Zgrupowanie bez tajemnic - odpowiedzi cz. 1

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

06-07-2017 / 16:40

(akt. 02-12-2018 / 12:24)

Zgrupowanie Legii w Warce już za nami. Byliśmy na miejscu, oglądaliśmy treningi, byliśmy przy zespole, widzieliśmy jak prezentują się poszczególni piłkarze, jaka panuje atmosfera w drużynie, na czym skupiał się sztab szkoleniowy. Dziś odpowiadamy na pierwszą część Waszych pytań. Kolejne możecie przesyłać na adres info[at]legia.net, zamieszczać w formie komentarzy pod tym newsem bądź też na naszym profilu na Facebooku lub Twitterze.

~ szemrany - Jak wypadli młodzi? 
~ trening - Jak wygląda młodzież? Szczególnie Michalak i Szymański


- Na zgrupowaniu w Warce była spora grupa młodzieży. Wśród bramkarzy najmniej doświadczony był Cezary Miszta. Dla niego taki obóz to świetna sprawa i przeogromny bagaż doświadczeń. Czas poświęcali mu zarówno trener Krzysztof Dowhań, trener Wojciech Kowalewski jak i starsi koledzy w postaci Arkadiusza Malarza czy Radosława Cierzniaka. Słuchał porad jak się ustawiać w poszczególnych sytuacjach, kiedy będzie mógł wykazać w interwencjach lepszą dynamikę, jak utrudnić zadanie przeciwnikowi w sytuacjach sam na sam itd. Chłonął wszystko i z pewnością zgrupowanie zaprocentuje w przyszłości.


- Mateusz Hołownia otrzymał kolejną szansę pokazania się na tle starszych kolegów. Widać, że poprawił dynamikę i celność dośrodkowań. Jednak przed nim wciąż wiele nauki by zadomowić się w kadrze jedynki na stałe. Stąd pomysł na wypożyczanie do I ligowego Ruchu Chorzów. Tam ma zdobyć bezcenne doświadczenie i się dalej rozwijać.


- Mateusz Wieteska zrobił bardzo duży postęp, to inny zawodnik niż przed wypożyczeniem do Chrobrego Głogów. Chwalił go też trener Jacek Magiera. Widać, że „Wietes” zmienił się pod względem fizycznym, zmężniał, przybrał na masie mięśniowej. Na boisku trudno go przepchnąć, dobrze czuje się w powietrzu. Nieźle czytał grę, przerywał wiele akcji, dobrze grał wślizgiem. Ostatecznie uznano, że w Legii będzie rezerwowym, a dla niego najważniejsza jest gra. Dlatego swoje kroki skierował do Górnika Zabrze. Ma być sprzedany, ale Legia zapewni sobie opcję odkupu jak w przypadku Monety, który właśnie wrócił na Ł3.


- Dla Mateusza Żyry to był dla niego szalony rok. Ale zrobił przez ten czas duże postępy. Jest dojrzały psychicznie, a na boisku momentami nie widać jego młodego wieku i braku doświadczenia. Dużo widzi, dobrze się ustawia, fajnie radzi sobie w pojedynkach powietrznych. Zostanie w Legii – trudno powiedzieć jeszcze czy w kadrze pierwszego zespołu czy może w dwójce, ale zostanie przy Ł3 i tutaj ma się dalej rozwijać.


- Rafał Makowski zrobił bardzo duży postęp w Pogoni Siedlce, był też jednym z niewielu graczy rezerw wiosną, których można pochwalić. Jest na boisku pewniejszy w interwencjach, nie ma problemu z podejmowaniem decyzji. Bardzo dużo widzi, dysponuje niezłym przerzutem. Pewny w defensywie, włącza się chętnie do akcji ofensywnych. Jego problemem jest duża konkurencja w zespole – Tomasz Jodłowiec, Thibault Moulin, Michał Kopczyński i teraz jeszcze Krzysztof Mączyński. Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem dla "Makosa" byłoby wypożyczenie do innego klubu w ekstraklasie.


- Konrad Michalak zaskoczył bardzo pozytywnie. Wypożyczenie do Zagłębia Sosnowiec bardzo mu posłużyło. Szybki, dynamiczny, nieustępliwy, bez kompleksów, z niezłym dośrodkowaniem – nieźle jak na skrzydłowego. Z bardzo dobrej strony pokazał się zwłaszcza w sparingu z Wisłą Płock. Chciała go pozyskać Wisła Kraków, ale piłkarz nie był zainteresowany przenosinami w tym kierunku. W swoich szeregach widzą go Pogoń Szczecin, Wisła Płock i Bruk-Bet – wszystko wskazuje na to, że jednak odejdzie by dalej się rozwijać.


