Marek Papszun
fot. Marcin Szymczyk

Zgrupowanie bez tajemnic - organizacja, dyscyplina i defensywa

Redaktor Marcin Szymczyk

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

23.01.2026 12:25

(akt. 26.01.2026 08:11)

Redakcja serwisu Legia.Net śledziła pracę legionistów, a teraz w tradycyjnym cyklu "Zgrupowanie bez tajemnic" czeka na Wasze pytania. Za Legią Warszawa wyjątkowy obóz. Nie tylko dlatego, że piłkarze pracowali nad wyjściem z kryzysu, ale przede wszystkim dlatego, że było pod dyktando nowego trenera, Marka Papszuna.

Legioniści pracowali inaczej niż zwykle w zimowym okresie. Przede wszystkim było bardzo dużo teorii — conajmniej tyle, ile zajęć praktycznych. Zawodnicy codziennie mieli odprawy — przed meczem, po meczu. Było dużo analiz dobrych i złych zachowań, wskazywanie tych poprawnych. Wszystko po to, by każdy z graczy poznał tajniki systemu gry, który do posiadanego stanu wybrał trener. Było tłumaczone to, co będzie robione na treningu i objaśniane, w jakim celu będzie to robione, w jaki sposób wdrażane. Były też treningi mentalne i zabawy integracyjne.

Zajęcia na boisku były intensywne. Wszyscy członkowie sztabu mieli rozdzielone zadania — czasem nawet fizjoterapeuci czy kitmani. Wszystko po to by nie było żadnych przerw między poszczególnymi ćwiczeniami, by jedyną była ta na napojenie organizmu. Czasem każdy miał też rolę na boisku — wszystko było zaplanowane. 

To, co najbardziej się zmieniło to dyscyplina i organizacja. Zawodnicy mieli przedstawiony dekalog zasad — między innymi zakaz używania telefonów komórkowych w poszczególnych godzinach czy wzajemne okazywanie szacunku. Niby nic takiego, ale zawodnicy ze sobą więcej rozmawiali, spędzali ze sobą więcej czasu i dzięki temu lepiej się rozumieją — na boisku i poza nim. 

Treningi na boisku były dość energetyczne i intensywne. To, co na murawie zawsze poprzedzała siłownia - 10-15 minut pracy pod specjalnie przygotowanym namiotem ze sprzętem do ćwiczeń. Następnie wszyscy wychodzili na murawę, gdzie była praca nad taktyką, schematami gry i stałymi fragmentami gry. 

Marek Papszun zaczął od wprowadzenia zasad i budowania zespołu od tyłu, czyli od poprawienia gry defensywnej całego zespołu. I tutaj widać duży postęp, gra jest uporządkowana i rywale nie tworzą sobie wielu okazji. Trenerzy zwracali uwagę na pressing, doskoki do rywala, by być jak najbliżej przeciwnika, na szybkość reakcji — zwracali uwagi na najdrobniejsze szczegóły. Poszczególne ćwiczenia, gierki prowadzili asystenci, Papszun wkraczał do akcji, gdy coś było wykonane nie tak, jak powinno i zwracał na to uwagę. 

Defensywna z pewnością jest szczelniejsza, kreowane są też sytuacje — trenerzy wprowadzili tutaj kilka nowinek. Bardzo ważnym elementem są dla sztabu stałe fragmenty gry — odpowiadają za nie trenerzy Inaki Astiz i Marek Wasiluk. Najważniejsze w tym elemencie było dopracowanie pewnych rzeczy i ich powtarzalność. Problemem pozostaje wykończenie, tutaj duża presja spoczywa na napastnikach. Koledzy na nich grają, tworzą im sytuacje, ale te za rzadko są zamieniane na bramki. Sztab wierzy zarówno w Antonio Colaka jak i Miletę Rajovicia. Duńczyk jest wyżej w hierarchii, trener podkreśla, że chce go zbudować i wierzy, że będzie strzelał gole, tylko wymaga to czasu i cierpliwości. 

