Zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym profilowanie przez Legia.Net oraz partnerów świadczących usługi w celach marketingowych, reklamowych oraz analitycznych.

Korzystając z serwisu Legia.Net bez zmiany ustawień twojej przeglądarki internetowej wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych w celach dopasowania treści i reklam.

Dane uzyskane w ten sposób będziemy przetwarzać i profilować do celów marketingowych polegających na dopasowaniu treści i reklam oraz celach analitycznych a także w celach związanych z bezpieczeństwem serwisu.

Korzystając z opcji swojej przeglądarki zawsze posiadasz prawo do usunięcia wszystkich informacji, które zostały zapisane w plikach cookies.

Do przetwarzania wykorzystywane będą następujące dane: adres IP, adres żądanej strony, identyfikator urządzenia, typ przeglądarki, język przeglądarki, liczba kliknięć, ilość czasu spędzonego na poszczególnych stronach, data i godzina korzystania z serwisu, typ i wersja systemu operacyjnego, rozdzielczość ekranu oraz inne tym podobne informacje.

Administratorem danych jest Legia.Net
X

Tło

19 listopada 2018

Kilka uwag i spostrzeżeń po meczu z Zagłębiem Lubin

2018-02-11 11:06:26
Foto
Legioniści mają za sobą pierwszy mecz oficjalny mecz w tym roku. Mistrzowie Polski wygrali 3:2 z Zagłębiem w Lubinie i powiększyli przewagę nad wiceliderem do pięciu punktów. Czas na kilka uwag i pomeczowych spostrzeżeń. Miłej lektury.

Jak gol to Niezgoda – Kiedy w sparingu w Benidormie w przerwie zmieniła się cała jedenastka, a piłkarze występujący w pierwszej połowie poszli się przebrać, Jarosław Niezgoda zdobył bramkę. Gdy koledzy wrócili i usłyszeli, że wynik się zmienił, każdy w ciemno wytypował strzelca. Gdy usłyszeli w jaki sposób napastnik pokonał bramkarza komentowali „typowy Jarek”,  „jak to Niezgoda”. Ten chłopak zmienił się od rundy jesiennej – przede wszystkim nabrał pewności siebie, wie, że trener mu ufa i czuje się numerem jeden. Ale nie nosi z tego powodu głowy w chmurach, jest skromny i stara się pracować za dwóch. I ma coraz więcej do zaoferowania na boisku. Do tej pory był szybki, potrafił się znaleźć w polu karnym w odpowiednim czasie i miejscu oraz miał ogromną swobodę w wykończeniu – jakby miał wyłączony układ nerwowy. Teraz cofa się, pracuje w defensywie, coraz lepiej się zastawia a gole strzelił po strzałach głową i słabszą lewą nogą. Oby tak dalej. Trener Romeo Jozak zapowiedział, że Niezgoda wkrótce trafi do kadry trenera Adama Nawałki. W Lubinie z pewnością zrobił krok w tym kierunku. Miał najwyższy współczynnik Instat Index i został wybrany zawodnikiem meczu.


Powrót Miro Radovicia – Przed wyjazdem do Lubina Rado obawiał się o zmrożoną i grząską murawę. Takie nawierzchnie nie sprzyjają stawom, a przecież Miro jest po ciężkiej kontuzji kolana. Jeszcze dwa miesiące temu planował swój powrót na połowę marca, ale zagrał już w pierwszym spotkaniu. Wszedł na murawę na pięć minut przed końcem spotkania za zdobywcę dwóch bramek – Jarosława Niezgodę. Miał przytrzymać piłkę w środku pola, nieco uspokoić grę. Jednak chwilę później sędzia dopatrzył się ręki Michała Pazdana w polu karnym i gospodarze wyrównali stan meczu. Gdy w doliczonym czasie gry bramkarz Zagłębia sfaulował w „szesnastce” Eduardo da Silvę nie zawahał się nawet chwili, wziął na siebie odpowiedzialność. Ustawił piłkę na jedenastym metrze i pewnym strzałem dał wygraną swojemu zespołowi. Nie spodziewał się tego, ale już w pierwszym spotkaniu został bohaterem. Super, że wrócił, Legia potrzebuje takiego boiskowego lidera. A to co się wydarzyło w Lubinie, z pewnością doda mu miary w siebie.


