Statystyki meczu z Pogonią Szczecin

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net, ekstraklasa.org

25-10-2020 / 14:00

(akt. 25-10-2020 / 14:13)

Legia Warszawa bezbramkowo zremisowała na wyjeździe z Pogonią Szczecin w 8. kolejce PKO Ekstraklasy. Stołeczna drużyna oddała 15 strzałów na bramkę, przy 7 uderzeniach rywali, i częściej utrzymywała się przy piłce (60%). Poza tym, "Wojskowi" mieli 7 rzutów różnych, a "Portowcy" - 4. Zapraszamy do zapoznania się ze szczegółowymi statystykami sobotniego spotkania.
Pogoń Szczecin
Legia Warszawa
0
0

(0:0)

  • 69' Kacper Kozłowski
  • 69' Kamil Drygas
  • 75' Adrian Benedyczak
  • 75' Santeri Hostikka
  • 90' Tomas Podstawski
2020-10-24 / 20:00 Szymon Marciniak

Posiadanie piłki

40%
60%

Strzały

7
15

Strzały celne

0
5

Faule

8
10

Rzuty rożne

4
7

Spalone

2
0
ZawodnikMinutyGoleAsystyStrzały/celnePodania/celne
Artur Boruc90000/0 26/26 (100%)
Josip Juranović90002/0 (0%)71/60 (85%)
Igor Lewczuk90000/0 100/95 (95%)
Artur Jędrzejczyk90000/0 89/84 (94%)
Filip Mladenović90001/1 (100%)87/69 (79%)
Walerian Gwilia90002/0 (0%)76/67 (88%)
Bartosz Slisz90000/0 93/84 (90%)
Michał Karbownik70000/0 37/31 (84%)
Paweł Wszołek90001/0 (0%)38/31 (82%)
Tomas Pekhart90005/4 (80%)9/3 (33%)
Joel Valencia64001/0 (0%)23/19 (83%)
Domagoj Antolić20001/0 (0%)18/17 (94%)
Maciej Rosołek26002/0 (0%)6/3 (50%)

Komentarze (33)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Nas strzelać nie nauczono. Była jaskółka oddaliśmy pkt zyskane wcześniej. Czas na młodzież...
Skuteczność! Panowie, poświęćcie kilka treningów na pracę nad tym aspektem, bo strzelanie bramek jest w piłce najważniejsze. A jak pokazują statystyki nikt poza Pekhartem tego nie potrafi!
Sierżant
  • 1 / 1
Kiedyś już zadawałem to pytanie, ale chyba nie doczekałem się odpowiedzi. Czy ktoś umiałby wytłumaczyć mi, co to jest "nieudany odbiór piłki"? Według mojego kulawego wyobrażenia odbiór może być tylko udany albo go po prostu nie ma. Atak na przeciwnika z piłką niezakończony sukcesem można by ewentualnie klasyfikować jako przegrany pojedynek. Tych udanych też nie ma sensu liczyć, bo jest już kategoria piłek odzyskanych. Tymczasem w statystykach pozycja udanych i nieudanych odbiorów jest obecna na stałe i ja nie potrafię zgłębić jej sensu.
Generał brygady
  • 0 / 0
Semantyka.
Chodzi o próbę odbioru, a więc rzecz odnosi się do zawodnika bez piłki w danej sytuacji.

Z kolei pojedynek (wygrany lub przegrany) to pojęcie odnoszące się do gracza, który go podjął, np. wszedł w drybling, a więc do zawodnika w danej sytuacji z piłką.
Sierżant
  • 0 / 0
Przyjmuję tłumaczenie, ale bez przekonania. Skąd bowiem brałaby się kategoria (raczej podkategoria) "pojedynki w powietrzu"? Przy walce o górną piłkę trudno przyjąć, że ktoś jest w jej posiadaniu.
Generał broni
  • 0 / 1
13 km Slisza ,napracował się Bartek.
Porucznik
  • 1 / 0
IMO te km to zbędny fetysz, mało mówią o czymkolwiek.
Dużo więcej mówi liczba i dystans szybkiego biegu, a jeszcze więcej - sprintów.
Podobnie zaczynam nabierać pewności, że maksymalna prędkość nic tak naprawdę nie znaczy, albo niewiele. Dużo większe znaczenie ma przyspieszenie gracza, tylko nie wiem, czy da się je jakoś w miarę dokładnie mierzyć.
Porucznik
  • 3 / 1
Tak jak pisałem, prawdę o tym meczu powie xG i spodziewałem się 2x lepszego wyniku Legii. Jest 3x lepszy. Tym bardziej widać przewagę Legii. A to 0.5 dla Pogoni pewnie za tę 4 minutę, czyli można powiedzieć, ze przez 90 min Pogoń nie stworzyła żadnego zagrożenia bramki Legii. To dla mnie głowny plus z wczoraj. Tego konkretnego meczu wygrać się nie udało, ale z podobnie układających się jakieś 2/3 skończy się naszym zwycięstwem.
Pułkownik
  • 0 / 0
Statystyka - wiadomo , królowa nauk z której nic nie wynika.
Rezultat meczu pozostaje niezmienny.
Marszałek Polski
  • 2 / 0
Matematyka jest królową nauk.
Marszałek Polski
  • 2 / 0
Poza tym ze statystyki wynika dużo różnych rzeczy, tyle tylko że liczby trzeba umieć czytać i znać kontekst w jakim występują.
Podpułkownik
  • 3 / 0
Szkoda tych 2pkt ale w sześć dnia trzy mecze i 7pkt więc to bardzo ok
Dlaczego my tego meczu nie wygraliśmy? Statystyki mówią jasno z kim graliśmy. Drużyna bez celnego strzału, drepcząca za nami przez 60% czasu gry. Czy naprawdę ten skład osobowy Legii jest tak mizerny, że nie potrafimy ograć nowych kumpli kuchego kinga?. Może determinacja, zaangażowanie, łapanie rywali za gardło szwankuje? Tajemnicze to wszystko jest.
Major
  • 2 / 0
Brak skuteczności i jakości w wykańczaniu akcji.
Tajemnica rozwiązana?
Podporucznik
  • 4 / 3
Odpady piłkarskie, które sprowadzono do Legii nie potrafią trafić do bramki w prostych sytuacjach. Taki Ivi Lopez z Rakowa. 40 meczów w LaLiga i od razu widać jakość. Z wolnego potrafi przymierzyć tak jak żaden piłkarz Legii.
Juliusz
trafiłeś ze swoją opinią w sedno. Sprowadzamy byle kogo do odbudowania i czekamy na cud.
Pułkownik
  • 2 / 0
Napastnik potrzebny od zaraz.
Major
  • 2 / 0
Niestety za statystyki punktów w tabeli nie ma. Szkoda tych 2 pkt., chłopaki mieli sytuację by rozstrzygnąć mecz na korzyść Legii
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Pogoń co najmniej jeden celny strzał oddała, w drugiej połowie, pierwszy kwadrans bodaj. Centralnie w Boruca ktoś uderzał. Pamiętam to - także nie zero, a co najmniej 1.
Podpułkownik
  • 1 / 0
Tak było. Chodzi o główkę z 16 metrów prosto do koszyczka Artura. Chyba że uznano, że to było podanie, hehe, tak to trochę wyglądało
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Strzał to strzał. To że był rachityczny nie zmienia faktu że był strzałem.
Sierżant
  • 0 / 0
Strzał może być co najwyżej anemiczny. Rachityczny może być tylko strzelec.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Ojej, przepraszam. I co teraz będzie?
Wystarczy spojrzeć na suche liczby żeby dostrzec poprawę w grze obronnej, (zero celnych strzałów Pogoni) czy to że jesteśmy stroną dominującą (Posiadanie, rzuty rożne, strzały). Mimo rozegrania trzeciego meczu w 7dni przebiegliśmy az 118km co nie zdarzało się nam 1-2 mies. temu grając nawet co tydzień...

Szkoda ze nie wygraliśmy bo powinniśmy chociaż te 1:0
Karbo słabo, większość prób dryblingów to straty.
Według mnie odpuszcza, przykład: idzie akcja, kontra, środkiem Gwilia, który podaje do Wszołka na prawo, reszta biegnie w pole karne lub pobliże, a Karbo zwalnia i zostaje gdzieś w okolicy środkowego koła... Jakby nie miał siły albo odpuszczał. W poprzednim meczu kilka razy tak samo. W tym podobnie.
Major
  • 1 / 0
A może miał takie wytyczne od trenera?
Poważnie pytasz?
Aj ten Gvilia wiecznie grający do tyłu i na boki... 3 kluczowe podania z czego 2 skuteczne, drugi wynik w zespole, lepszy tylko Juranović 4/3... jak można zagrać kluczowe podanie do tyłu, do obrońców... zdumiewające...
Major
  • 0 / 0
Gvilia bez fajerwerków ale solidnie. Jeszcze brakuje mu do formy i liczb z zeszłego sezonu. Pod koniec, pewnie z braku sił, błędy przy próbie przyjęcia piłki.

Mnie najbardziej zawodzi Valencia. Odesłałbym go do rezerw by tam się odbudowywał.
Pod koniec realizator pokazał ciekawe ujęcia Wszołka, Pekharta i Gvilii pochylonych w stronę murawy łapiących oddech. Liczb raczej nie będzie miał zbliżonych do poprzedniego sezonu bo jest ustawiony niżej niż w poprzednim sezonie i nie wykonuje rożnych dzięki którym miał sporo asyst. Ale liczba podań i ich skuteczność w wykonaniu Lewczuka jest niesamowita. A to efekt świetnej współpracy między Lewczukiem, Jedzą, Gvilią i Sliszem. Ruchliwość przy tym Gvilii i Slisza decydowała o tym że pressing piłkarzy Pogoni był nieskuteczny. Sporo gierek na małym polu gry otwierających przestrzeń dla Juranovicia
czy Mladenovicia oraz niesamowity spokój w środku pola sprawił ze w mojej ocenie Gvilia był najlepszym piłkarzem meczu. Wiele osób się ze mną nie zgadza, mają do tego prawo uznając że inny piłkarz zasługuje na to miano ale nie zgodzę się z opiniami że był najgorszy albo jednym z najgorszych na boisku.
Porucznik
  • 1 / 0
Gwilia bardzo dobry mecz. Lewczuk super mecz, nie wiem czy nie gracz meczu.
Generał broni
  • 0 / 0
Gwilia tradycyjnie długo myśli .
Sierżant
  • 0 / 1
@ Yorick
O Lewczuku prawda (może jednak bez wniebowzięcia, bo przeciwnik był słaby), o Gwilii nieprawda. Duża aktywność to nie to samo co wysoka jakość.