
Rezerwy: Porażka w Pruszkowie
31.07.2026 17:06
(akt. 01.08.2026 13:15)
Na początku spotkania lepiej prezentowali się gospodarze, którzy od razu podeszli wyżej i w pierwszych minutach rywalizacji zepchnęli legionistów pod ich własną bramkę. Mimo nieznacznej przewagi nie stworzyli jednak większego zagrożenia i ofensywne zapędy skończyły się na jednym niecelnym uderzeniu i wywalczeniu rzutu rożnego. Nie był to jednak koniec problemów rezerw Legii. W 12. minucie piłkarze Znicza przeprowadzili groźną akcję, którą na prawej stronie pola karnego próbował sfinalizować Nikodem Zawistowski, ale uderzył wysoko nad poprzeczką.
“Wojskowi” sprawiali wrażenie drużyny niepewnej i nerwowej. Próby wyprowadzenia piłki spod bramki często kończyły się stratą już na własnej połowie, co tylko napędzało miejscowych. W 17. minucie znów zagotowało się w “szesnastce” warszawiaków. Tym razem mocno po dośrodkowaniu z rzutu rożnego główkował Michał Pawlik, ale na drodze strzału stanął jeden z obrońców, który odbił piłkę ponownie na rzut rożny. W kolejnych minutach akcja rozgrywała się głównie pod polem karnym Denysa Stolarienki. Po raz kolejny bliski szczęścia po wrzutce “z rogu” był Pawlik, który huknął z woleja, ale kapitalnie uderzenie obronił bramkarz Legii. Po chwili dosłownie o centymetry pomylił się młodzieżowiec Znicza, Antoni Bartosiewicz, gdyż piłka po jego uderzeniu odbiła się od lewego słupka i finalnie wyszła poza linię końcową.
Piłkarze stołecznej drużyny długo prosili się o stratę gola, jednak w końcówce pierwszej połowy zdołali uspokoić na chwilę sytuację, a nawet zagościć na kilka minut w okolicach “szesnastki” Znicza. Niestety nic z tego nie wyszło i żadnej akcji nie skończyli choćby jednym strzałem. W samej końcówce legioniści mogli mówić o bardzo dużym szczęściu. Po stracie piłki w środku pola, rozwinął się kontratak gospodarzy, który próbował sfinalizować Bartosz Mazurek, jednak mimo dogodnej sytuacji strzeleckiej uderzył nad bramką. Do przerwy było 0:0.
Druga połowa rozpoczęła fatalnie dla rezerw Legii. W 51. minucie w bardzo łatwy i nieodpowiedzialny sposób piłkę przed własnym polem karnym stracił Bartosz Korżyński, ale na jego szczęście przy strzale Tymona Proczka kapitalnie interweniował Stolarienko, który wyciągnął się jak struna i odbił piłkę do boku, a po chwili została wybita poza pole gry. Niestety radość ze znakomitej interwencji nie trwała długo, gdyż po precyzyjnej centrze z rzutu rożnego skutecznie główkował Dawid Barnowski.
Gospodarze starali się pójść za ciosem i szybko strzelić drugiego gola. Niewiele zabrakło, aby w 60. minucie dopięli swego, jednak bohaterem “Wojskowych” okazał się wówczas Filip Przybyłko, który świetnie zaasaekurował bramkarza i wybił piłkę z linii bramkowej. Wydawało się, że kwestią czasu czasu jest drugi gol dla Znicza, a tymczasem to “Wojskowi” po nieco ponad godzinie gry doprowadzili do wyrównania. Po dograniu z prawej strony boiska doszło do zamieszania w polu karnym, a w nim najlepiej odnalazł się Oliwier Olewiński, który z bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki.

Wraz z upływem czasu mecz stał się bardziej wyrównany. Nieznacznie przeważali miejscowi, a co jakiś czas na ofensywne zrywy decydowali się piłkarze Marcina Matysiaka. Długimi fragmentami niewiele działo się pod jedną i drugą bramką, ale w 82. minucie gospodarze przerwali pozorny spokój na boisku i zdobyli drugą bramką. Piłka trafiła na prawą stronę do Dominika Szafrańskiego, a ten znakomity, mierzonym strzałem pokonał Stolarienkę. Legia nie zdołała już odpowiedzieć na to trafienie i ostatecznie przegrała w Pruszkowie ze Zniczem 1:2.
2. KOLEJKA 2. LIGI: ZNICZ PRUSZKÓW – LEGIA II WARSZAWA 2:1 (0:0)
Barnowski (52. min.), Szafrański (82. min.) – Olewiński (70. min)
Żółte kartki: Mazurek (18. min.) – Przybyłko (25. min.), Bicki (73. min.)
LEGIA: Stolarenko – Korżyński, Góra, Boczoń – Olewiński (76' Kosiorek), Przybyłko, Wyganowski (34' Możdżeń), Mikanowicz (62' Kiedrowicz) – Szczepaniak (46' Saleta), Ryczkowski, Mizera (Bicki 46')
Multimedia

Manchester United zainteresowany Aleksandarem Stankoviciem. 32 mln...

Rodrygo może wrócić do gry w Realu Madryt wcześniej niż zakładano

Zeidane Inoussa oficjalnie zawodnikiem Górnika Zabrze

Adrian Siemieniec przeprasza za swoją wiadomość. Trener Jagiellonii...

Enzo Fernandez rozstaje się z Chelsea. Kulisy napięć i rozpad relacji













Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.