
Media: Legia rozmawia z Nsame, ale porozumienia wciąż brak
03.06.2026 15:35
(akt. 03.06.2026 15:35)
Kameruński napastnik należy do najlepiej opłacanych zawodników w stołecznym klubie. Jego roczne wynagrodzenie ma wynosić około 700 tys. euro. W obecnej sytuacji finansowej Legii utrzymanie takich warunków nie wchodzi jednak w grę. Jak informuje „Fakt”, Nsame wykazał gotowość do pozostania przy Łazienkowskiej i zgodził się już na znaczące obniżenie zarobków. To jednak nie wystarczyło do zamknięcia negocjacji. Klub oczekuje dalszych ustępstw ze strony zawodnika i przedstawił mu swoją ostateczną propozycję. Piłkarz analizuje obecnie ofertę i nie podjął jeszcze decyzji dotyczacej swojej przyszłości.
Nsame nie może narzekać na brak zainteresowania. Według wcześniejszych doniesień medialnych jego sytuację monitoruje m.in. Korona Kielce. Miniony sezon nie był dla Kameruńczyka łatwy. Z powodu problemów zdrowotnych opuścił sporą część rozgrywek, ale mimo to zdołał rozegrać 19 spotkań, w których zdobył 11 bramek i zanotował jedną asystę.
Obecnie w kadrze Legii znajduje się pięciu napastników: Jean-Pierre Nsame, Mileta Rajović, Antonio Čolak, Rafał Adamski oraz pozyskany niedawno z Polonii Warszawa Łukasz Zjawiński, który w poprzednim sezonie zdobył 20 bramek i został wicekrólem strzelców 1. ligi. Przyszłość Nsame może mieć wpływ na dalsze decyzje kadrowe klubu. Jeśli Kameruńczyk pozostanie w Warszawie, znacząco wzrosną szanse na odejście Čolaka, dla którego mogłoby zabraknąć miejsca w ofensywie Legii.

Kanada pisze historię: pierwszy punkt na mundialu po 36 latach oczekiwania

Arabskie kuszenie Raphinii – Brazylijczyk podjął decyzję w sprawie...

Barcelona planuje sprowadzi Cucurellę jeśli sprzeda Balde

Wisła Płock ma już następcę Mariusza Misiury

Cyle Larin ratuje Kanadę. Remis gospodarzy z Bośnią i Hercegowiną

Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.