowego i faktu, że zmieniamy system gry. Oczywiście to był bardzo dobry zawodnik i każdego dobrego piłkarza można w jakiś sposób zagospodarować, natomiast z informacji, które otrzymałem, wynikało, że on również nie zaadaptował się najlepiej. Uważam więc, że nie ma sensu robić nic na siłę.
- Bardziej szkoda mi Burcha, bo moim zdaniem to zawodnik z potencjałem i w tej koncepcji oraz przy tym sposobie pracy mógłby po prostu grać. Z drugiej strony rozumiem jego decyzję o odejściu. Jego losy w Legia Warszawa nie były zbyt szczęśliwe, mówiąc delikatnie. Życzę mu wszystkiego dobrego, bo uważam go za bardzo dobrego piłkarza. Z tego, co wiem – choć osobiście go nie poznałem – to również bardzo w porządku człowiek, jeśli chodzi o funkcjonowanie w klubie i zachowanie.






Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.