
Transfery, wypożyczenia. Duże zmiany w Legii
02.08.2025 21:25
(akt. 03.08.2025 14:57)
Wróćmy jeszcze do końcówki minionego sezonu, gdy graliście w barażach o awans do 2. Ligi, ale przegraliście w rzutach karnych. Trochę czasu minęło, więc zakładam, że ma pan pewne przemyślenia w tej kwestii.
– Wiadomo, jak odbierany jest brak awansu przez nasz klub i opinię publiczną. Oczywiście, emocje tuż po ostatnim meczu były bardzo skrajne, bolesne – porażka w barażach po karnych jest dotkliwa.
Patrząc przez pryzmat całego sezonu, nie ma co ukrywać, że nasz zespół był zupełnie nowy. Rok temu do rezerw trafiło dużo zawodników z U-19, którzy dalej byli w wieku juniorskim. Kolejna zmiana dotyczyła sztabu. To wszystko spowodowało, że źle weszliśmy w minione rozgrywki – przede wszystkim z racji braku doświadczenia piłkarzy na poziomie seniorskim. Potem dało się zauważyć ich rozwój.
Mieliśmy lepsze i trudniejsze momenty. Finalnie zajęliśmy 2. miejsce w 3. Lidze, zdobywając 70 punktów – to najlepszy wynik na tym szczeblu od sezonu 2016/17 w przypadku rezerw; sezonu, który był premierowym od kiedy rozgrywki 3. Ligi zaczęły mieć charakter makroregionalny. Patrząc statystycznie, osiągnęliśmy lepszy rezultat niż w poprzednich latach, również w aspekcie liczby zwycięstw czy różnicy bramek, grając dość młodą kadrą.
Rzuty karne z Podhalem Nowy Targ w 1. rundzie baraży były bardzo dotkliwe, ale możemy być zadowoleni z sezonu 2024/25. Minione rozgrywki spowodowały, że siedmiu zawodników, którzy rozegrali większość poprzedniego sezonu w rezerwach, jest dziś w 1. Lidze. Dodatkowo możemy do tego też wliczyć transfer zagraniczny Kuby Zielińskiego do Wolfsburga.
Co mogło zadecydować o tym, że nie zajęliście 1. miejsca w 3. Lidze, które oznaczało bezpośredni awans? Na myśl może się nasuwać kontuzja Adama Mesjasza w rundzie wiosennej – chwilę wcześniej wypracowaliście serię zwycięstw, a po jego urazie mieliście cztery mecze bez wygranej, na co złożyły się m.in. trzy remisy z zespołami z dołu tabeli.
– Mieliśmy dwa trudniejsze momenty w ciągu sezonu. Oczywiście, nigdy nie akceptujemy porażki czy remisu, bo zawsze chcemy grać o pełną pulę, ale trudno znaleźć zespół z 3. Ligi, który wygra wszystkie spotkania.
Jak wspomniałem, niełatwą chwilą okazał się początek sezonu. Wówczas nie punktowaliśmy, był widoczny brak doświadczenia na szczeblu seniorskim. Drugi trudny moment to wspomniany uraz Adama. Jego nieobecność sprawiła, że zabrakło doświadczenia i mieliśmy serię czterech spotkań bez zwycięstwa. W pierwszych dwóch – trzech meczach, które remisowaliśmy, linia obrony opierała się na zawodnikach z roczników od 2006 do 2008. Nie było zawodnika o statusie Mesjasza, który mógłby pełnić rolę lidera z racji bagażu doświadczenia i wprowadzenia spokoju w różnych krytycznych sytuacjach.
W ostatnich tygodniach doszło do wielu zmian w waszej kadrze. Jak pan wspomniał, opuściło was m.in. siedmiu zawodników, którzy są teraz na zapleczu Ekstraklasy. Są obawy, że z Legii II odeszło tylu znaczących piłkarzy?
– Każdy z tych piłkarzy był ważną częścią Legii II i dużo grał w 3. Lidze. Jako trener, za każdym razem chcący mieć jak najlepszy zespół, rozumiem jednak jakie są cele i warunki pracy drugiego zespołu - drużyna, która będzie grała w tym sezonie, prawdopodobnie okaże się młodsza. Do gry będą wchodzić kolejni zawodnicy z U-19.
Szykują się jeszcze kolejne wypożyczenia, transfery?
– Póki okno jest otwarte, może zadziać się wszystko. Skupiamy się na codzienności pracy i na tym, by rozwijać naszych zawodników, każdego dnia stając się lepszym.
Na początku przygotowań trafiło do was trzech zawodników, czyli Filip Jania, Łukasz Góra i Konrad Kassyanowicz, dla którego to powrót do Legii.
– Konrad szkolił się w przeszłości w naszej akademii i w minionym sezonie zbierał doświadczenie w GKS-ie Bełchatów – myślę, że jego powrót jest ruchem dość prostym i logicznym. Jeśli chodzi o Łukasza i Filipa, to obserwowaliśmy ich dość długo. Dokonaliśmy dogłębnej analizy potrzeb zespołu. Szukając ludzi o pewnym profilu zdecydowaliśmy się na takie transfery. Liczę, że będą to kluczowi zawodnicy w nowym sezonie.
