Zoran Arsenić
fot. Marcin Szymczyk

Mentalny lider - sylwetka Zorana Arsenicia

Redaktor Karol Tyniec

Karol Tyniec

Źródło: Legia.Net

25.05.2026 16:38

(akt. 25.05.2026 16:39)

W przeszłości reprezentował barwy takich klubów jak m.in. Wisła Kraków czy Jagiellonia Białystok. Od 2021 roku był piłkarzem Rakowa Częstochowa, z którym święcił największe sukcesy w swojej karierze. Teraz 31-letni Zoran Arsenić zostanie piłkarzem Legii Warszawa. W ostatnich latach Chorwat ma za sobą trudny okres, jednak Legia postanowiła mu zaufać i otrzymał on 2-letni kontrakt z opcją przedłużenia o rok.

Transfer do Legii

Z końcem 30 czerwca 2026 roku kontrakt Zorana Arsenicia z Rakowem Częstochowa dobiega końca. Chorwacki obrońca nie dogadał się z klubem w kwestii długości kontraktu i z tego powodu otworzył się na nowe propozycje. Legia, która ze względu na ogromne problemy finansowe musi na wszystkim oszczędzać, zdecydowała się sprowadzić na stopera na Łazienkowską. Arsenić podpisał ze stołeczną drużyną kontrakt na 2 lata z możliwością przedłużenia o rok. Dość dosadnie pomysł transferu skomentował Kamil Głębocki z kanału "Na Wylot", poświęconemu m.in. Rakowowi Częstochowa. Według niego takie ruchy nie przystoją stołecznemu klubowi:

- Legii nie przystoją takie ruchy. Ona jest zbyt dużym klubem, aby brała ochłapy z jakiegokolwiek klubu w Polsce, w tym z Rakowa. Taki jest obecny poziom Arsenicia. On jest świetnym człowiekiem, bardzo porządnym, ale poziomowo to nie jest to. Jeśli Legia ma zmierzać w takim kierunku, że bierze zawodników 31-letnich na tak długie kontrakty, to ja nie widzę przyszłości stołecznej drużyny.

Inną perspektywę na ten wybór przedstawił Kacper Tomczyk z TVP Sport:

- Trochę inaczej niż większość opinii publicznej. To znaczy, potrafię zrozumieć ten ruch. Abstrahując od marek i skupiając się tylko na jakości sportowej – do drużyny przed chwilą jeszcze walczącej o utrzymanie przychodzi piłkarz z drużyny walczącej o najwyższe cele i grającej w europejskich pucharach. Moim zdaniem Legia na dziś nie jest w pozycji, by na taki transfer narzekać. Oczywiście zagrożenie widzę w zdrowiu. W trzech ostatnich sezonach Zorana nie omijały kontuzje i trochę wybiły go z rytmu, szczególnie w ostatnim sezonie, ale jeśli kontuzje nie będą go trapić, wierzę, że będzie wartością dodaną w Legii.

I Tomczyk, i Głębocki mają swoje rację. Legii nie przystoi brać od swoich rywali zawodników, którzy przgrali tam rywalizację o miejsce w składzie. Nie tak dawno to stołeczny klub podbierał innym najważniejszych piłkarzy. Jednak w naszej obecnej sytuacji nie możemy narzekać, ponieważ na nic więcej obecnie nas po prostu nie stać. Dla samego Arsenicia Legia będzie czwartym klubem, który będzie reprezentował w Polsce. W latach 2017-2019 był piłkarzem Wisły Kraków. Od 2019 do 2021 reprezentował barwy Jagielloni Białystok, z której trafił pod Jasną Górę.

Gra dla Rakowa

Od momentu, gdy Arsenicia dopadły kontuzje, cały czas poszukuje formy, a ostatnimi czasy kibice Rakowa mieli strach przed oczami, gdy Zoran szykował się do wejścia z ławki, a co gorsze – jak znajdował się w wyjściowej jedenastce. Nie bez powodu Raków nie przedłużył z nim kontraktu, a od 5 meczów Chorwat nie wstał nawet z ławki – mówi Jarosław Kłak z Na Wylot.

