Oceny piłkarzy

Oceny piłkarzy Legii za mecz z Pogonią – wygrana w trybie ekonomicznym

Redaktor Redakcja Legia.Net

Redakcja Legia.Net

Źródło: Legia.Net

30.09.2025 18:25

(akt. 30.09.2025 18:26)

W niedzielę Legia w kolejnym meczu Ekstraklasy pokonała przy Łazienkowskiej Pogoń 1:0 Redakcja jak zwykle oceniła piłkarzy Legii w skali 1-10, gdzie 1 oznacza sugestię zmiany profesji, 6 to ocena wyjściowa, a 10 występ idealny, gdzie wychodziło wszystko. W identycznej skali legionistów oceniliście Wy. Wasze oceny znajdują się w nawiasach oraz w grafice na dole. Piłkarze grający krócej niż kwadrans podstawowego czasu gry nie byli oceniani. Zapraszamy do lektury.

Gra zespołu 6 (5,97 - średnia ocen zawodników Legii wg Czytelników Legia.Net). Legia bardzo szybko objęła prowadzenie po rzucie karnym, potem miała kilka okazji do podwyższenia wyniku. Goście odpowiedzieli strzałem po rzucie wolnym – jak się okazało jedynym celnym uderzeniem w całym meczu, a potem po początkowych emocjach kibice mogli przejść w stan uśpienia, bo działo się na boisku coraz mniej. W przypadku Legii ten zaprogramowany przez trenera Iordanescu tryb ekonomiczny specjalnie nie dziwi – „Wojskowi” grali w środku tygodnia i za parę dni mają kolejny mecz, zaskakujące jest natomiast, że wypoczęci „Portowcy” nie rzucili się do odrabiania strat i najczęściej snuli się po boisku, zamiast atakować. Z pewnością to znikome zagrożenie ze strony gości pod bramką Legii wzięło się też i z odpowiedzialnej gry w defensywie gospodarzy, wzajemnej asekuracji, zminimalizowaniu głupich strat na własnej połowie oraz dobrej obrony przy stałych fragmentach gry, a zwłaszcza te dwa ostatnie elementy piłkarskiego rzemiosła były zmorą legionistów w ostatnich latach. Legia mogła wygrać wyżej, miała dobre okazje głównie po przechwytach i stałych fragmentach gry, ale dobrze bronił Cocojaru. Mało natomiast okazji mieli legioniści z gry, atak pozycyjny był budowany mozolnie i cierpliwie, ale rzadko kiedy z dobrym końcowym efektem. Można narzekać, że mecz był nudny i toczony w wolnym tempie (oba zespoły przebiegły ledwie po 110 km), ale też można się cieszyć z trzech punktów (przypomnijmy, że Legia nie wygrała u siebie meczu ligowego z Pogonią od czterech lat), dobrej gry obronnej (jeden tylko celny strzał gości), także sześciu celnych strzałów na bramkę Pogoni. Jedni będą twierdzić, że najważniejszy jest styl, a w tym przypadku jego brak, drudzy, że w piłce nożnej gra się wyłącznie o punkty, a my dodatkowo zauważymy, że cały zespół zagrał równo, żaden piłkarz nie odstawał na minus, choć też i niełatwo znaleźć kogoś, kto się szczególnie wyróżnił. Najsolidniej zagrali obrońcy, ale i do pozostałych zawodników trudno mieć jakiekolwiek pretensje, noty indywidualne za niedzielne spotkanie będą u wszystkich legionistów dość zbliżone.

Kacper Tobiasz 6 (6,16 - ocena Czytelników). Bezrobotny. Jeden tylko dość prosty do obrony strzał po rzucie wolnym, nawet dośrodkowań żadnych łapać nie musiał. Podobnie było z wyjściami przed pole karne, bo nawet gdy piłka szła za linię obrony, to sędzia odgwizdywał spalonego po dobrze ustawionej przez obrońców linii. Nogami Tobiasz grał bez zarzutu, nie ryzykował, często musiał grać długie podania, bo budowanie akcji od obrony szło legionistom w niedzielę opornie. Wyjątkowo wręcz spokojne popołudnie bramkarza Legii.

