Legia Warszawa - Arka Gdynia 0:0

Mateusz Hawrot: Mecz drużyn walczących o utrzymanie

Redaktor Karol Tyniec

Karol Tyniec

Źródło: Legia.Net

06.02.2026 14:30

(akt. 06.02.2026 16:21)

– Słychać, że Arka jest przygotowana do rundy należycie, ale boisko wszystko zweryfikuje. Niestety, w Radomiu nie podołano organizacyjnie, więc zamiast spokojnego wejścia w rundę, Arkowców czeka mocne otwarcie z Legią. Nawet jeśli osłabioną, to wciąż jest to Legia – mówi nam Mateusz Hawrot, dziennikarz Meczyki.pl, zajmujący się tematyką Arki Gdynia.

Jak oceniasz przebieg przygotowań zimowych Arki?

– Trener Dawid Szwarga wydaje się zadowolony – miał czas poukładać zespół, sparingi wyglądały optymistycznie, więc powiedziałbym, że było neutralnie-pozytywnie. Minusem jest to, że nie udało się zrealizować wszystkich celów transferowych. Przede wszystkim cieniem kładzie się brak nowego środkowego obrońcy z najwyższej półki. Pogoń za Arielem Mosórem z Rakowa na razie nie przyniosła efektów. To wydaje się największym niepokojem, bo Arka, która jesienią wyglądała koszmarnie w defensywie, sprowadziła do niej jedynie Serafina Szotę – zawodnika-zagadkę, mającego za sobą bardzo słabe pół roku w I lidze w barwach Śląska Wrocław. Personalnie defensywa nadal jest mocno pierwszoligowa, choć do końca okienka ma zostać wzmocniona. Runda jednak już ruszyła i trzeba zbierać punkty.

A jak wygląda sytuacja zdrowotna w Arce?

– Na dzień dzisiejszy wygląda dobrze, ponieważ wszyscy są zdrowi.

Jaki wpływ na zespół miały wydarzenia z Radomia?

– W głowach piłkarzy i sztabu nie siedzę, ale wiadomo, że trener był wściekły. Arka mocno ułożyła plan przygotowań pod ten mecz, zorganizowała specjalne mini-zgrupowanie na południu Polski, wszyscy byli gotowi, klub poniósł duże koszty – i nagle stało, to co się stało. Też bym się zirytował.

Jakiego meczu się spodziewasz od obu drużyn?

– Na pewno nie będzie to uczta dla oka. Stawiam, że ciekawiej będzie na trybunach. Grunt, że nie ma już mrozów po −15 stopni.

Jakiego składu i podejścia taktycznego ze strony trenera Szwargi możemy się spodziewać?

– Składu galowego, najmocniejszego na dziś, bez niespodzianek. W bramce powinniśmy zobaczyć Damiana Węglarza, w linii obrony Serafina Szotę, Michała Marciniaka i Dawida Gojnego. Na wahadłach zobaczymy Dawida Kocyłę oraz Tornike Gaprindashviliego. W pomocy zagrają Aurelien Nguiamba i Kamil Jakubczyk. W linii ataku spodziewam się Nazariia Rusyna, Vladislavsa Gutkovskisa oraz Sebastiana Kerka. Jeśli chodzi o taktykę, Dawid Szwarga udowodnił już w Gdyni, że dobra organizacja drużyny to przepis na sukces – ograł tu Lecha, Cracovię i Wisłę Płock, zatrzymał Koronę oraz Radomiaka. Arka jest też bardziej zjednoczoną ekipą, z głową w lepszym miejscu niż pokiereszowana Legia. No i mamy pojedynek Szwarga kontra Papszun – odsłona numer dwa. W grudniu Raków wygrał 4:1, ale do czerwonej kartki Arkowcy wyglądali nieźle. Sam jestem ciekaw planu na mecz, bo trenerzy znają się doskonale.

Na kogo Legia powinna najbardziej uważać?

– Na Sebastiana Kerka i Kamila Jakubczyka – to się nie zmienia, liderzy są liderami. Do tego Arka ma dziś szerszy wachlarz w ataku, bo do Espiau dołączył znany w Polsce Gutkovskis.

Gdzie widzisz szansę Legii?

– W tym, że Arka potrafiła jesienią (na wyjazdach praktycznie zawsze) mieć momenty kuriozalnej „zawiechy”, czyli nie potrafiła dobrze zorganizować się po jednym łatwo straconym golu czy błędzie. Poza tym obawiam się też o stan obrony.

A jak wygląda stan murawy i ogólne przygotowanie stadionu w Gdyni? Czy nie będzie z tym problemu?

– Wszystko jest przygotowane należycie i nie powinno być żadnych problemów z rozegraniem meczu.

I na koniec – kto jest Twoim faworytem?

– Dożyłem czasów, w których Legia przyjeżdża do Gdyni, a szanse rozkładają się podobnie. Szkoda tylko, że to Legia zrównała się z Arką, a nie Arka z Legią z czasów, gdy ta była na szczycie (śmiech). Legionistom nie będzie łatwo – w Gdyni gra się bardzo ciężko, stadion będzie pełny, a do tego mają nóż na gardle po klęsce z Koroną. Mentalnie na pewno ich to zmiażdżyło po nowym otwarciu i „czystej karcie” Marka Papszuna. Mecz jest ważny dla obu stron. To może wczesny etap rundy, ale gdy drużyny grają o utrzymanie, punkty trzeba zbierać jak najszybciej. Arka również musi to robić, bo konkurencja nie śpi.

Komentarze (47)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.