Dariusz Mioduski: Do tanga trzeba dwojga

Logo Legia.Net

Redakcja Legia.Net

Źródło: Przegląd Sportowy

21-08-2020 / 08:19

(akt. 21-08-2020 / 16:14)

- Kluczem do rozwoju polskiej piłki jest uruchomienie rynku wewnętrznego – mówi Dariusz Mioduski w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

- Transfery wyróżniających się ligowców ograniczają ryzyko. Patrzymy na zawodników, których znamy na co dzień z boiska. Jest do nich łatwiejszy dostęp, możemy przekonać się również o tym, jaki mają charakter. Ci z wygasającymi kontraktami mają ileś zagranicznych ofert, ale dla wielu Legia okazuje się bardzo atrakcyjnym klubem. Znają polską ligę i wiedzą, o co walczymy, jak funkcjonujemy, jak jesteśmy zorganizowani. Mamy ten komfort, że jesteśmy coraz bardziej atrakcyjną marką nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Coraz więcej piłkarzy chce do nas przyjść. Pod tym względem nasza reputacja i pozycja rośnie. Warunki w Legii nie są gorsze niż 99 procentach innych europejskich klubów - dodaje prezes i właściciel stołecznego zespołu.

- Jesteśmy jednym z niewielu klubów w Polsce, a może i jedynym, do którego piłkarz odchodzący z Lechii chce przyjść. Mladenović nie wybrałby innego klubu w Polsce, bo po co? Miał oferty z innych części Europy, ale znalazł się w Legii, bo chce walczyć o trofea, być w atmosferze takiego klubu. To było dla niego interesujące. Przecież to nie jest tak, że o klauzuli Rafy dowiedzieliśmy się z gazet, tylko od jego agenta. Oni dostrzegli w transferze do Legii ciekawy krok dla niego. Mieli opcje z innych miejsc, ale czuli, że to będzie dla niego dobre miejsce. W tym tańcu, żeby coś z niego wyszło, do tanga trzeba dwojga - twierdzi.

- Wydaje mi się, że inni obserwują to, co robimy w Legii i wyciągają wnioski. Coraz więcej klubów w Polsce, nie tylko z ekstraklasy, ale i I ligi, zaczyna rozumieć, że ich modelem funkcjonowania powinno być szkolenie. Pojawia się coraz więcej młodych chłopaków, w efekcie ci z II ligi będą transferowani do I, ci z I do ekstraklasy. Również oni zaczynają rozumieć, że to nie jest taki zły pomysł, by przed wyjazdem na Zachód sprawdzić się w większym klubie w Polsce. Oczywiście zmiana nastawienia potrwa, bo w środowisku wciąż mamy zbyt konkurencyjne zapędy wobec siebie. Wciąż jeszcze niewystarczająco rozumiemy, że bardziej opłaca się współpraca - mówi.

- Nie sprowadziliśmy nikogo tylko z Rakowa? Też byłby na liście, ale przez kontuzję Szczepańskiego zdecydowaliśmy, żeby do nas nie wracał - zdradza Mioduski.

Wywiad z Dariuszem Mioduskim można przeczytać na stronach Przeglądu Sportowego.

QUIZ Co wiesz o Arturze Borucu

Komentarze (173)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Plutonowy
  • 0 / 0
Lewczuk Ty lizusie! Tzn. patrz na foto... ;)
Starszy sierżant
  • 2 / 2
To co mówi DM ma sens tylko i tylko wtedy, kiedy Legie stać będzie na takiego Białka z KGHM płacąc za niego 5 mln euro.
Bierze za 5, on zostaje 2 lata, strzela 30 bramek i idzie za 10, 12 dalej.
Poniekąd coś takiego miało miejsce że sliszem ale to jeszcze nie to.
Generał broni
  • 1 / 1
To jeszcze duuuuużo wody w Wiśle musi upłynąć. Możesz nie doczekać.
Podpułkownik
  • 2 / 1
Dokładnie tak, o tym właśnie mówię. Ja tego na pewno nie dożyję, co oznacza, że nie dożyję czasów, kiedy polska piłka klubowa będzie coś znaczyć. No chyba że nagle pojawią się poważni inwestorzy.
Za wygranie ekstraklasy dostajesz... 7 mln euro. Z czego duża część to podobno premie wypłacane zawodnikom za wynik sportowy (słynne "Mistrzostwo z punktu widzenia ekonomicznego się nie opłaca"). Cały budżet Legii to obecnie 27 mln euro. Więc jeszcze długo takich transferów nie będziemy robić. Chyba że dostaniemy się że 2-3x z rzędu do LM :-)
Starszy kapral
  • 0 / 2
Slisz , na razie gra jak gra i nie koniecznie będzie zawodnikiem na którym Legia zarobi .
Generał brygady
  • 0 / 0
pold- za szybko go skreślasz
Podpułkownik
  • 4 / 2
Nawet nie wiedziałem, że jest artykuł o rynku wewnętrznym:

https://www.przegladsportowy.pl/pilka-nozna/pko-ekstraklasa/pko-ekstraklasa-jak-polskie-kluby-handluja-miedzy-soba-pilkarzami-przoduje-w-tym/78392yn

Niemal jakbym sam go pisał. A poważnie, to poważny rynek wewnętrzny to życzeniowy postulat DM. Bądźmy poważni, każdy prezes klubu mógłby powiedzieć, żeby najlepsi młodzi zawodnicy z innych klubów ogrywali się w jego klubie, a dopiero potem szli w Europę. Czytaj: my kupimy od Ciebie za grosze, potem sprzedamy za kilka baniek, a tobie odpalimy jakąś tam działkę. Odpowiedź: wolę sprzedać nie za 5 baniek, za które ty może sprzedasz, tylko za 4 bańki, a nie tobie za grosze. Przykład, po co Zagłębie ma sprzedać Legii takiego Białka za 1 mln i otrzymać jakieś 20 proc. z kolejnego kontraktu, jak samo sprzedało za 5 mln? Nasz rynek wewnętrzny kończy się na kilkuset tysiącach euro.
I chociaż cenię Mioduskiego, bo próbuje zrobić z Legii porządny klub, to nie lubię gadania bajek i głupot.
Wg. moich obliczeń, po ew. transferze Karbownika za 8 mln euro i ew. transferze skrzydłowego za milion euro, bez awansu do grupy pucharów i przy założeniu że 5 mln euro dostaniemy w tym roku z tego transferu, w ogólnym bilansie będziemy 2 mln euro na plus. Będą to pieniądze do wydania w zimowym okienku np. na podpisanie środkowego obrońcy, bramkarza na wolnym kontrakcie od czerwca 2021 oraz na przedłużenia kontraktów m.in z Wszołkiem, Vesovicem, Kantem. Dodatkowo część pieniędzy przejdzie na sezon 2021/22, także będzie finansowe zabezpieczenie 2 sezonów i nie będziemy musieli sprzedawać piłkarzy, żeby zamknąć budżet nawet bez europejskich pucharów.
antypolak z Ciebie i tyle, próbujesz to ukryć, ale nie znasz się na robocie, zabieraj swoje kartoflane dupsko do Poznania i nie komentuj z łaski swojej pod moimi postami
Starszy sierżant
  • 1 / 4
To bedzie dopiero sukces. Budzet zbilansowany, cel osiagniety. I jeszcze cos zostanie wiec po co nam te puchary ?
Ja o Wszołku, a ten ojkofobię u mnie zdiagnozował? U ciebie za to na pewno sądząc po twoim prostackim języku i chamstwie poważne deficyty emocjonalne. Komentować nikomu nie zabronisz, od tego jest forum.
ja niczego nie diagnozuję, dyskryminują Cię jak w tej piosence "Mniej, niż zero"
Nawzajem, żałosny człowieczku.
Obydwoje wypierdalać z tego forum!
Marszałek Polski
  • 4 / 1
Który z nich jest dziewczynką? No bo jeśli obydwoje?
Podpułkownik
  • 4 / 2
Faktem jest, że Wszołek od jakiegoś czasu wygląda bardzo słabo. Początkowo był dobrze przygotowany fizycznie i nawet chociaż nie jest szybki, to wygrywał pojedynki używając barków. Generalnie trudno go było przewrócić. Na tym bazował. Teraz tego nie ma, no i nie ma Wszołka.
o i ty to możesz stwierdzić, na pewno nie ten ignorant
Generał broni
  • 2 / 3
Wszołek to fizol, musi meczami dojść do odpowiedniej dla siebie dyspozycji.
Powoli do przodu! :)
Chorąży
  • 3 / 11
atrakcyjną marką nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Coraz więcej piłkarzy chce do nas przyjść. Pod tym względem nasza reputacja i pozycja rośnie

