
Oceny piłkarzy Legii za mecz z Hibernian - awans po thrillerze
30.08.2025 23:55
(akt. 31.08.2025 00:36)
Gra zespołu - 6 (5,96 - średnia ocen zawodników Legii wg Czytelników Legia.Net) - Legia zagrała jedno z najbardziej szalonych spotkań ostatnich lat. Wydawało się, że po bramce Wahana Biczachczjana „Wojskowi” kontrolują mecz i spokojnie dowiozą dwubramową przewagę do końcowego gwizdka. Pierwsza połowa była pod całkowitą kontrolą gospodarzy, Szkoci byli bezradni. Na początku drugiej połowy cały plan jednak posypał się bardzo szybko. Między 46. a 61. minutą Legia straciła trzy bramki, co dawało awans Hibernian. Chaos w środku pola i błędy w defensywie trzeba było ratować aż czterema napastnikami. Brakowało pomysłu na skruszenie defensywy gości, były wrzutki na aferę, ale dały one upragniony awans. Jednak drugą połowę i całą dogrywkę ciężko rozpatrywać jako kunszt taktyczny i plan na przeciwnika. Legioniści do końća drżeli o wynik, a od rzutów karnych zespół w ostatniej minucie uratował fantastyczną interwencją Kacper Tobiasz.
Kacper Tobiasz - 8 (7,76 - ocena Czytelników) - Tobiasz był jednym z bohaterów meczu. Kacper i jego kluczowe interwencje, zwłaszcza w dogrywce, gdzie w ostatniej akcji meczu fenomenalną paradą uratował Legię przed stratą gola i rzutami karnymi, zapewniły Legii awans. W podstawowym czasie gry również popisał się kilkoma ważnymi obronami, m.in. przy strzałach Boyle’a i Klidje. Wybronił także groźny strzał Mulligana. Można się przyczepić tylko o pierwszego gola, gdy został na linii, a piłka była w jego zasięgu. To kolejny mecz, w którym Tobiasz udanie i celnie wznawaiał grę od własnej bramki i napędzał tym ataki legionistów.
Artur Jędrzejczyk - 5 (5,83) - Kapitan Legii miał mieszany występ. W pierwszej połowie dobrze wywiązywał się z zadań defensywnych trzymając pozycję i grając fizycznie oraz skutecznie w powietrzu. Starał się również napędzać ataki długimi podaniami. Jednak w drugiej połowie, gdy Hibernian zdobył trzy gole w krótkim czasie, Jędrzejczyk nie zawsze nadążał za szybkimi akcjami Szkotów. Przegrał walkę o pozycję z Bushirim przy pierwszym golu, zaś przy drugim pozwolił temu samemu zawodnikowi na zgranie piłki do rozpędzonego kolegi. Został zastąpiony w 90. minucie przez Ilję Szkurina. Jego doświadczenie było cenne, ale brakowało mu dynamiki w kluczowych momentach, szczególnie w drugiej połowie. W 24. minucie ukarany żółtą kartką za faul w środku pola. .
Jan Ziółkowski - 6 (6,13) - Ziółkowski miał w tym meczu wzloty i upadki. W pierwszej połowie skutecznie interweniował, wybijając piłkę po dośrodkowaniach Hibernian. Wspierał Jędrzejczyka w grze fizycznej i walczył o każdą piłkę, co prawie poskutkowało wyrzuceniem Juniora Hollieta z boiska za spóżnioną interwncję w drugiej połowie. W dogrywce zaliczył asystę przy golu Rajovicia, co było kluczowe dla awansu. Niestety, jego występ został przyćmiony przez drugą żółtą kartkę w 115. minucie, co osłabiło Legię w końcówce dogrywki. Jego zaangażowanie i waleczność były widoczne, ale czerwona kartka obniża ocenę. A mógł ją zobaczyć już w 52. minucie, ale po faulu przed polem karnym akcja miała swój dalszy ciąg i sędzia ostatecznie go nie napomniał. Zabrakło podań progresywnych, z których "Ziółek" był znany podczas swojego pobytu w Warszawie. Szkoda, że opuszcza Legię, będzie go brakowało.