Jakość i rozwaga – To co rozróżniało grę Legii od tego co prezentowało Zagłębie w pierwszej połowie to bardzo dojrzała gra. Zresztą na tle innych zespołów legioniści w pierwszej części meczu wyglądali jak starzy wyjadacze. Grali uważnie, rozważnie, inteligentnie. Wymieniali piłkę w środku pola, każdy wiedział co ma grać i za co odpowiada. Legioniści grali w ustawienie 4-3-3 pierwszy raz od dawna w oficjalnym meczu, a wyglądało to tak, jakby ćwiczyli to od dawna. Kapitalnie grali w obronie Michał Pazdan i William Remy, ten pierwszy po przerwie popełnił błąd, który niestety napędzał kolejne. Pochwalić można też Chrisa Philippsa, który dopiero od dziesięciu dni jest z zespołem, będzie wzmocnieniem drużyny. Nieźle wyglądał też Domagoj Antolić. A Eduardo da Silva wszedł i najpierw zanotował asystę przy trafieniu Niezgody, a później wywalczył rzut karny. Wszyscy nowi piłkarze wnieśli do zespołu odpowiednią jakość. Brawo, dawno czegoś takiego nie było. Nikt nie potrzebował czasu na aklimatyzację czy doprowadzenie swojej sylwetki do takiej, jaką powinien mieć zawodowy sportowiec.


Dobre sygnały dla Nawałki – Zadowolony z tego co oglądał w Lubinie powinien być trener reprezentacji Polski, Adam Nawałka. Zacznijmy od Krzysztofa Mączyńskiego, który zagrał bardzo udane spotkanie, wg. statystyków miał drugi po Niezgodzie najwyższy współczynnik Instat Index. Dobrze radził sobie w odbiorze, nieźle czytał grę, nie bał się uderzać z dystansu, zanotował kluczowe podanie do Eduardo w pole karne gdy tego powalił Leciejewski. Z pewnością „Mąka” w takie dyspozycji przyda się w reprezentacji Polski. Bardzo solidnie zagrał też Artur Jędrzejczyk, nie popełniał błędów, był uważny w defensywie. Bardzo dobrze wygląda pod względem fizycznym i to przekłada się na jego dyspozycję. Widać, że najgorsze już za nim i da jeszcze wiele dobrego Legii i kadrze. Z kolei Michał Pazdan w pierwszej połowie zagrał jak profesor – świetnie się ustawiał, odcinał rywali od podań, notował same udane interwencje. Niestety błąd tuż po przerwie spowodował jakąś blokadę w głowie „Piranii”. Jakby się bał popełnić kolejny błąd, ale to powodowało, że pojawiały się kolejne. Problem powstał w głowie i piłkarz musi się z tym uporać. Błędy się zdarzają, ale trzeba szybko o nich zapominać i grać dalej swoje.


Legia już powiększa przewagę – Już w pierwszej „wiosennej” kolejce punkty stracił Górnik Zabrze niespodziewanie przegrywając 2:4 z Wisłą Płock, a trzeba dodać, że porażka mogła być jeszcze bardziej okazała. Legioniści wygrywając w Lubinie powiększyli przewagę do pięciu punktów. I coś nam się wydaje, że ta przewaga do końca sezonu jeszcze się zwiększy. Być może przegrana 0:4 z Cracovią na koniec roku nie była wypadkiem przy pracy a początkiem czegoś gorszego w ekipie z Zabrza. Przekonamy się wkrótce, ale jeśli tak to będzie dalej wyglądać, to legioniści mogą zakończyć rozgrywki ze znaczną przewagą punktową nad Górnikiem Zabrze. Oczywiście nie mielibyśmy nic przeciwko, aby tak się właśnie stało.


 

sklep sklep
Autor: Marcin Szymczyk Źródło: Legia.Net   

twitter

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
Yorick
2018-02-12 00:37
Niezgoda ogromny postęp, zwłaszcza siła fizyczna - wcześniej był słaby, teraz jest silny. Skokowy postęp. To się przekłada na grę tyłem do bramki, kiedyś ogromny mankament, teraz hmmm no nie wiem, ale jest dużo lepiej. Po jesieni uważałem, że niezbędny jest gracz typu Sheridan czy Mares, czy nawet zatrzymanie Sadiku, który tu był dużo lepszy od Niezgody. Teraz wygląda na to, że Niezgoda da radę do tych zadań.

