
Radovan Pankov: Jesteśmy niewygodnym rywalem
18.04.2026 00:10
(akt. 18.04.2026 10:07)
- Przed nami jeszcze pięć spotkań, czyli 15 punktów do zdobycia. Jeśli wygramy wszystkie, to wtedy tak – możemy mówić o bardzo dobrym scenariuszu. Ale naszym celem musi być podejście mecz po meczu i granie na najwyższym możliwym poziomie w każdym z nich. Nie chcę za wiele obiecywać.
- Nie mogę teraz niczego obiecać, bo sytuacja jest taka, jaka jest – powiedziałbym, że normalna. Natomiast wszyscy widzimy postęp – i my jako drużyna, i kibice, i wy, dziennikarze. Widać poprawę w naszej grze, w organizacji, w tym, jak radzimy sobie z rywalami ofensywnymi. Mamy czyste konta, a to bardzo ważne, bo statystyki pokazują, że zachowanie „zera z tyłu” zazwyczaj daje trzy punkty albo średnio około 2,5 punktu na mecz. W tym sezonie rozegraliśmy kilka takich spotkań i to pokazuje, że idziemy w dobrym kierunku.
- To był bardzo trudny mecz, szczególnie pod względem fizycznym – powiedziałem już w przerwie, że to dla mnie jeden z najcięższych rywali, z jakimi graliśmy. To silny zespół, grający jeden na jednego, mocno pressujący. W pierwszych 10–15 minutach mieliśmy problemy, ale później przejęliśmy kontrolę nad spotkaniem. Mogliśmy strzelić jeszcze jednego gola, ale rywale też mieli jedną czy dwie groźne sytuacje po stałych fragmentach. Ostatecznie jednak uważam, że lepiej zarządziliśmy tym meczem niż poprzednim.
- Czuję, że jako drużyna bardzo się rozwinęliśmy w ostatnim czasie. Jesteśmy niewygodnym rywalem – myślę, że żadna drużyna w tej lidze nie lubi z nami grać. Przegraliśmy tylko jeden mecz, ale z drugiej strony trzeba uczciwie powiedzieć, że nie wygraliśmy ich też zbyt wiele, bo często remisujemy. Były spotkania, które mogliśmy wygrać, a kończyły się remisem. Z drugiej strony zdarzały się mecze, w których być może nie zasłużyliśmy nawet na remis, a jednak go mieliśmy. Dlatego uważam, że w piłce – tak jak w życiu – wszystko się wyrównuje. Na koniec i tak kończysz z taką liczbą punktów, na jaką zasługujesz. I to chyba najlepiej podsumowuje naszą obecną serię.
Multimedia

Dani Ceballos wynosił tajemnice z szatni Realu

Ivi Lopez odejdzie z Rakowa, ale nie zagra w Legii, ani Wiśle

Manchester United rusza po Federico Valverde

Robert Dobrzycki: Moje życie było spokojniejsze, ale Widzew to moja...

Wisła Płock sprowadzi młody talent ze Śląska?!





Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.