Wspomnieliśmy o urazie Mesjasza i braku doświadczenia. Dziś mamy Łukasza, który w takiej sytuacji mógłby zastąpić Adama. Wyciągając wnioski, pokusiliśmy się o pozyskanie stopera. Filip Jania jest bardzo obiecującym zawodnikiem. Rozegrał praktycznie cały miniony sezon w 2. Lidze jako podstawowy lewy obrońca. Ten ruch jest zaplanowany z perspektywy czasu i obserwacji. Mamy przekonanie i mocno wierzymy, że ta trójka wzmocni naszą ekipę.
Planujecie jeszcze jakieś transfery w letnim oknie?
– Jak każdy trener, chcę mieć jak najlepszy zespół. Cały czas obserwujemy zawodników. Na transfer składa się wiele czynników. Przede wszystkim, wierzymy w obecną kadrę piłkarzy – to coś, na co mamy wpływ. Wierzę, że będziemy konkurencyjni w 3. Lidze.
W ostatnich tygodniach na testach w Legii II przebywali Kaito Imai, Jakub Kwiatkowski i Jan Smolarczyk. Co z nimi?
– Wszyscy testowani, którzy do tej pory u nas byli, na tę chwilę pozostaną zawodnikami, którzy byli u nas tylko pod kątem obserwacji. Na dziś nie będziemy ich sprowadzać.
Chwilowo, na początku przygotowań, był u was Michał Kopczyński, który niedawno dołączył do Mazovii Mińsk Mazowiecki.
– Podpisał umowę z klubem z 4. Ligi, więc sprawa jest zakończona. Odbywał treningi z nami, ale w ich trakcie zdecydował się na przejście do Mazovii. To decyzja zawodnika. Każdy wolny piłkarz może decydować, gdzie i kiedy związać się z kimś kontraktem.
Jak wygląda sytuacja zdrowotna przed startem sezonu?
– Na tę chwilę mamy jednego kontuzjowanego zawodnika. Chodzi o Igora Skrobałę, który ma problemy mięśniowe – wierzę, że od sierpnia będzie do gry. Drugi piłkarz, wprowadzany stopniowo, to Janek Leszczyński, który jest po poważnej kontuzji. Liczę, że niedługo będzie gotowy do rywalizacji meczowej, bo w procesie treningowym funkcjonuje na 100 procent.
Są jakieś zmiany w sztabie?
– Dołączył do nas Zbyszek Małkowski, jako trener bramkarzy. Z zespołu U-19 przeszedł Sebastian Łokaj, który jest trenerem przygotowania motorycznego, razem z Jakubem Marynowiczem. Giovanniego Mangano, który trafił do pierwszego zespołu, zastąpił nowy fizjoterapeuta, Michał Sykulski.
Radek Pruchnik i Maciej Suszczyński pozostali asystentami – tak jak Krystian Sowiński, który jest też analitykiem. W sztabie pozostał też Błażej Stępień, nasz fizjoterapeuta, oraz dyrektor II zespołu, Marcin Muszyński.
Słówko o sparingach. Trzy wygrane, remis – nieźle, choć na wyniki w grach kontrolnych nie ma co zbytnio patrzeć. Jak pan ocenia okres przygotowawczy?
– Weryfikacją naszej pracy są rozgrywki ligowe – to one pokażą, czy przygotowaliśmy się optymalnie, czy nie.
Pierwsze dwa – trzy sparingi przebiegały pod dość dużą rotacją. Ostatni też nie był w optymalnym zestawieniu, gdyż część zawodników pojechała z zespołem U-19 na mecz z Juventusem. Mam nadzieję, że w trwającym tygodniu uda nam się wybrać jak najlepszy skład. Do tej pory było sprawdzanie personaliów i testowanych czy modyfikacja założeń, więc trudno wyciągać daleko idące wnioski. Wygraliśmy trzy razy, mieliśmy jeden remis, ale – jak to zawsze bywa – były lepsze i gorsze momenty. Pierwsza weryfikacja czeka nas w sobotę, na inaugurację 3. Ligi (rozmawialiśmy przed meczem – red.).
Testowaliście zmiany w ustawieniu czy stylu gry, czy raczej będziecie grać podobnie, jak w minionym sezonie, czyli na ogół dobrze?
– Mamy określony styl, który – wspólnie ze sztabem – wypracowaliśmy w stosunku do zawodników. W okresie letnim najłatwiejsza jest kontynuacja, gdyż to krótszy czas niż zimowy.
Nie będę ukrywał, że analizując miniony sezon, dostrzegliśmy mankamenty w naszej grze, nad którymi pracowaliśmy. Koncentrowaliśmy się m.in. nad zmiennością ustawienia w poszczególnych momentach, atakiem i obroną pola karnego, stałymi fragmentami, zarządzaniem spotkaniem.
