Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 1:2

Raport rywala: Legia musi uważać na rajdy skrzydłowych

Redaktor Karol Tyniec

Karol Tyniec

Źródło: Legia.Net

05.04.2026 21:00

(akt. 05.04.2026 21:01)

- W każdym meczu Pogoni rywal ma dogodną sytuację po stałym fragmencie gry. Jeżeli tylko piłka zostanie dobrze dograna, to nasi kibice są bliscy ataku serca. Wiedzą, że za chwilę może być nieciekawie - mówi w rozmowie z Legia.Net przed ligowym meczem z Pogonią, Dawid Zieliński dziennikarz prowadzący podcast "Skazani na Pogoń".

Jak minęła przerwa na kadrę w Pogoni?

- Piłkarze mieli w trakcie przerwy trochę wolnego. W tym czasie rozegrali jedynie sparing wewnętrzny. Od początku tygodnia zespół wrócił już do treningów i przygotowań do meczu z Legią. Planowano jeszcze jedno spotkanie kontrolne, ale ostatecznie do niego nie doszło. Sztab uznał, że sparing wewnętrzny w zupełności wystarczy. Nie przyniósł on jednak większych wniosków – mediom udostępniono jedynie bramki i krótki skrót, który nie dawał szerszego obrazu gry drużyny.

W jakiej formie przed przerwą reprezentacyjną była Pogoń?

- Od kilku tygodni Pogoń prezentuje wyraźny kontrast formy – na własnym stadionie spisuje się bardzo dobrze i regularnie punktuje, natomiast na wyjazdach ma duże problemy. Nieprzypadkowo jest jedną z najlepszych drużyn ligi pod względem meczów domowych, a jednocześnie znajduje się wśród najsłabszych, jeśli chodzi o spotkania wyjazdowe. Ostatni mecz z Lechią Gdańsk nie był udany – zespół nie tylko przegrał, ale też nie zrobił wystarczająco dużo, by powalczyć o korzystny wynik. Wcześniej jednak Pogoń potrafiła odwrócić losy spotkania z Koroną Kielce, a bohaterem tamtego meczu był Jose Pozo.

- Hiszpan nie pomoże jednak drużynie przez dłuższy czas – doznał kontuzji na treningu i będzie pauzował około pół roku. To poważne osłabienie, bo był kluczową postacią w ofensywie i głównym kreatorem gry. Jego brak trudno będzie wypełnić, zwłaszcza że pozostali zawodnicy nie prezentują stabilnej formy. Szansą może być 16-letni Natan Ława, który dobrze zaprezentował się zarówno w debiucie przeciwko Koronie, jak i w pierwszym występie w wyjściowym składzie przeciwko Lechii. Na razie trudno jednak przesądzić, czy na stałe wywalczy miejsce w pierwszej jedenastce.

A jak Ława wyglądał w meczu z Lechią?

- Natan zaprezentował się bardzo dobrze i wnosił sporo do gry Pogoni. To właśnie przy jego akcjach drużyna stwarzała najwięcej zagrożenia – miał kilka kluczowych podań w pole karne oraz oddał groźny strzał. Nie przełożyło się to na liczby, ale w dużej mierze wynikało to z nieskuteczności partnerów. Poza nim na wyróżnienie zasłużył jeszcze Mukairu, natomiast im dalej analizować kolejne występy, tym oceny są już znacznie słabsze.

Jakiego meczu się spodziewasz?

- Raczej zamkniętego spotkania. Wiele wskazuje na to, że Legia odda inicjatywę Pogoni i będzie szukała swoich szans po odbiorze piłki, szczególnie w kontratakach. Z kolei szczecinianie, pozbawieni Jose Pozo, mogą częściej korzystać ze skrzydeł, odciążając środek pola. Kluczowe będzie unikanie strat w newralgicznych strefach, bo każda może skończyć się groźną sytuacją pod bramką Valentina Cojocaru. Problemem Pogoni pozostaje defensywa – choć chwilowo wyglądało to lepiej, ostatnie mecze z Koroną i Lechią pokazały, że wciąż są duże kłopoty, zwłaszcza przy stałych fragmentach gry. Krycie strefowe nie funkcjonuje właściwie, zawodnicy często gubią ustawienie, co przekłada się na stracone gole – jak choćby w Gdańsku, gdzie obie bramki padły po poważnych błędach w defensywie.

Legia jest w ostatnim czasie wyjątkowo skuteczna, jeśli chodzi o ofensywne stałe fragmenty gry.

- Największym problemem Pogoni, który może wykorzystać Legia, są stałe fragmenty gry. Po zmianach w sztabie i zatrudnieniu asystenta odpowiedzialnego za ten element miało być lepiej, a jest wręcz odwrotnie. Zespół przestał stwarzać zagrożenie pod bramką rywali, a jednocześnie regularnie traci gole po dośrodkowaniach. W defensywie przy stałych fragmentach panuje chaos – błędy w kryciu i złe ustawienie sprawiają, że niemal każda wrzutka kończy się groźną sytuacją. Dobrym przykładem była akcja z meczu z Rakowem, gdy znacznie wyższy rywal został pozostawiony pod opieką zdecydowanie niższego zawodnika.

