Legia Warszawa - Wisła Płock 2:1
fot. Marcin Szymczyk

Podsumowanie zimowego okienka transferowego

Redaktor Marcin Szymczyk

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

26.02.2026 11:30

(akt. 27.02.2026 12:34)

Za nami zimowe okno transferowe - w Legii było dość ubogie. Po letnim rozpasaniu, dziesięciu transferach do klubu i dziewięciu z klubu, przyszedł czas spokoju, oszczędności i stabilizacji. Z kadry pierwszego zespołu odeszło czterech piłkarzy w tym jeden, który regularnie pojawiał się na boisku, a do drużyny dołączyło dwóch zawodników.

Odeszli:

Noah Weisshaupt - Warszawski klub zdecydował się na opcję skrócenia wypożyczenia 23-letniego niemieckiego skrzydłowego. Dołączył do Legii w lipcu ubiegłego roku, z S.C. Freiburg z opcją wykupu za 3 mln euro. Przy Łazienkowskiej rozegrał łącznie 10 spotkań (7 w PKO Bank Polski Ekstraklasie, 3 w fazie ligowej Ligi Konferencji UEFA) i wywalczył rzut karny w starciu z Pogonią Szczecin w lidze. Grał mało, nie zaaklimatyzował się w Warszawie, nie pokazał niczego co wskazywałoby na to, że jest piłkarzem, w którego warto dalej inwestować. 

Marco Burch - Został zawodnikiem Legii w lipcu 2023 roku, przechodząc do Warszawy z FC Luzern za 650 tys, euro, jednak nigdy nie stał się kluczową postacią w ekipie "Wojskowych". Gdy dostawał szanse, popełniał błędy - często bardzo kosztowne. Został więc wypożyczony do Radomiaka Radom. Na kolejne półrocze wrócił do Legii, jednak nie otrzymywał wielu szans na grę.  W styczniu szwajcarski obrońca rozwiązał z Legią kontrakt za porozumieniem stron i podpisał umowę z Servette FC do 2028 roku. W sumie w barwach Legii wystąpił w 16 meczach, był 3 razy karany żółtymi kartkami i 1 czerwoną. 

Marcel Mendes - Dudziński - Trafił do Legii w marcu 2024 roku - podpisał 3-letni kontrakt przechodząc ze szkółki Benfiki Lizbona za 50 tys. euro. Miał być szykowany do roli pierwszego bramkarza, ale nie pokazał swojego potencjału ani w rezerwach, ani na treningach pierwszego zespołu. Zasłynął z robienia dobrej atmosfery w szatni, ale sportowo przegrywał kolejne rywalizacje. W połowie stycznia 2026 roku został wypożyczony do Świtu Skolwin. W Legii uzbierał 10 występów w trzecioligowych rezerwach, 1 był karany czerwoną kartką. 

Marcel Mendes-Dudziński Finał Pucharu Polski: Pogoń Szczecin - Legia Warszawa 3:4

Steve Kapuadi - Trafił do Legii w sierpniu 2023 roku z Wisły Płock za 350 tys. euro. Szybko zaczął pojawiać się w pierwszym składzie, cieszył się zaufaniem kolejnych trenerów. Jest lewonożny, co często pozwalało mu wygrywać rywalizacje o miejsce w składzie z kolegami. Silny, dobrze wyprowadzający piłkę z własnej strefy obronnej, ale też mający chwile dekoncentracji. Zdobył z Legią Puchar Polski i Superpuchar Polski w 2025 roku oraz trzykrotnie występował w Lidze Konferencji UEFA. W ubiegłym sezonie dotarł z drużyną do ćwierćfinału tych rozgrywek, zdobywając bramki z przyszłymi finalistami, Betisem i Chelsea. Zagrał w 108 spotkaniach, strzelił 6 goli, 23 razy był napominany żółtymi kartkami. Od dawna pewnego czasu naciskał na transfer. Na koniec okienka transferowego miał trafić do Włoch, ale Torino i Cremonese w ostatniej chwili się wycofały. Piłkarz był niezadowolony od kilku miesięcy, chciał odejść. Ostatecznie przeniósł się do Widzewa Łódź za 3 mln euro. 

Steve Kapuadi Puszcza Niepołomice - Legia Warszawa 2:2

Przyszli

Otto Hindrich - Podpisał umowę 14 stycznia 2026 roku, wcześniej był podstawowym bramkarzem CFR Cluj. Kosztował około 600 tys. euro. Ma dobre warunki fizyczne i świetną szybkość reakcji. Dobrze broni na linii, nieco gorzej gra nogami. Podczas obozu przegrał rywalizację i zaczął rundę wiosenną jako numer dwa, ale wobec kilku błędów Kacpra Tobiasza zadebiutował w spotkaniu z Wisła Płock i spisał się bardzo solidnie. 

Legia Warszawa - Wisła Płock 2:1

Rafał Adamski - Związał się z Legia Warszawa 11 lutego. Po tygodniu pracy z zespołem wyszedł w pierwszym składzie Legii Warszawa. A przecież rok wcześniej nie poradził sobie w Warcie Poznań, wrócił na chwilę do Zagłębia Lubin, szukał klubu, poszedł do Pogoni Grodzisk Mazowiecki. Ten klub nie chciał z nim podpisać umowy dłuższej niż rok, uważał to za zbyt duże ryzyko. Tymczasem Adamski strzelał gola za golem, asystował i był kluczowym graczem drużyny Piotra Stokowca. Zimą interesowało się nim wiele klubów, ostatecznie prezes Pogoni dogadał się z Legią - miał kosztować 100 tys. zł. Zarząd Pogoni jednak stwierdził, że to za mało, prezes więc na ostatniej prostej podniósł stawkę. To spowodowało, że przy Łazienkowskiej zawrzało, podważony został nawet sens partnerskiej współpracy - Legia wypożycza tam piłkarzy, opłaca część sztabu szkoleniowego, użycza boisk do treningów - negocjacje były burzliwe, ostatecznie Legia zapłaciła około 150 tys. zł i piłkarz został graczem Legii. Do Katowic Adamski pojechał niemal z marszu, głównie po to by integrować się z zespołem. Na Wisłę Płock wyszedł już w pierwszym składzie. I pięknie przedstawił się wszystkim kibicom - strzelił gola dającego prowadzenie - znalazł się tam, gdzie powinien być rasowy napastnik i sytuację wykorzystał.

Zarobiono 3 miliony euro
Wydano 640 tys. euro

Komentarze (322)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.