Gołym okiem może nie być widać dużych zmiennych, ale liczę, że te szczegółowe spowodują, że będziemy lepszym zespołem. Drugim, ważnym aspektem – oprócz naszej analizy – jest nowe grono osób, które musieliśmy zaadaptować do naszych wymagań gry. Po drugie, ich styl i umiejętności indywidualne to coś, co też będzie wpływało na realizowanie założeń i sposób grania.
Jak wygląda wasza obecna kadra na sezon 2025/26?
– Bramkarze: Jan Bienduga, Konrad Kassyanowicz
Obrońcy: Daniel Foks, Karol Kosiorek, Jeremiah White, Łukasz Góra, Rafał Boczoń, Mateusz Lauryn, Adam Mesjasz, Patryk Konik, Filip Jania, Viktor Karolak
Pomocnicy: Mateusz Możdżeń, Aleksander Wyganowski, Maciej Ruszkiewicz, Szymon Piasta, Tudor Butucel, Maciej Saletra, Samuel Sarudi
Napastnicy: Cyprian Pchełka, Samuel Kovacik, Erik Mikanowicz, Adam Ryczkowski, Przemysław Mizera, Dawid Kiedrowicz, Igor Skrobała
Dziś w L2 pozostaje także Jordan Majchrzak, któremu oczywiście chcemy postawić wyższe wymagania współzawodnictwa niż 3. Liga. Za chwilę proces szkoleniowy z udziałem we współzawodnictwie L2 rozpocznie Janek Leszczyński, który wraca do gry po długiej absencji wynikającej z urazu.
Jakie nastroje panują w drużynie przed startem sezonu? Liczne zmiany kadrowe mogą budzić wątpliwości, ale mimo wszystko, pewnie czuć pozytywy.
– Myślę, że największym pozytywem zmian jest to, że sztab jest dość stabilny. Wierzę, że i my, i doświadczeni zawodnicy, będziemy wsparciem dla młodych. Chodzi o to, by punktować jak najszybciej i nie powtórzyć słabego początku minionego sezonu. Potem trzeba to podtrzymać, regularnie zdobywać oczka do końca rozgrywek – mimo trudniejszych momentów, które na pewno się pojawią.
Nastawienie jest pozytywne – w Legii nie może być inne. Chcemy wygrywać każde spotkanie. W minionym sezonie, wchodząc do szatni, nigdy nie mówiłem o tym, że musimy zająć 1. miejsce w lidze, bo wszyscy wiedzą, że gramy tylko o zwycięstwo. Zawsze skupialiśmy się na najbliższym meczu – nie inaczej będzie teraz. Liczę, że za niecały rok będziemy zadowoleni – zarówno z rozwoju indywidualnego, by kolejna szczęśliwa siódemka zawodników mogła pokazać się na poziomie centralnym, jak i z wyników zespołu.
W ostatnim czasie miał pan może jakieś propozycje, zapytania z innych klubów?
– Na tę chwilę nie wpłynęła żadna propozycja. Skupiam się na pracy w Legii – mam nadzieję, że będzie ona jak najlepsza. i być może kiedyś doceni ją też ktoś inny.
Wasz podstawowy skład będzie wyglądał podobnie, jak w minionym sezonie, czyli jeden doświadczony zawodnik w każdej formacji, a reszta to młodzieżowcy?
– Trudno mi podać daną jedenastkę na konkretny mecz, mówiąc, że chciałbym mieć jednego doświadczonego piłkarza w każdej formacji. Jeśli ktoś przenalizuje kadrę zespołu, to dostrzeże więcej.
Jeśli chodzi o miniony sezon, to status bardzo doświadczonego – który rozegrał określoną liczbę meczów na poziomie centralnym, a jego wiek sprawia, że jest wzorem i wsparciem – miało pięciu zawodników, czyli Adam Ryczkowski, Mateusz Możdżeń, Adam Mesjasz, Michał Kucharczyk i Julien Tadrowski. Dziś jest ich czterech – Ryczkowski, Możdżeń, Mesjasz oraz Łukasz Góra. Julien Tadrowski został trenerem, a Michał Kucharczyk zakończył karierę w Legii przy pięknej ceremonii i publice przy Łazienkowskiej.
Nie uwzględniając ewentualnych zejść z pierwszego zespołu, w podstawowym składzie rezerw może pojawić się maksymalnie czterech doświadczonych zawodników. Proporcje będą podobne, jak w minionym sezonie – jest szansa, że zespół będzie jeszcze młodszy.
Quiz
Co wiesz o Milecie Rajoviciu?


Enzo Fernandez jasno wyceniony przez Chelsea, Real Madryt gotowy...

Marcin Włodarski zostaje w Podbeskidziu Bielsko-Biała do 2028 roku

Christian Eriksen już w domu i mówi: To nie to samo co w 2021

Fernand Goure ma zostać nowym piłkarzem Radomiaka

Fabio Grosso nowym trenerem Fiorentiny. Oficjalne potwierdzenie klubu


Regulamin:
Punktacja rankingu:
Za każdy nowy komentarz użytkownik dostaje 1 punkt. Jednak, gdy narusza on nasze zasady i zostanie dezaktywowany, użytkownik straci 2 punkty. W przypadku częstych naruszeń zastrzegamy sobie możliwość nakładania wyższych kar punktowych, a nawet tymczasowych i permanentnych banów.