Rezerwy: Remis z Błonianką

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

13-09-2020 / 12:52

(akt. 13-09-2020 / 14:57)

Rezerwy Legii Warszawa zremisowały 1:1 z Błonianką Błonie w 6. kolejce III ligi. Jedynego gola dla "Wojskowych" strzelił Szymon Włodarczyk. Spotkanie odbyło się na stadionie w Grodzisku Mazowieckim.

Drugi zespół Legii wsparło dwóch zawodników pierwszej drużyny – Cezary Miszta i Inaki Astiz. Do dyspozycji sztabu szkoleniowego wrócili m.in. Ariel MosórSzymon Włodarczyk oraz Nikodem Niski, którzy przebywali ostatnio na zgrupowaniu reprezentacji Polski do lat 19. Spotkanie z ławki rozpoczęli m.in. Aleksander WaniekBartłomiej Ciepiela i Mikołaj Kwietniewski.

Początek spotkania okazał się dość wyrównany. Zarówno jedna jak i druga drużyna potrafiła zapędzić się do ofensywy, ale nieco więcej zagrożenia – przynajmniej w pierwszych 25 minutach - stworzyli rywale. Przeciwnicy wykreowali 2-3 ciekawsze akcje, lecz warszawiacy wychodzili z opresji. W pewnym momencie jeden z zawodników Błonianki posłał piłkę w pole karne, ale Mosór dopadł do przeciwnika i został przez niego sfaulowany.

W 27. minucie Kacper Gościniarek znalazł się z lewej strony boiska i zagrał w "szesnastkę" do Włodarczyka. Po małym zamieszaniu, piłka spadła pod nogi nadbiegającego Jakuba Kisiela. Pomocnik uderzył z prawej nogi, lecz bramkarz obronił jego strzał. Po chwili Kisiel prostopadle podał w boczny sektor do Kamila Kurowskiego, który wycofał piłkę w pole karne. Jeden z gości wybił futbolówkę, do której dopadł Gościniarek. Legionista oddał płaski strzał z lewej nogi, zza "szesnastki", który złapał golkiper Błonianki. Stołeczny klub starał się rozkręcać z każdą akcją, a w 38. minucie wyszedł na prowadzenie! Kurowski podał w pole karne do Piotra Cichockiego, a ten wypatrzył Włodarczyka, który znalazł się po lewej stronie "szesnastki". Napastnik Legii pewnie pokonał bramkarza rywali.

Tuż po przerwie jeden z rywali pobiegł lewą flanką i posłał centrostrzał. Piłka odbiła się od poprzeczki i słupka, a następnie Astiz popisał się bardzo ważną interwencją. Hiszpański stoper powstrzymał przeciwnika, który czyhał na dobitkę. Obie ekipy szukały szans m.in. po dośrodkowaniach w pole karne. W 56. minucie Radosław Cielemęcki dograł z lewego skrzydła, a Włodarczyk uderzył z lewej nogi tuż obok bramki. Kwadrans później Błonianka doprowadziła do wyrównania. Po centrze z prawej strony, Marcin Gregorowicz skutecznie główkował i umieścił piłkę w siatce. 

W końcówce spotkania, zespoły bazowały głównie na szybkich kontrach. W 90. minucie przyjezdni powinni strzelić gola na wagę trzech punktów. Jeden z zawodników gości dopadł do piłki z głębi pola i znalazł się w sytuacji sam na sam z Misztą. Golkiper Legii wyszedł z bramki i świetnie wybronił strzał rywala, a moment później Mosór wybił piłkę poza pole karne i nie pozwolił przeciwnikowi na złożenie się do dobitki. 

Ostatecznie Legia II zremisowała 1:1 z Błonianką Błonie. W następnej kolejce warszawiacy zagrają z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Spotkanie odbędzie się w sobotę, 19 września, o godz. 16:00.

Legia II Warszawa – Błonianka Błonie 1:1 (1:0)

Włodarczyk (38. min.) - Gregorowicz (72. min.)

Legia: Miszta - Wojtysiak (89' Niski), Astiz, Mosór, Konik – Kisiel, Gościniarek (67' Ciepiela) – Cichocki (81' Kwietniewski), Kurowski, Cielemęcki (67' Kwiatkowski) – Włodarczyk

Komentarze (26)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Starszy kapral
  • 0 / 0
Remis z Błonianką Błonie... a potem do awansu znowu zabraknie dwóch punktów.