Eduardo niby niewidoczny, a po wejściu udział przy obu bramkach plus dwa razy groźne sytuacje przy rożnych.
~kibic zwykły
2018-02-11 16:29 IP 79.186.***
Z tym 'Legioniści powiększą przewagę' to się Redakcja pośpieszyła. Że Górnik spuchnie i przestanie oddziaływać efekt nowości, to było prawdopodobne (Wisła Płock też wcale nie taka zła). Ale są jeszcze Jagiellonia i drugi niefajny klub, które 2017 zakończyły z taką samą liczbą punktów jak Górnik, a tylko 2 punkty za nami. Z nimi Legia też będzie rywalizować, a co przyniosą kolejne mecze, to tego tak na sto procent nie wiemy.
2018-02-11 21:38
co do tego drugiego klubu, to było widać dziś, że na bielicy nic nie rośnie. ten klub zawsze ma tylko jeden cel i to go mocno niszczy w sferze psychiki.
co do Jagiellonii - jutro zobaczymy czy wielu upatrując w nich naszego głównego rywala będzie miało rację.
sportowaWarszawa
2018-02-11 16:03
Jędrzejczyk nie popełnił błędów? Pierwsza bramka obciąża jego konto. Nie chciało mu się przeszkodzić zawodnikowi Zagłębia w dośrodkowaniu. Nawet nie wystawił nogi do tamtej piłki. Mam nadzieję, że trener to solidnie zbeształ po meczu.
~andreas
2018-02-11 15:22 IP 89.70.1***
dwie bramki stracone chluby nie przynoszą. Zresztą za dużo bramek tracimy i dopuszczamy rywali do sytuacji bramkowych. Wiele wrzutek w pole karne i robi się kocioł. Nie wiem czy to nie jest pokłosie braku wychodzenia Malarza do dośrodkowań, wszyscy w lidzę wiedzą że Malarz przyspawany do linii.
TLW81TLW
2018-02-11 14:00
Taka mała refleksja i zaznaczam że nie złośliwa. Nasza gra była płynna jak na Ekstraklasę i to nie jest przypadek gdyż kilku zawodników mających problemy z kontrolą nad piłką nie grało wcale(Kopczyński, Broź) lub zaliczyło tylko epizod(Kucharczyk). Oczywiście są jeszcze Hlousek i Jędza majacy podobne mankamenty ale na ten moment nie mamy lepszych na ich pozycje a Hama budujący dopiero optymalną formę to nie ten sam Hama z jesieni. Wszystko jednak idzie w odpowiednim kierunku.
2018-02-12 09:46 IP 46.171.***
Racja, płynność i kontrola. Fakt było trochę nie celnych podań ale przede wszystkim w środku pola było dobre przyjęcie piłki, taki Philips to nawet przyjmował piłkę kierunkowo, czego nie pamiętam od czasów dobrej formy Jodłowca.
~u(L)u
2018-02-11 12:47 IP 94.254.***
Pierwsza bramka to wina 3 piłkarzy. Jędzy bo pozwolił na dośrodkowanie, Pazdana bo spóźnił interwencje i Malarza bo nie potrzebnie odsłonił pierwszy słupek. Bądźmy fair
2018-02-11 22:20
Zdajesz sobie sprawę, że boczny obrońca nie jest w stanie zablokować wszystkich dośrodkowań? Że nie może iść na raz, żeby nie zostawić odkrytej strefy, szczególnie kiedy rywal może wybrać więcej niż jedno rozwiązanie w prowadzonej akcji? Artur bliżej w tej akcji do skrzydłowego podejść nie mógł, ponieważ numer 20 Lubina był na dobrej pozycji i jednym podaniem mógł zostać wyprowadzony na bardzo dobrą pozycję i mieć dużo przestrzeni. Piłkarz nie jest jasnowidzem. Jędrzejczyk w tej sytuacji zachował się poprawnie w akcji defensywnej. Już prędzej można go obwinić za złe wybicie kilka sekund przed tą akcją po dłuższym podaniu Zagłębia, ale było to w takiej strefie boiska, że przy pełnej koncentracji i dobrym ustawieniu drużyny do niczego by nie doszło.

Przede wszystkim nie powinno dojść do sytuacji, w której Pazdan przejął krycie Maresa w zastępstwie Remyego. To właśnie ten mismatch w obronie, spowodowany złym ustawieniem Mączyńskiego (za bardzo odpuścił numer 20 Lubina, którego musiał też "drugim okiem" obserwować Jędrzejczyk) sprawił, że Mares został dopuszczony do strzału. Gdyby krył go Remy, przy którym nie był w stanie nic zrobić, do niczego by nie doszło.

Malarz niepotrzebnie odsłonił bliższy słupek? Reagował na błąd Pazdana. Jak Malarz nie wychodzi z bramki, to jest źle. Jak wyjdzie - też źle. To bramka przede wszystkim Pazdana. Można zacząć od "złego" wybicia Jędrzejczyka i bierności Mączyńskiego, ale to Pazdan przegrał walkę o pozycję, której przegrać nie powinien. Tak doświadczony obrońca, który znakomicie potrafi grać w ścisłym kryciu, nie może przegrać takiej pozycji z napastnikiem. Bardzo słabe zachowanie. Takiego błędu to można było spodziewać się po ogórku Czerwińskim albo niedoświadczonym Żyro (chociaż i on na pewno w tym wieku wie, żeby w takich okolicznościach nie można oderwać się od napastnika), a nie filarze obronnym reprezentacji - finalisty mistrzostw świata, Europy i uczestniku Ligi Mistrzów.
2018-02-12 07:52
KOlego Poldi