Szkoda, że w ogóle tego nie widać. Już Kucharski nawijał taki makaron na uszy dla pelikanów. Cała Europa spenetrowana, kibice zobaczą tego efekty bla bla bla. Jednak miałem racje, że Kucharski ściągnie tylko tych piłkarzy, którzy grają w polskiej lidze albo grali w niej w przeszłości.
Podpułkownik
  • 1 / 6
Właśnie o tym mniej więcej mówię, że DM bajki prawi. Piłkarze idą tam, gdzie im się zapłaci. A więcej od Legii zapłacą niemal w całej Europie.
I moje podejrzenie: markę "Legia" znają w Europie chyba tylko najwięksi fanatycy kopanej. A i to zapewne nie wszyscy.
Generał broni
  • 2 / 4
Okienko trawć będzie jeszcze ponad dwa miesiące. Poczekaj i wtedy oceniaj.
Podpułkownik
  • 4 / 6
Wiesz Mac, ja nie oceniam tego jednego, konkretnego okienka transferowego. Ja mówię o całokształcie. I twierdzę, że bez prawdziwych inwestorów w polską piłkę (których nie widać na horyzoncie) będzie ciągłe bajdurzenie. Zauważ tylko, że na Węgrzech w grę włączył się Orban i spółki państwowe, zaczęto ściągąć lepszych zawodników, droższych niż my i budować szkółki piłkarskie. Do Slavii weszli Chińczycy. Efekty powoli widać. Tak to działa. Mitami o super sprzedażach i łataniem dziur z tego dziur nigdy się nie rozwiniesz.
Mac daj spokój przecież to dwa trolle, ten DH przed każdym sezonem wróży klęskę Legii, w tamtym roku na starcie ligi twierdził że nie ma co marzyć o podium a pierwsza 8 będzie wyzwaniem.
Podpułkownik
  • 4 / 5
To ciekawe, bo ja nie wróżę klęski Legii w tym sezonie, ani nie wróżyłem w poprzednim sezonie. Ale co ja będę przekonywał kogoś, kto ma klapki na oczach i twierdzi, że przerastamy wszystkich o lata świetlne.
I znajdź w słowniku definicję pojęcia "troll", może zrozumiesz.
Świrek, po co się wcinasz ze swoimi wyzwiskami do normalnej dyskusji? Żeby zademonstrować swoje chamstwo?
Kucharski mówił, że efekty kibice obejrzą w następnym okienku.
Podpułkownik
  • 0 / 1
Oby, tylko że pytanie, czy przyjdą w następnym okienku zawodnicy naprawdę robiący różnicę? Oby, bo jeżeli nie, to trudno będzie o efekty. A poza tym to już będzie zapewne tylko gra w e-klapie, więc jaki będzie sens wydawać pieniądze na konkretnych zawodników?
Generał broni
  • 0 / 2
DH12

