
Marek Papszun: Przed nami jeszcze siedem finałów
06.04.2026 20:05
(akt. 06.04.2026 22:19)
- Cieszy mnie to, że zagraliśmy bardzo dobry mecz – być może najlepszy w tej rundzie. To było spotkanie kompletne i równe, bez dużych indywidualnych błędów, co jest dla nas bardzo budujące. Traktujemy jednak ten mecz jako jeden z kolejnych finałów. Można powiedzieć, że przed nami było osiem takich spotkań, a teraz zostało jeszcze siedem. Bardzo się cieszę, że po przerwie reprezentacyjnej wyglądaliśmy właśnie w ten sposób, ale już musimy myśleć o kolejnym meczu – w sobotę z Górnikiem Zabrze.
– Jeśli chodzi o Miletę Rajovicia, to oczywiście w jego sytuacji to ważne, że zdobył bramki. Dla mnie jednak najważniejsza jest drużyna – Legia Warszawa wygrywa i to jest kluczowe. Każdy zawodnik i każdy pracownik klubu musi myśleć przede wszystkim o dobru zespołu i się mu podporządkować. Cieszę się, że akurat dziś to on strzelił, bo wiemy, z jaką krytyką musiał się mierzyć – czy była ona uzasadniona, to już inna kwestia. Wierzyłem jednak, że konsekwentna praca i wsparcie przyniosą efekty. Teraz najważniejsze jest, żeby to kontynuować. Jeśli będzie grał tak jak dziś, nawet bez bramek, a Legia będzie wygrywać, to również będzie dobrze. A jeśli dołoży do tego gole – będzie jeszcze lepiej.
– Jeśli chodzi o urazy, to trudno powiedzieć coś konkretnego zaraz po meczu. Wydaje się, że Wahan Biczachczjan ma poważniejszy problem. Jeśli chodzi o Radovana Pankova, to prawdopodobnie chodzi o klasyczny „stempel”. Jutro przeprowadzimy dokładną diagnostykę i wtedy będziemy wiedzieli więcej na temat obu zawodników.

Farioli o Pietuszewskim: musi zrozumieć, że nie każda akcja to gol...

Lewandowski bez oferty przedłużenia w Barcelonie. Zaskakujący zwrot...

Cristiano Ronaldo zbliża się do 1000 goli i mistrzostwa Arabii Saudyjskiej

Ferran Torres błyszczy, FC Barcelona gromi Espanyol i niemal zapewnia...

Legia Warszawa remisuje z Górnikiem Zabrze po dramatycznym golu w...



Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.