Przeplatające się losy Legii i Mazura - sylwetka sparingpartnera

Piotr Kamieniecki

Źródło: Legia.Net

16-06-2018 / 11:00

(akt. 02-12-2018 / 11:25)

Historię Legii Warszawa i Mazura Karczew wiążą gracze, którzy grali w obu klubach. To właśnie z podwarszawskiego zespołu na Łazienkowską trafił Antoni Trzaskowski, który rozegrał przy Łazienkowskiej ponad 200 spotkań. Podobną drogę przebyli Władysław Grotyński czy bracia Niedziółka: Andrzej i znacznie bardziej utytułowany Feliks. Teraz Legia rozegra kolejny mecz z Mazurem, który został założony w czasach dość nietypowych, bo w trakcie trwania II Wojny Światowej.

W trakcie hitlerowskiej okupacji Polski, futbol był zakazany. Kluby zawieszały działalność, choć w piłkę grano w "podziemiu". Właśnie wtedy, w trakcie II Wojny Światowej, swoją działalność rozpoczął AKS-42 Karczew, który rozgrywał nielegalne - z perspektywy najeźdźców - spotkania. Jedno z nich, w 1943 roku, zakończyło się łapanką, a z czasem śmiercią kilku zawodników. Klub przetrwał jednak do dziś pod nazwą Mazur.


Najwyższym poziomem rozgrywkowym, na którym zagrał Mazur, była trzecia liga. W tym sezonie czerwono-biało-zieloni walczyli o awans na czwarty poziom rozgrywkowy, ale okazali się nieznacznie gorsi od Broni Radom. Mazur w mazowieckiej grupie południowej występuje od 2014 roku, ale odkąd zespół przejął Arkadiusz Modrzejewski, wciąż czyni postępy. Niedoszły szkoleniowiec juniorów starszych Legii jest również koordynatorem lokalnej akademii. Szkółka Mazura za cel stawia sobie wychowanie zawodników, którzy w przyszłości zagrają w Ekstraklasie lub Legii. Tak samo przed laty było z  Antonim Trzaskowskim, braćmi Niedziółka: Andrzejem i Feliksem czy Władysławem Grotyńskim, który pierwsze kroki stawiał w Karczewie i tam też kończył przygodę z futbolem.


Właśnie ci gracze sprawiają, że historii Legii i Mazura przeplata się. "Wojskowi" regularnie goszczą również na jubileuszach klubu z Karczewa. Ostatnio stało się tak we wrześniu 2017 roku, gdy Mazur świętował 75-lecie. "Wojskowi" wygrali 6:1, a bramki dla stołecznej ekipy strzelali Jarosław Niezgoda (dwie), Tomasz Jodłowiec, Michał Kucharczyk i Daniel Chima Chukwu.


Mazur do spotkania z Legią przystąpi z wyrównanym rekordem wszechczasów. Po raz trzeci w historii zdarzyło się, że klub zanotował dziesięć wygranych z rzędu. Wcześniej taka passa udała się graczom z Karczewa w 1956 i 1966 roku. Wśród tych, którzy dokonali tego wyczynu jest m.in. Paweł Bylak, który w przeszłości przebywał na testach przy Łazienkowskiej razem z Adrianem Paluchowskim.


Gorzej Mazur wypadł w mazowieckim Pucharze Polski, w którego finale zmierzyły się rezerwy Legii i Victoria Sulejówek (0:4). Gracze Modrzejewskiego z wielkim spokojem przeszli fazę okręgową wygrywając 4:1 z Escolą Warszawa, 8:0 z MKS-em Piaseczno, 9:0 z Marcovią Marki i 2:1 z Dolcanem Ząbki. Ekipa z Karczewa zatrzymała się jednak na pierwszej rundzie rozgrywek wojewódzkich, gdzie Centrum Radom wygrało 4:0.


Mecz kontrolny Legii z Mazurem rozpocznie się w niedzielę o godzinie 18:30 na bocznym boisku przy Łazienkowskiej. Spotkanie będzie zamknięte dla kibiców, ale już teraz zapraszamy na relację tekstową "na żywo" na łamach Legia.Net.


Mazur Karczew w sezonie 17/18


2. miejsce w IV lidze mazowiecko-południowej (62 punkty)
19 zwycięstw, 5 remisów, 6 porażek
66 strzelonych goli, 35 straconych

Tak wyglądał mecz we wrześniu:

 

Komentarze (6)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~fan Kazimierza D.
  • 0 / 0
Pisanie że na tzw "zachodzie" kibice mogą oglądać treningi swoich klubów to dziecinada. 15 minut dla mediów i aut.
Co innego mecze sparingowe, gdzie płaci się za wstęp, bo to impreza masowa.
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 0 / 2
Bzdura totalna z tymi zamkniętymi sparingami i treningami. Kluby na całym świecie robią otwarte zajęcia i sparingi aby jeszcze mocniej przyciągać kibiców, a u nas dalej zaścianek.
Przyciąganie kibiców i mediów na sparing Legii z piątoligowcem. :DDDD
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 1 / 0
Oczywiście że tak, jest wielu młodych kibiców którzy chętnie by zobaczyli taki mecz czy chociażby w jaki sposób pierwsza drużyna trenuje. Na zachodzie to jest standard, kibice żyją klubem.
Tu też kibice żyją klubem, ale to nie znaczy, że muszą oglądać jak dany zespół trenuje. Masz trening otwarty dla mediów przez pierwsze 15 minut zawsze. Wtedy jest przygotowanie fizyczne. Aspekty taktyczne są zamknięte dla mediów z przyczyn oczywistych.
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 1 / 0
No właśnie na zachodzie chodzi o to że nie muszą ale chcą, ludzie którzy często mieszkają poza Warszawą i wpadają na chwilę też mogą chcieć zobaczyć Legię na żywo, a to może dać im impuls żeby zacząć przyjeżdżać na mecze. Tymbardziej że frekwencja u nas jest zdecydowanie poniżej możliwości. Co do ukrywania taktyki to bez jaj, kiedy widziałeś jakąś niespodziewaną taktykę w naszym wykonaniu? Zobacz ile ludzi przychodzi na treningi najlepszych drużyn w Europie i jak to się potem przekłada na zainteresowanie zawodami czy nawet samymi pamiątkami. Tak się właśnie robi biznes, przyciągając ludzi do klubu nie tylko co dwa tygodnie w dni meczowe.