Mój wpis Juliusza się tyczył :)
Dlaczego od razu zakładać, że nie zagramy na wiosnę w pucharach? Nawet pomijając to sens sprowadzenia swoją drogą, ale przeszukali tyle lig w czasie tej przerwy, a nie można tego tak od razu użyć szybko w tym okienku.
Podpułkownik
  • 1 / 0
To mam nadzieję, że nie zastrzelisz, bo się wciąłem:)))
Dlaczego zakładam, że Legii na wiosnę nie będzie w pucharach? Bo uważam, o czym mówiłem już jakiś czas temu, że średnio wierzę w awans do nich, chyba że będzie fartowne losowanie (co w wypadku dwóch rund się sprawdziło). Pozostanie w pucharach na wiosnę to nie tylko awans do pucharów, ale i fart w losowaniu, a w ciąg fartów nie wierzę.
I przyjmijmy, że nie będzie Legii w pucharach. Czy wówczas ktokolwiek wierzy, że zimą zostaną wyłożone konkretne pieniądze, żeby wzmocnić drużynę? W jakim celu? Przecież ligę wygramy tym składem, co mamy:))) Wyłoży się latem. I tak w kółko Macieju. Wierzę w jakieś tam wzmocnienie tylko do końca października, jeżeli jednak Legia awansuje do pucharów.
Legia awansuje do pucharów i nie jest tu potrzebny mega fart w losowaniu, a wcale nie trzeba grać pięknie, żeby tam wejść. Jeśliby jednak nie grali na wiosnę w pucharach (czego nie zakładam) to o tak lepiej się wzmocnić zimą, żeby nie szukać przed pucharami na ostatnią chwilę.
Podpułkownik
  • 1 / 1
Cieszy mnie Twój optymizm:)))
Nie podzielam jednak zdania nt. wzmocnienia. To Ty tak myślisz, ja tak myślę i wielu innych. Ten, kto ma wyłożyć grubsze pieniądze pomyśli, że wyłoży je ewentualnie za kilka miesięcy, bo teraz da radę tym, co ma i że wyłożenie w tym momencie mu się po prostu nie kalkuluje.
~M15TRZ.
  • 0 / 0
Moim jeszcze innym zdaniem,to choć droga jest dobra,tj. jeśli chodzi o ściąganie wyróżniająctch się zawodników z e-klapy( tak jak to robi Bayern w bundeslidze)i ogrywanie ich przez Nas za nim pójdą w świat to trzeba wziąć pod uwagę jeden aspekt. To co u nas jest wyróżniające się i na naszą ligową szarzyznę wystarczające to na europuchary już jest niestety kołderka przykrótka. I choć droga jest dobra to jednak trzeba jeszcze czegoś więcej,żeby do grup rozgrywek europejskich się dostać. I w tym cała rola jest pana Mioduskiego.
Wydaje mi się, że Mioduski o tych pucharach to tak tylko dla picu gada, żeby trenera pod jakąś tam presją trzymać, a żeby i piłkarze sobie nie olewali tych meczów. Nie wierzę, że zwolniłby Vukovica w razie braku awansu do LE.
Młodszy chorąży
  • 0 / 2
Dobry wywiad, ale od razu pytanie: czy ten "rynek wewnętrzny" może się rozwinąć spontanicznie? czy wystarczy poczekać, powiedzmy, 10 lat i już się sam wyłoni, bo ktoś tam zobaczy jakie to korzystne dla niego? Wątpię. Albo czy na przykład wyjazd w młodym wieku do dobrego zagranicznego klubu to zła opcja? Niekoniecznie. Na przykład Kapustka - sportowo nie wyszło, ale chyba finansowo było ok. No i teraz ma 23 lata, jest bogatszy także o doświadczenia a kariera jeszcze przed nim. Każdy młody zdolny zawsze może wrócić (jeżeli chce) a przecież to teoretycznie ta najgorsza opcja. Dlaczego nie spróbować?
Krótko mówiąc rynek wewnętrzny nie stworzy się spontanicznie a czym większa liga tym stworzy się później, jeśli w ogólne. Bo rynki potrzebują regulacji, żeby działać efektywnie a DM to wie bardzo dobrze.
~M15TRZ .
  • 1 / 0
Moim zdaniem Legia jest,powinna być takim Bayernem e-klapy. Analogii tu jest mnóstwo,od trenera poczynając na filozofii kończąc. Powinniśmy być takim hegemonem w eklapie jakim Bayern jest w bundeslidze. Chociaż nigdy nie przepadałem za Bawarczykami,to przez pryzmat Lewego podglądałem trochę meczów Bayernu w tej kampanii,w szczególności w Lm. W tej chwili jest to najbardziej kompletna i poukładana drużyna w Europie. Sposób budowania tej drużyny jest imponujący. To właśnie klub z Bawarii przeprowadzała transfery lokalne,czyli wyciąga wyróżniających się zawodników innych drużyn bundesligi i nikt im tam przeszkód nie robi. Myślę,że filozofia budowania Legii przez Mioduskiego jest właśnie wzorowana na przykładzie Bayernu Monachium. Ten trener Flickr np. Vuko porównałbym właśnie do niego. Sposób budowania drużyny i ściągania zawodników i wprowadzania młodzieży do kadry 1 zespołu. To są właśnie te analogie,które mają wspólny mianownik między Nami,a Bayernem. Barszonue się podoba to jak prowadzony był i teraz wygląda Serge Gnabry,który teraz jest jedną z wiodących postaci w Bayernie,zrobił niesamowita postęp w przeciągu 2 lat. Myślę,że u Nas podobnie jest prowadzony Karbownik. Jak tak dalej będzie to jest szansa i to wysoka,że Michał odejdzie za dobre pieniądze i zrobi karierę nie mniejszą niż Gnabry. I tą chyba właśnie drogą chce podążać nasz pan prezes i właściciel Dariusz Mioduski.
Przeczytałem ten wywiad w dzisiejszym Przeglądzie, muszę powiedzieć, że to brzmi sensownie. Mam nadzieję, że będziemy zadowoleni z efektów tej wizji.
A! Jeśli ktoś kupił dzisiejszy Przegląd (a ja kupiłem, bo tradycją jest, że muszę mieć Skarb Kibica :-)) to odsyłam do wywiadu z Peszką :-) Trochę się pośmiałem, słuchając o relacjach Peszki ze Stokowcem :-)
Generał broni
  • 7 / 3
"Mam 35 lat, wystarczy mi ciągłego napinania się, analiz tego, jaki dystans przebiegłem podczas treningu, wypominania, że zamiast pięciu startów zrobiłem trzy, pretensji, dlaczego nie pokonałem w meczu jedenastu kilometrów. I jeszcze ważna statystyka: wyhamowania. W Lechii to był standard. Ciągłe analizy i stwierdzenia, że jestem niedotrenowany, wyciąganie nam szczegółowych liczb. Dla mnie liczby to bramki i asysty."
No i to jest problem wielu polskich piłkarzy. Oni by chcieli strzelać bramki i asystować, ale nie chce im się trenować. A potem wychodzą na mecz pucharowy i tamci zawodnicy lepiej się i żwawiej się poruszają po boisku, wychodzą do pilłek, idą na obieg i się nie boją, że w II połowie odetnie im prąd, są szybciej przy piłce itd.
A u nas Peszko chce żeby trener przymykał oko na to że na treningach nie robi tego co jest zaplanowane, bo sobie własnie w nocy "pier.dolnął parę setek" (słynna przygoda Peszki z wywiadu radiowego), albo nawalony awanturuje się w nocy z taksówkarzem. Piłkarze to też ludzie, ale dokonują pewnego wyboru, czyli decydują się na zawodowe uprawianie sportu i dostają za to kupę kasy. Na razie Peszko jest zadowolony ze zmiany klubu, bo dostaje kupę kasy za pykanie piłeczką w IV lidze i może równocześnie korzystać z uroków życia. Jego przyjaciel, Lewandowski ma inny stosunek do zawodu piłkarza i chyba nie trzeba specjanie przypominać jaki jest tego skutek.
Boras,
żeby nie było. Śmiałem się między innymi z tego, o czym piszesz. Brak profesjonalnego podejścia i pokazywanie tego, że to nie problem :-) No ale taki już jest ten mój były sąsiad. Myślenie nie było jego najmocniejszą stroną ;-)
Pozdrawiam
Generał broni
  • 1 / 3
Ja wywiad "peszkowy" zostawiłem sobie na później, dogłębniej przeanalizowałem "Skarb kibica". Też można się śmiać do rozpuku :D
Podporucznik
  • 0 / 1
Mac dobrze piszesz.
Moją ulubioną pozycją w transferach tego lata jest Tuszyński.
Nie mogę uwierzyć, że nadal jest w eklapie.
Strzeli trzy bramki? no nie wiem.
Generał broni
  • 0 / 2
A młodzieżowiec Sobota? Dwie bramki Cibickiego?
Takie kwiatki są zawsze, ale i tak lubię Skarby Kibica :-)
Generał broni
  • 0 / 2
Zgadza się, Ledarg, bez tego żyć nie można ;)
Ja nie umiem :-) Zawsze z samego rana do sklepu tego dnia :-) Nic, że Internet daje gwarancję aktualizacji, nic, że błędów sporo a analizy niejednokrotnie śmieszne, tak już mam od dawien dawna, że muszę wziąć do ręki ów Skarb :-)