Steve Kapuadi - 6 (5,52) - Kapuadi dobrze rozpoczął mecz, zatrzymując m.in. Boyle’a w kontrze. Jednak podobnie jak reszta defensywy, miał problemy w drugiej połowie, gdy Legia straciła trzy gole w 11 minut. Przy golu na 1:2 dał się przestawić Bowiemu, przez co Boyle miał komfort w wykończeniu akcji. Z całej linii defensywnej on i Paweł Wszołek najmniej zawinili przy straconych bramkach. Steve może również pochwalić się asystą drugiego stopnia przy bramce Biczachczjana. Reprezentant Konga wypatrzył w środku pola Bartosza Kapustkę i posłał do niego zagranie „na nos”, a tak dobre podanie pozwoliło Kapustce ruszyć z piłką i udanie ją rozegrać. Kapuadi był uosobieniem gry Legii w czwartek - solidny w pierwszej połowie, ale mniej skuteczny po przerwie.
Ruben Vinagre - 6 (6,02) - Vinagre był aktywny na lewej flance, zarówno w obronie, jak i w ataku. W 93. minucie zaliczył asystę przy golu Elitima, który doprowadził do dogrywki. Wreszcie zaliczał w większości dobre dośrodkowania, choć nie zawsze były one wykorzystywane przez napastników. W defensywie radził sobie gorzej, nie uchronił zespołu przed stratami bramek. To po jego błędzie, gdy odsunął się od toru lotu piłki, Legia przegrywała 1:2. To był bardzo przeciętny występ Portugalczyka w defensywie i naprawdę dobry w ofensywie. To on wywalczył i wykonał rzut wolny, po którym „Wojskowi” wyrównali.
Paweł Wszołek- 5 (5,31) - To nie był mecz Pawła Wszołka. W defensywie wspierał blok obronny swoimi powrotami, ale w ofensywie nie wnosił zbyt wiele. Jego dośrodkowania były w większości niecelne, za głębokie. Częściej wycofywał piłkę do obrony niż szedł z akcją w pole karne. Jego współpraca z Bartoszem Kapustką tym razem nie układała się za dobrze i przyniosła dwie straty, które mogły dać kontry zespołowi Hibernian. Zszedł z boiska w 79. minucie na rzecz Alfareli. Jego występ był poprawny, ale nie ma porównania do występu w Szkocji. Zmiennik zaprezentował się podobnie
Rafał Augustyniak - 5 (5,06) - Augustyniak w pierwszej połowie był aktywny, oddając dwa mocne strzały z dystansu, które zostały obronione przez bramkarza Hibernian. Dobrze wyglądał, szczególnie w pierwszej połowie, gdy wychodził z akcją holując piłkę pod pole karne. Bywał jednak spóżniony i zapłacił za to żółtą kartką gdy musiał zatrzymać rywala. W środku pola starał się utrzymywać równowagę, ale podobnie jak reszta drużyny, miał problemy w drugiej połowie, gdy Legia straciła kontrolę nad meczem. Zszedł w 67. minucie zmieniony przez Damiana Szymańskiego.
Juergen Elitim - 6 (6,42) - W 93. minucie strzelił gola na wagę dogrywki, wykorzystując dośrodkowanie Vinagre’a. W pierwszej połowie grał stanowczo i skutecznie w zastawianiu się. To po jego odbiorze groźny strzał oddawał Rafał Augustyniak. Poza asekuracyjną grą do obrońców, starał się też posyłać długie podania, jak w 18. minucie gdy na minimalnym spalonym był Nsame. Miał też jednak straty i złe decyzje. To po jego stracie padła bramka na 1:3, ale Kolumbijczykowi trzeba oddać, że od tego momentu biegał do odcięcia tlenu i był jednym z bohaterów tego meczu
Wahan Biczachczjan - 7 (6,51) - Biczachczjan napoczął rywala w 13. minucie, dając Legii prowadzenie. Był aktywny w ofensywie, choć w drugiej połowie zmarnował kilka okazji, m.in. strzelając nad poprzeczką. To był kolejny mecz, w którym Ormianin gdy miał wokól siebie nieco przestrzeni, to potrafił z niej skorzystca. Dwukrotnie doskonale podawał do Nsame, za pierwszym razem jednak Kameruńczyk był na spoalonym, a za drugim nie wykorzystał sytuacji. Biczachczjan zszedł z murawy w 79. minucie.
