Michał Żewłakow Fredi Bobić
fot. Rafał Smoliński

Media: Bobić zostaje, Żewłakow odchodzi

Redaktor Marcin Kubilisz

Marcin Kubilisz

Źródło: Fakt

19.05.2026 13:20

(akt. 21.05.2026 11:51)

Kończący się sezon był dla Legii Warszawa ogromnym rozczarowaniem. Stołeczny klub odpadł z Ligi Konferencji po fazie ligowej, pożegnał się z Pucharem Polski już w 1/16 finału, a w PKO BP Ekstraklasie długo walczył o utrzymanie. Sytuację dopiero po zimowym przyjściu zaczął stabilizować trener Marek Papszun.

Jak ustalił „Fakt”, mimo słabych wyników w klubie pozostanie Fredi Bobic, pełniący funkcję szefa operacji sportowych. Niemiec ma przedłużyć kontrakt i nadal będzie miał duży wpływ na budowę kadry oraz decyzje transferowe przed nowym sezonem. To właśnie Bobic uczestniczył w negocjacjach dotyczących nowych umów m.in. Rafała Augustyniaka, Bartosza Kapustki i Jakuba Żewłakowa. Był także jedną z głównych postaci przy podpisaniu kontraktu z chorwackim bramkarzem Ivanem Brkiciem.

Jednocześnie wyraźnie osłabła pozycja Michała Żewłakowa. Według informacji „Faktu” jego przyszłość przy Łazienkowskiej stoi pod dużym znakiem zapytania i możliwe, że odejdzie z klubu. Bobic trafił do Legii w kwietniu 2025 roku jako Head of Football Operations. Mistrz Europy z 1996 roku miał odpowiadać za długofalową strategię sportową klubu i wykorzystać swoje kontakty oraz doświadczenie zdobyte w Bundeslidze. Efekty letniej przebudowy kadry okazały się jednak rozczarowujące, mimo transferów takich zawodników jak Mileta Rajović, Kamil Piątkowski, Kacper Urbański, Noah Weisshaupt czy Ermal Krasniqi. Dopiero przyjście Marka Papszuna pozwoliło drużynie odzyskać stabilność.

Komentarze (256)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.