Podpułkownik
  • 4 / 9
Niektórzy mylą podejście biznesowe z mentalnością Kargula i Pawlaka. Mioduski gada bajki dla grzecznych dzieci o rynku wewnętrznym, gdy - poza pojedynczym wyskokiem - Legia nie jest w stanie ściągnąć zawodnika za więcej niż jakieś 500 tys. euro. Nasz rynek wewnętrzny to w zasadzie próba wyciągnięcia z innego klubu zawodników w wieku do 17 lat (max), bo potem nie ma szans, jeżeli zawodnik się rozwija. Klub go sprzeda za kilka baniek za granicę. Przecież gdyby Legia wyłożyła kilka tysiaków więcej, to by sprzedał do Legii. Nasz rynek wewnętrzny to zawodnicy do pół mln euro, a każdy obiecujący młody jest - przy tych cenach, które śmigają na rynku - wart kilkukrotnie więcej. O czym mowa?
Lubię Mioduskiego, mimo że go nie znam, widać, że coś chce z Legią osiągnąć, ale tego typu gadki splendoru nie przynoszą i mogą ruszać tylko dzieci (nic nikomu nie ujmując).
Inną kwestią są ograniczenia finansowe. Nie jest on Rockefellerem, tak przynajmniej myślę, i nie sądzę, aby sam wprowadził Legię na jakiś sensowny poziom. No, ale to już kwestia pieniędzy.
Generał broni
  • 5 / 5
"Niektórzy mylą podejście biznesowe z mentalnością Kargula i Pawlaka."
Wyraźnie pijesz do mne. Ja nie mylę, tylko przeciwstawiam te pojęcia, bo jaką korzyść osiągnęli Kargul z Pawlakiem z tego że jeden sobie potłukł garnki a drugi pociął gacie?
Te komedie to jest krzywe zwierciadło podsuwane pod nos Polakom i wynikają ze zdolności obserwacji otoczenia. My się z tego śmiejemy od dziesięcioleci a nie możemy zrozumieć że z siebie się śmiejemy.
Lubiński Kargul/Pawlak powiedział że do Legii nigdy zawodnika nie sprzeda. Czy jest w tym podejście biznesowe? Slisza sprzedali, bo nie mogli go zablokować, a gdyby mogli to by zablokowali. Chodzi o mentalność, która ogranicza przepływ kasy w polskiej piłce, czyniąc ją uboższą. Ilu zawodników w wieku 16-17 lat wyjechało za granicę za dorbne, bo w klubach myślą dniem dzisiejszym i ilu z nich zdołało się przebić do poważnego grania? Ja kojarzę Krychowiaka, Szczęsnego i Zielińskiego, a dziesiątki innych zniknęły z radarów i wielu z nich próbuje się odbudowywać w eklsie w wieku 20-22 lat. To może być za późno. Czli można powiedzieć, że marnujemy sporo talentów za grosze a polska liga jest słabsza niż mogłaby być.
Podpułkownik
  • 1 / 1
To nie było konkretnie do Ciebie, tak generalnie:)))
Wyjazd jakichś młodzieńców w wieku 15-17 lat nie jest zbyt częsty, ale jeżeli już to wynika z tego, że tatuś czy menago wyobrażają sobie, że w takiej szkółce w Barcelonie bardziej się rozwiną niż w jakiejkolwiek drużynie w Polsce i załapią się do drużyn juniorskich. Takie chwytanie "Pana Boga za nogi". Krótkie myślenie. Jeżeli ktoś ma taki cel, to Legia tu nie podskoczy. Natomiast nie demonizowałbym "nigdy nie sprzeda do Legii". Kwestia finansów. To są spółki i jeżeli taki prezesunio by sprzedawał za niższe kwoty niż może osiągnąć, to nie byłoby dla niego tak łatwo. Tyle że Legia nie wyłoży więcej niż zagraniczny klub. Rozumiem, że DM chciałby ściągać młodzieńców do Legii za 100 tys. euro, ale sorki, taki pójdzie za kilka baniek za granicę. Dlatego mówię, że gadanie o rynku wewnętrznym w tym aspekcie to totalna bzdura. Natomiast zawodnicy zagraniczni w innych klubach to w większości ogóry, które do Legii się nie nadają, a jeżeli już wykażą jakąś swoją wartość, to też idą za granicę za większą kasę. Nasz rynek wewnętrzny to w zasadzie do pół mln euro, z pewnymi, rzadkimi wyjątkami. Reszta to oszukiwanie się, jeżeli nie ma inwestorów, którzy są w stanie ten rynek rozruszać.
Generał broni
  • 9 / 3
Ja myślę, że kolejnym zadaniem dla Legii i Mioduskiego jest logiczne zintegrowanie działania klubów w Warszawie i na Mazowszu. To jest nasze naturalne zaplecze i obszar na który możemy mieć wpływ. Niedługo będą wybory na przesa MZPN i wybór dobrego kandydata może nas pchnąć do przodu, albo zamrozić w marazmie z lat poprzednich.
Wojtala a Wielkopolsce wykonuje dobrą robotę i reformuje działanie związku. Dobrym pomysłem jest utworzenie gminnych reprezentacji w zespolach dziecięcych, co pozwoli na lepsze wyszukiwanie zawodników z potencjałem. W ten sposób związek ma lepsze rozeznanie w poziomie szkolenia w małych akademiach i wpływ na to szkolenie. A kluby przygotowaną wstępną selekcję dzieciaków. Jeśli dobrze przygotować trenerów tych reprezentacji, to oni również mogą być edukatorami dla trenerów mniejszych szkółek i klubów. Niewielkim kosztem może być podniesiona efektywność szkolenia. Takiego działania oczekiwałbym od MZPN. A Legia jako klub który już zgromadził sporą wiedzę szkoleniową, może i powinna być jednym z filarów tego działania do spólki z innymi klubami, np, Escolą Varsovia.
Ja myślę, że kolejnym krokiem Legii powinno być zbudowanie wewnątrz klubu agencji transferowej. Tzn. jeśli chcemy wyciągać najlepszych z małych akademii, to powinniśmy też mieć pomysł na sprzedaż z zyskiem niewypałów, najlepiej za granicę. No bo jaką korzyść osiągnie taki Ursus jak sprzeda Legii piłkarza za tyle samo, co za granicę, jak po roku taki gość pójdzie za darmo do Olimpii, bo musi gdzieś grać? My powinniśmy mieć relacje z zagranicznymi klubami i tam ogrywać piłkarzy.
Pułkownik
  • 2 / 5
może warto odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie dotyczące młodych talentów. Czy Legia ma w chwili obecnej realne możliwości do kreowania i prowadzenia; powiedzmy w średnim okresie; takich zawodników?. Jakimi sukcesami może się pochwalić? Najlepszym i najprostszym przykładem jest Karbownik. Czy uważacie, że od chwili debiutu z jedynka zrobił duży postęp co poprawił w swojej grze: uderzenie z dystansu, dośrodkowanie.... grę jeden na jeden
Grę w obronie.
mimo,ze naturalna rzecza bylby dla np Bialka transfer z Zaglebia do Legii, to zwyczajnie nie stac nas ,zeby zaplacic za niego 5 milionow euro i to jest problem, bo jak widac kluby w europie tyle zaplaca i nie chodzi tu o niechec do Legii, a o pieniadze.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Tylko nie wiadomo czy by tu grał. Taki Rosołek strzela o wiele częściej patrząc na rozegrane minuty
Generał broni
  • 0 / 2
O to chodzi, Zegrze, że by nie grał. I tu jest pies pogrzebany. Czy chcemy zdobywać trofea, czy być drugą Amicą i ogrywać młodych. Bo jedno nie idzie w parze z drugim, nie w naszych warunkach (bynajmniej na razie).
Generał broni
  • 13 / 7
Jest jeszcze jeden aspekt działalności Mioduskiego, który go wyróżnia spośród innych właścicieli. Mioduski traktuje klub jako podmiot, który nie ogranicza się do robienia wyników sportowych i finansowych, ale ma również wypełniać funkcje społeczne. Znany już są akcje Fundacji Legii polegające na pomocy dzieciom z trudnych rodzin, czy pomocy ludziom starszym w trakcie pandemii.
A ja chciałem dodać jeszcze coś o czym ie wiedziałem a co pokazuje różnicę między BL a DM. W zeszłym roku kolega stracił część nogi i po ogarnięciu się postanowił się włączyć w działania na rzecz ludzi po amputacjach, lub utraty sprawności kończyn. W swojej posiadłości na Mazurach urządził taki turnus dla innych ludzi z inwalidztwem z motorówkami, wake surfingiem i wieczorkami integracyjnymi. Tam poznałem pewną dziewczynę, która po amputacji nogi, założyła fundację, ktora miała integrować ludzi w amp futbolu. Sama wszystko orgnizowała, zbierała pieniądze i chociaż było trudno z powodu bezduszności i obojętności otoczenia, to zespół rozwijał się. Między innymi zwróciła się do BL, czy Legia mogłaby pomóc w tym działaniu. BL odmówił. Dziewczyna jeszcze jakiś czas walczyła, ale ponieważ zaszła w ciążę i zmieniły się priorytety. to zwróciła się do Legii, tym razem DM z podobnym pytaniem. Legia odpowiedziała pozytywnie i fundacja której przewodzi Anna Mioduska zaczęła pomagać a w końcu przejęła projekt w całości. Obecna drużyna amp futbolu Legii to jest ta zbudowana przez tą dziewczynę a wspierana przez legijną funadcję a w końcu przejęta i rozwijana.