- Miłosz Szczepański większość rundy wiosennej stracił z powodu kontuzji i czasem było widać, że jeszcze trochę do optymalnej dyspozycji mu brakuje. Był ruchliwy, wszędobylski, starał się być pod grą, ale zagrania dobre przeplatał z nieudanymi. Zagrał w dwóch sparingach, ale się nie wyróżnił. Prawdopodobnie rundę jesienną spędzi w rezerwach.


- Sebastian Szymański na zgrupowanie dołączył później z powodu zgrupowania reprezentacji. Ale gdy tylko pojawił się na boisku kipiał energią. Ma bardzo dobry przegląd pola, na treningach strzeleckich często wypadał lepiej do starszych kolegów. Po jego strzałach piłka często lądowała w siatce. Wydaje się, że jedyne czego mu brakuje by już teraz zaistnieć w jedynce, to masa ciała. Musi się obudować mięśniowo i wtedy będzie mógł z powodzeniem powalczyć o pierwszy skład.


- Robert Bartczak jak sam podkreślał najlepiej czuje się na skrzydle, w ofensywie, a na treningach często był próbowany na boku obrony. Nie zapomniał, jak się operuje piłką, dobry technicznie, szybki. Zrobił postęp, ale chyba jeszcze nie na tyle duży by mógł myśleć o pierwszym zespole Legii. Chyba najlepszym rozwiązaniem byłoby kolejne wypożyczenie – tym razem na poziom ekstraklasy.


- Tomasz Nawotka to najlepszy zawodnik rezerw w minionym sezonie. Na zgrupowaniu potwierdził, że jest w gazie. Szybki, dynamiczny z ciągiem na bramkę. W sparingach sprawiał sporo problemów przeciwnikom. Zrobił postęp, ale na pierwszą drużynę jeszcze za wcześnie – stąd wypożyczenie do I ligowego Zagłębia Sosnowiec.


- W przypadku Tina Maticia przede wszystkim na uwagę zasługuje fakt, że bez żadnych problemów posługuje się językiem polskim, mówi pełnymi zdaniami, nie tylko o tematyce piłkarskiej. Na treningach był przede wszystkim skuteczny. Może momentami znikał, nie było go widać, ale potrafił się znaleźć i sprytem pokonać bramkarza. To ciekawy materiał na napastnika, ale jeszcze nie na Legię. Przydałoby się kolejne wypożyczenie.

~ RichardRahl - Moje pytanie odnośnie Thibault Mulin - jak wygląda obecnie jego integracja z resztą grupy (w sytuacji gdy nie było Vadisa z którym mógł rozmawiać w ojczystym języku)?


- Tibo gdy przychodził do Legii mówił tylko po francusku, znał pojedyncze słowa w języku angielskim. Teraz jest inaczej, podszkolił angielski, chętnie zagaduje kolegów i nas dziennikarzy. Porozumiewa się z resztą drużyny właśnie w tym języku. A po francusku chętnie konwersował z Vamarą Sanogo. Tibo jest towarzyski, chętnie uczestniczy w życiu drużyny. Profesjonalista.


~ Wredotto - Udało się zaszczepić etos pracy, czy treningi były lżejsze i przez to przyjemniejsze?


- Wydaje się jednak, że udało się zaszczepić etos pracy. Trener Magiera cieszy się poza tym dużym autorytetem wśród zawodników i każde jego słowo traktowane bardzo poważnie. Treningi były inne, bo akcenty nie były położne na siłę, motorykę czy wytrzymałość jak zimą, ale na rzeczy związane z piłką – szybkość rozegrania, grę kombinacyjną, dokładność podań, schematy rozegrania akcji, taktykę czy stałe fragmenty gry. Ale często te ćwiczenia poprzedzała praca na siłowni pod balonem i piłkarze wychodzili stamtąd cali zlani potem, często łapiąc oddech. Nie można więc powiedzieć, że było lżej, po prostu inaczej.


~ Helu77 - Podobno Chukwu prezentuje się dużo lepiej fizycznie niż na wiosnę. Strzelił dwie bramki w sparingach. Waszym zdaniem będzie odgrywał większą rolę w zespole niż to było na wiosnę?


- Już wiosną miał dobre momenty, tyle że w rezerwach. Tam strzelił trzy gole w trzech meczach. Teraz statystyki miał równie dobre, bo w dwóch sparingach zdobył dwie bramki. Podobać się może jego siła fizyczna, to jak potrafi się znaleźć, oszukać przeciwnika. Do poprawki jeszcze zaangażowanie, ale i z tym jest dużo lepiej. Potrafił się cofnąć i pomóc kolegom w defensywie. Z pewnością zasłużył na poważniejszą szansę, był przewidziany do gry w Superpucharze, ale… miał pecha. Nabawił się urazu mięśnia dwugłowego i czeka go minimum dwa tygodnie przerwy w treningu.