To nie był łatwy mecz - fizycznie Błonianka górowała nad naszymi ale do przerwy było 1:0 (bramki Włodarczyka nie widziałem, stałem wtedy poza stadionem). Druga połowa... chciałbym, by trener rezerw nie brał przykładów taktycznych od Vuko - laga na Pekharta nie będzie działać, a to choćby dlatego, że Pekharta tam nie ma. Przykro się patrzyło, jak po zdobyciu bramki drużyna grała wycofana i tylko lagowanie na Pekh... Włodarczyka, z podobnym zresztą skutkiem.

A wiecie co? Gdy Błonianka wyrównała (ładna akcja, główka cud-miód) okazało się nagle, że ku#&a można!!! Można być szybszym, mieć lepszą technikę, bardziej się starać. Wtedy Legia II rzeczywiście wyglądała jak drużyna, która ma jakieś aspiracje. Złość mnie bierze, bo w ten sposób nikogo na dobrego zawodnika nie wychowamy. Chowanie się za gardą i przeszkadzanie? - już to znam. Reprezentacja, Legia I, teraz schodzi to niżej. Kibice gości w dużej liczbie na trybunach mówili, że przed meczem remis kupiliby w ciemno. Po meczu wychodzili z jakimś tam niedosytem i ja ich rozumiem - mieli drużynę grającą przez cały mecz na równym poziomie i maksymalnie zaangażowaną, próbowali grać w piłkę konsekwentnie od początku do końca - tak powinna wyglądać każda drużyna. Nasza tak nie wyglądała. Jest mi przykro i wstyd. Trenerze, nie tędy droga.
Słabo, ruszyli z kopyta i powoli powietrze uchodzi i myśli o ponownej próbie awansu
Przede wszystkim trzeba wreszcie uświadomić im, że mecz się sam nie wygra, bo mam wrażenie, że niektórzy zapomnieli albo po prostu nie wiedzą...
Zresztą te same słowa można skierować do zawodników pierwszego zespołu. Tam Luki goni jak głupi, stara się, kopią go niemiłosiernie, a inni będą sobie podawać do tyłu, do najbliższego i może jakoś to będzie. Ewentualnie rzucić raz na jakiś czas dzidę na Czecha. Jak strzeli, fajnie, jak nie - lipa...
Pułkownik
  • 0 / 0
Ryba zawsze psuje się od głowy, jedynka gra w stojanowa to i rezerwy też
Jeżeli to co widzimy dziś w rezerwach ma być materiałem na przyszłe milionowe transfery Legii, to chyba mamy problem.
Marszałek Polski
  • 4 / 2
Słabo to wyglądało. Do strzelenia bramki na 1:0 to przeciwnik miał przewagę. Ogólnie średni mecz w naszym wydaniu.
"Słabo to wyglądało. Do strzelenia bramki na 1:0 to przeciwnik miał przewagę" - wypisz, wymaluj podsumowanie wielu spotkań pierwszego zespołu... Niestety...
Starszy kapral
  • 0 / 0
Do czy od? Wszedłem dopiero na 2 połowę i to Błonianka grała - aż do wyrównania wyglądali dużo lepiej.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
",do"
Można powiedzieć że błonianka grała a my strzelilismy
Chorąży
  • 7 / 8
Dzieciaki na podwórku grają z większym zaangażowaniem. Mizeria totalna.
Słabizna i tyle... Wychodzimy na prowadzenie i... Bronimy! Ot, nasza nowa filozofia... Trzeba przyznać, że udało się stworzyć rozpoznawalny styl, ale ja dziękuję za coś takiego...
Generał dywizji
  • 2 / 3
I to wszystko w meczu u siebie, piłkarze aspirujący do gry w jedynce... Słabiutko.
Ależ idealnie z tą mentalnością nadają się do aktualnej jedynki, takie tam są chyba założenia. Spróbuj strzelić, a później broń, może się uda.
Zdazaja sie slabsze mecze. Nie ma tragedii. Na oceny przyjdzie jeszcze czas
Oceniłem ten mecz, ostatni też był, jaki był... Mam nadzieję, że ocena całościowa będzie lepsza.
Kapitan
  • 0 / 0
Mówi się, że dwójka powinna grać jak jedynka, aby ci co wchodzą do jedynki nie musieli się uczyć nowego.
Nie o takie naśladowanie jedynki chodzi!