
Raporty z wypożyczeń: Bramkarze bez minut
02.04.2026 20:30
(akt. 02.04.2026 20:30)
Jedna z ofiar zmian
Wojciech Banasik przez jesienną część sezonu 25/26 występował w rezerwach Legii, notując 8 występów w 19 meczach. Od 21 września jednak Banasik nie zagrał ani minuty, ponieważ przegrywał rywalizację w składzie z Biendugą. Z tego powodu postanowiono wypożyczyć 19-latka, aby dać mu szansę na regularną grę, której w Warszawie by nie otrzymał.
- W pierwszym zespole Legii trenowałem przez 2,5 roku. Pozwoliło mi to złapać ogrom doświadczenia i uczyć się od zawodników z najwyższego poziomu – mówi, a zapytany o swoje największe atuty dodaje: – Myślę, że są to gra na linii, refleks i szeroko pojęta taktyka bramkarska – mówił w rozmowie z mediami bytomskiego klubu Banasik.
Co ciekawe, nowy klub Wojciecha Banasika – Polonię Bytom możemy nazwać największą ofiarą zmian trenerskich zapoczątkowanych ściągnięciem Marka Papszuna do Warszawy. Na stanowisku trenera Rakowa Papszun został zastąpiony przez Łukasza Tomczyka, który wcześniej był trenerem Polonii Bytom. Następca Tomczyka, Patryk Czubak, nie odnalazł się w swojej roli. Po 6 meczach został zwolniony. Wypożyczony z Legii bramkarz pod jego wodzą otrzymał szansę gry w tylko jednym meczu, który był pożegnalnym spotakniem Czubaka w roli trenera Poloni. Przez to trudno go po tym jednym spotkaniu ocenić. Przez większość swojego pobytu Banasik przegrywał walkę o skład z wypożyczonym z Rakowa Jakubem Rajczykowskim. Pod wodzą nowego trenera piłkarz Legii będzie miał czystą kartę i okazję do wywalczenia sobie na stałe pierwszej jedenastki.
Nieudany powrót do domu
Kolejnym wypożyczonym bramkarzem jest Marcel Mendes-Dudziński. W obecnym sezonie prawie 21-letni zawodnik nie zagrał ani minuty w żadnych rozgrywkach. Tak o powodach wypożyczenia Dudzińskiego do Świtu mówi Bartłomniej Czetowicz, dziennikarz wSzczecinie.pl zajmujący się tym klubem:
- Świt sprowadził Marcela po to, aby pełnił rolę bramkarza-młodzieżowca. Polityka klubu zakłada, że właśnie na tej pozycji zespół z północy Szczecina wystawia zawodnika poniżej 21. roku życia. Sezon temu był nim, również wypożyczony, Jakub Rajczykowski. Zawodnik poradził sobie bardzo dobrze. Właśnie dlatego właściciele Świtu szukali ponownie wypożyczenia z wyższych klas rozgrywkowych. Padło na Mendesa-Dudzińskiego.
Piłkarz Legii jednak nie zagrał dotychczas ani razu w pierwszym składzie Świtu. Według Czetowicza powodem tego był fakt, że jego rywal prezentuje dość równy poziom, często ratując swój zespół z opresji:
- Marcel Mendes-Dudziński nie zadebiutował do tej pory w Świcie Szczecin, ponieważ zdaniem sztabu szkoleniowego prezentuje gorszą dyspozycję niż występujący w pierwszej jedenastce Oskar Klon. Na pierwszy rzut oka to zaskakująca decyzja. Kiedy jednak przyjrzymy się bliżej, to należy docenić zaangażowanie Oskara oraz jego formę. Kilka razy udało mu się zachować czyste konto, co patrząc na dyspozycję Świtu w defensywie, trzeba uznać za sukces. Zarówno Oskar, jak i Marcel są młodzieżowcami. Wpisują się więc w strategię zespołu.
Pytany o dyspozycję Dudzińskiego, Czetowicz uważa, że trudno go ocenić po samych treningach, jednak faktem jest to, że piłkarz Legii nie zaaklimatyzował się w Szczecinie, w którym notabene zaczynał swoją piłkarską drogę, bo stąd pochodzi:
- Bardzo trudno powiedzieć, jaką dyspozycję prezentuje obecnie zawodnik. Niesprawiedliwym byłoby ocenianie tylko po treningach. Z drugiej strony nie otrzymał jeszcze ani jednej okazji do występów w pierwszym zespole. Marcel ma problem z aklimatyzacją na Skolwinie. Uważam, że trudno mu odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Dostał w drużynie z 2. ligi czystą kartę - dokładnie tak samo jak jego konkurent w walce o miejsce między słupkami.
Zdaniem naszego rozmówcy nie ma mowy o możliwości wykupu Dudzińskiego, jednak uważa, że wychowanek Pogoni Szczecin może jeszcze wystąpić w barwach Świtu:
- Na dłużej niż trwające wypożyczenie z pewnością nie. Natomiast jest szansa na to, że Mendes-Dudziński jeszcze w barwach Świtu wystąpi. Drużyna z północy Szczecina szykuje zmianę trenera. Piłkarz już raz był przymierzany do tego, żeby zagrać w pierwszym składzie. Jak udało mi się jednak ustalić – zgłosił chorobę i z tego powodu nie pojechał na ostatnie wyjazdowe spotkanie. Wiele zależy od dyspozycji "Świtowców" w lidze.
Zmarnowany czas
Podsumowując, ostatnie miesiące w wykonaniu wypożyczonych bramkarzy można traktować jako zmarnowany czas. Obaj nie grają i nie wiadomo, czy to się zmieni. Nadzieję daje fakt, że oba kluby mają nowych trenerów i nasi piłkarze dostaną u nich czystą kartę. Najbliższą okazję na grę będą mieli odpowiednio: Banasik 7 kwietnia w spotkaniu z Miedzią Legnica, Dudziński 4 kwietnia w meczu z Zagłębiem Sosnowiec. Patrząc jednak przyszłościowo na kariery obu piłkarzy, rzeczywistość jest dla nich brutalna. Metryka Banasika i Dudzińskiego jest nieubłagana – pierwszy kończy w tym roku 20 lat, a drugi 21. Jeśli chcą regularnie grać, to najprawdopodobniej będą musieli znaleźć sobie latem nowe kluby, bo w Legii może nie być dla nich miejsca.

Robert Dobrzycki: Moje życie było spokojniejsze, ale Widzew to moja...

Wisła Płock sprowadzi młody talent ze Śląska?!

Wisła Kraków po awansie do Ekstraklasy sprzedała już blisko 4 tysiące...

Bournemouth stanowczo: Junior Kroupi nie na sprzedaż nawet za 100...

Borussia Dortmund sięga po Joane’a Gadou. Transfer już potwierdzony

Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.