To wszystko świadczy o tym jak Mioduski widzi rolę współczesnego klubu. Ma to być podmiot nie tylko wygrywający i zarabiający, ale również pomagający społeczności, pełniący rolę społeczną i promujący wrażliwość społeczną. W ten sposób czyniąc dobro, kumuluje wokół siebie dobre emocje i uczestniczy w zmianach postaw ludzkich. Empatia, solidarność, działanie dla dobra ogółu, to są pojęcia wciąż tak rzadkie w naszym społeczeństwie, jak rozumienie potrzeby dobrego zarządzania i współpracy w polskiej piłce.
Mioduski zmienia nie tylko Legię, ale również polską piłkę.
Generał broni
  • 5 / 2
Bo rozumie, że bez poparcia lokalnej społeczności będzie mu dużo trudniej. I chwała mu za to. Dzięki, Boras, piękna historia. A ci minusujący to są bez mózgu i pewnie nawet przeczytać tego nie zdołali :D
Generał broni
  • 6 / 2
Mac
Bo ci ludzie nie są w stanie na razie wyskoczyć z koleiny prostego myślenia "my" i "oni" wrogowie. Ale tak samo jeszcze rok temu nie potrafili zrozumieć o co chodzi Mioduskiemu w budowie klubu a dzisiaj większość rozumie i szanuje. To jest rozwój, poszerzanie horyzontów myślenia i to odbywa się stale. Tych którzy widzą dalej jest mniej niż tych którzy patrzą pod nogi i nie widzą przyszłości.
Przy okazji 1/2 finalu LM przypomniano jak właściciel OL przejął klub w latach 90-ych w II lide z 9-oma osobami pracującymi w biurze. Konsekwentnie wprowadzał swoją wizję, rozwijał klub, zbudował akademię i uczynił z niej najlepszą we Francji.A przede wszystkim postawił na współpracę z klubami z regionu i rozwijano tam szkolenia. Dzisiaj budżetem ustępują tylko PSG, które zawdzięcza go katarskim szejkom. Jest pewna analogia z tym co robi Mioduski.
Bardzo dobrze napisane Boras44! :)
Podporucznik
  • 1 / 1
dzieki Boras44.
czyli wychodzi na to, że gdyby Mioduski był cieniasem to by szafował tą historią jak ... nie wiem ... Probierz doniczką?
Tak jak Mioduskiego szanuję, tak w tej wypowiedzi jednak popłynął. To nie jest tak, ze ktoś w ekstraklasie nie sprzedaje Legii piłkarza na złość komukolwiek. W Polsce sprzedaje się piłkarzy dla zysku, a nie dlatego, że prezes Mioduski poklepie go po plecach. Może będzie się opłacać komuś sprzedaż młodego jak będziemy regularnie grać w LM, a piłkarze od nas będą osiągać dwukrotnie większe ceny niż reszta ligi. Inaczej to sobie może pan Darek gadać co tylko chce.
Generał broni
  • 5 / 3
Skuminator
Znowu nie zrozumiałeś co Mioduski powiedział a powiedział wyraźnie, że jak np. Górnik może sprzedać Żurkowskiego za 4,5 mln EUR, to Legia (albo inny bogaty polski klub) nie ma tam nic do roboty. Ale jak klub sprzedaje młodego zawodnika za kilkaset tys EUR za granicę, to lepiej żeby go sprzedał do Legii lub Lecha i potem na tym lepiej zarobił a zawodnik będzie miał czas okrzepnąć, niż zgarnąć kasę a zawodnik pałęta się po rezerwach i wypożyczeniach. O TYM MÓWI MIODUSKI.
Mioduski nie oczekuje od Lecha żeby mu sprzedali Modera za 1 mnl EUR, alboZagłębie Białka z tyle samo.
Mioduski oczekuje że jak jest młody zdolny, w jakimś klubie, to żeby go nie pchać na siłę zagranicę albo blokować przejście w Polsce, tylko współpracować z bogatszymi i lepszymi klubami.
takie coś funkcjonuje w Chorwacji (Dinamo), ale my mamy problem ze sprowadzeniem Kaczmarskiego- rozrzut duży jak narazie
Generał broni
  • 1 / 2
Bo oczekiwania finansowe klubów za takich zawodników są niewspółmierne do ich, czyli tych zawodników, klasy sportowej. Przykład Iwo masz - 500k za 16-latka. Chore to. No, chyba że okaże się drugim Lubańskim, to chętnie odszczekam :)
Generał broni
  • 2 / 2
No i to jest dobry przykład. Legia mówi, dajcie nam Ivo za 100tys (improwizuję) a my wam zagwarantujemy procent od przyszłego transferu. Ale może Korona sprzeda Ivo za 300 koła do Anglii, gdzie on sie prawdopodonie nie sprawdzi, bo tam konkurencja jest ogromna i wróci jak wielu innych zdolnych do naszej ligi w wieku lat 20-21, po marnowanych latach.
A gyby Ivo poszedł do Legii za 100tys EUR a Korona miałazagwarantowane 10-15% od przyszłego transferu, to i Ivo miałby większe szanse na rozwój, bo by się nim w Legii zajęto a Korona miałaby szansę dostać więcej w przyszłości, nie tak odległej jak pokazuje życie. Ale u nas prędzej zdechną, niż będą współpracować. Legia musi zrobić jakiś spektakularny transfer tego rodzaju, żeby inni się przekonali że to ma sens.
Boras44
Ile jest takich transferów w skali roku? Czy aby na pewno to byłby jakiś super interes dla nas sprowadzać jednosezonowców? A prawda jest też taka, że do tego o czym Piszesz lepiej jest gadać z agentami tych piłkarzy, bo jeśli agenci dostaną dobrą prowizję za transfer do Legii i gwarancję jeszcze lepszej za rok (bo Legia wypchnie za większe pieniądze nawet chłopaka, który się nie sprawdzi), to by wyglądało inaczej. Ale do tego trzeba innej polityki niż płacz w mediach.
Skurminator, nie w ogóle nikt nie sprzedaje na złość Legii, tylko jak Legia pyta o jakiegoś zawodnika to cena sama rośnie:)
Peszko o Stokowcu: "potrzebuje wyłącznie piłkarzy, którzy będą go wyłącznie słuchać". Wiedziałem, że to debil, ale że aż tak? To po co są trenerzy? nie po to żeby wydawać polecenia?
Generał broni
  • 0 / 3
Rudy jak to rudy - konfliktowy człowiek. O tym Peszko mówił. I Drugi z braci też. Inni także. A tu dziennikarzyny przewidują mu przyszłość selekcjonerską.
Podporucznik
  • 1 / 0
Mac nie kracz proszę. Jeśli to się stanie to ja tego wytrzymam. Brzęczka jeszcze przeżyję bo muszę. Ale to?
panowie, murujemy i gramy na 1-0.
rpolanski, zmień sobie stronę jak chcesz pisać o Peszko. Nikogo tu ten frajer nie obchodzi.
Jak się Wam tak nie podoba jak funkcjonuje Legia, zawsze możecie kibicować Barcelonie... ohhh wait... :)
Plutonowy
  • 1 / 7
Mioduski ladne wizje snuje jak sobie wyobraza prowadzenie klubu i tu pelna zgada.
Problemem jest realizacja, marnotrawienie pieniedzy i stale oslabianie poziomu sportowego.
Krociutko: wyrzucenie pieniedzy na takich zawodnikow jak Chukwu, Eduardo, i wielu innych.
Przeplacenie za Slisza czy Kostorza.
Obnizenie poziomu przez sprowadzenie Cholewiaka, Pyrdola, Perharta, Agry i innych a pozbycie sie dobrych zawodnikow. Dalej uwazam ze Nagy i Novicovac powinni dostac jeszcze jedna szanse.
Nie rozumiem tez checi pozbycia sie Remy, ktory jak zdrowy to najlepszy nasz obronca. (Pewnie za wysoki kontrakt)
Kupujemy szrot, wyrzucamy pieniadze a nie mamy jak zatrzymac Antolica.
Dla mnie problemem jest również trener, przy którym niektórzy zawodnicy są po prostu bez formy albo odstawieni z powodu jakiegoś błędu na boczny tor. Ten trener nie potrafi się z nimi komunikować? Do Remyego podchodzi jak do jeża? Dlaczego Wieteska może na boisku w każdy meczu produkować babole a Remy siedzi na ławie ciągle?
Generał broni
  • 5 / 3
Jakie kuźwa wizje? Co wy z tym wizjonerstwem macie? To zwykłe planowanie jest.
Kapitan
  • 4 / 2
Mac co się czepiasz. Tacy fajni, romantyczni są :p
Porucznik
  • 3 / 1
Poziom spirtowy idzie w dół? Moim zdamiem potencjał drużyny jest najwyższy od lat.

