Domyślne zdjęcie Legia.Net

Kosmala: Cała historia jednych negocjacji

Redakcja

Źródło: legia.com

27.10.2008 16:27

(akt. 18.12.2018 19:01)

W ubiegłą sobotę Zarząd SKLW opublikował oświadczenie opisujące próbę doprowadzenia do rozwiązania konfliktu pomiędzy KP Legia Warszawa i zwolennikami Stowarzyszenia. Nie pierwszy już raz (i pewnie nie ostatni) działacze SKLW okazali się być „prawdomównymi inaczej”. Jako uczestnik ubiegło tygodniowych rozmów, czuję się w obowiązku przedstawić ich genezę i przebieg - pisze <B>Paweł Kosmala</b>.
W dniu 21 października (wtorek) w godzinach popołudniowych uczestniczyłem w ustnym przetargu na sprzedaż przedsiębiorstwa CWKS Legia Warszawa. Przetarg odbywał się w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy przy ulicy Czerniakowskiej 100. Przed salą sądową spotkałem, będącego tam w charakterze obserwatora przetargu, Pana Wojciecha Wiśniewskiego, będącego – jak mi wiadomo – wpływową postacią w SKLW. Pana Wiśniewskiego znam od ponad 4 lat i osobiście cenię za Jego rzeczowość. Zarówno przed rozpoczęciem rozprawy, jak i po jej zakończeniu, mieliśmy sporo czasu na rozmowę. Dotyczyła ona oczywiście konfliktu między KP Legia Warszawa i SKLW. Pan Wiśniewski sugerował, że rozbieżności między stronami są w gruncie rzeczy niewielkie i na pewno możliwe jest porozumienie. Powiedziałem, że rozmowy nie mogą rozpocząć się w sytuacji, kiedy SKLW permanentnie organizuje na stadionie Legii akcje obrażające Właścicieli i Zarząd Klubu – jest to oczywiste dla każdego normalnie myślącego człowieka. Pan Wiśniewski apelował z kolei o jakiś gest ze strony Klubu, który dawałby pretekst SKLW do zmiany tej sytuacji. W tym kontekście sugerował, że na przykład zniesienie decyzji o odmowie sprzedaży biletów na stadion przy Łazienkowskiej dla jednego z kibiców, byłoby takim pretekstem. Obaj uznaliśmy, że następny tydzień, w czasie którego Legia rozegra trzy ważne mecze na swoim stadionie, stwarza niepowtarzalną szansę na rozpoczęcie rozmów i powrót do normalnej atmosfery w czasie meczów, tym bardziej, że później rozpocznie się przebudowa stadionu. Obiecałem Panu Wiśniewskiemu, że w ciągu najbliższych dwóch dni zadzwonię do Niego i przedstawię jakąś propozycję. Podkreślam, że spotkanie z Panem Wiśniewskim było zupełnie przypadkowe, a nasza rozmowa całkowicie spontaniczna i pozbawiona zbędnych emocji. Następnego dnia (w środę 22 października) zrelacjonowałem treść mojej rozmowy z Panem Wiśniewskim władzom Grupy ITI i Zarządowi KP Legia Warszawa. Uznaliśmy wspólnie, że w akcie dobrej woli zaproponujemy SKLW rozwiązanie będące spójnym planem zmierzającym do rozpoczęcia rozmów, zobowiążemy się do ich prowadzenia z niezbędną aktywnością w celu jak najszybszego doprowadzenia do podpisania porozumienia. Plan ten nazwałem roboczo „mapą drogową”. W dniu 23 października (czwartek) zadzwoniłem do Pana Wojciech Wiśniewskiego i zaproponowałem Mu – nawiązując do naszej wtorkowej rozmowy - spotkanie. Doszło do niego w godzinach wieczornych tego samego dnia. Przedstawiłem na nim plan działań. Długo o nim dyskutowaliśmy. Pan Wiśniewski nie ukrywał, że w SKLW są siły, które trudno będzie przekonać do porozumienia. Powiedziałem, że bardzo liczę na Jego aktywność i umiejętności perswazji. Obiecał, że jeszcze tego samego wieczoru przeprowadzi stosowne konsultacje i zadzwoni do mnie następnego dnia. W istocie zadzwonił jeszcze tego samego wieczoru z informacją, że odbiór planu przez Jego rozmówców jest pozytywny i - jak się wyraził - „na 95% plan ten będzie przyjęty”. Prosił, w imieniu swoich rozmówców, o jeszcze jedno spotkanie w piątek – w szerszym gronie oraz przygotowanie planu na piśmie w celu jego parafowania. Następnego dnia (w piątek 24 października) umówiłem się na spotkanie z grupą działaczy SKLW. Doszło do niego w godzinach popołudniowych. Zgodnie z rozmową z Panem Wiśniewskim, przyniosłem dwa egzemplarze konsultowanego wcześniej przez Pana Wiśniewskiego planu – „mapy drogowej” z intencją wspólnego podpisania tego dokumentu. W spotkaniu wzięło udział pięciu przedstawicieli SKLW. Czterech z nich znałem z wielu wcześniejszych spotkań, w tym z negocjacji które prowadziłem w 2005 roku. Spotkanie było długie i – jak mi się wydawało – konstruktywne. Rozmawialiśmy nie tylko o samym konflikcie ale już nawet o technicznej i merytorycznej stronie prowadzenia negocjacji, począwszy – zgodnie z planem - od czwartku (30 