Andy Pelmard
fot. Łukasz Wiśniewski

Mecz z Jagiellonią? Początek będzie kluczowy

Redaktor Karol Tyniec

Karol Tyniec

Źródło: Legia.Net

27.02.2026 23:06

(akt. 27.02.2026 23:06)

- Na ten mecz nie patrzyłbym przez pryzmat pozycji ligowej obu drużyn. Jaga jest po dość intensywnym okresie, a Legia Warszawa w tym czasie odpoczywała i trenowała. Innym ważnym aspektem będzie brak Romanczuka, co na pewno odbije się na grze białostoczan. Nie zdziwiłby mnie remis w tym spotkaniu, bo presja bycia liderem również będzie oddziaływać na piłkarzy Jagiellonii - mówi o najbliższym rywalu Legii Warszawa dziennikarz WP SportoweFakty Jakub Cimoszko.

Czy w spotkaniu z Fiorentiną widzieliśmy najlepszą Jagiellonię w tym sezonie?

- Nie wiem, czy to było najlepsze spotkanie, ale na pewno było bardzo dobre. Jagiellonia zaskoczyła nas bardzo pozytywnie. Dopóki Fiorentina nie wprowadziła pierwszego składu, widzieliśmy Jagiellonię, jaką niewątpliwie chcieliby oglądać białostoccy kibice.

Rozegrana dogrywka będzie miała znaczący wpływ na postawę białostoczan w niedzielę?

- Na pewno będzie miała swój wpływ, ponieważ Jagiellonia w tym meczu straciła dużo sił. Ten mecz był od początku do końca intensywny i w jakiś sposób odbije się to fizycznie na zespole. Mecz z Legią również będzie kosztował dużo sił.

Jak oceniasz postawę Jagiellonii w ostatnich ligowych meczach?

- Początek rundy wiosennej był bardzo dobry i trudno się tu do czegoś przyczepić. Świetnie rozegrany mecz z Widzewem od strony taktycznej czy spotkanie z Motorem, w którym Jagiellonia poza jednym momentem – przeważała przez większość czasu. Ostatni mecz z Radomiakiem był trochę inny. Było już widać trudy poprzedniego meczu pucharowego, bo Jagiellonia grała podobnie jak wiosną w poprzednim sezonie. Bardzo dobry początek, później pewne kłopoty na początku drugiej połowy skutkujące stratami bramkowymi i słaba końcówka. Obawiam się, że podobnie może być w spotkaniu z Legią. Białostoczanie mogą rzucić wsztyskie siły na początek. Ogólnie jednak jest naprawdę dobrze - regularnie punktujemy, mamy wysoką pozycję. Kibice Jagiellonii nie mają na co narzekać.

Jakiego spotkania możemy spodziewać się po obu drużynach?

- Mecze Jagiellonii z Legią elektryzują kibiców i piłkarze będą mieli podwójną motywację. Kluczowy będzie brak Tarasa Romanczuka, który w czwartek zagrał wybitny mecz. To na pewno odbije się na postawie zespołu w niedzielę. Romanczuk często łatał dziury i tego będzie brakowało w meczu z Legią, która potrzebuje punktów. Marek Papaszun na pewno odpowiednio przygotuje zespół od strony taktycznej. Na przestrzeni lat spotkania między tymi drużynami wyglądały tak, że gdy Jaga była w słabszej formie, potrafiła dobrze zagrać - podobnie bywało z Legią. Spodziewam się przebiegu meczu podobnego do tego z Radomiakiem: mocny początek, by spróbować ustawić mecz, a dogrywka z Fiorentiną może skutkować słabszą końcówką, co sztab szkoleniowy będzie musiał rozwiązać.

Jakiego składu i podejścia taktycznego możemy się spodziewać ze strony trenera Siemieńca w niedzielnym spotkaniu? Czy może nas czymś zaskoczyć?

- Myślę, że to będzie spotkanie jak każde inne i Jagiellonia, dopóki starczy sił, będzie chciała kontrolować mecz. Szczególnie patrząc przez pryzmat ostatnich kłopotów Legii, to jedyna taktyka, jaką Jaga powinna stosować. Zespół trenera Siemieńca ma również swoje problemy, bo pozycja skrzydłowego jest słabo obsadzona. Głównym planem będzie kontrolowanie przebiegu spotkania oraz szukanie Pululu lub krótkiej gry z Jesusem Imazem. Te aspekty będą kluczowe w tym meczu. Co do składu ciężko powiedzieć, jaka będzie sytuacja Kamila Jóźwiaka i Norberta Wojtuszka. Spodziewam się, że Jóźwiak nie zagra i w jego miejsce wyjdzie Kajetan Szmyt, jeśli będzie gotowy, bo on również wraca po kontuzji. Za Tarasa Romanczuka zagra Leon Flach. Jeśli Wojtuszek nie wystąpi, trzeba będzie cofnąć niżej Alexa Pozo, a za niego wyjdzie Nahuel. Reszta składu myślę, że pozostanie taka sama jak w czwartkowym spotkaniu.

Gdzie widzisz największe szanse Legii?

- Na pewno zmęczenie będzie kluczowym aspektem. Mecze Legia-Jagiellonia zawsze rządzą się swoimi prawami i nigdy nie jest tak, że słabsza forma jednej z ekip decyduje o przebiegu meczu – te spotkania są wyrównane. Myślę, że stołeczna drużyna będzie miała swoje momenty. Jeśli Jagiellonia nastawi się tylko na początek, a legionisci przetrwają ten fragment jak Radomiak ich szanse wzrosną. Jaga ma problemy na skrzydłach, a powroty do defensywy nie zawsze wyglądają tak, jak powinny. Tu Legia musi szukać swoich okazji. Jeśli osiągnie ona odpowiedni poziom skuteczności, Białostoczanom będzie bardzo ciężko, szczególnie że będą mieli w nogach wspomnianą dogrywkę. Coś czuję, że może nas czekać otwarte spotkanie.

Co będzie zagrożeniem dla Legii?

- Pululu i Imaz to duet nieobliczalny są to piłkarze, którzy mogą stworzyć pod bramką Legii największe zagrożenie. Mimo problemów na skrzydłach, wejście do drużyny Nahuela Leivy wygląda dobrze. To zawodnik, który potrafi stwarzać sytuacje z dość nieoczywistych momentów. Bardzo dobrze w pierwszej połowie wyglądała jego współpraca z Bartkiem Wdowikiem na lewej stronie. Jeśli wyjdzie w pierwszym składzie, Legia powinna na niego uważać. Jeśli Bartosz Mazurek będzie w pierwszym składzie, stołeczna drużyna po czwartkowym meczu na pewno będzie na niego szczególnie uważać.

Jak wygląda sytuacja kadrowa?

- Oczywiście Taras Romanczuk wypada za kartki i to będzie ogromna strata. Nie znamy dokładnej sytuacji zdrowotnej Norberta Wojtuszka i Kamila Jóźwiaka, którzy przedwcześnie opuścili boisko w meczu z Fiorentiną. Jeśli chodzi o Wojtuszka, często ma urazy mięśniowe, które po kilku dniach znikają, więc możliwe, że będzie gotowy do gry. Uraz Jóźwiaka niestety wyglądał na poważniejszy i tutaj spodziewam się zmiany. Jeśli chodzi o pozostałych zawodników, nie ma zawieszeń ani braków.

 

Komentarze (25)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.