Obecny sezon Arsenicia nie należał do udanych, jednak gdy spojrzymy wstecz, Chorwat był absolutnym liderem defensywy Rakowa. Arsenić od 2021 roku rozegrał w jego barwach łącznie 149 spotkań. Swoją grą przyczynił się do zdobycia przez "Medaliki" dwóch Pucharów Polski i mistrzostwa Polski. Jak słusznie zauważa Kłak, słabsza dyspozycja w tym sezonie nie oznacza, że w następnym będzie równie źle:

- Kilka sezonów jeszcze przed nim. Arsenić nie ma 40, tylko 31 lat. Wraz z nowym rozdaniem w nowym klubie może złapać formę i grać o najwyższe cele z Legią. Bo choć Legia w tym sezonie zawiodła, to rzecz jasna w kolejnych rozgrywkach będzie grać o najwyższe cele i Arsenić może stać się jeszcze jej ważnym ogniwem.

Czynnikiem, który świadczy za tą tezą, jest fakt współpracy z Markiem Papszunem. Casus Patryka Kuna pokazuje, że żołnierze trenera Papszuna pod jego wodzą potrafią pokazywać się z zupełnie innej strony. Tomczyk również podkreśla, że ocenianie Arsenicia po jego ostatnim półroczu może być mylące. Według dziennikarza TVP Sport jednym z powodów tego transferu była mentalność zwycięzcy, którą nie raz pokazywał, grając dla Rakowa:

Zoran jest piłkarzem o świetnej mentalności, którą bardzo ceni Marek Papszun. Doskonale rozumie też świat Marka Papszuna. Jego wizję, sposób pracy, wymagania. Ponadto wydaje mi się, że diagnoza problemów Legii przez jej nowy sztab szkoleniowy brzmi – brakuje nam liderów. A Zoran takim liderem w szatni będzie, nawet jeśli chwilami kontuzja nie pozwoli mu wyjść na boisko albo po prostu siądzie na ławce.

Mimo niewątpliwej jakości, problemem otwartym pozostaje podatność na kontuzje. Jej geneza sięga dalej niż do ostatnich problemów ze zdrowiem.

Prześladowany przez urazy

Arsenić zdobył mistrzostwo z Rakowem w sezonie 2021/22. W tamtej kampanii rozpoczęły się też problemy zdrowotne Arsenicia. W sierpniu 2021 roku złamał rękę, rok później złamał palec. W kolejnych sezonach co rusz przytrafiały się kolejne urazy, które zwykle wykluczały obrońcę Rakowa na minimum miesiąc. Podczas ostatniego sezonu Chorwat doznał złamania kości piszczelowej i strzałki co wykluczyło go z gry na pięć miesięcy. Tak o jego historii zdrowotnej mówi Jarosław Kłak:

Kontuzje na przestrzeni ostatnich dwóch lat mocno go prześladowały. I nie były to drobne urazy, lecz takie, które wykluczały go z gry na miesiące.

Podobną opinię wyraża Głębocki:

Niestety brutalnie trzeba powiedzieć, że Arsenić jest po prostu szklanką. W każdym sezonie ma on bardziej lub mniej poważną kontuzję, na skutek której wypada z gry i treningów. 

Jednak jak zauważa Kacper Tomczyk, Arsenić w pełnym zdrowiu może być dla Legii wartością dodaną:

Jeśli przepracuje okres przygotowawczy bez problemów zdrowotnych, u boku trenera, z którym osiągał największe sukcesy w karierze i który darzy go zaufaniem, to dlaczego miałby nie być tą lepszą wersją Zorana Arsenicia z poprzednich sezonów? Według mnie to realny scenariusz. Mówimy o piłkarzu 31-letnim, a nie 35-letnim.

Lepsza wersja Zorana to lider obrony i jeden z najlepszych defensorów w Ekstraklasie. Pytanie jednak, czy piłkarz po takich przejściach będzie w stanie wrócić do dawnej dyspozycji.

