
Porażka Legia Ladies ze Ślęzą przy Łazienkowskiej
24.05.2026 23:52
(akt. 31.05.2026 14:49)
Po raz trzeci w historii piłkarki Legia Ladies rozegrały mecz ligowy na głównym stadionie Legii przy ul. Łazienkowskiej. W meczu, który był punktem kulminacyjnym Święta Łazienkowskiej, spotkały się z drugą w tabeli Ślęzą Wrocław. Legionistki już zapewniły sobie awans do Ekstraligi dwie kolejki temu, a Wrocławianki nadal jeszcze potrzebowały ostatnich punktów, żeby przypieczętować awans. Kibice mogli zobaczyć spotkanie dwóch najlepszych drużyn I ligi w tym sezonie.
Jeszcze na godzinę przed meczem nad centrum Warszawy przeszła burza i ogromna ulewa, ale w momencie rozpoczęcia meczu już ponownie zaświeciło słońce i spotkanie było poprzedzone uroczystą oprawą jaką znamy znamy z meczów Ekstraklasy i zaczęło się w idealnych warunkach do gry. Początek spotkania to dość chaotyczna gra z obu stron, tak jakby atmosfera wielkiego święta z okazji gry na głównym stadionie przytłoczyła piłkarki. Przy czym bardziej zestresowane i niepewne wydawały się legionistki. Owszem optycznie częściej posiadały piłkę i próbowały akcji ofensywnych, ale to Ślęza wydawała się pewniejsza. Skutecznie presowała, przecinała ataki Legii i przejmowała większość „drugich piłek”. Legia Ladies starały się jak najszybciej podawać piłki na skrzydła, do Alicji Materek i Kornelii Grosickiej, albo na środek ataku do Natalii Nestorowicz. Jednak większość z tych podań była niecelna lub stawała się łupem gości.
Mimo tej nieskutecznej gry, to Legia wyszła na prowadzenie w 16 minucie. Aleksandra Sudyk, miała trochę wolnego miejsca na połowie Ślęzy i zdecydowała się na silny strzał z około 25 metrów, a piłka wpadła pod poprzeczkę bramki bronionej przez Biankę Raduj.
Wydawało się, że ten gol odblokuje legionistki. Było trochę płynniejszej i dokładniejszej gry, ale dużej zmiany nie było widać. W 21 minucie Materek dostała idealne podanie na prawe skrzydło, wygrała pojedynek biegowy z obrończynią Ślęzy i w sytuacji sam na sam trafiła w słupek. Odbitą piłkę miała jeszcze na nodze Marta Kazanecka, ale jej dobitka była niecelna. I kiedy się wydawało, że będziemy świadkami kolejnych dobrych akcji Legii, padło wyrównanie dla gości. Strata w środku pola, tym razem dużo wolnego miejsca miała Oliwia Szewczyk i podobnie jak wcześniej Sudyk dalekim strzałem spoza pola karnego pokonała Sandrę Urbańczyk.
Do końca pierwszej połowy mieliśmy typowy mecz walki, gra głównie w środku boiska, bez okazji bramkowych. Dopiero w doliczonym czasie gry Legia miała dobrą szansę na gola, spore zamieszanie w polu karnym, dwa strzały z bliskiej odległości Sudyk i Materek, ale Raduj z pomocą obrony wyszła z opresji obronną ręką.
Druga połowa w zasadzie nie przyniosła zmiany w grze. Niby przewaga Legii, ale bez większego zagrożenia dla bramki Raduj, a Wrocławianki były coraz pewniejsze i widać było, że grają bardzo bezpiecznie i rozważnie w obronie, nastawiając się na szybkie ataki. W 53. minucie mieliśmy dwie najlepsze okazje legionistek. Najpierw po kontrze sam na sam wyszła Grosicka, ale jej strzał trafił w bramkarkę, a chwilę później strzał Kazaneckiej z linii pola karnego trafia w poprzeczkę.
Za to Wrocławianki w 59. minucie wykorzystały stratę Legii i po kontrze Marianna Litwiniec zmuszona była faulować szarżującą Szewczyk. Rzut karny został pewnie wykorzystany przez Katarzynę Watral i Ślęza wyszła na prowadzenie. Legionistki rzuciły się do ataków, żeby odwrócić wynik, ale jak wcześniej akcje były dość chaotyczne i bez większego zagrożenia dla gości. Najlepszą okazję miała Amelia Przybylska w 78. minucie, ale jak w całym meczu Raduj pewnie broniła. Za to akcje Ślęzy sprawiały naszej obronie więcej kłopotu. Blisko podwyższenia były już w 73 minucie, kiedy cudem Wiktoria Nowak uniknęła straty bramki. Za to w 85. minucie po kolejnej kontrze, Magdalena Piosna trafiła na 3:1 i przypieczętowała w pełni zasłużone zwycięstwo Ślęzy.
Dzięki temu Wrocławianki zrewanżowały się za porażkę 0:2 we Wrocławiu w rundzie jesiennej, a jednocześnie zagwarantowały sobie awans do Ekstraligi.
Mimo porażki Legia Ladies nadal prowadzą w tabeli i mają 5 punktów przewagi nad Ślęzą, która ma z kolei 10 punktów przewagi nad trzecią Polonią i 11 nad czwartym Medykiem. Stąd znamy już obie drużyny, które zagrają w następnym sezonie w Ekstralidze. Poznaliśmy też już pierwszego spadkowicza. Będąca w bardzo trudnej sytuacji drużyna KKP Warszawa przegrała dzisiaj 2:8 z Czarnymi II Sosnowiec i już nie ma szans na utrzymanie. Kolejnego spadkowicza poznamy z pary KKP Bydgoszcz, Juna-Trans Stare Oborzyska.
Następny mecz Legia Ladies rozegrają w niedzielę 31 maja w Środzie Wielkopolskiej z Polonią, a w meczu ostatniej kolejki sezonu zmierzą się 10 czerwca w LTC z Medykiem Konin.
Legia Ladies – Ślęza Wrocław 1:3 (1:1)
Bramki: Sudyk (16’) – Szewczyk (29’), Watral (61’ k.), Piosna (85’)
Skład Legii: Urbańczyk (46’ Nowak) – Drożyńska, Litwiniec (72’ Kośmińska), Bużan, Rzeszotek (46’ Kurzelowska), Dubiel, Sudyk, Kazanecka, Materek, Grosicka (63’ Skowrońska), Nestorowicz (67’ Przybylska)
Dominika Grabowska nową piłkarką Legia Ladies
W przerwie meczu Legia Ladies przedstawiły swój pierwszy transfer przed nowym sezonem. Do zespołu dołączy 90-krotna reprezentantka Polski Dominika Grabowska. Zaczynająca karierę w Zniczu Pruszków i MUKS Praga Grabowska trafia do Legii z Bundesligi, gdzie w ostatnim sezonie występowała w TSG Hoffenheim, a wcześniej przez cztery sezony reprezentowała francuskie FC Fleury. Z pewnością mająca duże doświadczenie w seniorskiej piłce zawodniczka będzie wzmocnieniem naszej drużyny w kolejnym sezonie w Ekstralidze.


Wychowanek Benfiki kandydatem do wzmocnienia obrony Pogoni

Tottenham blisko transferu Savinho. Brazylijczyk uzgodnił warunki...

Inter Mediolan rozważa transfer Oumara Soleta z Udinese Calcio

Alexander Sorloth uzgodnił warunki z Juventusem – hitowy transfer...

Bayern Monachium rusza po obrońcę Benfiki. Tomas Araujo na celowniku...


Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.