Lechia Gdańsk - Legia Warszawa 1:2
fot. Marcin Szymczyk

Powoli wyjaśnia się przyszłość graczy, którym kończą się kontrakty

Redaktor Marcin Szymczyk

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

18.05.2026 16:05

(akt. 18.05.2026 16:22)

Od początku było wiadomo, że z listy zawodników, którym wygasają kontrakty, nie każdy zostanie przy Łazienkowskiej. Jako pierwszy oficjalnie poinformował o rozstaniu Radovan Pankov. Pożegnał się z kibicami, podziękował za wszystkie piękne chwile. W jego miejsce sprowadzono Zorana Arsenicia. Wiadomo, że w Warszawie nie zostanie Kacper Tobiasz - dlatego do Warszawy ściągnięto Ivana Brkicia.

W niedzielę w kadrze meczowej zabrakło Patryka Kuna - nie pojechał do Gdańska na mecz z Lechią. - Nie wszyscy wykazali taką postawę jak Jean Pierre Nsame. Tak jak mówiłem już wcześniej, prowadzenie drużyny w sytuacji, kiedy pojawiają się kwestie kontraktowe, nigdy nie jest proste. Zgłosił niedyspozycję. Nie wyszedł na trening i w związku z tym nie pojechał na mecz. Tak naprawdę o szczegóły najlepiej byłoby zapytać jego samego, bo jeszcze dwa dni wcześniej normalnie trenował - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Marek Papszun. Z naszych informacji wynika, że nowym klubem „Kunika” może być Wisła Płock

Jeszcze przed meczem TVP Sport informował, że Antonio Colak otrzymał wolną rękę w poszukiwaniu klubu. Strzelec dwóch goli w Gdyni z Arką i jednego w Gdańsku z Lechią ma ważny kontrakt do czerwca 2027 roku. - Nadmorskie powietrze mu służy, bo rzeczywiście tutaj prezentuje bardzo skuteczną formę strzelecką. Wszedł właśnie po to, żeby pomóc drużynie. Miał wcześniej dość długą przerwę spowodowaną kontuzją, dlatego tym bardziej cieszę się, że odnalazł się w tej sytuacji i bardzo nam pomógł w zdobyciu trzech punktów - mówił Papszun. 

Po meczu sam piłkarz jednak zapytany o swoją przyszłość nie wspominał o tym, że chce odejść. - Jestem tutaj bardzo szczęśliwy i mam ważny kontrakt. Mamy w zespole wiele kontuzji, a ja jestem facetem, który da z siebie sto procent każdego dnia dla drużyny - nieważne czy gram, czy nie gram. Jako człowiek chce doprowadzić Legię do sukcesu - zakomunikował Colak. Nie brzmi to jak chęć pożegnania. 

Przypominamy, że wcześniej wolną rękę w poszukiwaniu klubu otrzymał Claude Goncalves - miało to miejsce w styczniu. Mimo to wciąż pozostaje piłkarzem Legii. Podobnie jak Colak ma ważny kontrakt do czerwca 2027 roku. 

Przesądzona jest przyszłość Ermala Krasniqiego, którego wykupienie kosztowałoby 1,5 mln euro. Piłkarz wróci do swojego klubu. Kosowianin za rok kończy umowę ze Spartą Praga. Bardziej niż go wykupić opłacałoby się więc poczekać pół roku i wtedy podpisać kontakt tak, by mógł po sezonie trafić na Łazienkowską za darmo. 

Wciąż nie jest znana przyszłość Jeana Pierre Nsame - w klubie zastanawiają się nad tym, czy warto przedstawić mu nową umowę. O ile kwestie sportowe są bez zarzutu, to jednak wiek i liczba urazów budzi wątpliwości. 

Umowa wygasa Arturowi Jędrzejczykowi i albo zostanie przedłużona o kolejny rok ale już na nieco innych zasadach albo najbardziej utytułowany zawodnik w historii klubu zakończy karierę. 

Z kolei Juergen Elitim jest kuszony przez kluby z innych lig, najpoważniejszym graczem jest tureckie Bursaspor. Legia chciałby go zatrzymać, ale w obecnej sytuacji finansowej nie może zaproponować podwyżki. Kolumbijczyk wciąż nie podjął jeszcze decyzji w sprawie swojej przyszłości. 

Umowy przedłużyli Bartosz Kapustka i Rafał Augustyniak

Komentarze (62)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.