Domyślne zdjęcie Legia.Net

Euro 2012 - pierwszy gwizdek

Redakcja

Źródło: Gazeta Wyborcza

08.09.2007 09:11

(akt. 22.12.2018 06:31)

Udało się - w ekspresowym tempie, zaledwie w kilka dni po przyjęciu przez rząd projektu specustawy o Euro2012, w piątek Sejm ją uchwalił. Miasta organizatorzy piłkarskich mistrzostw Europy czekały od kilku miesięcy na specustawę (zmienia przepisy blisko 20 ustaw), która ma ułatwić im budowę stadionów Gdyby Sejm jej nie uchwalił, teraz sprawa odwlekłaby się o kolejne trzy, a może i więcej miesięcy Nowy rząd, po wyborach, musiałby przygotować nowy projekt i skierować do nowego parlamentu.
Potwierdziło się jednak, że Polak najskuteczniej działa przyparty do muru. Ustawa została przyjęta, nikt nie głosował przeciw. Przygotowania do mistrzostw Europy w piłce nożnej wreszcie ruszą. Stadion w miejscu bazaru - Niezwłocznie po podpisaniu ustawy przez prezydenta powołamy dwie spółki, które będą kontrolowały i zarządzały inwestycjami związanymi z Euro 2012, m.in. budową stadionów, centrów treningowych, baz turystycznych i hoteli - mówiła w piątek w Sejmie minister sportu Elżbieta Jakubiak. Spółki dostaną z tegorocznej rezerwy budżetowej po 2 mln zł na kapitał zakładowy i po 3 mln zł na działanie do końca roku. Kolejne pieniądze dostaną z przyszłorocznego budżetu. Budżet sfinansuje budowę Stadionu Narodowego w Warszawie. Minister Jakubiak szacuje jego koszt na miliard złotych. Po 400 mln zł mają jej zdaniem kosztować pozostałe stadiony przygotowywane na mistrzostwa Europy. - Dzięki ustawie będziemy mogli nieodpłatnie pozyskać z Agencji Rolnej Skarbu Państwa grunt pod nowe targowisko przy ulicy Radzymińskiej w Warszawie - stwierdziła min. Jakubiak. Ministerstwo Sportu wyda 1,5 mln zł na jego budowę. Miasto przeniesie tam kupców ze Stadionu Dziesięciolecia, a na jego miejscu stanie Stadion Narodowy. Przyjęte w piątek poprawki do projektu ustawy pozwalają również miastom organizatorom zawodów powoływać specjalne spółki do przygotowywania mistrzostw. Specustawa ma też ograniczyć biurokrację budowlaną, ale tylko dla inwestycji związanych z Euro 2012. Rząd ma teraz przygotować wykaz tych inwestycji. Potem rozpisze wieloletni plan - kiedy co i za co budować. Mecze we Włoszczowie? Mimo niemal jednogłośnego poparcia dla ustawy o Euro 2012 (tylko dwóch posłów wstrzymało się od głosu) w czasie głosowań nie obeszło się bez kłótni. - Czy to prawda, że minister sportu chce odebrać Warszawie prawo organizowania meczów w czasie mistrzostw. Czy mecze odbędą się we Włoszczowie? - pytał Tadeusz Jarmuziewicz (PO). Nawiązywał do czwartkowej wypowiedzi Karola Karskiego (PiS), który sugerował przeniesienie zawodów poza Warszawę, bo tu rządzi Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO), która niespecjalnie się lubi z min. Jakubiak, a ich spory mogą opóźnić budowę Stadionu Narodowego. Już w czwartek min. Jakubiak tłumaczyła, że stadion buduje rząd, a nie miasto, więc nie będzie sporów. Z nowej ustawy cieszą się przedsiębiorcy z Konfederacji Pracodawców Prywatnych. Mają jednak też zastrzeżenia. Zastanawiają się, czy spółki tworzone do przygotowywania mistrzostw poradzą sobie z inwestycjami, nie mając żadnego doświadczenia. Obawiają się, że inwestorzy prywatni zostaną sprowadzeni do roli podwykonawców, a przecież "podmioty prywatne realizują inwestycje szybciej i taniej niż podmioty publiczne". Ekspertom KPP nie podoba się też rozwiązanie dające spec spółkom możliwość wypowiedzenia umów zawartych z przedsiębiorcami ze skutkiem natychmiastowym, gdy opóźnienie w realizacji tych umów mogłoby utrudnić rozpoczęcie mistrzostw. Zdaniem KPP może to zniechęcić przedsiębiorców do współpracy. Do Kijowa przez Wiedeń? O Euro 2012 mówiono też podczas XVII Forum Ekonomicznego w Krynicy. - Dzieje się bardzo wiele. Nie ma żadnego zagrożenia dla Euro - mówił prezes PZPN Michał Listkiewicz. Kilka dni temu delegacja polska i ukraińska spotkały się w Kijowie z przedstawicielami UEFA. Zdaniem Listkiewicza pozytywnie ocenili oni przygotowania. Ukraina jest mocno zaawansowana w budowie stadionów, w Polsce jest gorzej. - Czerwiec 2010 r. może być zbyt krótkim terminem na oddanie wszystkich stadionów, ale to nie jest żadne zagrożenie dla mistrzostw - stwierdził Listkiewicz. - W Szwajcarii, która razem z Austrią organizuje Euro 2008, na dziewięć miesięcy przed mistrzostwami ciągle nie jest gotowy stadion w Zurychu. W Portugalii, która organizowała Euro2004, ostatnie stadiony były oddawane na pięć miesięcy przed mistrzostwami - przypomniał. Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR mówił, że nawet po wejściu w życie specustawy o Euro 2012 problemów i tak nie zabraknie. - Skurczyły się fundusze na infrastrukturę, bo gdy był projektowany budżet unijny, kurs walutowy był zupełnie inny. Poza tym od naszego wejścia do Unii koszty materiałów budowlanych znacząco wzrosły, a to oznacza wyższe koszty inwestycji - wyliczał Furgalski. Jego zdaniem kolej do 2013 r. planowała wydać nie na inwestycje infrastrukturalne 6,7 mld euro, a teraz ich koszt wzrósł do 11 mld euro. Podobnie jest w drogownictwie, ale to niejedyne kłopoty. Furgalski zwraca też uwagę, że nie mamy z Ukrainą umowy o "otwartym niebie", co znacząco ogranicza liczbę lotów pomiędzy oboma krajami. - Jako największy polski inwestor na Ukrainie nie mogę się pogodzić z tym, że latam z Warszawy do Kijowa przez Wiedeń. Trudno sobie wyobrazić, że kibice będą latać na Ukrainę poprzez Wiedeń - mówił w Krynicy były premier, a obecnie prezes banku Pekao SA Jan Krzysztof Bielecki.

Polecamy

Komentarze (0)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.