Nagroda w formie aplikacji adwokackiej za komentarz. Niestety całkowicie błędny.
Wszystkie asy mają za uszami przy tej bramce, a zwłaszcza Jędrzejczyk.
To co zagrał to się nazywa krycie na radar i jest całkowicie nieakceptowalne. Pazdan zrobił kiks, zresztą z formą i klasą jest na fali opadającej od Euro. Nic dziwnego, że nikt go nie chce kupić za przyzwoite pieniądze.Gra na ł3 bo musi (kontakt i Mundial w perspektywie) ale chyba nie chce. A kończąc wątek Malarz odsłonił krótki róg - jedyne mijesce gdzie mogła wpaść piłka. Zdarza się i asiory muszą trochę bardziej się sprężać. Zresztą Jozak im to załatwi.
PZdr
2018-02-12 10:15 IP 78.11.1***
Z tego co czytam to piszesz ze inni mogą popełn. Pazdan nie! Daleki jestem od sztywnego bronienia kogokolwiek ale w pierwszej bramce nie widze tylko bledu Pazdana.
~Deb(L)in
2018-02-11 12:10 IP 94.254.***
Z tymi 5-cioma punktami jak jeszcze kolejka trwa nie przesadzajmy. Nasz najgroźniejszy przeciwnik gra jeszcze dzisiaj mecz. Tak więc może być tylko 2. Legijny Dęblin pozdrawia!
PPKKKK
2018-02-11 11:52
Też uważam, że nie ma co oceniać na podstawie jednego meczu.
Bo:
a) Zagłębie to nie jakieś tuzy. W ostatnim meczu z "dopingiem" Legia grała podobnie z pozycji trybun, tzn. Zagłębie tylko obserwowało grę do pewnego momentu.
b) Zagłębie raczej jest osłabione niż wzmocnione po okienku.
c) Górnik był osłabiony w swoim meczu.
d) Pazdan ma słabość do Zagłębia (czerwień w poprzednim meczu).
e) Przewaga nad wiceliderem będzie znana po dzisiejszym meczu, ale znając cirkusa prędzej czy później zadyszka u nich przyjdzie i on nie będzie potrafił tego naprawić. Oby osoby decyzyjne tam były słowne i cirkus trenował ich do końca sezonu.
~Andrzej Mc Winderol
2018-02-11 11:37 IP 37.47.2***
Trzea przyznać,ze cała drużyna zagrała dobrze.
Na prawdę fajnie sie to oglądało.
JohnoQ
2018-02-11 11:28
Ani słowa o młodym Szymańskim? Tak jak go ganiałem za straty, proste błędy w przyjęciu, nonszalancje w graniu jesienią tak w piątek kozak
A tu ani słowa o tym jak grał, ciągnął grę i jak był kopany przez drwali z ZL. trochę wstyd Panie Marcinie
I po raz kolejny apel do zawodników. Bronić młodych przed bandytami na boisku. Wywierać presję na sędziach po faulach i atakować słownie kopaczy grających wbrew zasadą fair play
2018-02-11 11:34
Z tym wywieraniem presji to sie zgadzam, tylko, że np. taka menda Złotek to tylko czeka na takie dyskusje aby sięgnąć po karteczke. Malarz za pyskówkę dostał żółtko tylko nie pamiętam na kim był faul i czy wogole został odgwizdany
2018-02-11 11:51
Otóż to JohnoQ.
Szymański zagrał baaaardzo dobrze, ta pierwsza połowa, w której grał pokazała, że ten piłkarz będzie się dalej rozwijał. Mam nadzieję, że nie doznał żadnej kontuzji!
2018-02-11 13:46
Jakby nie był taki mało odporny na dotknięcia, latem mielibyśmy kilka mln euro
2018-02-12 02:11
Bigosik, za faul na Szymanskim. Nieodgwizdany.
Zlotek to skurrwysyn jakich niestety w tej lidze kilku, ale po ostatnich dwoch meczach nadaje sie na spotkanie motywacyjne do uczciwej pracy. Jak na jesieni po meczu z amika.
~kot
2018-02-11 11:25 IP 188.146***
obrona poza Remym dno absolutne. Pazdan, Jedrzejczyk prawie najgorsi w meczu. jedyny plusik mini to gra do przodu Jedzy na poczatku meczu. najgorszy z obrony Hlousek, a moze i Pazdan. Dabrowski- Remy to bedzie swietny duet w srodku. Dobrze sie uzupelniaja w teorii i mam nadzieje w praktyce. szkoda ze Pazdan nie poszedl w cholere. tylko co z LO
~Chudy_JG
2018-02-11 11:19 IP 94.254.***
Ten ostatni punkt trochę odjechany. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że to nie Górnik będzie najgroźniejszym rywalem tylko Lech i Jaga. Więc stratami pkt Górnika raczej bym się nie jarał. ;)
Liczba komentarzy: 22

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij