+22 291 19 16 1916energia.pl

Oficjalny Partner Legii Warszawa

Wypowiedzi Polaków po meczu z Ukrainą

Piotr Kamieniecki

Źródło: Legia.Net

23-03-2013 / 02:47

(akt. 10-12-2018 / 00:34)

- Ukraińcy grali cały czas na pograniczu faulu, a my często chcieliśmy zabrać im piłkę zbyt czysto. Siedem minut zadecydowało o tym, że przegraliśmy. Jeszcze w pierwszej połowie stwarzaliśmy okazje, ale dostaliśmy bramkę "do szatni", która mogła źle podziałać na zawodników. Z takim zespołem jak Ukraina stworzyliśmy jednak kilka dobrych sytuacji, szkoda, że nie udało się wyrównać, ale gdy byliśmy bliscy strzelenia drugiej bramki, Ukraińcy strzelili nam trzecią - ocenił po meczu krótko Waldemar Fornalik.

Łukasz Piszczek - Cieszę się z bramki, ale zdobyłem ją w najgorszym spotkaniu reprezentacji jakie mogłem sobie wyobrazić. Ukraina grała zdecydowanie lepiej, agresywniej, szybciej wracała na własną połową po stracie piłki i nie miała kłopotów z organizacją w drużynie, przez co zasłużenie zdobyła trzy punkty. Rywale w drugiej połowie spokojnie stanęli z tyłu i nie popełniali już tylu błędów co w pierwszej części spotkania. Ustawiali się mądrzej i dojrzalej, a my nie mieliśmy pomysłu na grę. Jestem w szoku, nie spodziewałem się, że wszystko może się tak źle potoczyć. Na razie jest za wcześnie na głębsze przemyślenia. Nikt nie był chyba z siebie zadowolony. Musimy patrzeć na siebie, a nie na kolegów. Powinniśmy zrozumieć , że to gra zespołowa – tylko wtedy można odnieść sukces. Nie pamiętam, żebym uczestniczył w spotkaniu, w którym po ośmiu minutach moja ekipa przegrywała już 0:2.


Maciej Rybus -
Ukraińcy pokazali wyrachowaną piłkę, bo wykorzystali większość swoich sytuacji. Pierwsza bramka nie ustawiła meczu, bo było jeszcze wiele czasu przed nami, ale druga bramka podcięła nam skrzydła. Nie możemy dopuszczać do takich sytuacji. Potem nastąpił czas naszej lepszej gry, Łukasz Piszczek zdobył kontaktową bramkę, a pod koniec pierwszej połowy straciliśmy gola z niczego… W piłce wygrywa bardziej skuteczna ekipa i tak też się stało dzisiaj.


- Rywale byli agresywniejsi i zbierali większość tzw. drugich piłek. Dodatkowo, rywale górowali nad nami fizycznie i nie podjęliśmy z nimi odpowiedniej walki. Nie grałem w drugiej połowie, więc nie chcę się o niej wypowiadać jak to wyglądało z boiska. Nie jestem zadowolony z zejścia z boiska podczas przerwy. Trener musiał jednak szukać innych rozwiązań po przegranej połowie i padło akurat na mnie.


- Dopóki szansa na awans jest, to trzeba w to wierzyć. Po dzisiejszym meczu, perspektywa mistrzostw trochę się jednak oddaliła. Szkoda, że trzy ostatnie mecze w eliminacjach gramy na wyjazdach. Nie da się ukryć, że atmosfery nie było dziś takiej jak na meczach ligowych, gdzie doping jest zorganizowany. Gwizdy było słychać, ale wzięły się one głównie z naszej postawy. Liczyliśmy jednak na gorący doping, a przy 0:2, stadion ucichł i był chyba oszołomiony.


Robert Lewandowski
- Szybko stracone bramki były istotne i w pewien sposób ustawiły mecz. Kiedy już przegrywaliśmy 0:2, to zaczęliśmy grać naprawdę dobrze i zdobyliśmy bramkę kontaktową. Wyglądało to nieźle, stwarzaliśmy sytuację, ale gol do szatni zdecydowanie podciął nam skrzydła, mimo że do ostatniej minuty chcieliśmy walczyć o uniknięcie porażki. Dużo ciężej się gra z bagażem dwóch straconych trafień. Dopóki mamy szansę, to wierzymy w awans. Na razie musimy się jednak skupić na tym, aby ta gra wyglądała lepiej. Musimy też pamiętać o zasadzie mówiącej o tym, że jeżeli nie da się wygrać, to trzeba przynajmniej zremisować. Mecz nie wyglądał tak, jak pokazuje to wynik. Byliśmy chyba przemotywowani, bo obudziliśmy się mniej więcej po 10 minutach.

Radosław Majewski - Kiedy przegrywa się 1:3, to ciężko powiedzieć coś o meczu i o swojej postawie. Pamiętam głównie swoje złe zagrania. Nie ma co oceniać nas indywidualnie, bo zawiedliśmy jako zespół. Nie wyglądaliśmy tak, jak wszyscy zakładaliśmy to sobie przed meczem. Trudno było nam się podnieść po tak szybkim ciosie. Gdybyśmy ułożyli milion scenariuszy tego pojedynku, to i tak nikt nie spodziewałbym się straty gola tuż po rozpoczęciu gry.


- Było nam się ciężko podnieść. Byliśmy załamani przy stanie 0:2. Po kontaktowej bramce, myślałem, że się podniesiemy, ale bramka na 1:3 była gwoździem do trumny. Nic nie chciało nam wpaść do bramki Pjatowa i nie zrealizowaliśmy swoich celów, ale wierzę, że się podniesiemy. Szczerze? Przed meczem, myślałem, że strzelę gola, bo tak myślałem sobie przed wyjściem na boisko przed spotkaniami w klubie. Teraz jestem jednak na kadrze i trzeba się na to przestawić. Zagrałem słabo i jestem zły o złe decyzje w pewnych sytuacjach.


Kamil Glik
- Mieliśmy jakieś sytuacje, ale nie udało nam się wykorzystać. Podstawą domowych spotkań powinien być zakaz tracenia bramek, a to nam się wybitnie nie udało z Ukrainą. Ciężko mi wytłumaczyć to co się stało na Stadionie Narodowym. W kontekście całych eliminacji jesteśmy w ciężkim położeniu i wypadałoby się teraz zrewanżować za przegraną z naszymi wschodnimi sąsiadami.


Dopisujemy jeszcze jeden komentarz - chyba znaczący i wiele mówiący - wpisany na Twitterze przez Zbigniewa Bońka, prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. - Przepraszam wszystkich, ale tak słabo grającej reprezentacji, to dawno nie widzialej. Sorry - zaćwierkał "Zibi". Gdybyśmy chcieli przytaczać inne "Twitty", na przykład te dziennikarzy, to zrobiłoby się jeszcze ostrzej iznacznie wulgarniej. 

Komentarze (15)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~nikson
  • 0 / 0
a chłopek roztropek Fornalik nic nie powiedział? Szkoda
~cc
  • 0 / 0
jedyny pozytyw jest taki że artyści: wasilewski, benisz, obraniak już nie zagrają w reprze. przynajmniej taką mam nadzieję. jeśli ktoś ich jeszcze powoła to ja nie wiem.

swoją drogą to żenujące, że koleś taki jak wasilewski nie miał na tyle jaj żeby pójść do "trenera" i powiedzieć : słuchaj, nie gram pół roku, nie mam czucia piłki, nie mogę grać na najbardziej kluczowej pozycji w obronie. wystaw kogoś innego.

nieee, ten koleś musi wyjść i grać, "a moze się uda". jędrzejczyk czy celeban za to się nie nadaje, lepiej brać wypalonego typa z trybun.
~Ponury .
  • 0 / 0
Piszczek nie sciemniaj , pilka trafila w czubek twojego buta inaczej bys nie strzelil .
~edi
  • 0 / 0
Nie wiem o co chodzi z tym jechaniem za katastrofalną grę...straciliśmy 2 szybkie pechowe bramki i mecz ułożył się nie po naszej myśli, ale później dominowaliśmy, gra była niezła, stwarzaliśmy sytuacje. Druga część drugiej połowy to był dramat, ale wcześniej całkiem przyzwoita gra.
~Egon
  • 0 / 0
Ja też tego nie rozumiem.
Jak zwykle doskonała gra, jak zwykle doskonały wynik i jak zwykle te same opowieści po meczu.
Czyli wszystko idzie starym, sprawdzonym i utartym szlakiem - przyjeżdżają, robią na nas punkty i jadą do domu.
No, ale na kim robić punkty jak nie na Polsce ?
~legionista z krwi
  • 0 / 0
jak można tak grać oni więcej czasu spędzają na układaniu włosków niż na grze mają reprezentacje gdzieś banda pseudo gwiazdek i te nasze śpiewanie nic się nie stało... a właśnie kur... się stało żal buło patrzeć na to, żal
~jamm
  • 0 / 0
boniek ty nie wypisuj na twitterze tylko zwalniaj i to juz przed san marino
~jaro-legia
  • 0 / 0
Smuda okazał się porażką, jako trener repry. Ale zapowiadał się znacznie lepiej: kilka zdobytych MP, wiele lat trenował polskie topowe kluby, zagrał w Lidze Mistrzów... Fornalik to chłopek-roztropek z hanysowa, któremu się udało zająć 2. miejsce w lidze i nawet nie zdobył PP, bo go puknęliśmy, aż miło... i taki no-name zostaje selekcjonerem... cóż, Antek spod kominka potrafi swoich ustawić. Boniek powinien Fornalika zwolnić już teraz, kiedy można coś ugrać w tych eliminacjach. No i zacząć budować drużynę na eliminacje Euro. Ale, powtarzam, powinien to zrobić fachowiec, a nie smutny Fornalik, trener zaściankowego klubu.
~13
  • 0 / 0
Zly trop objałes człowieku, najłatwiej się przyczepić do trenera, fakt bledem bylo ustawienie Wasyla na obronie, po za tym nie mamy na obecną chwile lepszych pilkarzy na kazdej innej pozycji. To wina Fornalika że dostaliśmy 2 gongi? mimo tego 1 polowa byla zdecydowanie dla nas a tu 3 w plecy...Glik chwalony w serie A robi klopsy...Wasyl niech konczy karierę, powinien grać Salamon. Pilkarzykom nie chce się grać, kazdy dba o swój interes w klubie... tyle
~d-_-b
  • 0 / 0
uwazam ze mamy np Roger ktory jest w gazie moze sredniej ligi ale na pewno lepszej od naszej. A wposzczenie na plac Obraniaka to juz sabotaz !!!!!!!
Uwazam tez ze Jedza jako srodkowy obronca nakrylby czapka Glika i Wasyla

Co do Wasyla to zdecydowane NIE dla jego transferu do Legii
~mix
  • 0 / 0
Nie Salomon tylko Jędza... Piszczek nawet w BVB gra średnio ostatnio, powód prosty... Ma kontuzje, może to co napisze będzie dość kontrowersyjne ale postawił bym na Bereszyńskiego... Zwłaszcza w meczu we wtorek...
~mp
  • 0 / 0
Robert Pizd....dowski był przemotywowany -w wtorek się przełamie ,będzie wielki -w Brawo Sport o nim napiszą-dzieciom kit wciskają o wielkiej gwieździe
~mix
  • 0 / 0
Oglądasz mecze BVB?, ja tak i Robert ostatnio gra tam rewelacyjnie... W spotkaniu z Ukraina był to jeden z nielicznych , któremu chciało się grać widać było to podczas fauli na nim itd...
dziękujemy , dziękujemy! Boenish super STAR , ale ciężarówka czyli STAR 20 . Przy tobie Wawrzyniak to super gracz . Wasilewski LEGIA Warszawa to dla ciebie za wysokie progi . Fornalik , jednak nie jestes żadnym trenerem przepraszam trenerem moze i jestes , bo Ruch prowadziles całkiem dobrze , ale selekcjonerem absolutnie . Powołania bez sensu , niektorym tym kopaczom nie nalezy się ten zaszczyt zeby zakladać koszulke z orzełkiem na piersi .Po raz kolejny napiszę, przedklada pan osobiste urazy nad dobro reprezentacji .Za Wasilewskiego wczoraj powinien grac Jędrzejczyk .Ostatnia uwaga zapros pan do rozmowy Radovića , moze on zechce grac . To chyba jedyny zawodnik ktory by to wszystko pociagnąl i poukladał .
~zzz
  • 0 / 0
boenisch-won glik-won wasyl-won skrzydel i ofensywy-brak