~ kadlub- Jak drużyna reaguje na zachowanie VOO?


- Nikt nie chciał tego głośno komentować. Ale można powiedzieć, że w drużynie większość graczy była lekko wkurzona taką postawą Vadisa, choć nikt tego nie roztrząsał. Dało się jednak usłyszeć takie komentarze, że nikt nie powinien być większy czy ważniejszy niż drużyna.


~ gse88 - Jak wygląda sytuacja Sanogo? Czy zostaje czy raczej będzie wypożyczony? Jak wyglądał w sensie sportowym na zgrupowaniu, czy po kontuzji doszedł już do siebie?


- Sanogo przez pierwsze dni zgrupowania w Warce ćwiczył indywidualnie. Po tygodniu był wprowadzany w gierki, ale jeszcze bez kontaktu. Nie wystąpił w sparingach, na to było za wcześnie. Natomiast widać było w poszczególnych ćwiczeniach, że ma potencjał. Jest bardzo silny, z łatwością dochodzi do sytuacji strzeleckich. Ma niezłą technikę użytkową. Potrzebuje jeszcze trochę czasu, czasu w Legii. Jest coraz lepiej i coraz bliżej tego, aż zacznie trenować z pełnymi obciążeniami. Wtedy będzie go można ocenić.

Archie - Kto jest brany pod uwagę jako ew. zastępca VOO na pozycji ofensywnego pomocnika? Z Radomiakiem zagrał tam Gui, czy to jest pierwszy wybór trenerów? Czy są trenowane warianty na tej pozycji z Hamalainenem lub Moulinem? Czy od wspomnianej trójki bardzo odstają Masłowski i Szwoch?


- Naturalnym zastępcą jest Miroslav Radović, ale z powodu kłopotów z kolanem nie brał udział w zgrupowaniu. Gui zagrał na "dziesiątce", był też tam próbowany w sparingach. Dawał sobie radę, potrafił jednym prostopadłym podaniem uruchomić skrzydłowych lub napastnika. Zaliczył w ten sposób piękną asystę przy golu Michalaka. Naturalnie Hamalainen też jest na treningach często ustawiany za napastnikiem. Nie było za to takiej sytuacji z Moulinem. Szwoch zrobił spore postępy, nie dawał się przepychać, był pod grą. Nie zawsze mu wszystko wychodziło, ale jego gra mogła się podobać. Masłowski miał i ma umiejętności i chyba wciąż jego główny problem tkwi w głowie.

Komentarze (8)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Chojnice to nie wioska.
~Zajmon
  • 0 / 0
Masłowskiej problemy z głową to już jak mantra. Może niech się zajmie trenowaniem młodzieży.
Pułkownik
  • 0 / 0
Czyli w skrócie co do młodych wszyscy zrobili postęp, ale żaden się do Legii nie nadaje i w tym momencie to zawodnicy na I ligę być kluby walczące o utrzymanie w E-klasie.
Generał brygady
  • 0 / 0
Rok w rok są takie piękne laurki dla młodych a jakoś nie przekłada się to potem nawet na 18stke meczową w całym sezonie i te nasze wielkie talenty grają po zadupiach i potem gniją lata gdzieś po jakiś wioskach jak np Mikita kosmita
~felula
  • 1 / 0
Bo w Legii boją się dać szanse młodym tak jak np. w amice .Gdyby zaczeli trenować regularnie i grać z naszymi zawodnikami robili by postep.Kazdy kto przychodzi do Legii mówi po jakimś czasie,że zrobił postęp nawet Dąbrowski
Starszy kapral
  • 1 / 0
A wiecie, ze pierwsze co pomyslalem, to ze znowu mlodzi dostaja same laurki, ale w gruncie rzeczy kazdy z nich okazuje sie raczej slaby? Moze to jest pewien problem, ze oni sa zaglaskiwani? Tak, super, robicie postep, bo w tym wieku pilkarze robia postepy, zwlaszcza w okresie calego roku, kwestia taka jak duzy ten progres jest.

Bo tak to rzeczywiscie mozna przeczytac - wszyscy sa super, znakomici, ale tak w sumie to sa calkiem niezli, ale warto nadmienic, ze calkiem niezli sa z perspektywy Chojniczanki, bo do Legii to sie nie nadaja.
Pułkownik
  • 0 / 0
Tutaj legia,net przoduje w wystawianiu samych pozytywnych laurek młodym. Fakty są niestety takie, że z tych wszystkich wypożyczonych żaden nawet czołowym zawodnikiem I ligi nie został. Dopiero co tu mówić o Ekstraklasie, a już wgl co mówić na temat ich przydatności w Legii
~Dragomir
  • 0 / 0
Piwa dajcie, suszy....