Thomas Thomasberg
fot. Jan Szurek

Thomas Thomasberg: Legia to silny fizycznie zespół

Redaktor Maciej Ziółkowski

Maciej Ziółkowski

Źródło: pogonszczecin.pl

03.04.2026 18:45

(akt. 04.04.2026 09:04)

– Wszystkie bilety zostały wyprzedane, więc atmosfera będzie niezwykła. Spotkają się drużyny, które nie są zadowolone ze swojej pozycji. Oni nie są w miejscu, w którym nie chcieliby być i my tak samo. Po tym meczu nic nie będzie przesądzone, ale chcemy wygrać, aby odskoczyć od strefy spadkowej – mówił przed meczem z Legią (6.04, godz. 17:30) trener Pogoni Szczecin, Thomas Thomasberg.

– Musimy wziąć pod uwagę, jak gra Legia i jak możemy ją zaskoczyć. Pozo w zeszłym tygodniu doznał poważnej kontuzji. To było dla nas straszne. Zawsze ciężko się patrzy, gdy zawodnik doznaje kontuzji, która wyklucza z gry na dłuższy czas. Na ten mecz musimy szukać innych opcji.

– Każdy mecz jest teraz decydujący i ważny. Nie wydaje mi się, by starcie z Legią o czymkolwiek przesądziło. Potem mamy kolejnych siedem spotkań, które mogą zdecydować, gdzie skończymy sezon. Oczywiście zawsze rywalizacja z drużyną, która jest ciebie blisko w tabeli, jest szczególnie istotna. Tak też będzie w tym przypadku. My musimy walczyć o trzy punkty w każdym kolejnym spotkaniu.

O sytuacji zdrowotnej Attili Szalaia

– Czekamy na to, co się wydarzy. Jego występ z Legią stoi pod znakiem zapytania. Oczywiście wrócił z urazem, ale robimy wszystko, aby był gotowy na poniedziałek. Musimy poczekać do jutra i niedzieli, żeby się przekonać, czy będzie w stanie grać. Zawsze kiedy nie trenujesz przez pewien czas to pojawia się znak zapytania przy występie.

O znajomości Legii

– Myślę, że to jeden z zespołów, które widziałem najczęściej. Kiedy byłem trenerem Midtjylland graliśmy z nimi w europejskich pucharach. Później przed objęciem pracy w Pogoni oglądałem mecz Pogoni z Legią z trybun. Ta drużyna trochę się zmieniła od tego czasu. Na początku grali z trzema obrońcami, potem z czterema, teraz znowu grają z trójką z tyłu. Teraz mają też nowego trenera. Wiem, że to silny fizycznie zespół, który lubi pressować. Wiem też, że historycznie to jeden z największych klubów w Polsce. Nikt się nie spodziewał przed sezonem, że będą w tym miejscu, w którym są. Myślę, że dużo rzeczy w tym sezonie było przeciwko nim. Nadal uważam, że są mocną drużyną z dużą jakością. My natomiast gramy u siebie. Każda drużyna, która gra z nami w Szczecinie cierpi. Liczę, że przy pełnym stadionie i świetnej atmosferze zwyciężymy w poniedziałek. 

O dobrych końcówkach Legii

– To pokazuje ich nastawienie. Oczywiście widziałem, że strzelili dwa gole przeciwko Arce ze stałych fragmentów w ostatnich minutach. Każda drużyna w tej lidze musi walczyć o każdy punkt. My też już w tych meczach ostatnich pokazywaliśmy, że potrafimy wracać do meczów w końcówkach. Tak było z Koroną i w Zabrzu. Jesteśmy drużyną, która potrafi odwracać wyniki w końcówkach. Nie jesteśmy w tym gorsi od Legii, a może nawet lepsi. Z Lechią mieliśmy również w końcówce sytuacje Szalaia i Ulvestada. Potrafimy walczyć do końca i w poniedziałek też można się spodziewać dwóch drużyn, które do ostatnich minut będą starały się zdobyć bramki. W poprzedniej rundzie był też ten „Thomas time” z Lechem, Piastem, Cracovią i w pucharowym meczu w Warszawie. Z 18 spotkań, które rozegraliśmy, w 6 odwracaliśmy losy w ostatnich minutach. Jeśli więc ktoś jest groźny w końcówkach, to my, a nie oni.

Komentarze (7)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.