Paweł Wszołek 7 (5,79). Bardzo dobra gra w defensywie, był praktycznie nie do przejścia. Nie radził sobie z nim kompletnie Grosicki i przeniósł się na drugą stroną. Z Juwarą Wszołek miał więcej problemów, ale też zwinnego i szybkiego Gambijczyka potrafił zneutralizować. Podobało nam się przede wszystkim bliskie krycie przeciwników, którzy z dość silnym Wszołkiem po prostu nie umieli sobie poradzić. Takie mocne krycie do końca bardzo się przydało na początku meczu, gdy Wszołek uniemożliwił Molnarowi przyjęcie piłki w polu karnym. Do ofensywy włączał się dość rzadko, boczni obrońcy w ostatnich meczach Legii wyraźnie mieli przywiązywać wagę przede wszystkim do bronienia przeciw szybkim skrzydłowym najmocniejszych teoretycznie drużyn Ekstraklasy. Nie przeszkodziło mu to być bliskim asysty, po jego wygranym powietrznym starciu w polu karnym w pierwszej połowie doskonałą okazję miał Weisshaupt. Dośrodkowań miał mało, zapamiętaliśmy jedno nieudane, Wszołek wywalczył też jeden rzut rożny. Naprawdę dobry występ prawego obrońcy Legii, miał duży wkład w niemoc Pogoni pod bramką Tobiasza, bo goście jak zwykle najczęściej próbowali atakować skrzydłami, a boczni obrońcy Legii im na to nie pozwalali.

Kamil Piątkowski 7 (6,45). Znów błysnął dobrą grą w obronie, nieprzypadkowo Piątkowski szybko wskoczył do pierwszej jedenastki i od początku zbiera wysokie oceny. Poza faulem przed polem karnym, który skończył się żółtą kartką w grze defensywnej nie mamy mu nic do zarzucenia. Trochę gorzej było w operowaniu piłką – sporo niedokładnych długich podań i jedna strata przed własnym polu karnym nie pozwalają ocenić jego występu wyżej niż dobrze. Miał szansę na gola na początku meczu, jego strzał obronił jednak Cocojaru. Kolejny dobry występ Piątkowskiego, niestety wskutek kontuzji musiał tuż po przerwie opuścić boisko. Co gorsza, w dwóch kolejnych meczach też nie zagra, a przecież w minionym miesiącu był zdecydowanie najlepszy spośród wszystkich legionistów. W niedzielę jednak mimo kolejnego dobrego występu Piątkowskiego paru piłkarzy zagrało od niego lepiej.

Steve Kapuadi 7 (5,96). Jedyny błąd pod własnym polem karnym miał miejsce na początku meczu – najpierw piłkę stracił, chwilę potem się wywrócił i Pogoń miała niezłą okazję na gola. Nic więcej złego o grze w obronie reprezentanta Kongo powiedzieć nie można, grał pewnie, czysto i skutecznie. W grze w powietrzu nie miał przeciwników. Zastrzeżenia można mieć do dokładności przy długich podaniach, ale też na początku meczu po jednym z takich podań Legia miała dobrą okazję na drugiego gola. Solidny mecz Kapuadiego, jeden z lepszych w tym sezonie. Cała obrona zresztą w niedzielę zasłużyła na pochwały.

Arkadiusz Reca 7 (6,43).Bardzo dobra gra w defensywie w pierwszej połowie, na początku drugiej raz zabrakło doskoku do przeciwnika i piłkarz gości oddał niecelny strzał, poza tym jednak też nie ma się do czego przyczepić. Tak jak Grosicki nie radził sobie z Wszołkiem, tak i z Recą zupełnie mu nie szło, blisko stukrotny reprezentant Polski przegrywał z piętnastokrotnym reprezentantem praktycznie wszystkie pojedynki. Reca do ofensywy włączał się nieco częściej niż Wszołek, dwa razy nieźle dośrodkował, oddał niecelny strzał po indywidualnym rajdzie i wywalczył jeden rzut rożny. Nieco słabiej grał tylko w końcówce meczu. Kolejny solidny występ, w ogóle wygląda na to, że rzeczywiście w grze obronnej całej Legii coś zmieniło się ostatnio na plus, ale dnia przed zachodem słońca chwalić nie będziemy.

