Reklama HEG

CLJ: Remis z Unią

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

16-02-2019 / 16:24

(akt. 16-02-2019 / 16:36)

Legia Warszawa zremisowała 2:2 na stadionie przy Obrońców Tobruku ze stołeczną Unią. Rywale na co dzień występują w lidze okręgowej. Bramki dla zespołu z Łazienkowskiej zdobyli Mateusz Leszczuk oraz Mateusz Misiak.

Legioniści od samego początku próbowali narzucić własny styl gry. Już na starcie z dystansu uderzył Łukasz Łakomy. Później "Wojskowi" wywarli presję na defensorach. Piłka trafiła pod nogi Mateusza Leszczuka, a skrzydłowy podaniem znalazł wybiegającego Szymona Włodarczyka. Snajpera Legii ubiegł jednak golkiper przeciwnika. Zespół z Łazienkowskiej starał się także tworzyć zagrożenie po zagraniach z bocznych sektorów boiska. Po jednym z dośrodkowań Dawida Wacha, tylko w bramkarza uderzył Leszczuk. "Lesiu" szybko się jednak zrehabilitował, wyszedł do podania z głębi pola i z zimną krwią wykończył akcję ciesząć się z gola. Ekipa Marka Saganowskiego, ponownie grająca w systemie 3-5-2, spokojnie budowała akcje, zależało jej też na wykorzystywaniu pomyłek Unii.

Przeciwnicy  sporadycznie potrafili ruszyć z kontrą. Za każdym razem obrońcy Legii, wespół z Kacprem Tobiaszem, oddalali niebezpieczeństwo. Serce mocniej zabiło legionistom, gdy Filip Czach popełnił błąd blisko własnej "szesnastki", lecz arbiter uznał, iż rywal znalazł się na pozycji spalonej. Przed zmianą stron, Łakomy huknął z dalszej odległości. Bramkarz Unii z problemami, ale końcami palców wybił futbolówkę. Po rajdzie środkiem, miękkim zagraniem w kierunku pola karnego popisał się Leszczuk, ale Włodarczyk za mocno wypuścił piłkę przed siebie i akcja spaliła na panewce.

Po przerwie obraz meczu wyglądał podobnie. Wciąż dominowali legioniści, którzy szukali gry na małej przestrzeni i centr ze skrzydeł. Po rzucie wolnym wykonanym przez Przemysława Czadę, obok bramki główkował Mateusz Misiak. Minęła godzina, a Radosław Cielemęcki dopadł do futbolówki, wbiegł między dwóch przeciwników, ale po minięciu golkipera, minimalnie się pomylił. Saganowski miał też zmartwienia: z powodu kontuzji boisko musiał opuścić Ariel Mosór. Z urazem schodził również Patryk Konik.

W 70. minucie ekipa z Łazienkowskiej potwierdziła swoją przewagę. Misiak ruszył do płaskiego podania z prawej strony i po przyjęciu futbolówki, skierował ją do siatki. Po kilkudziesięciu sekundach Unia zdobyła bramkę kontaktową po składnej akcji. Od tego momentu, na boisku zrobiło się więcej miejsca, a Legia co jakiś czas zabierała się do kontrataków. Ostatnia akcja wpłynęła jednak na końcowy rezultat. Drużyna prowadzona przez byłego legionistę, Piotra Mosóra, wykorzystała bierność legionistów w defensywie i doprowadziła do wyrównania. Stanęło na remisie 2:2. 

Legia Warszawa CLJ - Unia Warszawa 2:2 (1:0)
Leszczuk (12. min.), Misiak (70. min.) - (72. min.), (90. min.)

Legia: Tobiasz (46' Kobylak) - Czach (46' Mosór), Goliński, Gładysz - Wach (65' Konik), Olejarka, Łakomy (46' Kusiński), Czado - Preuss (46' Cielemęcki), Włodarczyk (46' Misiak), Leszczuk (65' Lisowski)

Komentarze (2)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Fajnie, że grają z seniorami, a nie jakimiś drużynami juniorskimi. Szkoda tylko, że wygrywali 2:0, a zremisowali 2:2.
Generał
  • 0 / 0
piszecie że 3-5-2 a w prezentacji składu wychodzi 3-4-3
to jak było - pytam, bo jestem fanem 3-4-3 i Belgów, a mniej mnie jara 3-5-2