Jakim składem może wyjść na Legię zespół Pogoni?

- Jeśli chodzi o skład i podejście taktyczne, trener Thomasberg nie ma dużego pola manewru. W bramce zagra Cojocaru, na lewej obronie możliwa jest zmiana i występ Borgesa zamiast Koutrisa, a środek defensywy stworzą Keramitsis i Szalai. Na prawej stronie powinien pojawić się Loncar. W środku pola, mimo powrotu Acosty, większe szanse na grę mają Biegański i Ulvestad. Na skrzydłach powinni wystąpić Grosicki i Mukairu, a za napastnikiem wybór rozstrzygnie się między Greenwoodem a Ławą, przy czym większe nadzieje wiązane są z młodym Polakiem.

Najwięcej znaków zapytania dotyczy pozycji napastnika – Cuic i Angielski mają podobne szanse na występ. Niezależnie od wyboru problem pozostaje ten sam: obaj zawodnicy są ostatnio mało skuteczni, rzadko dochodzą do sytuacji strzeleckich i mają niewiele kontaktów z piłką w polu karnym. Choć angażują się w rozegranie, brakuje im konkretów pod bramką. Wybór napastnika będzie więc dla trenera pewnym ryzykiem.

Co jest słabą stroną Pogoni, a jakie są atuty tego zespołu?

- Słabsze strony Pogoni są dość wyraźne – poza problemami przy stałych fragmentach gry, zespół ma trudności z wyjściem spod wysokiego pressingu. Gdy rywal mocno naciska już w okolicach środka pola, szczecinianie często tracą kontrolę nad piłką i ratują się długimi podaniami. W sytuacji, gdy mogą spokojnie budować akcje i utrzymywać się przy piłce, prezentują się znacznie lepiej – grają cierpliwie, starają się kontrolować przebieg meczu i często wykorzystują skrzydła.

- To właśnie boczne sektory boiska będą kluczowe. Jeśli skrzydłowi wyczują słabość przeciwnika, Pogoń potrafi konsekwentnie atakować jedną stroną. Trudno się spodziewać, by ciężar gry był przenoszony przez środek – niezależnie od tego, czy na „dziesiątce” zagra Ława czy Greenwood. Dużo będzie zależało od Kamila Grosickiego, do którego może być kierowana większość akcji.

- Mocną stroną Pogoni pozostaje gra z kontry. Zespół potrafi szybko przenieść piłkę do przodu, szczególnie na skrzydła, gdzie Grosicki czy Mukairu – a także ewentualnie Cuic – mogą wykorzystać swoją szybkość. To element, na który Legia musi uważać, zwłaszcza jeśli zagra wysoko i zostawi przestrzeń za linią obrony.

- Istotną rolę może odegrać także Borges, jeśli pojawi się na boisku. Portugalczyk często posyła długie, diagonalne podania, zmieniające stronę gry i uruchamiające skrzydłowych. Pogoń potrafi w takich momentach szybko przenieść ciężar gry pod bramkę rywala, a w dynamicznych fazach meczu jej zawodnicy czują się bardzo dobrze. Dlatego Legia powinna zachować szczególną czujność przy atakach skrzydłami i długich zagraniach za linię obrony.

Jak wygląda sytuacja kadrowa?

- Poza Jose Pozo, który wypadł na dłużej, od pewnego czasu kontuzjowany jest także Linus Wahlqvist. Pod znakiem zapytania stoi jeszcze sytuacja Szalaia – wrócił ze zgrupowania reprezentacji Węgier z drobnym urazem, ale wszystko wskazuje na to, że powinien być gotowy na poniedziałek. Podobnie wygląda sytuacja Keramitsisa, który również zmagał się z problemami zdrowotnymi, jednak ma być już do dyspozycji. Na ten moment nie ma informacji o innych urazach, więc możliwości kadrowe są, choć ograniczone pod względem kreacji gry – brak Pozo to dla Pogoni poważne osłabienie.

- Niepewna pozostaje jeszcze kwestia Kamila Grosickiego. Skrzydłowy wrócił z reprezentacji, ale wcześniej zmagał się z drobnymi urazami i sam sygnalizował potrzebę odpoczynku, by w pełni się wyleczyć. Decyzja o jego występie będzie więc uzależniona od tego, czy otrzyma zielone światło od sztabu medycznego.

Kto jest twoim faworytem?

- Biorąc pod uwagę, że Pogoń nie przegrywa u siebie, to ona może być uznawana za faworyta. Z drugiej strony istnieje scenariusz, w którym szybko straci bramkę – wtedy, przy dobrze ustawionej defensywie Legii, może mieć duże problemy z odrobieniem strat. W takiej sytuacji gra szczecinian często traci płynność, pojawia się frustracja i brak pomysłu na rozegranie. Wiele wskazuje na to, że Legia może oddać inicjatywę gospodarzom i skupić się na szukaniu swoich szans po odbiorze piłki. To zapowiada mecz taktyczny, oparty na cierpliwości i wyczekiwaniu błędów rywala. Dla neutralnego kibica może to nie być widowiskowe spotkanie, ale z pewnością będzie to rywalizacja wymagająca i pełna niuansów.

Komentarze (0)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.