Pogoń Szczecin - Legia Warszawa 0:1
fot. Marcin Szymczyk

Zwycięstwo na inaugurację!

Redaktor Jakub Waliszewski

Jakub Waliszewski

Źródło: Legia.Net

24.07.2026 19:11

(akt. 27.07.2026 11:06)

Za nami inauguracja sezonu 2026/27. Legia Warszawa wygrała na wyjeździe 1:0 z Pogonią Szczecin w 1. kolejce Ekstraklasy. Jedynego gola strzelił debiutujący Zoran Arsenić.
Ekstraklasa 2026/2027 - Kolejka 1
Pogoń SzczecinPogoń Szczecin
0 1

(0:0)

Legia WarszawaLegia Warszawa
24-07-2026 20:30 Szczecin
Bartosz Frankowski (Toruń) CANAL+ Sport, CANAL+ Sport 3 oraz CANAL+ 4K
24'
62'
68'
81'
83'
89'
90'
96'
Centrum meczowe
Pogoń SzczecinLegia Warszawa
  • 77. Valentin Cojocaru

  • 28. Linus Wahlqvist

  • 13. Dimitris Keramitsis

  • 41. Attila Szalai

  • 4. Leo Borges

  • 47. Natan Ława

    62'
  • 16. Patryk Dziczek

  • 3. Kellyn Acosta

    90'
  • 7. Musa Juwara

    62'
  • 17. Jean-Pierre Nsame

    62'
  • 18. Paul Mukairu

    90'

Rezerwy

  • 33. Alex Pesković

  • 75. Andrzej Ossowski

  • 15. Hussein Ali

  • 23. Benjamin Mendy

  • 19. Mor N'diaye

  • 6. Jan Biegański

    90'
  • 8. Fredrik Ulvestad

    62'
  • 35. Maciej Wojciechowski

  • 30. Jacek Czapliński

  • 25. Mads Agger

    62'
  • 11. Kamil Grosicki

    62'
  • 10. Filip Cuić

    90'

Pierwsze minuty meczu okazały się dość spokojne. Legia miała przewagę w posiadaniu piłki, jednak gospodarze dobrze przesuwali się w obronie i nie pozostawili wiele wolnego miejsca do rozegrania akcji. W 6. minucie po raz pierwszy czujność Valentina Cojoaru sprawdził Mileta Rajović. Paweł Wszołek dośrodkował piłkę z prawej strony, celnie główkował Rajović, ale bramkarz “Portowców” zdołał przenieść piłkę nad poprzeczkę. Po chwili Legia w ciekawy sposób rozegrała rzut rożny, a Duńczyk tym razem wpakował piłkę do siatki z bliskiej odległości, natomiast radość nie trwała długo. Jak wykazały później powtórki, napastnik warszawskiej drużyny zagrał w tej sytuacji ręką.

Legioniści cierpliwie budowali swoje ataki i na różne sposoby szukali pomysłu na złamanie defensywy Pogoni. Groźni byli nie tylko po stałych fragmentach gry, ale czasem również po strzałach z dystansu, co pokazał 22. minucie Robert Deziel Junior. Amerykanin miał trochę wolnego miejsca przed polem karnym i zdecydował się na mocny, płaski strzał, który po rykoszecie od jednego z obrońców nieznacznie minął prawy słupek. Kilka minut później znów sytuację do strzelenia gola miał Rajović. W “szesnastkę” precyzyjnie dośrodkował Wszołek, jednak Duńczyk zamiast głową uderzył barkiem, po czym spokojnie złapał piłkę Cojocaru. Pogoń odpowiedziała po chwili okazją Jean-Pierre’a Nsame, który groźnie główkował na bramkę, a kapitalną, instynktowną interwencją popisał się Otto Hindrich i odbił futbolówkę na rzut rożny.