Noah Weisshaupt 7 (6,52). W pierwszych swoich występach Niemiec nie zrobił na nas specjalnego wrażenia, ale w meczu z Pogonią pokazał, że opowieści o dużych umiejętnościach Weisshaupta nie były przesadzone. Wywalczył rzut karny, który na gola zamienił Rajović, wywalczył też rzut rożny przed polem karnym, a faulujący go Huja dostał za to żółtą kartkę, do tego Niemiec oddał dwa strzały w tym jeden celny, z trudem wybroniony przez Cocojaru. Pierwsza połowa była bardzo dobra, druga jednak zdecydowanie słabsza, sporo było niedokładnych dośrodkowań i strat, a z pozytywów zapamiętaliśmy tylko jeden udany powrót do obrony. Ocena występu w sumie dobra, był na pewno najlepszym piłkarzem w nie najlepszej jednak w niedzielę ofensywie.

Damian Szymański 5 (6,10). Dobre pierwsze pół godziny, w których przejmował piłkę w środku pola, wyprowadzał ją, a nawet oddał celny, choć lekki strzał. Potem jednak było zdecydowanie gorzej. Zadziwiająco dużo miał przede wszystkim strat, w tym jedną przed własnym polem karnym, miewał też problemy z dobrym ustawianiem się względem rywali we własnym polu karnym. W drugiej połowie było nieco lepiej, ale tylko jeśli chodzi o grę w destrukcji, do dobrego wyprowadzania piłki z początku meczu już nie wrócił, Legia coraz częściej grała od obrony i bramkarza długimi podaniami. W samej końcówce meczu zmarnował stuprocentową sytuację, ostatecznie i tak był spalony, ale i tak żadnemu piłkarzowi nie wypada tak straszliwie pudłować. Mocno przeciętny tym razem występ Szymańskiego, najsłabszego tym razem z trójki środkowych pomocników, nie należy się też zresztą spodziewać, że w każdym meczu będzie on wiodącą postacią w linii pomocy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jakie zadania ma „szóstka” u trenera Iordanescu.

Bartosz Kapustka 6 (5,13). Najlepiej broniący z trójki środkowych pomocników, najwięcej piłek przejętych, w pomeczowych opiniach fachowców podkreślano istotną rolę Kapustki w zneutralizowaniu gry ofensywnej Pogoni. Naszym Czytelnikom nie po raz pierwszy gra kapitana Legii nie przypadła do gustu, natomiast my raczej byśmy opinie fachowców z kanałów sportowych poparli. Dobrze grał zwłaszcza przed przerwą, gdy wielokrotnie przejmował piłkę w środku pola, wyprowadzał ją i prawie nie miał strat. Po zmianie stron podawał dużo mniej dokładnie, a końcówkę miał już zdecydowanie słabszą i naszym zdaniem powinien go trener w końcowej fazie meczu zmienić. Podobnie jak u Elitima zdecydowanie więcej dawał Kapustka w defensywie niż przy stwarzaniu sytuacji podbramkowych, być może u trenera Iordanescu będziemy musieli się przyzwyczajać do zdecydowanie mniej ofensywnych „ósemek” niż u poprzednich szkoleniowców. Gdyby Kapustka zagrał cały mecz tak, jak pierwszą połowę, a do tego wykorzystał bardzo dobrą okazję na gola z początku meczu, dostałby na pewno wyższą ocenę, a tak obie „ósemki” należy ocenić podobnie, czyli raczej średnio.

Juergen Elitim 6 (6,22). Najczęściej faulowany piłkarz Legii, dwóch piłkarzy gości dostało po przewinieniach na Elitimie żółte kartki. Pochwalić go trzeba przede wszystkim za odważne wyprzedzenia przy stykowych piłkach w środku pola, narażających jego zdrowie oraz zbieranie piłek w środku pola. Zdecydowanie lepszą miał drugą połowę niż pierwszą, w której poza wywalczeniem rzutu wolnego i dobrym dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry wiele nie pokazał. Wrzutki z rzutów rożnych i wolnych oprócz przejmowania piłek w środku pola były najlepszymi elementami gry Kolumbijczyka, zastrzeżenia mamy natomiast do rozgrywania piłki. Brakowało podań do przodu, a próby prostopadłych zagrań lub wrzutek z gry były zwykle bardzo niedokładne. Dobry mecz w destrukcji, gra do przodu zdecydowanie gorsza ocena końcowa przeciętna.

