Marek Papszun
fot. Marcin Szymczyk

Marek Papszun: Powinniśmy wygrać 8:1

Redaktor Maciej Ziółkowski

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

07.07.2026 18:34

(akt. 08.07.2026 17:16)

Legia Warszawa ma za sobą trzeci sparing w letnim okresie przygotowawczym. Wojskowi wygrali 3:1 w LTC z Hapoelem Beer Szewa. Głos po spotkaniu kontrolnym zabrał trener Marek Papszun.

– Bardzo dobry sparing, mocny zespół. Radziliśmy sobie świetnie, byliśmy zdecydowanie lepsi. Poza początkiem, mieliśmy dużą przewagę, szczególnie w sytuacjach. Powinniśmy wygrać 8:1/8:2.

– Bardzo dobrze wyglądaliśmy jako zespół, mimo dużej liczby zmian i młodych zawodników, ale widać, że trenują z nami, że się adaptują i to jest budujące. Na tle mocnego przeciwnika, wszyscy wyglądali bardzo dobrze. 

Trzy bramki po przerwie. To jest jedna z cech charakterystycznych dla zespołu.

– Tak, to też ważne, natomiast martwi skuteczność w pierwszej połowie, bo było 6 – 7 sytuacji. Przegrywaliśmy do przerwy, ale byliśmy konsekwentni, dzięki czemu bramki w końcu padły.

W drugiej połowie pojawił się Łukasz Zjawiński, który wykazał się bardzo fajną skutecznością.

– Przede wszystkim, strzelił dwa gole, ale miał jeszcze jedną kapitalną sytuację, mógł ustrzelić hat-tricka w jednej połowie. Super, że jest trzech napastników i tworzy się przynajmniej mała rywalizacja. To pozytyw tego sparingu.

Na murawie pojawił się też Stanisław Gieroba. Co można o nim powiedzieć?

– Gieroba nie był na zgrupowaniu, bo był kontuzjowany, doznał urazu w ostatnich dniach treningowych z nami. To nasz młody zawodnik i chcieliśmy go jeszcze zobaczyć. Przyglądałem mu się, zastanawiając się nad decyzją, jaką ścieżkę mu zaproponować.

Kiedy chcecie podejmować decyzje odnośnie młodych piłkarzy?

– Dużo decyzji zapadło przed wyjazdem na zgrupowanie. Mówiłem, że możemy zabrać określoną liczbę zawodników. Większość zostanie z nami w najbliższej rundzie, ale na pewno będą też pojedyncze ruchy wychodzące.

Paweł Wszołek zagrał więcej minut niż do tej pory. To też dobry prognostyk, bo po kontuzji już nie ma śladu.

– Oczywiście, że tak. Paweł przez kilka ostatnich sezonów był ważnym zawodnikiem Legii Warszawa. Bardzo na niego liczymy. We wtorek, po dłuższej przerwie, rozegrał ponad 30 minut i dobrze to wyglądało. Strzelił gola, to dla niego budujące. Cieszę się, że wraca.

Mam nadzieję, że w kolejnym sparingu zagra też Wahan Biczachczjan i wtedy będzie można powiedzieć, że kadra będzie bez urazów.

Ivan Brkić trenuje indywidualnie. W piątek chyba jeszcze nie wystąpi, ale może dostanie minuty w sparingu z Radomiakiem.

Oczywiście, martwiący jest uraz Antonio Colaka, który chyba pojechał teraz do szpitala. To jedyny minus tego sparingu.

Komentarze (79)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.