Problemem były różne urazy, przez które zawodnicy nie mogli przepracować obozu w całości. Dotykały zawodników kluczowych w układance sztabu szkoleniowego — Steva Kapuadiego, Pawła Wszołka czy Rubena Vinagre. Każdy z nich jest przewidziany do podstawowego składu. Warto też wspomnieć o kontuzji Gabriela Kobylaka, który na obozie wyglądał bardzo dobrze, może nawet najlepiej ze wszystkich, ale doznał urazu i musiał wrócić do Warszawy. Były też drobniejsze kontuzje, przez które zawodnicy wypadali na kilka dni z reżimu treningowego. Gracze byli prowadzeni indywidualnie, ich obciążenia stale monitorowane. Z tego powodu czasem ktoś odpoczywał i nie brał udziału w zajęciach. 

Bardzo interesująco wyglądała rywalizacja w bramce. Po przyjściu Otto Hindricha na wyższe obroty wszedł Kacper Tobiasz. „Tobi” wiedział, że w obecnej sytuacji kontraktowej nie mógł sobie pozwolić na chwilę słabości. I bronił bardzo dobrze, w sparingach przepuścił tylko jedną bramkę — po samobójczym trafieniu Kamila Piątkowskiego ze Spartą Praga. Nowy bramkarz ma dobry refleks, bardzo dobrze gra na linii, natomiast musi pracować nad grą nogami, nad rozgrywaniem akcji od własnej bramki. 

Na tej i na innych pozycjach trener Papszun chciał mieć po dwóch graczy na jedną pozycję. Jak wygląda naszym zdaniem hierarchia na poszczególnych pozycjach?

Bramkarz: Tobiasz, Hindrich, Kobylak, Bienduga, Banasik

Prawy stoper: Piątkowski, Leszczyński

Środkowy stoper: Pankov, Jędrzejczyk

Lewy stoper: Kapuadi, Szymański

Lewe wahadło: Vinagre, Reca, Kun

Prawe Wahadło: Wszołek, Stojanović, Chodyna

Środkowi pomocnicy: Elitim, Kapustka, Szymański, Augustyniak, Arreiol

Ofensywni pomocnicy: K. Urbański, Biczachczjan, Krasniqi, Żewłakow, W. Urbański, Kovacik

Napastnik: Rajović, Colak

W zestawieniu nie umieściliśmy Clauda Goncalvesa, który znajduje się poza kadrą i dostał wolną rękę w poszukiwaniu klubu oraz Jeana Pierra Nsame, który na obozie był, ale przechodził rehabilitację po zerwaniu ścięgna Achillesa i na jego powrót do gry trzeba będzie poczekać minimum do marca. Do Goncalvesa wkrótce może dołączyć jeszcze jeden czy dwóch zawodników, trener podkreślał, że do gry na jednym froncie ma za duży tłok wśród pomocników. 

Warto zwrócić uwagę na otwartość trenera Papszuna, który nie zamykał ani treningów, ani sparingów. Dziennikarzom przebywającym na zgrupowaniu zorganizował odprawę — taką samą, jaką zaprezentował zawodnikom. Opowiedział o pierwszych dniach pracy w klubie, diagnozie problemów zespołu, budowaniu sztabu, procesach treningowych oraz filozofii, która ma wprowadzić drużynę na właściwą drogę — zapis rozmowy opublikujemy wkrótce. 

Jeśli macie jakieś pytania dotyczące obozu, to zachęcamy do ich przesyłania na adres info[at]legia.net, zamieszczania w formie komentarzy pod tym artykułem bądź też na naszym profilu na Facebooku lub Twitterze z hashtagiem #zgrupowaniebeztajemnic. Na większość wątpliwości i niejasności postaramy się odpowiedzieć.

Komentarze (98)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.