Ermal Krasniqi 6 (5,14). Duża aktywność w pierwszej połowie, zwłaszcza w pierwszej fazie spotkania, blisko był asysty, ale strzał Piątkowskiego obronił Cocojaru. Sporo piłek zebrał na połowie Pogoni, raz dobrze interweniował też we własnym polu karnym, do tego oddał dwa niecelne strzały. Występ przeciętny, ale warto zauważyć, że po wymianie skrzydłowych Legia miała sytuacji podbramkowych znacznie mniej. Przypadku w tym nie było, bo i Krasniqi i Weisshaupt zagrali w niedzielę lepiej od swoich zmienników.

Mileta Rajović 6 (6,24). Wygrywanie pojedynków z obrońcami na plecach tyłem do bramki i zgrywanie piłek do kolegów, nawet lecących wysoko ma Duńczyk opanowane bardzo dobrze. Przydaje się to z pewnością przy budowaniu akcji, daje też szanse kolegom na oddanie strzału. Po takim właśnie odegraniu Rajovicia do Weisshaupta Niemiec wszedł w drybling i wywalczył rzut karny. A do karnego podszedł właśnie Rajović i go wykorzystał, był to, jak się okazało, jedyny gol w całym meczu. Rajović wywalczył też dwa rzuty rożne, oddał w drugiej połowie celny strzał obroniony przez Cocojaru, wcześniej też uderzał niecelnie. Próby dłuższego prowadzenia piłki kończyły się zazwyczaj stratami, Duńczyk do dryblerów się nie zalicza, więc najczęściej grał na jeden lub dwa kontakty tyłem do bramki. Brakowało nam nieco strzałów z jego strony, rzadko dochodził do pozycji strzeleckich w polu karnym. Gol i całkiem niezły w sumie mecz Rajovicia.

Radovan Pankov 7 (6,37). Długo nie grał, ale w ogóle nie było po nim tego widać. Znakomite ustawianie się, bardzo solidna gra w obronie i skuteczność w powietrznych pojedynkach mogły imponować. Do tego blisko był zdobycia gola po rucie rożnym, ale Cocojaru obronił jego uderzenie głową. Brakło nam tylko dokładności przy kilku podaniach. Dobra zmiana, był najlepszy z całej trójki środkowych obrońców, która grała w niedzielę. Jeden z kandydatów do miana najlepszego legionisty meczu.

Kacper Chodyna 6 (5,10). Dawno nie grał i wszedł na boisko ze sporą werwą. Był zdecydowanie aktywniejszy od Urbańskiego, dobrze utrzymywał się przy piłce, mocno też pracował nad przejmowaniem piłki i przyniosło to efekt – po przechwycie Chodyny i dokładnym podaniu bardzo dobrą okazję miał Rajović, a skreślony już przez niektórych były piłkarz Zagłębia bliski był asysty. Idealnie dograł też w pole karne Szymańskiemu, ale wcześniej był jednak na minimalnym spalonym. Choć nie zagrał tak dobrze jak Weisshaupt, to była to całkiem niezła zmiana, której chyba nie do końca się spodziewaliśmy.

Kacper Urbański 5 (6,18). Jedno wejście w pole karne zakończone dograniem i jeden wywalczony rzut wolny, to trochę mało, jak na pół godziny gry. Chodyna grał tyle samo, co Urbański, a jednak był dużo od niego aktywniejszy i bardziej produktywny, zarówno w ofensywie, jak i przy walce o odzyskanie piłki. W meczu z Jagiellonią dał dobrą zmianę, w niedzielę jednak nie wniósł wiele do gry i zaprezentował się mocno przeciętnie.

Rafał Augustyniak grał zbyt krótko, by go oceniać.

Najlepszym legionistą niedzielnego meczu Czytelnicy wybrali Noaha Weisshaupta, który wywalczył zwycięską "jedenastkę". Według redaktorów Legia wygrała ten mecz przede wszystkim defensywą i spośród obrońców za najlepszego redakcja uznała ponownie Arkadiusza Recę.

Oceny zawodników

Głosowanie zostało zakończone!

6.52 Noah Weisshaupt

6.45 Kamil Piątkowski

6.43 Arkadiusz Reca

6.37 Radovan Pankov

6.24 Mileta Rajović

6.22 Juergen Elitim

6.18 Kacper Urbański

6.16 Kacper Tobiasz

6.1 Damian Szymański

5.96 Steve Kapuadi

5.79 Paweł Wszołek

5.14 Ermal Krasniqi

5.13 Bartosz Kapustka

5.1 Kacper Chodyna

Komentarze (14)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.