Nagy, Novikovas piwinni dostać szansę? Na szczęście decyduje obtym trener nie prezes. I ocenia przy tym nie tylko poziom dportowy alevteż relacje z zawodnikami i jak wpływa na chemię w drużynie. Doże sprzątanie było przed sezonem 2019/20, małe sprzątania są cały czas.

Remy? To samo - wielki potenckał, ale mentalnie tu.nie pasuje. Sorry, ale chyba nie do końca wiesz (ja też nie) jednak co się dzieje na treningach, itd. Jedmo jest pewne - gdybu nie było żadnej poważnej przyczyny, grałby Remy zamiast Wieteski.

Przepłacanie za zawodników? Really? Oczywiście 100% skuteczności.jie na i być nie może - ale zastanów się...
Niestety nasz poziom sportowy w wymiarze europejskim idzie w dół, bo całej polskiej ligi poziom runął po prostu. Dostarczamy argumentów w Europie tym, którzy uważają, by słabe ligi całkowicie pozbawić szans na rywalizację o LM, bo wraz z pikowaniem Ekstraklasy w rankingach gramy eliminacje coraz wcześniej i dalej męczymy się z amatorskimi i półamatorskimi zespołami. Nasi bezpośredni rywale o LM są znacznie bogatsi i mocniejsi, a my po serii blamaży o LM i LE z lat 2017-2019 nie jesteśmy w stanie sprowadzać piłkarzy robiących w szczególności w ofensywie różnicę.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Może i potrzeba dwojga ale ten drugi nie chce najczęściej puścić do nas zawodnika (chyba że nie ma nic do gadania jak w przypadku niskiej klauzuli). Z jednej strony ujowo, z drugiej nie ma się co dziwić
Młodszy chorąży
  • 4 / 0
Dziwny ten wywiad. Jakis taki marketingowy. Przede wszystkim to nie tak, że wszyscy zaczęli patrzeć na Legię i rozumieć, że modelem funcjonowania powinno być szkolenie. Tzn, ja bym chciał, żeby tak było,ale jednak Legia długo nie miała ośrodka szkoleniowego, a inni na transferach młodych zarabiali. O atmosferze trofeach i presji ok, ale to było zawsze. Poza tym nie ukrywajmy. Głównie chodzi o hajs, więc warunki do życia może nie są gorsze niż 99% innych klubów, ale jak ktoś Ci w Europie da odpowiednio więcej to tam pójdziesz. Takie trochę pier...enie ten wywiad.
Generał broni
  • 7 / 4
Dlaczego rynek wewnętrzny jest ważny? Żeby zostawały na nim pieniądze zarabiane przez polskie kluby. Dzisiaj Legia nie ma specjalnie kogo kupić z wyjątkiem jakiś okazji cenowych. Nie ma kogo kupić, bo nie ma polskich zawodników którzy swoją jakością usprawiedliwiają cenę.
Więc pieniądze z takich klubów jak Legia, Lech płynęły za granicę a nie do polskich klubów. Te z kolei narzekają na biedę i że nie mogą szkolić, bo nie mają bazy i środków. A gdyby zamiast stadionów budowano bazy szkoleniowe a zamiast ściągania zawodników z zagranicy szkolono własnych, to za jakiś czas w wielu klubach (mówię nie tylko o eklasie, ale również a może przede wszystkim o niższych ligach) pojawią się zawodnicy, których można sprzedać do polskiej czołówki za dobre pieniądze i przeznaczyć je na rozwój klubu a nie podniesienie poziomu życia agentów piłkarskich. Chodzi o to żeby skierować strumień pieniędzy do systemu korzeniowego polskiej piłki a nie wylewać do kibla. Czołówka polskiej piłki będzie się bogacić i powinna mieć możliwość nawadniania i nawożenia tej gleby piłkarskiej na której rośnie. Dzisiaj jak pojawia się 2-3 zawodników na dobrym poziomie, na kilka lig razem wziętych (eklasa, I, II, III) to już odtrąbiamy sukces a ten co dysponuje kartą takiego zawodnika, chce miliony. Jak szkolących będzie wielu, to i liczba zawodników wzrośnie wielokrotnie a za tym wzrośnie poziom klubów i strumień pieniędzy płynący do nich. Ale trzeba ten proces rozpocząć.
Generał broni
  • 18 / 8
Mioduski przerasta większość środowiska piłkarskiego umysłowo, dlatego był wyśmiewany a jego słowa przeinaczane tak, żeby wyglądały idiotycznie.
U nas dominuje mentalność Kargula i Pawlaka. Słynna scena w której jeden rozbija garnki drugiemu a ten sierpem tnie gacie wiszące na płocie a potem się okazuje, że jeden rozbijał własne garnki a drugi ciął własne gacie. To takie zachowanie budzi największą akceptację u gawiedzi kibicowskiej, "żeby nie było już nic". Najlepiej to obrazują słowa prezesa Zagłebia Lubin, który stwierdził że zawodnika do Legii nigdy nie sprzeda.
Na szczęście pojawia się nowy typ właścicieli, ludzi wykształconych, światowych z innymi doświadczeniami niż kargulowa wiocha. Można wymienić Mioduskiego, Jakubasa z Motoru, faceta z Polonii, z Rakowa, ze Stomilu, Wisła Kraków, ŁKS, Pogoń a nawet Jagiellonia. To są ludzie myślący inaczej, mający jakiś pomysł na klub, myślący racjonalnie.
Jak widać ludzi rozsądnych umieją docenić, nawet ci którzy na początku widzieli w nich samo zło. Mam na myśli Mioduskiego. Przecież on od początku mówi to samo, tylko na skutek jego działań zmienia się odbiór jego słów. Najpierw były kpiny i niedowierzanie, teraz jest akceptacja i docenianie. To znaczy że potencjał w narodzie jest dla zrozumienia pewnych mechanizmów. Jeśli jest w narodzie, to powinien być i w środowisku piłkarskim, zgodnie z logiką.
Pojawienie się właścicieli, których wymieniłem wyżej będzie zmieniało polską piłkę, bo kibice będą się uczyć myślenia od rozgarniętych facetów a inni potencjalni inwestorzy chętniej będą wchodzić w piłkę, bo tam już będzie towarzystwo z którym oni chcą działać a nie towarzystwo w mentalnych gumofilcach, które tylko kombinuje jak zaszkodzić "wrogowi". Może w końcu zapanuje atmosfera pozytywnej kreacji, zamiast tępej destrukcji Pawlaka i Kargula.
Chorąży
  • 5 / 2
Sama racja, ale najpierw trzeba przekonac do takiego myslenia swoich kiboli, nie mowie tylko o (L)zylecie
Starszy sierżant
  • 1 / 0
pozytywna kreacja = prokreacja?
Generał broni
  • 1 / 5
Niech będzie prokreacja, poziomu sportowego i finansowego.
Generał broni
  • 2 / 3
No fakt, ten z Wisły to jest faktycznie myślący inaczej :D
Generał broni
  • 1 / 4
Królewski rzeczywiście trochę odleciał, ale jest niewątpliwie gościem inteligentnym i pewnie odzyska równowagę psychiczną. Chodzi o to, że on myśli inaczej i zorientuje się szybko w skali pewnego obciachu.
Pojawił się Błaszczykowski ze swoimi doświadczeniami z Niemiec. Podobno nie jest specjalnym myślicielem biznesowym, ale może się naprostuje. Powstała pewna mieszanka, mentalności biznesowej z wiedzą piłkarską. Trzeba poczekać, nie od razu Kraków zbudowano.
Podpułkownik
  • 3 / 9
Wszystko fajnie, tyle że w pewnym momencie walniemy głową w ścianę. To wszystko fajne słowa, tyle że wyobraźmy sobie, że nie wchodzimy w tym roku do pucharów, podobnie w następnym. W kolejnym nawet nie mówię, bo nie pozwoli na to ranking. I co wówczas, wyprzedaż i łatanie dziur.
Wielu jest w Europie cwaniaków, którzy kupując zawodników za 200 tys. euro, sprzedając za kilka milionów, chce uzyskać awans do pucharów i kolejne miliony.
I jaki rynek wewnętrzny bez inwestorów? Przecież to, że kupimy takiego Modera, jeżeli nie będzie inwestora, można włożyć między bajki dla grzecznych dzieci. A rynek wewnętrzny za 100-300 tys. euro za transfer był i będzie.
Rozumiem Mioduskiego, ale klub nieco różni się od zwykłego przedsiębiorstwa.
Podpułkownik
  • 0 / 1
