Oceny piłkarzy

Oceny piłkarzy Legii za mecz z Hibernian - ważne zwycięstwo i lekki niedosyt

Redaktor Antoni Przykorski

Antoni Przykorski

Źródło: Legia.Net

24.08.2025 11:35

(akt. 24.08.2025 11:39)

W czwartek Legia wygrała na wyjeździe ze szkockim Hibernian w ramach czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy. W pierwszym starciu tego dwumeczu legioniści pokonali rywali 2:1. Redakcja jak zwykle oceniła piłkarzy Legii w skali 1-10, gdzie 1 oznacza sugestię zmiany profesji, 6 to ocena wyjściowa, a 10 występ idealny, gdzie wychodziło wszystko. W identycznej skali legionistów oceniliście Wy. Wasze oceny znajdują się w nawiasach oraz w grafice na dole. Piłkarze grający krócej niż kwadrans podstawowego czasu gry nie byli oceniani. Zapraszamy do lektury.

Gra zespołu 6 (6,51 - średnia ocen zawodników Legii wg Czytelników Legia.Net). - Legia rozegrała solidny mecz, szczególnie w pierwszej połowie, gdy zdobyła dwie bramki i kontrolowała grę po trudnym początku. Początek meczu - pierwsze dziesięć minut były bardzo nerwowe i słąbe. Druga połowa była z kolei na początku była spokojna, ale mieliśmy bardziej nerwową końcówkę. Hibernian, za sprawą Josha Mulligana, zdołał strzelić nawet gola kontaktowego w 87. minucie, co gospodarzom dało nadzieję na awans. W Szkocji "Wojskowi" musieli walczyć o utrzymanie wyniku do samego końca. Kluczowymi postaciami dla Legii w tym meczu byli Kacper Tobiasz, Paweł Wszołek, Bartosz Kapustka i Jean-Pierre Nsame, którzy mieli największy wpływ na grę zespołu. Błędy w defensywie, szczególnie Artura Jędrzejczyka i Jana Ziółkowskiego w pierwszych minutach, mogły kosztować podopiecznych trenera Edwarda Iordanescu więcej, ale ostatecznie drużyna wykazała się charakterem i determinacją, co pozwoliło jej kontrolować większość meczu i do rewanżu w Warszawie to Legia przystąpi w roli faworyta.

Kacper Tobiasz 7 (6,99) - Tobiasz miał kluczowy wpływ na utrzymanie korzystnego wyniku w pierwszych minutach meczu, kiedy Hibernian mocno naciskał. Już w 2. minucie skutecznie interweniował, zatrzymując próbę dryblingu napastnika gospodarzy, a chwilę później wybronił strzał z ostrego kąta po błędzie Jędrzejczyka. Jego spokój w bramce pozwolił Legii przetrwać trudny początek. W 57. minucie obronił mocne dośrodkowanie z bocznej strefy boiska. Z kolei w 86. minucie przy strzale głową Thibault Klidje popisał się świetnym refleksem i odbił piłkę na bok, ratując drużynę. Futbolówka trafiła jednak prosto pod nogi Josha Mulligana, który przy dobitce nie dał golkiperowi żadnych szans. Kacper bardzo szybko i skutecznie starał się wznawiać grę dalekimi wybiciami. Szczególnie dobrze było to widać gdy na boisko wszedł Mileta Rajovic.

Artur Jędrzejczyk 6 (6,9) - Jędza miał trudny początek. Już w 2. minucie dał się wyprzedzić, co doprowadziło do groźnej sytuacji pod bramką Legii. Jego gra w defensywie była niepewna, szczególnie w pierwszych minutach, gdy gospodarze stosowali wysoki pressing. Z czasem lepiej radził sobie w duecie z Kapuadim, i momentami nadrabiał krycie za Steve’a. Bardzo dobrze wpisał się z czasem w styl jaki narzucili gospodarze. Grał ciało w ciało, ostro i konkretnie, ale bez przewinień. Dawał też dużo w powietrzu i wziął na siebie granie długich piłek do ataku. Niestety nie radził sobie z trzymaniem linii gdy takowe piłki posyłali rywale, miał sporu odbiorów i najwięcej przechwytów.

