Legia.Net - Legia Warszawa - Rolnad Garros: Iga Świątek w finale debla! Porażka w singlu.
Zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym profilowanie przez Legia.Net oraz partnerów świadczących usługi w celach marketingowych, reklamowych oraz analitycznych.

Korzystając z serwisu Legia.Net bez zmiany ustawień twojej przeglądarki internetowej wyrażasz zgodę na zapisywanie plików cookies w twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych w celach dopasowania treści i reklam.

Dane uzyskane w ten sposób będziemy przetwarzać i profilować do celów marketingowych polegających na dopasowaniu treści i reklam oraz celach analitycznych a także w celach związanych z bezpieczeństwem serwisu.

Korzystając z opcji swojej przeglądarki zawsze posiadasz prawo do usunięcia wszystkich informacji, które zostały zapisane w plikach cookies.

Do przetwarzania wykorzystywane będą następujące dane: adres IP, adres żądanej strony, identyfikator urządzenia, typ przeglądarki, język przeglądarki, liczba kliknięć, ilość czasu spędzonego na poszczególnych stronach, data i godzina korzystania z serwisu, typ i wersja systemu operacyjnego, rozdzielczość ekranu oraz inne tym podobne informacje.

Administratorem danych jest Legia.Net
X

Tło

20 sierpnia 2018

Rolnad Garros: Iga Świątek w finale debla! Porażka w singlu.

2018-06-08 14:49:06
img
Iga Świątek w parze z Caty McNally awansowały do finału juniorskiego turnieju rozgrywanego na kortach Rolanda Garrosa. Co udało się w deblu, niestety nie udało się w singlu. W decydującym o awansie meczu Polka przegrała ze swoją deblową partnerką. Finał gry podwójnej zostanie rozegrany jutro.

1/2-finału: Iga Świątek – Caty McNally 6:3, 6:7 (6:8), 4:6

 

 

Początek meczu bardzo dobrze rozpoczęła Caty McNally, która na otwarcie spotkania przełamała Igę Świątek. W kolejnych, gemach zawodniczki zdobywały punkty przy własnym serwisie. Sytuacja zmieniła się w drugiej części seta, kiedy to Polka wyraźnie przyśpieszyła. Agresywna gra warszawianki sprawiła wiele problemów Amerykance, która wyraźnie się pogubiła. Od stanu 3:1, McNally przegrała wszystkie gemy, i tym samym musiała pogodzić się ze stratą seta.

 

 

Drugą partię również lepiej rozpoczęła, deblowa koleżanka Świątek. Przy stanie 2:1, McNally przełamała Polkę, co dało jej dwupunktowe prowadzenie. Amerykanka kontrolowała przebieg wydarzeń na korcie do stanu 5:4, kiedy to znowu dała o sobie znać mocna psychika Świątek. Nie pierwszy raz bowiem, legionistka wychodzi z opresji w momencie, kiedy rywalka stoi przed szansą wygrania seta. Tak stało się i tym razem. Nasza zawodniczka przełamała przeciwniczkę, doprowadzając tym samym do wyrównania (5:5), a po chwili do tie-breaku. W nim lepiej zaprezentowała się McNally, która w decydującej fazie była bezbłędna. Świątek w tym czasie miała jedną piłkę meczową, ale nie udało się jej wykorzystać. W rezultacie chwilę później rywalka przełamała naszą zawodniczkę, zdobywając punkt na wagę wygranej w drugim secie.

 

 

 

W decydującym secie, zażarta walka o każdy punkt trwała w każdym kolejnym gemie. Przez dłuższy czas, żadna z tenisistek nie udpuściła własnego serwisu, przez co wynik cały czas oscylował wokół remisu. Sytuacja zmieniła się przy stanie 3:3, kiedy to Polka przegrała swoje podanie. Na szczęście amerykanka nie skorzystąła z okazji na powiększenie prowadzenia, gdyż chwilę później, legionistka odpowiedziała re-breakiem. Urodzona w Cincinnati 16-latka, nie dała za wygraną i w następnym gemie, ponownie przełamała Świątek, dzięki czemu od awansu do finału dzieliły ją tylko cztery piłki. Presja związana z wynikiem, nie sparaliżowała McNally, która wykorzystała pierwszą piłkę meczową i to ona mogła cieszyć się z awansu do wielkiego finału.

 

 

1/2-finału, debel: Iga Świątek/Caty McNally - Loudmilla Bencheikh/Julie Belgraver 6:3, 7:5

 

 

 

Co nie udało się w singlu, udało się w deblu. Iga Światek w parze z Caty McNally awansowały do finału imprezy. W półfinale polsko-amerykański duet wygrał w dwóch setach z parą Loudmilla Bencheikh/Julie Belgraver. Pierwszy set, za sprawą przełamania w drugim gemie, był pod kontrolą duetu Świątek/McNally od samego początku. Wypracowana przewaga została utrzymana do końca rozgrywki, która zakończyła się wynikiem 6:3. W drugiej części meczu było bardziej emocjonująco. Wynik w tym czasie zmieniał się kilkakrotnie, a to za sprawą przełamań na rzecz jednego bądź drugiego duetu. Ostatecznie w końcówce, holendersko-francuska para przegrała dwa razy swoje podanie, a to oznaczało porażkę w całym spotkaniu.

W finale Świątek/McNally zagrają z japońską parą
Yuki Naito/Naho Sato (3).

 

 


 

sklep
Autor: Dariusz Oleś Źródło: Legia.Net   

twitter

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
~Gruuub
2018-06-09 08:29 IP 178.134***
Rozumiem, ze to strona o futbolu, ale droga redakcjo, Roland Garros, a nie Roland Gaross! Na Boga, ile razy jeszcze popelnicie ten blad??
sportowaWarszawa
2018-06-08 19:44
Złe miłego początki ;)

Później będzie już tylko lepiej!
zgoda
2018-06-08 15:30
Iga miała już piłkę meczową w drugim secie, ale je nie wykorzystała. Potem chyba już fizycznie nie dała rady, wczoraj jednego dnia trzy mecze i dziś kolejny.
Liczba komentarzy: 3

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij