
Pracowity i cierpliwy - sylwetka Rafała Adamskiego
15.02.2026 12:00
(akt. 15.02.2026 11:56)
Transfer do Legii
- Patrząc na profil „dziewiątki” w Rakowie, jaki miał tam Marek Papszun, Adamski wydaje się idealnie skrojony pod ten model. Wiadomo, że dużo pracy jeszcze przed nim, ale Papszun na pewno przekaże mu wiele detali, dzięki którym jeszcze bardziej się rozwinie - zauważa Paweł Sochacki, który współpracował z Adamskim jako pierwszy trener rezerw i członek sztabu drugiej drużyny Zagłębia Lubin.
11 lutego Legia Warszawa ogłosiła, że Rafał Adamski został nowym zawodnikiem stołecznego klubu. Transfer jest efektem bardzo dobrej postawy napastnika w rozgrywkach 1. ligi, gdzie zdobył 12 bramek i miał 7 asyst. Jego wyniki w klasyfikacji kanadyjskiej były identyczne jak Angela Rodado, czyli zawodnika, którego wielu ekspertów widziało w czołowych polskich klubach. Dla Adamskiego to najpoważniejsze wyzwanie w dotychczasowej karierze i realna szansa na zaistnienie w Ekstraklasie. W Miedzi i Zagłębiu przez większość czasu występował głównie w rezerwach. W pierwszym zespole Zagłębia przez cztery lata uzbierał łącznie 1111 minut, co przełożyło się na 12 pełnych występów.
Początki w Miedzi
Adamski pierwsze kroki w seniorskiej piłce stawiał w Miedzi Legnica, do której trafił w 2017 roku. Najpierw występował w drużynie U-19, a rok później dołączył do rezerw. Tak współpracę z nim wspomina Radosław Bella, ówczesny trener rezerw Miedzi, a obecnie asystent Johna Carvera w Lechii Gdańsk:
- Z Rafałem pracowałem od 2018 roku. Stawiał wtedy pierwsze kroki w piłce seniorskiej. Miał solidne podstawy zbudowane w akademii, ale jak każdy młody zawodnik musiał pracować nad wieloma elementami. To był naturalny proces.
W pierwszym sezonie w rezerwach rozegrał 14 spotkań. Bella zwrócił uwagę na jego dobry pressing i posiadany instyknt napastnika:
- Pierwszą rzeczą, na którą zwróciłem uwagę, był wysoki pressing oraz ciągła chęć znajdowania się w polu karnym rywala. Zawsze był nastawiony na zdobywanie bramek.
Po sezonie 2018/19 Bella opuścił Miedź, a kolejni trenerzy nie stawiali na Adamskiego tak regularnie. Przez dwa sezony zagrał w zaledwie 11 spotkaniach. W wieku 20 lat zdecydował się na zmianę klubu i przeniósł się do Zagłębia Lubin.
Kariera w Zagłębiu
- Z Rafałem miałem okazję współpracować już w 3. lidze, kiedy byłem częścią sztabu rezerw. To chłopak, który chce pracować, nie narzeka i do każdego zadania podchodzi na sto procent. Nie mogę powiedzieć złego słowa o jego postawie na treningach czy w meczach - mówi Sochacki.
Adamski trafił do Zagłębia w drugiej części sezonu 2021/22 i szybko stał się ważnym ogniwem rezerw. W 18 meczach 3. ligi zdobył 6 bramek. Sezon później jego forma wystrzeliła – w 29 spotkaniach strzelił 15 goli i zanotował 3 asysty, będąc jednym z architektów awansu do 2. ligi.
Jarosław Krzyżanowski, ówczesny trener rezerw, wspomina:
– Współpracę wspominam bardzo dobrze. Rafał był zawsze sumienny, dużo słuchał i wdrażał nasze wskazówki. To zawodnik bezproblemowy, który ciężką pracą doszedł do miejsca, w którym jest dziś.
W tym samym sezonie Adamski zadebiutował w Ekstraklasie, rozgrywając symboliczną minutę w meczu z Radomiakiem (6 maja 2022 roku). W kolejnym sezonie łączył występy w 2. lidze i Ekstraklasie - uzbierał 1266 minut na trzecim poziomie oraz 951 minut w najwyższej klasie rozgrywkowej. W kolejnej kampanii nie występował już w pierwszej drużynie i grał głównie w drugoligowych rezerwach. Zdaniem Sochackiego powodem był fakt, że Adamski nie był jeszcze gotowy na regularną grę w Ekstraklasie.
- Być może nie był jeszcze gotowy na taki krok. Adamski jest dobrym przykładem zawodnika, który spokojnie, w swoim tempie przechodził kolejne szczeble. Wydaje mi się, że potrzebował zaufania i większej szansy – takiej, jaką dostał teraz w Grodzisku.
Tak sytuację ocenia Krzyżanowski:
- W drugim zespole był młodym zawodnikiem z dużym potencjałem. To była kwestia czasu. Po drodze była Ekstraklasa w Zagłębiu, nieudane wypożyczenie do Warty, powrót, teraz Grodzisk i wyraźny progres. Na każdego przychodzi moment.
Zmiana otoczenia
W sezonie 2024/25 wychowanek Lechii Dzierżoniów był przez pół roku wypożyczony do Warty Poznań, gdzie nie zrobił większego wrażenia i wrócił do Lubina. W macierzystym klubie otrzymywał bardzo mało szans na grę w pierwszym zespole czy nawet w rezerwach. Z tego powodu w lipcu 2025 roku Adamski zamienił Lubin na Grodzisk Mazowiecki i trafił do miejscowej Pogoni. Tam szybko się odnalazł i w rundzie jesiennej strzelał gola za golem. Łącznie zdobył 12 bramek i zanotował 7 asyst, kończąc rundę na drugim miejscu w klasyfikacji strzelców. Lepszy był jedynie Angel Rodado, który zdobył 17 bramek i 2 asysty.
- Szczerze mówiąc, nie przypuszczałem, że tak szybko się odnajdzie. Miał predyspozycje już w drugiej lidze i wydawało się, że ten poziom jest dla niego za ciasny, że może zrobić krok wyżej. To według mnie kwestia zaufania – trener postawił na niego, dał mu regularną grę, a Adamski się odwdzięczył. Jest modelowym przykładem chłopaka, który krok po kroku, cierpliwością, trafia do Ekstraklasy. To bardzo dobry przykład dla młodych zawodników – nie trzeba w wieku 17 lat grać w pierwszym zespole, żeby dojść do czegoś wielkiego - ocenia Sochacki.
Plusy i minusy
Analizując karierę Adamskiego, wyłania się obraz piłkarza pracowitego, ambitnego i niebojącego się odpowiedzialności za zespół. Podkreślał to szczególnie Paweł Sochacki:
- W drugiej drużynie należał do najstarszych zawodników i to na nim ciążyła odpowiedzialność za prowadzenie młodszych chłopaków. Graliśmy bardzo młodym składem, a on nie miał z tym problemu. Brał odpowiedzialność za zespół, wykonywał rzuty karne – presja nie powinna być dla niego problemem.
Radosław Bella zwraca z kolei uwagę na jego atut w grze przy dośrodkowaniach:
- Rafał dobrze czuje się przy dośrodkowaniach i potrafi wykończyć sytuację nawet trudną z powietrza. Zespół, który bazuje na ataku bocznymi sektorami, może uwidocznić jego mocne strony.
Jarosław Krzyżanowski potwierdza te opinie i dodaje, że Adamski dobrze operuje piłką tyłem do bramki oraz ma naturalne „czucie” napastnika:
- Rafał bardzo dobrze operuje piłką. Potrafi utrzymać się przy niej tyłem do bramki i odnaleźć się w polu karnym. Ma bardzo dobre wyczucie gry i potrafi odnaleźć się w sytuacjach niekonwencjonalnych, nawet trudnych – tam, gdzie wydaje się, że nic już z tego nie będzie, on potrafi zrobić różnicę. To cecha dobrego napastnika.
Głównym mankamentem w początkowym okresie jego gry w Zagłębiu była tężyzna fizyczna, na co zwracał uwagę Krzyżanowski. Podkreśla jednak, że w ostatnich sezonach widać w tym aspekcie wyraźny progres, choć nadal jest pole do rozwoju. Trener wskazuje również, że Adamski powinien konsekwentnie doskonalić grę głową, ponieważ ten element może być jeszcze bardziej efektywny. Zdaniem Sochackiego jednym z problemów była także koordynacja ruchowa, która momentami ograniczała jego skuteczność w pojedynkach. Według szkoleniowca ten aspekt również ulega poprawie i przestaje być wyraźnym mankamentem.
Sytuacja w Legii
- To idealny przykład chłopaka, który nigdy nie narzekał i nie obrażał się, że jako zawodnik ekstraklasowicza musi grać w rezerwach. Nigdy tego nie okazywał. Dla niego wyjście na boisko było równoznaczne z realizacją założeń i wykonaniem swojej pracy oraz walką o siebie - uważa Sochacki.
Dla Adamskiego transfer do Legii jest nie tylko wielką szansą, na którą sam zapracował, ale również wyzwaniem. Po pierwsze, czeka go walka o miejsce w składzie z Miletą Rajoivciem i Antonio Colakiem, a w dłuższej perspektywie również z Jeanem Pierrem Nsame.
- Nie jestem tak bardzo zdziwiony jak opinia publiczna, bo znam jego atuty i wiem, z analitycznego punktu widzenia, jak można je wykorzystać w warunkach meczowych.
Adamski w czwartek podpisał kontrakt z Legią, w piątek pierwszy raz trenował z zespołem, zaś w sobotę był w kadrze meczowej na spotkanie z GKS-em Katowice. Na debiut musi jednak jeszcze poczekać.

Manchester United sięga po Ibrahima Sangare. 50 milionów euro do...

Real Madryt mierzy w rekordowe €300 mln rocznie z koszulek

Popis Pietuszewskiego i remis Benfiki z FC Porto

Hansi Flick nie traci wiary w Ferrana Torresa

Przełamanie Rajovicia! Legia wygrywa z Cracovią

Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.