października). Wówczas też – po raz pierwszy – padło pytanie ze strony jednego z rozmówców dotyczące meczu z Wisłą. Dlaczego zależy mi na tym, żeby na meczu z Wisłą był doping? (nie kwestionowano przy tym konieczności zaniechania obrażania ITI i władz Klubu). Zasugerowano mi, że może zgodzę się na to, że dopingu nie będzie i nie będzie też obrażania. Wyraziłem zdziwienie, że w tak ważnym i prestiżowym dla Legii i jej kibiców meczu miałoby akurat nie być dopingu, skoro zmierzać mamy do porozumienia zgodnie z przedstawionym planem. Usłyszałem – ku mojemu zdziwieniu – że mecz z Wisłą nie jest „z kibicowskiego punktu widzenia” taki ważny i dobrze byłoby żebym lepiej znał hierarchię ważności poszczególnych meczów Legii dla kibiców. Powiedziałem, że przecież jest to jeden z kilku meczów decydujących o tytule mistrzowskim, a dodatkowo ostatni taki mecz na starym stadionie. Odniosłem wrażenie, że tego rodzaju argumentacja nie jest dla moich rozmówców istotna. Tym niemniej, w konkluzji spotkania, wspólnie ustaliliśmy, że będziemy realizować przedstawiony plan działań. Uzgodniliśmy, że każda ze stron podpisze ten plan jednostronnie na swoim egzemplarzu – co zrobiliśmy na zakończenie spotkania. Następnego dnia, w umówiony sposób, miała nastąpić wymiana podpisanych egzemplarzy (przedstawiciele SKLW poinformowali mnie, że niezbędne są – zgodnie z trybem działania Stowarzyszenia – podpisy liderów wszystkich grup wchodzących w jego skład i takie podpisy znajdą się na dokumencie). Tego samego dnia, późnym wieczorem, zadzwonił do mnie Pan Wiśniewski i poinformował, że plan nie został ostatecznie zaakceptowany przez SKLW i nie będzie realizowany. Nie sugerował żadnych zmian (poprawek) w dokumencie czy też innej kolejności działań, ani też jakiegokolwiek innego alternatywnego rozwiązania. Poinformował mnie, że w tej sprawie SKLW wyda oświadczenie. Poinformował mnie też, że zarówno On, jak i moi pozostali rozmówcy, optowali za przyjęciem planu, jednak inne osoby z SKLW narzuciły decyzję negatywną, co Go bardzo zmartwiło. W sobotę ukazało się Oświadczenie SKLW. Nie mam zamiaru go komentować. Powyżej przedstawiłem cały przebieg zdarzeń. Każdy może sam odpowiedzieć sobie na pytanie która ze stron wykazała dobrą wolę, a która tę inicjatywę storpedowała. W Oświadczeniu SKLW znalazło się wezwanie do rozmów w poniedziałek 27 października. W niedzielę odbył się mecz Legii z Wisłą. Od pierwszej do ostatniej minuty tego znakomitego meczu zakończonego wspaniałym zwycięstwem Legii, SKLW ponawiało swój „apel o rozmowy” w poniedziałek. Wykazało wiele inwencji i starań aby ten „apel” wybrzmiał jak najdobitniej (wyszło to słabo, bo Kibice nie odnieśli się z pełnym zrozumieniem do tych starań). To, jak się okazało, był ten „alternatywny plan SKLW” – zniweczyć jakiekolwiek i czyjekolwiek wysiłki na rzecz zakończenia konfliktu. Ostatecznie zatrzasnąć uchylone drzwi do rozmów. Udało się, moje „gratulacje”. Paweł Kosmala v-ce prezes ITI Corporation członek Rady Nadzorczej KP Legia Warszawa „Mapa drogowa” rozwiązania konfliktu KP Legia z SKLW. SKLW zobowiąże się do zorganizowania dopingu i opraw meczowych w czasie najbliższych dwóch meczów Legii Warszawa na stadionie Legii, to jest meczu z Wisłą Kraków w dniu 26.10.2008 i meczu z Jagiellonią Białystok (Puchar Polski) w dniu 29.10 2008. W czasie tych meczów bezwzględnie przestrzegane będzie przez kibiców prawo zawarte w umowie o bezpieczeństwie imprez masowych oraz obowiązujący regulamin stadionowy. SKLW dołoży starań, aby emocje sportowe wyrażane przez kibiców pozbawione były wulgaryzmów. Nie wystąpią w czasie tych meczów żadne przejawy lżenia i obrażania Członków Zarządu Klubu, Grupy ITI i jej właścicieli, zawodników. W dniu 30.10.2008 dojdzie do bezpośredniego spotkania przedstawicieli KP Legia Warszawa i SKLW rozpoczynającego proces negocjacji w celu rozwiązania istniejącego konfliktu. Zarząd KP Legia Warszawa zniesie w dniu 31.10.2008 decyzję o odmowie sprzedaży biletów na stadion przy Łazienkowskiej ………………… (w oryginalnym dokumencie było imię i nazwisko). Strony wykażą dobrą wolę i obustronną aktywność w celu jak najszybszego doprowadzenia do podpisania porozumienia kończącego konflikt.

Polecamy

Komentarze (0)

Odśwież

Dodając komentarz zobowiązujesz się do przestrzegania

Komentarze osób niezalogowanych, a także zalogowanych, którzy zarejestrowali konto w ostatnich 3 dniach wymagają akceptacji administratora.