Rynek wewnętrzny to bajka bez inwestorów. Proszę bardzo: Legia kupuje Modera, Białka, Jóźwiaka, młodego Buksę. Kto wyłoży około 20 lm euro. Mioduski??? Zrozumcie, nie będzie żadnego rynku wewnętrznego bez inwestorów. Chyba że nazwiemy rynkiem wewnętrznym przyjście zawodnika po zakończeniu kontraktu (Hammalainen, Mladenović), czy do 500 tys. euro. Slisz to totalny wyjątek, jednorazowy wyskok, na jaki będziemy długo czekać, liczony na zarobek, a nie wzmocnienie.
Poza tym nie jest problemem rynek wewnętrzny, tylko sprzedaż młodych zawodników, a następnie łatanie dziur w budżetach i ściąganie zagranicznych ogórów za 100-400 tys. euro. Tak możemy się "rozwijać" przez kolejne 20 lat.
Sierżant
  • 1 / 2
Kolego Fairplay, zluzuj.
Czy jak skończyłem 60 lat w lutym, to już nie mogą mnie wkurzać teksty, które wypisujesz na Forum?
Kolego Wojtek, ja nie piszę i nie będę pisał na twoje zamówienie. Jak coś cię irytuje i się nie zgadasz, to rusz choć trochę mózgownicą i zastanów się, co możesz sensownego w sposób kulturalny odpisać. Tak, masowe minusowanie postów to dziecinada. Nie do tego są czerwone łapki, by krytyczne opinie usuwać. One są do tego, by eliminować bluzgi, wyzwiska i zaczepki personalne oraz posty nie na temat. Niestety te nie są minusowane.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Fairplay, jeszcze nie zauważyłeś, że niestety, ale wiele osób na to forum wchodzi tylko po to, żeby walnąć czerwoną łapkę, nie mając nic ciekawego do dodania w dyskusji? Frustraci jacyś, czy co? Ot, takie życie. Ja za stary jestem, żeby się tym przejmować, natomiast fajnie jest z kimś podyskutować, szczególnie jeżeli ma inne zdanie od mojego.
Osobiście nie mam żadnego problemu z tym, aby nasi zawodnicy przechodzili do innych klubów, nawet do Lecha, Polonii. Pod warunkiem, że i tak co roku będziemy pierwsi ;) Tak samo nie mam żadnych problemów z tym, aby zawodnicy Polonii, Lecha czy innego klubu przychodzili do Legii. Pod warunkiem, że wcześniej Legii nie obrażali.
Nie da się przyjść z klubu, którego nie ma :)
Którego klubu nie ma? Jeżeli odnosisz się, do Lecha, to taki klub istnieję. Klub Amica Wronki został przemianowany na Lech Poznań i od tamtej pory tak się nazywa.
Generał broni
  • 4 / 0
Panie Mioduski w Warszawie zwłasza w Legii liczy się sukces sportowy nie zapominajmy o tym.
Generał broni
  • 3 / 3
A to mu otworzyłeś oczy.
~atsinoigeL
  • 0 / 1
A ja myślę, że z rynku wewnętrznego do Legii idealny byłby Petrasek.
Generał broni
  • 0 / 2
Za rok kończy kontrakt, zobaczymy. Chociaż nie wiem, czy to jest zawodnik na Legię.
Starszy sierżant
  • 3 / 5
Niby fajna wizja ale martwi ten ciagly nacisk na produkowanie pilkarzy i marginalizowanie sukcesu sportowego. Postep bedzie wtedy gdy po sprzedazy mlodego gracza kupimy na jego miejsce rownie dobrego i dolozymy do tego jeszcze transfer mlodego z potencjalem i przeznaczymy na to polowe kasy ze sprzedazy gracza. Narazie to przez szereg zlych decyzji co sezon mamy dziure w budzecie, sprzedajemy najlepszych graczy zeby ja zalatac a zastepuja ich gracze branymi za darmo. Nie widze tu postepu. LTC to swietna sprawa ale szkolic moze kazdy klub ale nie kazdy klub miesci sie w 2mln stolicy, 40mln panstwa. To ogromny potencjal marketingowy, sponsorski. Ale zyby z tego czerpac trzeba grac w Europie i co sezon starac sie zwiekszac sile druzyny. Idziemy w dobrym kierunku ale nie mozemy odpuszczac, godzic sie na polsrodki. Tak juz zrobilismy z napastnikiem, mamy ich w kadze 5 ale zaden nie jest realnym wzmocnieniem i zaden nie nadaje sie na gre w Europie. Jak sprzedamy Karbo musimy czesc kasy zainwestowac w nowego gracza, musi przyjsc jakis kozak na skrzydlo, wtedy to ma sens. Transfery z klubu powinny dac nam szanse na podniesienie poziomu sportowego a nie sluzyc bilansowaniu budzetu.
Generał broni
  • 1 / 4
Omonia wzmacnia się mecz z Legia jakimś 19letnim piłkarzem z Juve Mamadou Kaly Sene ,gral w Juve w U19, mam nadzieję że Wieteska chyba zdaje sobie sprawę że to jego być albo nie być w dużym klubie.
Generał broni
  • 5 / 5
A my się wzmocniliśmy piłkarzem byłego mistrza Anglii. Drżyj, Omonio!!!
Generał broni
  • 3 / 2
Wiesz jaki mam stosunek do Kapustki, życzę mu dobrze ale ten chłopak nie grał.
Generał broni
  • 7 / 4
A ten z Juve U-19 to pewnie wymiatał? I dlatego go oddali na Cypr?
Generał broni
  • 0 / 1
Oni to nie oddali tylko wypożyczyli, tak ten koleś wymiata, przypomnij sobie ostatni masz mecz jak wypuścili ogóle tego czarnego zrobił dwie akcje po jednej z nich strzelił w słupek, na Witeske taki młokos jedt idealny.
Marszałek Polski
  • 3 / 0
Zapewne był za dobry na jakieś Juve i wybrał europejskiego potentata w postaci Omonii i 4-5 dni po przyjściu będzie już wzorowo zgrany z zespołem
Generał brygady
  • 8 / 3
bardzo krytykowałem DM po przejęciu sterów, byłem wręcz zwolennikiem BL. Na dzień dzisiejszy Prezes ma 100% mojego poparcia.
Generał dywizji
  • 3 / 0
BL miał nosa, chociaż mocno ryzykował co odbiło się na budżecie. Tak naprawdę nikt rozsądny nie powinien podpisać np kontraktu z Jędzą na poziomie 800 000 euro za sezon gry. Pamiętajmy też, że już wtedy obok był DM, który niektóre zapędy BL hamował.
Na czele klubu potrzebny jest wytrawny przedsiębiorca, który czuje branże. Klub piłkarski to duże przedsiębiorstwo, w którym właściwie wszystko zależy od ludzi, a ci jak wiemy mają swoje fanaberie. Klub to nie produkcja kartonów. Maszyna, materiał, sprzedaż i tak w kółko.
Podporucznik
  • 1 / 6
Będę powtarzał do znudzenia. Według mnie najlepszym duetem mógłby być Darek z Bogusiem. No ale do tanga trzeba dwojga.
Starszy sierżant
  • 2 / 4
Co odbilo sie na budzecie ? Place byly wyzsze bo gralismy w pucharach i byli nas stac na drozszych zawodnikow. Budzet za BL byl rekordowo wysoki i zostaly jeszcze spore nadwyzki z LM. Czepiac sie mozna BL za decyzje personalne, za zbyt pochopna sprzedaz kluczowych zawodnikow i kilka niewypalow transferowych ale finansowo Legia stala bardzo dobrze.
Generał brygady
  • 2 / 0
mr Dari a jak wiemy był ten trzeci, po przyjściu którego wszystko się zaczęło psuć.
Generał
  • 2 / 1
DarioK, ja również należałem do grona jego krytyków. No cóż póki co Mioduski pokazuje, że Legia idzie w dobrym kierunku ale jeszcze bardzo dużo pracy przed nim. Widać, że ciężka praca daje efekty, skoro coraz więcej kibiców zaczyna wspierać Mioduskiego.
Generał broni
  • 2 / 4
Brawo, Dario, podobno tylko krowa nie zmienia poglądów :)
Podporucznik
  • 1 / 0
DarioK, tak , był ten trzeci co najbardziej mnie w****iało i od tego momentu wszystko zaczęło się r**********ć.
Podporucznik
  • 5 / 1
Brakuje tylko awansu do fazy grupowej ligi europejskiej i będzie już dobrze.Potrzebujemy tego jak tlenu!
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Dzielą nas dwa wygrane mecze. Tak blisko a tak daleko
Generał broni
  • 0 / 1
Dwa wystarczą, ale lepsze trzy :D
Generał dywizji
  • 11 / 0
Przeczytałem ten wywiad 5 minut temu w skarbie kibica i powiem tak. W oparciu o te kilka wypowiedzi, ale także w oparciu o wywiady, decyzję z poprzedniego sezonu należy przyznać, że prezes poczynił znaczące postępy w rozwoju jeżeli chodzi o sprawy futbolu. Podejmuje coraz to lepsze decyzję, ogranicza ryzyko, popełnia mniej błędów. Jestem pod wrażeniem. Doceniam. Uważam, że jest to człowiek, który zasługuje na dobre słowo.
Generał broni
  • 2 / 4
Radek