Jan Ziółkowski 6 (6,58) - Młody defensor, ustawiony nietypowo z prawej strony trójosobowego bloku obronnego, miał chwile niepewności. Zwłaszcza w początkowej fazie meczu, gdy popełnił faul w środku pola. Przez cały mecz grał na granicy faulu, za co otrzymał napomnienie od sędziego w 75. minucie. Jednak w kluczowych momentach, jak przy powstrzymywaniu ataku Kierona Bowie, pokazał odwagę i skuteczność swoich wślizgów. Z czasem dostosował się do tempa meczu, przyczyniając się do stabilizacji obrony. Jego występ był solidny, choć brakowało trochę większej odwagi w zagrywaniu długich piłek. W tym meczu Ziółkowski wyraźnie skupił się na grze blisko bocznej linii z Pawłem Wszołkiem.

Steve Kapuadi 6 (6,22) - Na początku spotkania skutecznie zablokował zagranie Kierona Bowie, zapobiegając groźnej akcji. Jego gra w pojedynkach była solidna, a spokój w wyprowadzeniu piłki pomógł Legii w trudnych momentach, chociaż również potrzebował kilku minut na uspokojenie emocji i złapanie rytmu. W pierwszej połowie miał jeden błąd, przy linii bocznej wyprzedził go z łątwością Chris Cadden i po chwili akcja skończyłą się strzałem w boczną siatkę. Można mieć lekkie pretensje do zachowania przy straconej bramce. Spóźnił się z interwencją, pozwalając niższemu od siebie Thibaultowi Klidje wyprzedzić się i wyskoczyć wyżej, po czym rywal oddał strzał z bliskiej odległości. Zaczął solidnie ale końcówkę miał bardzo niepewną i nerwową. 

Ruben Vinagre  5 (5,62) - Vinagre grając na lewym wahadle, zaczął lepiej pracować w defensywie. Świetnie wspierał w interwencjach Kapuadiego i asekurował obronę. Jak zwykle aktywny w ataku, ale najwięcej zagrożenia sprawił centrami z rzutów rożnych. Jego współpraca z Biczachczjanem i Kapustką na lewej stronie była poprawna, choć brakowało mu przełomowych momentów, napędzenia ataku i ruszenia z nim. Było parę prób rozegrania akcji na jeden kontakt, jednak w większości przypadków kończyło się to wycofaniem piłki na własną połowę. Vinagre mimo swojej aktywności w ataku nie brał udziału przy żadnym golu. Przy golu wślizgiem udało mu się zablokować pierwszy strzał, ale piłka trafiła pod nogi kolejnego gracza gospodarzy, który posłał piłkę do siatki.

Paweł Wszołek 7 (7,46) - Wszołek strzelił gola na 2:0 w doliczonym czasie pierwszej połowy, wykorzystując asystę Jean-Pierre’a Nsame. Jego gra na prawym skrzydle była świetnym motorem ataków Legii. W 11. minucie brał udział w akcji, która mogła zakończyć się golem, zagrywając piłkę do Kapustki. Jak zwykle aktywny, biegający 90 minut Paweł Wszołek mógł do bramki dołożyć asystę II stopnia, ale w 61. minucie, gdy "Kapi" trafił do siatki, to właśnie przez pozycję spaloną podającego do Juergena Elitima "Wszołiego" bramka nie została uznana. Mógł też asystować przy golu Wahana Biczchczjana, ale Ormianin okradł go z asysty fatalnie pudłując. Jak zwykle solidny, choć grał mniej agresywnie i nie wykonywał tak wielu dośrodkowań, jak w meczu z Larnaką. Pewny punkt zespołu w tym meczu jak i w całym sezonie. 

Juergen Elitim 6 (6,38) - Elitim miał trudny początek, tracąc piłkę na własnej połowie już w 2. minucie, co doprowadziło do groźnej akcji Hibernian. Jego występ był nierówny, ale w środku pola był metronomem Legii. Nie podejmował ryzykownych decyzji w późniejszych fazach meczu, ale to po jego zagraniu w doliczonym czasie pierwszej połowy Nsame dośrodkował piłkę do Wszołka, a ten podwyższył prowadzenie. Mógł mieć asystę przy trafieniu "Kapiego" gdyby ten gol był uznany. Zmieniony w 88. minucie przez debiutującego w Legii Damiana Szymańskiego. Początkowo nie mógł złapać odpowiedniego rytmu gry, ale z czasem się rozkręcał. 

