Rafał Augustyniak
fot. Marcin Szymczyk

Rafał Augustyniak: Musimy przyjąć z szacunkiem miejsce, które ostatecznie zajęliśmy

Redaktor Łukasz Urbański

Łukasz Urbański

Źródło: Legia.Net

23.05.2026 21:42

(akt. 23.05.2026 23:23)

- Przez chwilę byliśmy w miejscu, które dawało puchary, ale pozostałe wynik tak się ułożyły, że z tego miejsca spadliśmy. To byłoby fajne zwieńczenie dobrej rundy w naszym wykonaniu, ale niestety taka jest piłka.

Rafał, wysokie zwycięstwo, ale dla was najgorsze było to, co się wydarzyło już po meczu.

- Tak, przez chwilę byliśmy w miejscu, które dawało puchary, ale pozostałe wynik tak się ułożyły, że z tego miejsca spadliśmy. To byłoby fajne zwieńczenie dobrej rundy w naszym wykonaniu, ale niestety taka jest piłka. Pokazaliśmy w wielu meczach, że potrafimy grać i punktować. To dobry prognostyk na przyszłość.

Wracając do tego meczu, czy to jest Legia, jaką chcielibyście widzieć na co dzień?

- Wiadomo, że każdy by chciał wygrywać 4:0 co mecz. Dla nas jednak najważniejsze jest granie na zero z tyłu, a z przodu zawsze jesteśmy w stanie wykreować jakieś sytuacje. Przez te pół roku zbudowaliśmy solidną obronę i zespół. Na tym chcemy bazować w przyszłości.

Czy patrząc na ten sezon jeszcze trzy miesiące temu, bralibyście taki wynik końcowy z pocałowaniem ręki, czy jednak panuje niedosyt, że nie ma europejskich pucharów?

- Tak, 3-4 tygodnie temu nasza sytuacja jeszcze nie była kolorowa. Gdyby mecz z Widzewem nie ułożył się po naszej myśli, to by to wyglądało zupełnie inaczej. Dlatego miejsce, które zajęliśmy na koniec musimy przyjać z szacunkiem, bo wyszliśmy z bardzo ciężkiej sytuacji. Byliśmy na przedostatnim miejscu, a teraz jesteśmy drugą najlepiej punktującą drużyną w lidze.

Co drużynie dał Marek Papszun?

- Stabilizację, a przede wszystkim podniósł nas mentalnie, bo okres od października do grudnia był dla nas bardzo trudny mentalnie. Jadąc na mecz myśleliśmy, że się przełamiemy, a to tak nie wyglądało i ciężko było się przełamać. Trener przyszedł i wprowadził porządek w drużynie, wprowadził twarde zasady, a przede wszystkim podniósł mentalnie. Dzięki temu uwierzyliśmy w siebie i się podnieśliśmy.

 

Komentarze (32)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.