Marek Papszun
fot. Marcin Szymczyk

Marek Papszun: Zrobiliśmy bardzo dużo, by wygrać

Redaktor Maciej Ziółkowski

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

01.03.2026 17:18

(akt. 01.03.2026 21:51)

– Nie sądziłem, że po remisie w Białymstoku będziemy tak niezadowoleni. Zrobiliśmy bardzo dużo, by wygrać – mówił trener Legii, Marek Papszun, po wyjazdowym spotkaniu 23. kolejki ligowej, z Jagiellonią (2:2).

– Stworzyliśmy 5 klarownych, bardzo dobrych sytuacji – przeciwnik tylko dwie. To pokazuje, że zagraliśmy solidny mecz. Jesteśmy rozczarowani wynikiem. Wiem, że trochę dziwnie to brzmi, bo drużyna, która broni się przed spadkiem, przyjechała do ekipy, która walczy o mistrzostwo i jest na fali, ale tak wyglądało to spotkanie.

– Mimo wszystko, gratuluję wyniku – piłkarzom przede wszystkim charakteru, bo myślę, że wcześniej Legia by się nie podniosła przy 0:2 w Białymstoku, a teraz to zrobiła i jeszcze mogła spokojnie wygrać.

– Gratulacje dla kibiców. Mimo że doping gospodarzy musiał być ciut silniejszy, to przebijali się, co było słychać – to nam też pomogło w trudniejszych momentach.

– Zabieramy punkt i musimy już myśleć o następnym meczu, dobrze się przygotować, by wygrać z Cracovią.

– Rajović? Wierzę w każdego naszego zawodnika. Legia nie wygrała 12 spotkań ligowych z rzędu, aż w końcu przyszło przełamanie. Tak samo może być z napastnikiem – oczywiście, musi dać z siebie jeszcze więcej i na to też liczę. Mam taki plan, że będzie dawał z siebie więcej w różnych obszarach i to przyniesie efekty.

– Jagiellonia? Po pierwsze, jej pół składu zostało wymienione (po meczu z Fiorentiną – red.). Po drugie, w Europie wchodzi się na wyżyny możliwości, ale myślę, że spotkanie z Legią to dla Jagi poniekąd puchary. W ogóle nie patrzyliśmy na to, że rywale mogą być zmęczeni, szczególnie że wiedzieliśmy, że może zmienić przynajmniej połowę jedenastki.

– Bardzo lubię przyjeżdżać do Białegostoku, bo moja żona jest spod tego miasta i ma tu siostrę. Jak jest możliwość, to odwiedzamy i dobrze się tu czujemy. Wyniki sportowe też się zgadzają – tym bardziej lubię Białystok.

– Jak widać, mieliśmy problem, by trafić w bramkę, nawet w najprostszych sytuacjach. Jeśli mówię o 5 dużych szansach i tylko jednym celnym strzale, to trzeba lepiej nastawić celowniki, mieć chłodniejszą głowę i być bardziej precyzyjnym w ostatnim dotknięciu, które szwankowało.

Komentarze (284)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.