A "Skarb" przejrzałeś? Tradycyjnie babol na babolu, a ubawił mnie młodzieżowiec Sobota :D
Podporucznik
  • 4 / 7
Ja tylko zwrócę uwagę, że p. Mioduski mówi to samo od kilku lat. Teraz to "mądry człowiek", "wizjoner", "świetny biznesmen". Wtedy był nieudacznikiem i laikiem bez doświadczenia.
To, że wtedy co innego mówił, a co innego robił, to inna rzecz, ale nie znaczy też, że teraz będzie inaczej. Znowu dowiadujemy się, że w budżecie Klubu są już wpisane te pieniądze, które dostaniemy za udział w Lidze Europy. Czyli jak widać nic się nie zmienia, może bilans się wyrówna po sprzedaży Karbownika.
Nie chcę marudzić, krytykować, nie o to chodzi, ale zachowajmy chłodną głowę i oceniajmy nie za słowa, a za czyny, które są rzeczywiście coraz rozsądniejsze, ale mimo wszystko jeszcze nieidealne.
Ciekawy wywiad. Wizja Mioduskiego świadczy, że wreszcie mamy na czele człowieka, który wie, gdzie chce być za kilka lat. Żadne tam:
"Szabel nam nie zabraknie, szlachta na koń wsiędzie, Ja z synowcem na czele, i? – jakoś to będzie!"
Prezes podchodzi do kwestii prowadzenia Legii bardzo analitycznie. Kolejne decyzje w dłuższej perspektywie się bronią. Z transferami wygląda to z każdym okienkiem coraz lepiej. Akademia - jest. Najbardziej nam brakuje miedzynarodowego sukcesu sportowego. W momencie gdy i to ogarniemy, pojawi się poważny zewnętrzny inwestor. Wtedy reszcie ligi znikamy za horyzontem w okolicy grudnia, a awans do fazy grupowej takiej LE będzie formalnością, tylko że to będzie już wtedy uważane za porażkę.
Jeśli czegoś nam w tym momencie najbardziej potrzeba, to chyba szczęścia w losowaniach i brak problemów z koronawirusem. Właśnie takie szczęśliwe losowanie (oczywiście dzięki też rankingowi) pozwoliło nam awansować ostatnio do LM. Bo na tym etapie rozwoju, na którym jesteśmy nawet najlepsza wizja, chęci, praca Mioduskiego etc. nic nie dadzą, jeśli niestety wylosujemy np. Celtic na wyjeździe. Też chciałbym ich sklepać,ale na dziś są o wiele mocniejsi niż wtedy.
Zatem Panie Prezesie - tak trzymać!
Generał broni
  • 3 / 4
Wizjonerami to byli da Vinci, Verne czy Tesla. Prezesowi do tego wiele brakuje. Poza tym - pełna zgoda.
Pożyjemy zobaczymy... Ale po pierwsze, niech nie sprzedaj od razu kogoś kto nagle wystrzelił z talentem w pierwszym składzie po rozegraniu jednego sezonu... Jak buduje markę to niech jednocześnie buduje i podnosi poziom drużyny, aby ten poziom był stabilny...
Oferta około 10 mln euro jest z kategorii nie do odrzucenia czy nam się to podoba czy nie takie realia
10 mln "eurasów"... a jeśliby awansowali do fazy grupowej LM lub LE i zostałby jeszcze trochę pograć u nas i wpłynęłaby oferta, np. o 5 mln wyższa, to też by była to oferta nie do odrzucenia...
Sierżant
  • 8 / 0
Poprzedni prezes od razu sprzedał. Zobacz ile sezonów był NIkolić albo Ci co przyjechali i zaraz odjechali
Generał broni
  • 0 / 1
Z jednej strony buduje markę, z drugiej pozwala bezkarnie szkalować klub. Brakuje mi tu konsekwencji.
Pogonienie Novikovasa to krok do przodu panie prezesie!
Porządki zawsze mile widziane, jest jeszcze kilka zalegających antyków :)
~Jaja
  • 4 / 1
100% poparcia Panie Prezesie bez względu na wyniki. Dlatego że, teraz to ma sens. Szkolenie młodzieży. Kupowanie mocnych ligowców. Stabilizacji płac. W normalnych warunkach to się uda. Wiadomo że nie jutro. Za kilka lat będzie widac efekty.
Podporucznik
  • 5 / 1
Trzeba przyznać, że chyba Pan Mioduski pojął na czym polega zarządzanie Legią. Otwarte LTC, dobra sprzedaż zawodników, stabilizacja na ławce trenerskiej, nowe umowy sponsorskie, obniżka cen biletów, solidne transfery do Klubu itd.
Trudno się z Tobą nie zgodzić, i mistrzostwo zdobyte więc jeszcze czekamy na fazę grupowa europejskiego pucharu
Podporucznik
  • 0 / 0
A pomyślcie jak to wyglądało w Wiśle Kraków lub jak mogło wyglądać w Cracovii gdyby Filipiak ustąpił pod żądaniami patoli.
Sierżant
  • 4 / 0
Tak działać, jak Pan mówi, Prezesie. Będzie konsekwencja, będą i efekty. Prędzej czy później, ale będą, także regularne występy w fazach grupowych pucharów.
Generał broni
  • 1 / 1
Tylko że w przyszłym sezonie nie będzie już LE dla polskich zespołów, bo wkracza nowy puchar. Dlatego głównym celem mistrzostwo i gra w el. LM.
Starszy sierżant
  • 6 / 3
Mioduski to jednak wizjoner
mam nadzieje że jego wizja to nie Szklane Domy :)
Generał broni
  • 6 / 2
Rozsądny, logicznie myślący biznesmen. Do wizjonera droga daleka.
sam mówiłeś, że masz dużo czasu na emeryturze, podjechałbyś na Ł3 i zobaczył co się święci w kwestii skrzydłowego?
Generał broni
  • 1 / 2
Zajęty jestem warzeniem piwa, a na Ł3 na pewno znów z dzieciakami pojadę :D
DM to rozsądny gość, oby mu wystarczyło cierpliwości i zapału do Legii.