
Marek Papszun podsumowuje sparing z Pogonią Grodzisk Mazowiecki
09.01.2026 15:00
(akt. 09.01.2026 15:07)
- Oczywiście cieszę się ze zwycięstwa, bo jest ono dla nas bardzo ważne. To pierwszy wygrany sparing i do tego mecz, w którym potrafiliśmy odwrócić jego losy. Istotna była także sama gra. Wprowadzamy nowe zasady i zmieniamy system, a to nigdy nie jest łatwe dla zawodników. Mimo wszystko, globalnie oceniam dzisiejszy występ jako dobry na tym etapie, biorąc pod uwagę fakt, że pracujemy ze sobą niespełna tydzień. To był właściwie dopiero nasz piąty trening, więc czasu było bardzo mało.
- Mimo tego już dziś było widać wiele zachowań, które chciałbym, aby funkcjonowały w zespole, i stały one na wysokim poziomie. Szczególnie w drugiej części meczu było widać pełną dominację. Miniony tydzień był bardzo intensywny, a mimo to zauważyłem dziś dobre nastawienie w drużynie. Widziałem je zresztą od samego początku, odkąd przyszedłem – dobrą energię i pozytywne podejście. Sam byłem zaskoczony, że wygląda to aż tak dobrze. Zawodnicy wrócili z urlopów odpowiednio nastawieni i jeśli utrzymamy taki poziom pracy, to z pewnością będziemy grać coraz lepiej.
Panie trenerze, przysłuchując się Pańskim uwagom, było ich bardzo dużo w kontekście organizacji po stracie piłki, ustawienia w pressingu i jak najszybszego odzyskania futbolówki. Nie szczędził Pan również mocniejszych słów pod adresem niektórych zawodników. Czy to element, który obecnie wymaga szczególnej uwagi?
- Oczywiście, że tak. Chcemy być zespołem intensywnym i przede wszystkim dominować poprzez wysoki pressing oraz ciągłe naciskanie przeciwnika. To ma być główny sposób bronienia Legia Warszawa. Dlatego dziś tyle komunikatów było słychać z ławki. Trzeba pamiętać, że dla zawodników to nie jest łatwe, bo dotknęli tych zasad dopiero piątego dnia pracy – a jeśli chodzi o kadrę na obóz, to był właściwie czwarty dzień.
Jaka kadra na zgrupowanie?
- Jeżeli chodzi o skład wyjeżdżający na zgrupowanie, to nie spodziewam się zmian. Wszyscy zawodnicy, których dziś widzieliśmy, polecą na obóz. Dołączy do nas również Wojtek Urbański, który doznał urazu po zderzeniu na treningu, ale czuje się dobrze – minęły już dwie doby i mam nadzieję, że na zgrupowaniu będzie do dyspozycji.
- Nowych twarzy, jak widać, na razie nie ma – poza mną i sztabem szkoleniowym. Janek Leszczyński oraz pozostali młodzi gracze to zawodnicy Legii, którzy do nas dołączyli i również jadą na obóz. Zobaczymy, jaki ostatecznie będzie kształt kadry. Wiemy, że dwóch zawodników już odeszło, możliwe, że odejdą kolejni, ale niewykluczone są też wzmocnienia.
Środek obrony to nowa pozycja Patryka Kuna?
- Jeśli chodzi o występ Patryka Kuna na pozycji lewego stopera, to było to rozwiązanie tymczasowe. Dzisiejszy mecz był dla nas ważny pod względem wyniku, ale równie istotne było odpowiednie zarządzanie obciążeniami. Dopiero zaczęliśmy treningi na naturalnej murawie, później zima pokrzyżowała plany i mocno zastanawialiśmy się, czy nie przenieść się do hali albo nawet nie odwołać sparingu.
- Najważniejszy jest trening i mecze, ale jeszcze ważniejsze jest zdrowie zawodników. Nie chcieliśmy dopuścić do sytuacji, w której ktoś dozna kontuzji. Bardzo się cieszę, że poza zwycięstwem wszyscy zawodnicy są zdrowi, bo uraz na tym etapie byłby fatalny i mógłby wykluczyć kogoś z całego okresu przygotowawczego.
Kiedy Kapuadi wróci do zespołu?
- Steve Kapuadi wraca 14 stycznia. Przylatuje do Hiszpanii, aby od 15 stycznia być już gotowym do treningów z zespołem.






Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.