Legia - Zagłębie Lubin
fot. Jan Szurek

Radovan Pankov: Jesteśmy niewygodnym rywalem

Redaktor Marcin SzymczykRedaktor Antoni Przykorski

Marcin Szymczyk, Antoni Przykorski

Źródło: Legia.Net

18.04.2026 00:10

(akt. 18.04.2026 10:07)

- Mogę zapewnić jedno – będziemy walczyć do samego końca, żeby wygrywać każdy kolejny mecz, a potem zobaczymy, gdzie to nas zaprowadzi. Ta liga jest bardzo nieprzewidywalna – naprawdę nie ma znaczenia, czy grasz u siebie, czy na wyjeździe, każdy mecz może potoczyć się inaczej - powiedział po meczu z Zagłębiem obrońca Legii, Radovan Pankov.

- Przed nami jeszcze pięć spotkań, czyli 15 punktów do zdobycia. Jeśli wygramy wszystkie, to wtedy tak – możemy mówić o bardzo dobrym scenariuszu. Ale naszym celem musi być podejście mecz po meczu i granie na najwyższym możliwym poziomie w każdym z nich. Nie chcę za wiele obiecywać. 

- Nie mogę teraz niczego obiecać, bo sytuacja jest taka, jaka jest – powiedziałbym, że normalna. Natomiast wszyscy widzimy postęp – i my jako drużyna, i kibice, i wy, dziennikarze. Widać poprawę w naszej grze, w organizacji, w tym, jak radzimy sobie z rywalami ofensywnymi. Mamy czyste konta, a to bardzo ważne, bo statystyki pokazują, że zachowanie „zera z tyłu” zazwyczaj daje trzy punkty albo średnio około 2,5 punktu na mecz. W tym sezonie rozegraliśmy kilka takich spotkań i to pokazuje, że idziemy w dobrym kierunku.

- To był bardzo trudny mecz, szczególnie pod względem fizycznym – powiedziałem już w przerwie, że to dla mnie jeden z najcięższych rywali, z jakimi graliśmy. To silny zespół, grający jeden na jednego, mocno pressujący. W pierwszych 10–15 minutach mieliśmy problemy, ale później przejęliśmy kontrolę nad spotkaniem. Mogliśmy strzelić jeszcze jednego gola, ale rywale też mieli jedną czy dwie groźne sytuacje po stałych fragmentach. Ostatecznie jednak uważam, że lepiej zarządziliśmy tym meczem niż poprzednim.

- Czuję, że jako drużyna bardzo się rozwinęliśmy w ostatnim czasie. Jesteśmy niewygodnym rywalem – myślę, że żadna drużyna w tej lidze nie lubi z nami grać. Przegraliśmy tylko jeden mecz, ale z drugiej strony trzeba uczciwie powiedzieć, że nie wygraliśmy ich też zbyt wiele, bo często remisujemy. Były spotkania, które mogliśmy wygrać, a kończyły się remisem. Z drugiej strony zdarzały się mecze, w których być może nie zasłużyliśmy nawet na remis, a jednak go mieliśmy. Dlatego uważam, że w piłce – tak jak w życiu – wszystko się wyrównuje. Na koniec i tak kończysz z taką liczbą punktów, na jaką zasługujesz. I to chyba najlepiej podsumowuje naszą obecną serię.

Komentarze (14)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.