Plusy i minusy

Kacper Tomczyk pytany o plusy chorwackiego obrońcy zauważa jego dobre czytanie gry, a także aktywność w pojedynkach powietrznych:

- Zoran Arsenić w najlepszej wersji to piłkarz dobrze czytający grę i zaliczający dzięki temu sporo przechwytów. Skuteczny w powietrzu w działaniach defensywnych. Agresywny w kontakcie. I dobry z piłką przy nodze, umiejący grać pod presją. Ma wysoki procent dokładnych podań, a jest ważny w budowaniu akcji, nierzadko grając na ryzyku. Na pewno kibice Legii nie powinni spodziewać się za to groźnego Zorana Arsenicia w polu karnym rywala. Zagrał w Polsce prawie 250 meczów, a strzelił 6 goli. Arkadiuszem Jędrychem nie będzie.

Aktywność Arsenicia w grze powietrznej widzimy nawet w obecnym sezonie, który nie należy dla niego do udanych. W ostatnim sezonie zanotował 66 procent wygranych pojedynków powietrznych. Kamil Głębocki natomiast podkreśla jego atuty w asekuracji czy blokowaniu strzałów. Podstawową wadą, na którą słusznie zwracali uwagę wszyscy dziennikarze, jest podatność na kontuzje Arsenicia, którego od 4 lat prześladują różne urazy. Głębocki również zwrócił uwagę na inną rzecz:

- Szybkość jest jego głównym problemem. Nie wiem, czy to jest spowodowane dekoncentracją, czy może po prostu tym, że on już nie nadąża. I to nie jest problem tylko pod względem szybkości biegu, ale i reakcji – zauważyłem, że ostatnio i z tym ma bardzo duże problemy.

Wspomniane kłopoty z szybkością możemy uznawać za typowe dla piłkarza w tym wieku. Legia Warszawa ma już w swoim składzie jednego piłkarza w formacji obronnej, który demonem prędkości nie jest. Kluczem do rozwiązania innych problemów, które się ostatnio pojawiły, może być współpraca z Papszunem. 

Sytuacja w Legii

Legia nie będzie aspirować do mistrzostwa, jeśli będzie ściągać takich zawodników. Uważam, że on powinien siedzieć na ławce i wprowadzać młodych, takich jak Leszczyński. Aczkolwiek wiem, że pewnie będzie grał, bo Marek Papszun lubi stawiać na takich piłkarzy, bo to jest jego żołnierz.  Uważam, że nie powinien grać. Jego rolą powinno być okazjonalne wspieranie mentalne drużyny na boisku w tych ważniejszych spotkaniach – uważa Kamil Głębocki.

Legia de facto posiada obecni trzech nominalnych środkowych obrońców, bo Radovan Pankov po sezonie odejdzie, a Artur Jędrzejczyk może zakończyć karierę. Dodatkowo do stołecznej drużyny ma przyjść jeszcze jeden obrońca. Arsenić przy tak wąskim składzie będzie otrzymywał swoje szanse. Potwierdza to Kacper Tomczyk, który dodatkowo podkreśla fakt wpływu problemów zdrowotnych na ewentualną możliwość gry:

Jeśli przepracuje okres przygotowawczy bez problemów zdrowotnych, spodziewam się, że może być podstawowym obrońcą Legii. Wszystko oczywiście będzie zależeć od konkurencji, od ruchów Legii w oknie transferowym. Na dziś wiemy, że odejdzie Radovan Pankov. W tej sytuacji Zoran w jedenastce jest realnym scenariuszem.

Problemy zdrowotne w karierze Arsenicia w Legii będą kluczowe. Jeśli Chorwat będzie ich unikał i nawiąże do swoich najlepszych lat, to jego pozycja w klubie będzie niepodważalna. W pierwszym sezonie łatwiej będzie ich uniknąć, bo Legii najprawdopodobniej w pucharach nie zobaczymy, więc siłą rzeczy częstotliwość meczów będzie mniejsza. Taki piłkarz jak Arsenić do walki na front ligowy wydaje się być niezłym wyborem.

Wiemy, że potrafi grać na wysokim poziomie, ale nie ma gwarancji, że zaprezentuje ten poziom na początku gry w Legii i czy w ogóle. Jeśli przygotuje się dobrze do sezonu i w pełni skoncentruje się na odbudowaniu swojej piłkarskiej dyspozycji, to może stać się liderem drużyny Marka Papszuna – w szatni i na boisku – puentuje Kłak.

Komentarze (48)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.