
Robert Deziel Jr.: „Wracamy do Warszawy i skupiamy się na następnym meczu”
09.08.2026 08:00
(akt. 09.08.2026 11:44)
Robert, po sześciu wygranych meczach z rzędu padł remis po bardzo wyrównanym spotkaniu. Jakie odczucia z boiska?
- Punkt po bardzo trudnym meczu z dobrym rywalem. Trzeba oddać Koronie, że zagrała solidne spotkanie i nie ułatwiła nam zadania. To nie jest wynik, jaki byśmy chcieli, ale lepszy punkt niż porażka. Wyciągniemy wnioski, wracamy do Warszawy i skupiamy się na następnym meczu.
Po raz kolejny tracicie bramkę po stałym fragmencie gry. Czy zamierzacie zwrócić jeszcze większą uwagę na ten aspekt w nadchodzących tygodniach?
- Tak, pracujemy dużo nad stałymi fragmentami. Z tego względu jest to bardzo frustrujące, że znowu tak padła bramka i to w drugim meczu z rzędu. Pozostaje dalej pracować i nie dopuścić do takiej sytuacji ponownie.
Czy to najtrudniejszy mecz spośród trzech, które rozegraliście do tej pory, czy ciężko stwierdzić na gorąco bez głębszej analizy?
- Każde spotkanie jest trudne, ale myślę, że dzisiejsze było wyjątkowo trudne. Korona była dobra przy piłce, bywały fazy meczu, w którym ciężko nam było ich pressować, tak jak tego chcieliśmy. Mają wielu jakościowych piłkarzy, co było widać. Myślę, że zagraliśmy solidnie w defensywie, bo nie stworzyli wielu klarownych sytuacji mimo sporego posiadania piłki. Zdobyliśmy bramkę i naszym celem było się uszczelnić w obronie i dowieźć trzy punkty. Niestety dziś nie było to nam dane, ale jedziemy dalej.
Czy możesz opowiedzieć ze swojej perspektywy o sytuacji z pola karnego? Czy piłka od razu trafiła w twoją dłoń, czy najpierw był kontakt z ciałem, bo z powtórek nie było to klarowne. Trener Korony mówił, że to najbardziej ewidentny rzut karny, jaki widział.
- Cóż, odpowiedź jest tylko jedna - to nie był karny. Można powiedzieć, że piłka uderzyła moją rękę, ale ja miałem ją przyklejoną do ciała. Może to wyglądało, że ona była nieco wyżej, bo próbowałem zablokować strzał i ją uniosłem, ale była tuż przy ciele. Gdzie indziej mógłbym ją ustawić…
Multimedia

Aleksandar Vuković zwolniony z Widzewa Łódź po słabym starcie sezonu

Deco potwierdza plany przedłużenia kontraktu Raphinhi i nie kryje...

Raków Częstochowa stawia na stabilizację. Świerczewski określa priorytety...

Real Madryt nie odpuszcza. Zubimendi może opuścić Arsenal już w styczniu

Vinicius Jr. zarabia w Realu Madryt tyle co Mbappé. 48 milionów euro...





Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.