Rafał Augustyniak
fot. Jan Szurek

Rafał Augustyniak: Nigdy nie byłem w takiej sytuacji

Redaktor Maciej Ziółkowski

Maciej Ziółkowski

Źródło: Canal+ Sport

22.03.2026 22:34

(akt. 23.03.2026 00:31)

– Dwa ostatnie mecze zaczęliśmy tak samo, tracąc gole po stałych fragmentach, ale troszeczkę po naszych błędach. To nie jest tak, że przeciwnik super rozgrywa – mówił w CANAL+ Sport, po remisie z Rakowem, zawodnik Legii, Rafał Augustyniak.

– W Radomiu była świetna piłka, mogliśmy się lepiej zachować. Przeciwko Rakowowi dostaliśmy kuriozalnego gola. Otto Hindrich złapałby futbolówkę, ale Jean-Pierre Nsame zgrał ją i rywale wbili nam bamkę. Dobrze, że się podnieśliśmy, ale punkt dla nas za mało. Liczyliśmy na coś więcej.

– Okres przygotowawczy, po przyjściu Marka Papszuna, zaczynałem na ósemce czy szóstce, ale po pierwszym meczu z Koroną trener powierzył mi zadanie, bym grał na stoperze. Myślę, że ze spotkania na spotkanie nasza obrona wygląda coraz lepiej. Musimy popracować nad stałymi fragmentami, które są naszą jedyną bolączką. Tracimy bowiem mało bramek z gry.

– Jesteśmy silni mentalnie, potrafimy się podnieść. Gdy dostawaliśmy bramkę w rundzie jesiennej, to było po nas, nie potrafiliśmy się podnieść. Teraz odrabiamy straty. Szkoda, że mało kreujemy. Dochodzimy do sytuacji po stałych fragmentach, ale niewiele stwarzamy z gry. Sądzę, że to nasz duży problem. Powinniśmy więcej wymagać od siebie z gry.

– Tabela? To mój czwarty sezon w Legii i zarazem najtrudniejszy. Nigdy nie byłem w takiej sytuacji. To ciężkie. Tu gra się o najwyższe cele i jest duża presja, a obecnie musimy bronić się przed spadkiem. Wyjście z czerwonej strefy może być pozytywem pod kątem przerwy reprezentacyjnej. Ścisk jest niesamowity, musimy liczyć na to, że złapiemy serię, wygramy jeden czy drugi mecz, i wszystko się odmieni, i pójdziemy w górę. Widać, że się rozwijamy. To proces. Drużyna wygląda coraz lepiej w obronie, musimy dołożyć więcej sytuacji z przodu. I będzie dobrze. Wierzę w to, w zespół.

– Według mojej wiedzy, na tę chwilę klub nie rozmawia z nikim w sprawie przedłużenia kontraktów. Nie dziwię się, bo nasza sytuacja nie jest pewna. Najpierw, jako zespół i piłkarze, powinniśmy wyjść z sytuacji i wtedy zaczynać rozmowy. Skupiam się na Legii, chcę pomóc w wyjściu ze strefy spadkowej. Mam nadzieję, że będę zdrowy i będę grał, i zobaczymy, co będzie. Bierzemy odpowiedzialność za miejsce, w którym jesteśmy. 

Komentarze (15)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.