W końcówce pierwszej połowy kibice gospodarzy odpalili środki pirotechniczne, co spowodowało kilkuminutową przerwę w grze. Po jej wznowieniu niewiele działo się pod jedną i drugą bramką. Niezmiennie Legia prowadziła grę, a głęboko cofnięta Pogoń broniła dostępu do swojej bramki. Korzystnych sytuacji z którejkolwiek ze stron już się nie doczekaliśmy. Do przerwy był bezbramkowy remis.

Po zmianie stron oba zespoły nieco bardziej się otworzyły, co stworzyło więcej miejsca na boisku. Początek był dość wyrównany, ale w 55. minucie to Legia trafiła do siatki. Ruben Vinagre dośrodkował piłkę z rzutu wolnego, Cojocaru piąstkował przed siebie, aż w końcu dopadł do piłki Łukasz Zjawiński, który umieścił futbolówkę w prawym rogu bramki. Niestety radość i tym razem była chwilowa, ponieważ znów w strzeleniu gola przeszkodził… Rajović. Duńczyk znajdował się tuż przed bramką na pozycji spalonej i zamiast uniknąć kontaktu z futbolówką pozostał w miejscu, ta odbiła się od jego nogi i sędzia odgwizdał pozycję spaloną.

Wraz z upływem czasu niewielką przewagę zyskali “Portowcy”, którzy po wprowadzeniu nowych zawodników zyskali więcej dynamiki i energii w swojej grze. Warszawiacy zostali w pewnym momencie zepchnięci pod własne pole karne, ale na szczęście poradzili sobie z naporem i obyło się bez konsekwencji. W odpowiedzi stworzyli sobie w 72. minucie znakomitą okazję, która powinna zakończyć się golem. Najpierw Zjawiński ofiarnie uderzył na bramkę, strzał obronił Cojocaru, a do dobitki ruszył Rajović, który miał przed sobą w zasadzie pustą bramkę, ale uderzył dokładnie tam, gdzie stał Attila Szalai.

Kolejna już niewykorzystana sytuacja mogła brutalnie zemścić się na “Wojskowych” w końcówce meczu. Rafał Augustyniak popełnił poważny błąd przy nieudanej próbie wybicia piłki, co stworzyło stuprocentową sytuację Paul’owi Mukairu. Nigeryjczyk nie trafił jednak w futbolówkę, ale nie wybili jej również obrońcy, co dało Kellyn’owi Acoście okazję do dobitki, ale na szczęście trafił tylko w boczną siatkę. Piłkarze Marka Papszuna do końca walczyli o zwycięskiego gola i w doliczonym czasie gry dopięli swego! Augustyniak daleko wrzucił piłkę z autu w pole karne, tam dobrze odnalazł się Wszołek, który uderzył w kierunku dalszego słupka, a piłkę do bramki dobił wprowadzony z ławki Zoran Arsenić, który został bohaterem legionistów. W pierwszym meczu nowego sezonu PKO BP Ekstraklasy Legia rzutem na taśmę wygrała z Pogonią Szczecin 1:0.

1. KOLEJKA EKSTRAKLASY: POGOŃ SZCZECIN – LEGIA WARSZAWA 0:1 (0:0)
Arsenić (90. min)

ŻÓŁTE KARTKI: Borges – Urbański

POGOŃ: Cojocaru – Wahlqvist, Keramitsis, Szalai, Borges – Ława (62' Agger), Dziczek, Acosta (90' Biegański) – Juwara (62' Ulvestad), Nsame (62' Grosicki), Mukairu (90' Cuic)

LEGIA: Hindrich – Piątkowski, Augustyniak, Deziel (88' Arsenić) – Wszołek, Szymański (83' Arreiol), Kapustka (81' Biczachczjan), Vinagre (88' Reca) – Urbański, Rajović, Zjawiński (81' Żewłakow)

Komentarze (1523)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.

Uwaga!

Teraz komentarze są ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu Legia.Net. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.