Nadanie imienia Jacka Magiery szkole mistrzostwa sportowego
fot. Marcin Szymczyk

Zimowe transfery uzależnione od sytuacji zespołu na koniec roku

Redaktor Marcin Szymczyk

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

11.09.2026 15:00

(akt. 12.09.2026 13:59)

Za nami letnie okno transferowe. - Mieliśmy okienko „Kopciuszka”. Pytanie tylko, czy ten Kopciuszek zamieni się w księżniczkę. Zrobimy wszystko, żeby tak właśnie było – podsumował trener Marek Papszun. Z nieco innej perspektywy na okno transferowe patrzy dyrektor sportowy Fredi Bobić - Udało się nam zmniejszyć budżet wynagrodzeń o 26%, co jest dużą liczbą jak na jedno okienko transferowe. Zmniejszyliśmy budżet wynagrodzeń (o 15 mln zł – przyp. red.), ale również wydaliśmy tylko 780.000 euro na transfery przychodzące, co jest dużym osiągnięciem. Mieliśmy kadrę 39 zawodników, teraz mamy 24 i to jest o wiele zdrowsza sytuacja – wyliczył Niemiec.

Przy Łazienkowskiej latem próbowano znaleźć równowagę pomiędzy ambicjami sportowymi a odpowiedzialnością finansową i okazało się to sporym wyzwaniem.  

Z jednej strony z klubu odeszło 18 zawodników – byli to zarówno gracze pierwszego zespołu, jak i tacy, którzy byli od jakiegoś czasu wypożyczani czy ocierali się dopiero o pierwszą drużynę. Z kontraktów i listy płac zeszli: Kacper Tobiasz, Ermal Krasniqi, Patryk Kun , Radovan Pankov, Juergen Elitim, Artur Jędrzejczyk, Gabriel Kobylak, Jean Pierre Nsame, Kacper Urbański, Jan Leszczyński, Claude Goncalves, Petar Stojanović, Mileta Rajović, Marcel Mendes-Dudziński, Wojciech Banasik, Igor Strzałek, Jakub Adkonis i Sergio Barcia. 

Do zespołu trenera Marka Papszuna dołączyło 8 graczy – czterech na zasadzie wolnego transferu - Robert Deziel Junior, Ivan Brkić, Zoran Arsenić i Łukasz Zjawiński oraz czterech na wypożyczenie - Jan Kuchta, Michał Sevcik, Bohdan Wjunnyk, Shinnosuke Fukuda. To na wypożyczenia poszło wspomniane 780 tys. euro, za ewentualny wykup tych piłkarzy trzeba będzie dopiero zapłacić. 

- Klub zarobił na transferach wychodzących kilka milionów euro, a do zespołu dołączyło ośmiu piłkarzy. Siłą rzeczy nastąpiła redukcja kosztów wynagrodzeń. Widać więc wyraźnie, że nie wydaliśmy dużych pieniędzy na transfery. Patrząc na to, jak rozwija się dziś Ekstraklasa pod względem ekonomicznym i jakich zawodników sprowadzają inne kluby, można powiedzieć, że mieliśmy okienko „Kopciuszka”. Na szczęście o sukcesie nie decydują wyłącznie pieniądze. Oczywiście pomagają, ale trzeba jeszcze umieć je mądrze wykorzystać i odpowiednio dobrać zawodników, którzy realnie zwiększą siłę drużyny i nasze szanse na osiągnięcie wyznaczonych celów. Jesteśmy w trakcie bardzo głębokiej przebudowy. Sam fakt, że z klubu odeszło piętnastu zawodników, a kolejnych czterech może jeszcze odejść, pokazuje skalę zmian. To oznacza, że potencjalnie może dojść do wymiany praktycznie całej kadry. Tak wygląda dziś nasza sytuacja – podsumował trener Papszun. 

Klub zarobił tylko na dwóch piłkarzach – Jan Leszczyński to zysk około 3 mln euro od Borussii Moenchengladbach i Sergio Barcia - 1,5 mln euro od S.C. Braga. Pozostali odeszli, bo albo przegrali rywalizację i trener nie chciał ich dalej w zespole, albo decydowały sprawy finansowe. Radovan Pankov chciał odejść i zarobić naprawdę duże pieniądze, Juergen Elitim chciał zostać, ale oczekiwał kontraktu na poziomie miliona euro rocznie, co było dla klubu warunkiem nie do spełnienia, w przypadku Jeana Pierra Nsame przeważyły kwestie zdrowotne i niepewna przyszłość w tym temacie, a Kacper Urbański nie pasował do stylu i koncepcji gry trenera. 

W kadrze Legii widać deficyt klasowych środkowych obrońców po odejściu Pankova, Leszczyńskiego i zakończeniu kariery przez Jędrzejczyka.  Jak na razie najwięcej minut zagrali Robert Deziel Junior, Rafał Augustyniak i Kamil Piątkowski. Na ławce jest Zoran Arsenić, który jednak miał ostatnio problemy zdrowotne. Więcej klasycznych stoperów w kadrze nie ma, co przy grze trójką defensorów jest dość ryzykowne – kontuzje czy kartki, mogą spowodować kłopoty. Ale w klubie uspokajają. Usłyszeliśmy, że w sytuacji awaryjnej na stoperze może zagrać Arkadiusz Reca, cofnięty może zostać Damian Szymański, a jest też młody Mateusz Lauryn, który został zgłoszony do rozgrywek Ekstraklasy. 

Legia po siedmiu meczach zajmuje drugie miejsce w tabeli mając 15 punktów na koncie. Przed drużyną trudne mecze z Widzewem i Jagiellonią – wiele osób mówi, że będą to dla zespołu Papszuna mecze prawdy. Fakt jest jednak taki, że drużyna ma średnią 2,14 punktu na spotkanie, czyli naprawdę wysoką. A co, jeśli zespół na koniec roku będzie miał realną szansę na walkę o pierwszą dwójkę na koniec sezonu, która będzie mogła dać prawo gry w eliminacjach Ligi Mistrzów? Jak się dowiedzieliśmy, na razie nikt w klubie nie jest w stanie zagwarantować tego, jaki będzie scenariusz i wiele zależeć będzie od sytuacji w jakiej drużyna będzie za kilka miesięcy. Jeśli będzie realna szansa na pierwszą dwójkę, to będą rozmowy o tym jak wzmocnić zespół i sprowadzić kolejnych zawodników. Ale to jest warunek konieczny. 

Jakich zawodników potencjalnie będzie szukać Legia? Takich, którzy będą pasować do stylu gry i wizji trenera – mocnych fizycznie, wybieganych, chcących się rozwijać i nie mających zbyt dużych oczekiwań finansowych. To rzeczywistość przy Łazienkowskiej dla wielu osób jest dość nowa – w ekstraklasie pojawiła się nowa fala pieniędzy, właściciele wydają coraz więcej. Legia musi jednak działać trochę inaczej, bardzo oszczędnie, bo taka jest jej sytuacja. Dlatego latem tak ważne były nadarzające się okazje i to by jak najlepiej je wykorzystać. Legia szybko zakontraktowała wolnych na rynku piłkarzy – przede wszystkim Arsenicia i Brkicia, a gdy nadarzyła się okazja również Deziela Juniora. Podobnie było ze Zjawińskim.  Kolejnych czterech graczy zostało wypożyczonych – wszyscy zostali zaakceptowani przez trenera. Na ich wkomponowanie potrzebny jest czas, który powinien działać na korzyść zawodników i zespołu. 

Komentarze (121)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.