fot. Marcin Szymczyk

Wysoka wygrana na koniec sezonu

Redaktor Jakub Waliszewski

Jakub Waliszewski

Źródło: Legia.Net

23.05.2026 16:31

(akt. 24.05.2026 15:08)

Legia Warszawa wygrała u siebie aż 4:0 z Motorem Lublin w ostatnim meczu sezonu (34. kolejka). Dwie bramki zdobył Jean-Pierre Nsame, a po golu strzelili Kacper Chodyna i Juergen Elitim.
PKO Ekstraklasa 2025/2026 - Kolejka 34
Legia WarszawaLegia Warszawa
4 0

(2:0)

Motor LublinMotor Lublin
23-05-2026 17:30 Warszawa
Jarosław Przybył (Kluczbork)
8'
30'
32'
40'
45'
50'
54'
56'
66'
70'
74'
76'
85'
Centrum meczowe
Legia WarszawaMotor Lublin
  • 33. Gasper Tratnik

  • 29. Thomas Santos

  • 39. Marek Bartos

  • 18. Arkadiusz Najemski

    74'
  • 24. Filip Luberecki

  • 6. Sergi Samper

    54'
  • 68. Bartosz Wolski

  • 10. Kacper Karasek

    54'
  • 30. Mbaye Jacques Ndiaye

    66'
  • 9. Karol Czubak

  • 11. Fabio Ronaldo

    54'

Rezerwy

  • 99. Patryk Kukulski

  • 17. Filip Wójcik

  • 3. Herve Matthys

  • 42. Bright Ede

    74'
  • 2. Paskal Meyer

  • 28. Paweł Stolarski

    66'
  • 21. Jakub Łabojko

    54'
  • 8. Mathieu Scalet

    54'
  • 16. Franciszek Lewandowski

  • 19. Bradly van Hoeven

    54'
  • 23. Florian Haxha

  • 77. Renat Dadashov

Początek meczu był intensywny i nie brakowało w nim gry w kontakcie. Niewiele działo się natomiast w jednej i drugiej “szesnastce”. W pierwszych minutach goście mieli co prawda kilka okazji do zaskoczenia defensywy Legii po stałych fragmentach gry, ale czujny w bramce był Otto Hindrich, który swoimi interwencjami uspokajał sytuację. Rumun wykazał się też ważną obroną w 15. minucie, kiedy odbił do boku strzał z dystansu Sergio Sampera. Legia również próbowała odpowiedzieć strzałami zza pola karnego, jednak próby Juergena Elitima i Rubena Vinagre okazały się mocno niecelne.

Długo nic nie działo się na boisku. Sytuacji z obu stron było jak na lekarstwo, jednakże jak się później okazało była to cisza przed burzą. W 32. minucie Rafał Augustyniak dośrodkował z prawej strony w pole karne, Kamil Piątkowski zgrał piłkę głową na dalszy słupek, gdzie świetnie odnalazł się Jean-Pierre Nsame i z bliskiej odległości wpakował futbolówkę do siatki. Legia poszła za ciosem i jeszcz przed końcem pierwszej połowy podwyższyła prowadzenie. Znakomitą indywidualną akcją popisał się Kacper Chodyna, który najpierw minął zwodem dwóch zawodników Motoru, a następnie huknął z całej siły w lewy róg bramki, nie dając bramkarzowi szans na interwencję.

“Wojskowi” nie zamierzali składać broni i walczyli o kolejne gole. W 44. minucie bliski szczęścia był Bartosz Kapustka, ale Gasper Tratnik poradził sobie z jego strzałem, a po chwili niecelnie uderzył Elitim. Piłkarze Motoru nie pozostali dłużni i w odpowiedzi refleks Hindricha sprawdził Kacper Karasek, natomiast znów lepszy okazał młody bramkarz warszawskiej drużyny. Do przerwy Legia wygrywała 2:0.

Druga połowa rozpoczęła się do mocnego uderzenia i to dosłownie, ponieważ w 47. minucie z rzutu wolnego huknął Bartosz Wolski, a fenomenalną interwencją popisał się Hindrich, który po raz kolejny wyrastał na jednego z najlepszego zawodników Legii. Piłkarze Marka Papszuna zareagowali na tę sytuację w najlepszy możliwy sposób. Rafał Adamski wpadł z piłką w pole karne, następnie efektowną “piętką” odegrał do Elitima, a ten oddał lekki, ale co najważniejsze precyzyjny strzał i wpakował piłkę do siatki. Po chwili mogło być już 4:0. Stołeczny zespół przeprowadził świetną i szybką kontrę, który mógł sfinalizować Vinagre, ale uderzył w boczną siatkę. 

Legioniści kontynuowali znakomity dla siebie fragment gry. Wygrywali praktycznie wszystkie pojedynki, świetnie doskakiwali w pressingu do przeciwników i konsekwentnie szukali czwartego gola, co z resztą udało im się w 56. minucie. Znów główną rolę odegrał Adamski, który pobiegł ile miał sił w nogach w kierunku bramki i kiedy wydawało się, że straci już piłkę na rzecz Thomasa Santosa, to Duńczyk niefortunnie dla siebie zagrał pod nogi niepilnowanego Nsame, a ten z łatwością wpakował piłkę do pustej siatki. Kilkanaście minut później Santos miał okazję, żeby choć trochę się zrehabilitować, jednak piłka po jego strzale nieznacznie minęła lewy słupek.

W końcówce meczu szansę ostatniego występu w koszulce z “eLką” na piersi otrzymał Kacper Tobiasz, dla którego był to 139. mecz w barwach stołecznej drużyny. Ostatecznie Legia wygrała z Motorem Lublin 4:0!

34. KOLEJKA EKSTRAKLASY: LEGIA WARSZAWA – MOTOR LUBLIN 4:0 (2:0)
Nsame (32. min, 55. min), Chodyna (39. min), Elitim (49. min)

ŻÓŁTE KARTKI: Augustyniak – Ndiaye

LEGIA: Hindrich (85' Tobiasz) – Piątkowski, Augustyniak, Leszczyński (46' Pankov) – Chodyna, Elitim, Kapustka, Vinagre (78' Jędrzejczyk) – Adamski, Nsame (70' Rajović), Żewłakow (70' Kovacik)

MOTOR: Tratnik – Santos, Bartos, Najemski (74' Ede), Luberecki – Samper (54' Łabojko), Wolski, Karasek (54' Scalet) – Ndiaye (66' Stolarski), Czubak, Ronaldo (54' van Hoeven)

Komentarze (1088)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.