Arka Gdynia - Legia Warszawa 2:2
fot. Marcin Szymczyk

Michał Marcjanik: Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem

Redaktor Maciej Ziółkowski

Maciej Ziółkowski

Źródło: Arka Gdynia

08.02.2026 00:28

(akt. 08.02.2026 09:20)

– Gol? Fajne emocje. Musiałem trochę poczekać na bramkę. Szkoda, że nie dała ona zwycięstwa. Musimy pogodzić się z tym, że jeden punkt zostaje w Gdyni – mówił zawodnik Arki, Michał Marcjanik, po meczu z Legią Warszawa (2:2).

– Może za szybko się cofnęliśmy. W końcówce powinniśmy więcej utrzymywać się przy piłce na połowie przeciwnika, co robiliśmy wcześniej, w pierwszej odsłonie – momentami spychaliśmy Legię do niskiej obrony. Myślę, że przy wyniku 2:0, powinniśmy to kontynuować. Może to zaważyło na tym, że warszawiacy nas zepchnęli. Staliśmy nisko – każda centra w pole karne była zagrożeniem, z czego wzięły się też stałe fragmenty, z których straciliśmy bramki.

– Nie jest to łatwe, gdy wygrywa się 2:0 do 90. minuty i finalnie się remisuje. Może nie jest to codzienna sytuacja, ale myślę, że każdy miał podobne w karierze. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Trzeba przenalizować to, wyciągnąć wnioski i skupić się, by przygotowania do następnego spotkania były jak najlepsze.

Komentarze (2)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.