
Porażka w karnych z HydroTruckiem kończy pucharową przygodę Legia Ladies II
16.11.2025 19:42
(akt. 16.11.2025 22:03)
Legia Ladies II liderki Grupy I III ligi i zwyciężczynie Mazowieckiego Pucharu Polski Kobiet mierzyły się dzisiaj w 1/16 Pucharu Polski z pierwszoligowym HydroTruckiem Czwórką Radom. Mimo różnicy dwóch poziomów rozgrywkowych byliśmy świadkami wyrównanego i zaciętego widowiska, które rozstrzygnąć musiały rzuty karne. Po 90 minutach było 1:1, po dogrywce 2:2, a w karnych radomianki wygrały 4:2.
Legionistki podobnie jak w poprzedniej rundzie w meczu z Loczkami Wyszków, podeszły do meczu bez specjalnego respektu do rywalek. Na boisku nie było widać tego że gra trzecio- z pierwszoligowcem i to Legia przez pierwszy fragment meczu przeważała. Dobra gra w środku pola i uważna w obronie powodowała, że większość akcji widzieliśmy na połowie gości. Niestety nie przekładało się to na skuteczne sytuacje bramkowe, Czwórka umiejętnie się broniła i nie dopuszczała do strzałów na bramkę Klaudii Wesołowskiej. Najlepszą okazję w tym okresie w 15 minucie miała Julia Grodzka, po szybkiej akcji Aleksandry Tokaj prawym skrzydłem. Jej strzał jednak zablokowała stoperka gości i skończyło się tylko na rzucie rożnym.
Czwórka wyśmienitą okazje miała w 26 minucie. Najpierw fatalny błąd legionistek przy wyprowadzaniu piłki z własnego pola bramkowego i strata, ale napastniczka gości była tak zaskoczona, że nie trafiła czysto w piłkę i gola nie było, ale przy kolejnej próbie wyjścia z własnego pola karnego nasza piłkarka fauluje radomiankę tuż za polem karnym. Na szczęście dla Legii strzał Hanny Majewskiej z rzutu wolnego trafia w poprzeczkę. Od tego momentu zaznaczyła się przewaga HydroTrucku, ale do końca pierwszej połowy bezbramkowy wynik nie uległ zmianie.
Początek drugich 45 minut ponownie dla Legia Ladies. Już w 48 minucie mogło być 1:0. Aleksandra Dziemidowicz wyszła sam na sam z Wesołowską, minęła bramkarkę i z ostrego kąta strzeliła w kierunku bramki, ale wracająca obrończyni zdołała wślizgiem zmienić lot piłki, która trafiła w słupek. Napór legionistek jednak nie malał. Mieliśmy serię kilku rzutów rożnych i po jednym z nich w 54 minucie Aleksandra Rzeszotek strzałem z woleja z około 10 metrów otwiera wynik spotkania.
Podobnie jak w pierwszej połowie po około 25 minutach drugiej połowy do głosu dochodzą radomianki. Grały szybciej, składniej, a legionistki bardzo nerwowo, popełniały sporo błędów we własnej strefie obronnej, dużo niecelnych podań i miały problemy z wyjściem z własnej połowy. Ta przewaga Czwórki doprowadziła do wyrównania w 75 minucie. Wprowadzona po przerwie Maja Wypych po krótko wykonanym rzucie rożnym nieatakowana podbiegła w okolice narożnika pola karnego i silnym strzałem w długi róg pokonała Maję Sosnowską.
Do końca regulaminowego czasu gry nadal lekka przewaga gości, ale legionistki też miały swoje okazje. Jednak mimo przedłużenia meczu o pięć minut żadnej ze stron nie udało się zdobyć bramki i czekała nas dogrywka.
Dogrywka, mimo że obie drużyny były mocno zmęczone, toczyła się już przy przewadze Czwórki. Legia Ladies bardziej nastawiały się na uważną obronę i szybkie kontrataki. I po jednej z takich akcji ponownie objęły prowadzenie w 99 minucie. Akcja w środku pola Mai Filipczak, podanie na prawe skrzydło do niepilnowanej Barbary Staszewskiej i ta trafia do siatki przy krótkim słupku obok interweniującej Wesołowskiej.
Jednak podobnie jak w pierwszych 90 minutach, goście doprowadzają do wyrównania. Po rzucie rożnym w 114 minucie najlepiej odnalazła się Lidia Zakrzewska, która główką zdobywa drugą bramkę. Ostatnie kilka minut to akcje z obu stron, żeby rozstrzygnąć spotkanie jeszcze w dogrywce. Dosłownie w ostatniej akcji meczu legionistki miały wyborną okazję na zamknięcie meczu. Tokaj po pressingu na połowie gości wywalczyła piłkę i pognała w kierunku bramki Czwórki. Nie podała do nadbiegających i lepiej ustawionych koleżanek, a sama na granicy pola karnego wzięta została w kleszcze przez dwie obrończynię zanim oddała strzał. Nasze dziewczyny domagały się karnego, ale sędzia nie dopatrzyła się przewinienia i zakończyła mecz.
Rzuty karne lepiej wykonywały piłkarki HydroTrucku, które jeszcze w drugiej połowie dogrywki zmieniły bramkarkę. Wesołowską zastąpiła Oliwia Petelicka, która ma na koncie sporo obronionych karnych w karierze, także w tym sezonie. Między innymi obroniła rzut karny w meczu I ligi z Legia Ladies.
W Legii karne strzeliły Staszewska i Rzeszotek. Przestrzeliła Zuzanna Pietrasik, a strzał Grodzkiej obroniła Petelicka. Piłkarki gości były za to bezbłędne i po czterech seriach zapewniły sobie wygraną i awans do 1/8 Pucharu Polski.
Przed Legia Ladies II jeszcze dwa mecze ligowe. Za tydzień wyjazdowy mecz ze Stomilem Olsztyn i zaległy mecz w Włókniarzem Białystok (zaplanowany na aktualny weekend, ale z racji że oba zespoły rozgrywały mecze 1/16 PP przesunięty na inny termin).
Legia Ladies II – HydroTruck Czwórka Radom 2:2 (1:1, 0:0), karne 2:4
Bramki: Rzeszotek (54’), Staszewska (99’) – Wypych (75’), Zakrzewska (114’)
Skład Legii: Sosnowska – Rzeszotek, Pietrasik, Łysiak, Caban (69’ Filipczak), Kwiatkowska (91’ Piechna), Grodzka, Tokaj, Siatkowska (75’ Staszewska), Kalinowska (75’ Chmielewska), Dziemidowicz (91’ Łukasiak)

Transfer z Motoru Lublin do Odry Opole

ATP 500 Rotterdam. Hurkacz zmierzy się z Bublikiem

Chukwueze coraz bliżej transferu. Fulham ma zdecydować się na wykup

Salifou Soumah blisko Radomiaka? Szwedzkie media: transfer na ostatniej...

Steven Gerrard faworytem do objęcia Leicester City?


Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.