Rafał Augustyniak 6 (6,38) - Augustyniak był ważnym elementem w środku pola, a w 30. minucie oddał potężny strzał, który sprawił problemy bramkarzowi gospodarzy, a po chwili w zamieszaniu w polu karnym znalazł się Bartosz Kapustka i wywalczył rzut karny. W końcu Augustyniak zagrał na przyzwoitym poziomie, bardzo odpowiedzialnie, nie notował strat, skutecznie zastawiał się z piłką i nie ryzykował, gdy trzeba było wycofywał piłkę do obrony, lub bramkarza. W starciach z rywalami grał walecznie i twardo, a przepchnięcie go graniczyło z niemożliwością. Pewny i ważny punkt zespołu, podawał z 92 procentową skutecznością. 

Wahan Biczachczjan 5 (5,96) - Biczachczjan jak cała Legia miał problem ze spokojnym wejściem w mecz. Na początku przydarzyło mu się parę strat, jednak po paru minutach ustabilizował grę na nieco lepszym poziomie. W 9. minucie obrócił się z piłką po podaniu Kapustki i zszedł na lewą nogę, ale jego strzał został zablokowany. Niestety, w drugiej połowie zmarnował stuprocentową sytuację, strzelając wysoko nad poprzeczką z bliskiej odległości. To kolejny mecz, w którym Biczachczjan pokazuje umiejętności w grze z piłką przy nodze, ale także kolejne spotkanie bez bramki. Można go wyróżnić za aktywność i ruchliwość, jednak nie przełożyło się to na realny wpływ na grę. Dodatkowo Biczachczjan zobaczył żółtą kartkę za niepotrzebne zatrzymanie akcji poprzez pociągnięcie rywala za koszulkę, co wyklucza go z udziału w rewanżu.

Bartosz Kapustka 7 (6,17) - Kapustka był jednym z najlepszych zawodników Legii w tym spotkaniu. W pierwszej połowie bardzo dobrze wprowadzał do gry ofensywnej Nsame i Biczachczjana. W 30. minucie jego dobitka została zablokowana ręką, co przyniosło rzut karny. Miał też swój udział w akcji przy drugim trafieniu - on rozegrał piłkę po odbiorze Ziółkowskiego. W 61. minucie strzelił gola, który został anulowany z powodu spalonego. Jego ruchliwość, kreatywność i pressing były kluczowe dla ofensywy Legii. Kapustka miał też najwięcej kontaktów z piłką na połowie rywala i z grona pomocników wyróżniał się także wysokim procentem podań progresywnych. 

Jean-Pierre Nsame 8 (7,91) - Nsame był bohaterem tego meczu. W 35. minucie pewnie wykorzystał rzut karny, dając Legii prowadzenie 1:0. W doliczonym czasie pierwszej połowy asystował przy golu Wszołka na 2:0, posyłając mierzone podanie na dalszy słupek. Jego pressing i walka o piłkę były widoczne, choć w drugiej połowie miał mniej okazji. Pracował do końca na drużynę i mógł mieć jeszcze więcej trafień, ale jego kolejne strzały mijały się z bramką. Mógł lepiej zachować się w 52. minucie, gdy po podaniu Rubena Vinagre zamiast podawać do Pawła Wszołka poszedł w drybling i stracił piłkę. Ale i tak został piłkarzem meczu!

Ryoya Morishita 5 (5,55) - Morishita wszedł w 73. minucie za Biczachczjana. Miał tylko jedną sytuację, gdy jego wyjście na czystą pozycję zablokował Rocky Bushiri. Poza tym grał ze środkiem pola i swoimi podaniami raczej uspokajał sytuację na boisku. Niestety przegrał też parę pojedynków biegowych. Nie była to zła zmiana Japończyka, ale widywaliśmy lepsze mecze w jego wykonaniu. Wchodził w zatłoczone sektory boiska i nie potrafił utrzymać się przy piłce na połowie rywala.

Mileta Rajović, Damian Szymański Petar Stojanovic grali za krótko by ich ocenić.

Najlepszym legionistą niedzielnego meczu Czytelnicy i redaktorzy zgodnie wybrali Jeana Pierra Nsame.

Oceny zawodników

Głosowanie zostało zakończone!

7.91 Jean-Pierre Nsame

7.46 Paweł Wszołek

6.99 Kacper Tobiasz

6.9 Artur Jędrzejczyk

6.58 Jan Ziółkowski

6.38 Rafał Augustyniak

6.38 Juergen Elitim

6.22 Steve Kapuadi

6.17 Bartosz Kapustka

5.96 Wahan Biczachczjan

5.62 Ruben Vinagre

5.55 Ryoya Morishita

Komentarze (4)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.