Bartosz Kapustka - 6 (5,72) - Kapustka starał się kreować grę w ofensywie i był metronomem Legii. Już na początku meczu przejął doskonałe zagranie Kapuadiego i kapitalnym dryblingiem zrobił miejsce by podać do Biczachczjana i zaliczył asystę. W pierwszej połowie parę razy próbował jeszcze uruchomić Nsame swoimi podaniami, ale nieskutecznie. Dobrze wygladał przed przerwą, gdy dostawał piłkę szedł z nią jak taran, wchodził między dwóch rywali i wychodził z tych starć zwyciesko. Po przerwie było jednak gorzej. Zszedł w 67. minucie na rzecz Rajovicia gdy trzeba było gonić wynik.
Jean-Pierre Nsame - 5 (5,87) - Nsame tym razem nie błysnął skutecznością. W pierwszej połowie miał dobrą okazję, ale był na spalonym a poza tym i tak trafił w boczną siatkę. Raz też wyszedł z kontrą i podaniem szukał w polu karnym Wszołka, ale nie zrobił tego dokładnie. W 55. minucie miał doskonałą szansę gdy wyszedł sam na sam z bramkarzem, ale zabrakło precyzji i strzał wylądował na słupku. Nie zdołał przełożyć swojej obecności na boisku na bramki czy asysty, co w jego przypadku w tym sezonie jest dość rzadkie. Zszedł w dogrywce na rzecz Urbańskiego.
Mileta Rajović - 7 (6,9) - Rajović wszedł na boisko w 67. minucie i okazał się kluczową postacią. W 93. minucie skupił na sobie uwagę obrońców, co pozwoliło Elitimowi na oddanie strzału. W dogrywce zdobył piękną bramkę, która zapewniła Legii awans. Jego siła fizyczna i skuteczność w kluczowych momentach były nieocenione. Bardzo dobra zmiana, ważna i cenna bramka. Oby tak dalej.
Damian Szymański - 7 (6,6) - Szymański wszedł na boisko w 67. minucie i wniósł sporo energii do środka pola, ale przede wszystkim zabezpieczył defensywę. Walczył do końca, za co został ukarany żółtą kartką, gdy w 86. minucie nieprzepisowo zatrzymał Boyle’a. W dogrywce zaliczył asystę drugiego stopnia przy golu Rajovicia, zagrywając piłkę do Ziółkowskiego. Był blisko gola po dość ekwilibrystycznym uderzeniu na bramkę Szkotów. Nie zaliczał strat, a jego słowne utarczki z rywalami wytrącały ich z równowagi.
Ilja Szkurin - 4 (3,92) - Szkurin pojawił się na murawie w 90. minucie, ale jego wpływ na grę był ograniczony. W dogrywce zaliczył groźną stratę w 108. minucie, po której Klidje był bliski zdobycia bramki. Grał bliżej pozycji prawego pomocnika. Był wizualnym powiększeniem ofensywnego potencjału po wejściu na boisko i sygnałem do ataku całą drużyną. Ale sam do tych ataków się nie przyłożył.
Migouel Alfarela - 5 (5,21) - Alfarela wszedł w 79. minucie na boisko, ale nie zdołał znacząco wpłynąć na przebieg meczu. W końcówce podstawowego czasu gry przegrał dwa pojedynki siłowe w ataku, ale w dogrywce, gdy trzeba było bronić wyniku, potrafił zagrać krótkie podanie i zastawić się w bocznych strefach. Nie wyróżnił się, jednak niczym szczególnym.
Petar Stojanović - 6 (5,8) - Pojawił się na boisku w 79. minucie i od samego początku niemal gryzł trawę dla drużyny. Biegał ile wlezie korzystając ze świeżych sił, wracał się do każdej akcji rywali i dobrze asekurował obrońców. Przydarzył mu się jeden szkolny błąd, gdy oderwał nogę od ziemi podczas wykonywania wrzutu z autu, co spowolniło grę i Legia musiała wypracować kolejną akcję. Poza tym niezły występ, był wartością dodaną w defensywie.
Wojciech Urbański - 6 (6,67) - Urbański wszedł na boisku na początku dogrywki zmieniając Nsame. Biegał blisko linii bocznych, zaliczając dwa groźne dośrodkowania. Po bramce na 3:3 razem ze Szkurinem starali się grać bezpiecznie by ukraść rywalom trochę czasu. Udało mu się także „wywalczyć” żółtą kartkę dla Bowiego, który faulował Wojciecha na połowie Legii.
Najlepszym legionistą niedzielnego meczu Czytelnicy i redaktorzy zgodnie wybrali Kacpra Tobiasza.






Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.