
Tomasz Urban: Weisshauptowi nie powinno zabraknąć determinacji
03.09.2025 17:00
(akt. 03.09.2025 18:05)
Jakim zawodnikiem jest Noah Weisshaupt, jakim jest typem skrzydłowego, i jak oceniasz jego umiejętności?
– To jest piłkarz mogący grać na obu skrzydłach, ale najlepiej czuje się w roli odwróconego skrzydłowego, czyli na lewej stronie. Lubi grać szeroko, charakterystyczną dla niego akcją jest dynamiczne zejście spod bocznej linii do środka. Myślę, że umiejętności ma wystarczające, by poradzić sobie w naszej lidze. Na warunki Bundesligi nie odstawał od innych pod względem dynamiki czy intensywności, a to już dużo.
Jak w twojej opinii sprawdza się w grze pozycyjnej przeciwko rywalowi parkującemu autobus, a jak w szybkich atakach/kontrach?
– To akurat ciężko mi ocenić, bo funkcjonował przede wszystkim w drużynach bazujących na szybkim przejściu z obrony do ataku. Ale jednym z jego atutów jest eksplozywność, to znaczy dynamika na pierwszych metrach. Zapytany o swoje atuty sam wymienia ofensywne pojedynki. To daje nadzieję, że będzie szukał niekonwencjonalnych rozwiązań, będzie próbował łamać schemat i tworzyć przewagę poprzez ściąganie na siebie uwagi obrońców.
Czy to piłkarz, który potrafi grać z kontry, sam sobie wykreować sytuację i nie ma problemu z jej wykończeniem?
– Tak, kontra to jest aspekt, w którym powinien się dobrze czuć. Po pierwsze ze względu na sposób gry drużyn, w których do tej pory grał, a po drugie ze względu na swój profil. Egzekutorem wielkim nie jest, sama liczba goli strzelonych przez niego w Bundeslidze o tym świadczy. Myślę, że kibice bardziej powinni nastawić się na piłkarza, który poszuka pojedynku w ofensywie i po ewentualnym ograniu przeciwnika poszuka dogrania. Ma niezłe dostosowanie i sądzę, że dziewiątki Legii nie powinny narzekać na serwis z jego strony.
Co jest jego najmocniejszą cechą na boisku, a co najsłabszą?
– Kiedy pytano go o jego najmocniejsze strony odpowiedział, że gra 1 na 1 w tempo. To piłkarz osiągający w sprincie ponad 34 km/h, co jest bardzo przyzwoitą wartością. Wady to według mnie wykończenie i praca bez piłki. Nie zawsze skoczy we właściwym czasie do pressingu, nie zawsze zdąży go domknąć. W Niemczech panuje opinia, że ma braki przede wszystkim w przygotowaniu taktycznym.
Jak oceniasz jego dotychczasową karierę a szczególnie ostatni sezon w St. Pauli?
– Ma na koncie ponad 70 meczów w 1. Bundeslidze. We Freiburgu większość meczów to były wejścia na końcówki meczów, stąd też w liczby są, jakie są. Marcin Borzęcki przeliczył minuty spędzone przez niego na boisku na pełne mecze i wyszło mu, że robi się z tego bilans 27 meczów, w których zdobył 2 bramki i 8 asyst na boiskach 1. Bundesligi. I to już wygląda naprawdę przyzwoicie. W St. Pauli grał regularnie i w każdym meczu, w zdecydowanej większości od pierwszej minuty. Blessin to wymagający trener a Pauli walczyło do samego końca o utrzymanie. Gdyby Weisshaupt go nie przekonywał, to po prostu posadziłby go na ławce.
Czy według ciebie poradzi sobie z presją, która w Legii jest bardzo duża?
– Na to pytanie nikt nie zna odpowiedzi. Ale w Pauli też grał pod dużą presją, zespół balansował na granicy spadku a atmosfera na Millerntor też bywa gorąca. Choć oczywiście inaczej gra się o mistrzostwo, a inaczej o utrzymanie. Warszawa i Legia to wyjątkowe miejsca, nie umiem na dziś ocenić, czy głowa mu wytrzyma. To pewnie będzie klucz do jego sukcesu w Polsce.
Jeśli oglądałeś ostatnie mecze Legii to możesz powiedzieć jak widzisz odnalezienie się Weisshaupta w systemie Iordanescu?
– Myślę, że do systemu preferowanego przez Iordanescu na początku sezonu, czyli do 4-3-3, będzie dobrze pasował. Może w tym systemie pełnić rolę lewego lub prawego skrzydłowego. Moim zdaniem lepiej mu wychodzi gra na lewej stronie, ale być może Iordanescu będzie go częściej widział na prawej. Weisshaupt ma bardzo dobre dośrodkowanie prawą nogą i może ta cecha będzie dla trenera Legii ważniejsza, biorąc pod uwagę specyfikę legijnych dziewiątek, niż jego zejścia do środka z lewej strony. W systemie na trzech środkowych obrońców byłoby trudniej wyeksponować jego atuty. Wydaje mi się, że on jednak potrzebuje szerokości boiska w swojej grze i raczej woli ruch od linii do środka niż odwrotnie. Stąd trudno mi go sobie wyobrazić na pozycji jednej z dziesiątek pod napastnikiem. Ale może trener Iordanescu i w tym aspekcie go ułoży. Czas pokaże.
Podsumowując – czy według ciebie Weisshaupt to piłkarz, który będzie dla Legii wartością dodaną i może odnieść sukces w Warszawie?
– Oczywiście, że może, ale nie powiem, że na pewno odniesie, bo zbyt wiele czynników odgrywa w takich sytuacjach rolę. Czynników, o których kibice czy dziennikarze po prostu nie wiedzą. Czasami są to rzeczy bardzo prozaiczne. Zresztą, zawsze trudno ocenić, czy dany transfer będzie udany, czy nie. Stojilkovic czy Pululu nie zawojowali 2. Bundesligi, a u nas są świetni. Z kolei Kittel był gwiazdą tej ligi, a w Rakowie z różnych powodów kompletnie przepadł. Nie ma reguły. Macie zresztą u siebie najlepszy przykład - Nsame uchodził w poprzednim sezonie za nieudacznika, a okazało się, że to bardzo wartościowy napastnik, tylko trzeba umieć z niego korzystać i stworzyć mu odpowiednie ramy do funkcjonowania. Uważam jednak, że wiek i profil Weisshaupta pozwalają mieć nadzieję na pozytywną przygodę Noaha w Legii. On też musi mieć świadomość, że jeśli w wieku 23 lat schodzi do Ekstraklasy, to robi krok wstecz. I teraz musi się odbić, musi wykorzystać Legię niczym trampolinę, bo jeśli tego nie zrobi, to na rynek niemiecki już nie wróci. On też gra o swoją przyszłość i swoją karierę, stąd zakładam, że determinacji nie powinno mu zabraknąć. A to już dużo i dałoby podstawy do optymizmu.

Antoine Griezmann odrzuca transfer do Orlando City. Zostaje w Atlético...

Transfer Andersona zależny od przyszłości Rodriego

Adamczuk zirytowany podczas konferencji Widzewa

Manchester United liczy na 80 mln euro za Rashforda i Hojlunda

Maroko oficjalnie zmienia selekcjonera po wielkim sukcesie na mundialu!

Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.