
Szwecja – Polska: Szwedzi za mocni dla Polaków
28.09.2026 21:35
(akt. 29.09.2026 09:08)
Obie drużyny od pierwszych sekund ruszyły do ataku. Na pierwszą dogodną okazję nie trzeba było długo czekać. Już w 3. minucie groźnie uderzył Piotr Zieliński, ale dobrze interweniował bramkarz reprezentacji Szwecji, Viktor Johansson. Kilkanaście sekund później odpowiedzieli gospodarze. Znakomite podanie na skrzydle otrzymał Patrik Walemark. Zawodnik Lecha Poznań wbiegł w pole karne i oddał strzał, jednak na posterunku był Marcin Bułka. Po tej sytuacji Szwedzi przejęli inicjatywę i zepchnęli Biało-Czerwonych do głębokiej defensywy. Napór gospodarzy szybko przyniósł efekt. W 8. minucie Besfort Zeneli dośrodkował w pole karne, piłkę lekko musnął Victor Lindelof, a Benjamin Nygren z najbliższej odległości głową skierował ją do siatki.
Stracona bramka podziałała na podopiecznych Jana Urbana mobilizująco. W kolejnych minutach Polacy starali się konstruować akcje na całej szerokości boiska, ale długo brakowało im skuteczności pod bramką rywala. W 18. minucie znakomitym podaniem popisał się Mateusz Żukowski, który uruchomił Sebastiana Szymańskiego. Pomocnik reprezentacji Polski znalazł się sam na sam z Johanssonem, lecz górą ponownie był bramkarz Stoke City.
Od około 30. minuty obraz spotkania wyraźnie się zmienił. Gospodarze oddali inicjatywę, a Biało-Czerwoni zaczęli prezentować coraz lepszy futbol. Brakowało jedynie najważniejszego – gola. W pewnym momencie niemal każda ofensywna akcja Polaków kończyła się uderzeniem na bramkę, ale świetnie dysponowany Johansson długo pozostawał niepokonany. Polacy dopięli swego w 43. minucie. Akcję rozpoczął Zieliński, który podał do Nicoli Zalewskiego. Ten zagrał do Szymańskiego, a pomocnik reprezentacji Polski precyzyjnym strzałem od słupka umieścił piłkę w siatce. Biało-Czerwoni rozegrali tę akcję znakomicie, szybko wymieniając podania i nie pozostawiając szwedzkiej defensywie czasu na reakcję. Przed przerwą Polacy próbowali jeszcze pójść za ciosem, ale wynik nie uległ już zmianie.
Na drugą połowę Szwedzi wyszli zdecydowanie odmienieni. Od pierwszych minut starali się przejąć inicjatywę i odzyskać kontrolę nad spotkaniem. Mimo pojedynczych zrywów gospodarzy to Biało-Czerwoni nadal potrafili dłużej utrzymywać się przy piłce i tworzyć akcje ofensywne. Wciąż jednak brakowało konkretów pod bramką Johanssona. Taki stan utrzymywał się do 63. minuty. Po krótko rozegranym rzucie rożnym piłkę otrzymał Yasin Ayari. Szwedzki pomocnik zdecydował się na uderzenie sprzed pola karnego i precyzyjnym strzałem pokonał Bułkę, dając gospodarzom prowadzenie 2:1.
Druga stracona bramka wyraźnie podcięła Polakom skrzydła. Niespełna dziesięć minut później Bułka po raz trzeci musiał wyciągać piłkę z siatki. Walemark znakomicie dośrodkował z prawej strony, a pozostawiony bez opieki Viktor Gyökeres nie miał większych problemów z wykończeniem akcji i podwyższeniem prowadzenia Szwedów. Dwie bramki stracone w krótkim odstępie praktycznie rozstrzygnęły losy spotkania. Biało-Czerwoni próbowali jeszcze atakować, ale w ich grze nie było już płynności i jakości, którą prezentowali w końcówce pierwszej połowy. Szwedzi również nie forsowali tempa. Mając dwubramkową przewagę, skupili się przede wszystkim na kontrolowaniu wydarzeń na boisku i zabezpieczeniu korzystnego rezultatu.
Do końcowego gwizdka wynik nie uległ już zmianie. Reprezentacja Polski przegrała na wyjeździe ze Szwecją 1:3. Biało-Czerwoni najlepszy okres mieli w końcówce pierwszej połowy, gdy zdołali doprowadzić do wyrównania i przez dłuższy czas dominowali nad rywalem. Po przerwie dwa skuteczne ciosy gospodarzy w odstępie niespełna dziesięciu minut przesądziły jednak o losach spotkania. Zespół prowadzony przez Grahama Pottera wykorzystał swoje okazje i sięgnął po komplet punktów.
LIGA NARODÓW: SZWECJA - POLSKA 3:1 (1:1)
Nygren (8. min), Ayari (83. min.), Gyokreres (72. min) - Szymanski (43. min.)
ŻÓŁTA KARTKA: Svensson - Puchacz, Zielinski
SZWECJA: 12. Viktor Johansson - 8. Daniel Svensson, 15. Carl Starfelt, 3. Victor Lindelöf, 5. Gabriel Gudmundsson - 11. Patrik Wålemark (80' Alexander Bernhardsson), 7. Lucas Bergvall, 18. Yasin Ayari (88' Williot Swedberg), 22. Besfort Zeneli (63' Sebastian Nanasi) - 10. Benjamin Nygren (80' Hugo Larsson), 17. Viktor Gyökeres (88' Jesper Karlstrom).
POLSKA: 1. Marcin Bułka - 2. Matty Cash (76' Michał Skóraś), 3. Przemysław Wiśniewski (88' Robert Lewandowski), 5. Jan Bednarek, 14. Jakub Kiwior, 15. Tymoteusz Puchacz (65/ Przemysław Frankowski) - 21. Nicola Zalewski, 16. Wiktor Nowak, 10. Piotr Zieliński (76' Kacper Urbański), 20. Sebastian Szymański (76' Karol Świderski) - 13. Mateusz Żukowski.

Çalhanoğlu wraca do treningów, ale przyszłość w Interze wciąż niepewna

Manchester United wciąż chce Alejandro Baldego. Barcelona może go...

Lech Poznań stracił obrońcę do końca roku

Bayern Monachium szuka następcy Neuera. Oliver Baumann na radarze...

Jan Urban pozostaje na stanowisku selekcjonera. Prezes ogłosił decyzję

Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.