Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

18 grudnia 2017

GKS Bełchatów
GKS Bełchatów
0

(0
Legia Warszawa
Legia Warszawa
2

1)
T-Mobile Ekstraklasa Bełchatów 2012-08-26 17:00:00
SĘDZIA: Jarosław Rynkiewicz (Szczecin) WIDZÓW: 2600
BRAMKI Marek Saganowski 9'
Michał Żyro 53'
1. Adam Stachowiak
27. Raul Gonzalez
32. Maciej Szmatiuk
6. Szymon Sawala
24. Maciej Wilusz
23. Tomasz Wróbel
3. Grzegorz Baran
30. Kamil Wacławczyk
15. Miroslav Bożok (78' 31. Paweł Giel)
16. Mateusz Mak (58' 11. Kamil Kosowski)
20. Paweł Buzała (66' 55. Łukasz Wroński)
SKŁADY 12. Dusan Kuciak
2. Artur Jędrzejczyk
6. Michał Żewłakow
15. Inaki Astiz
14. Jakub Wawrzyniak
18. Michał Kucharczyk (73' 20. Jakub Kosecki)
5. Janusz Gol
21. Ivica Vrdoljak (88' 37. Dominik Furman)
28. Danijel Ljuboja (84' 7. Jorge Salinas)
33. Michał Żyro
9. Marek Saganowski
Grzegorz Baran 38'
Mateusz Mak 40'
Kamil Wacławczyk 62'
Żółta kartka Danijel Ljuboja 38'
Artur Jędrzejczyk 67'
Michał Żewłakow 76'
Czerwona kartka
Fotoreportaż z meczu
Relacja live


Relacja: GKS Bełchatów - Legia Warszawa 0:2 (0:1) - Tak trzymać!

W Bełchatowie, w niedzielne popołudnie odbył się mecz 2. kolejki T-Mobile Ekstraklasy, w którym Legia Warszawa mierzyła się z miejscowym GKS-em. W pierwszej kolejce "Wojskowi" wygrali z Koroną Kielce, natomiast GKS przegrał z Wisłą Kraków. Przy Sportowej warszawianie wygrali 2:0 po golach Marka Saganowskiego i Michała Żyry. Zapraszamy na pomeczowe materiały w serwisie Legia.Net!


Zapis relacji tekstowej "na żywo"
Pomeczowe komentarze trenerów
- Fotoreportaż z meczu

 

Ostatni mecz w Bełchatowie piłkarze Legii wyrgali gładko, jednak pojedynki z GKS-em, szczególnie na ich terenie, nigdy nie należały do łatwych. Na spotkanie to trener Jan Urban desygnował do gry dwóch defensywnych pomocników. Roszada ta miała ułtawić grę wysokim pressingiem na połowie gospodarzy. Warto odnotować powrót do składu Janusza Gola i Michała Żewłakowa.

 

Mimo, że legioniości rozpoczęli ten mecz dość wysokim pressingiem, to nie obserwowaliśmy w ich wykonaniu tak szaleńczego początku, jak miało to miejsce przed kilkoma dniami w meczu z Rosenborgiem. Warszawiacy spokojnie próbowali rozgrywać piłkę, aktywni byli Danijel Ljuboja i Michał Żyro. W 7. minucie to piłkarze GKS-u zaskoczyli obrońców Legii znakomitym prostopadłym podaniem do Pawła Buzały, który wychodził "sam na sam" z bramkarzem Legii, jednak został ostatecznie uprzedzony przez Dusana Kuciaka. Legioniści nie pozostali gospodarzom dłużni, minutę później, po atomowym strzale Żyry, piłka tylko minimalnie minęła bramkę Adama Stachowiaka.

 

Podopieczni trenera Urbana wyszli na prowadzenie w 9. minucie meczu. Ljuboja kapitalnym prostopadłym podaniem wypuścił "sam na sam" z bramkarzem Marka Saganowskiego, który umieścił piłkę w siatce. Piłkarze Legii po zdobyciu gola złapali niesamowity luz w grze, zaprezentowali kilka akcji rozegranych z pierwszej piłki - po jednej z takich, wyśmienitej sytuacji nie wykorzystał Michał Kucharczyk. Warto odnotować, że nasi zawodnicy w kwadrans oddali aż 8 strzałów.

 

Wydawało się, że gracze Kamila Kieresia, oprócz stałych fragmentów, nie są w stanie w jakikolwiek sposób zagrozić bramce Kuciaka. Legia grała spokojnie, nie przemęczała się, a mimo to stwarzała sobie kolejne okazje. Strzelali m.in. Gol, Żyro i Ljuboja. Ten ostatni był w środku pola bezkonkurencyjny – podawał, dryblował. Przegląd pola na "piątkę". O grze Bełchatowa świadczy to, że jedynym wartym odnotowania strzałem było zablokowane uderzenie Tomasza Wróbla.


Bez zmian przystąpiły do gry w drugiej części meczu obie drużyny. Zarówno GKS-owi, jak i Legii powinno zależeć na dobrej grze – gospodarze walczyli o punkt, a teoretycznie pewni zwycięstwa gospodarze potrzebowali jednej bramki do objęcia prowadzenia w tabeli.

 

Gospdarze zaczęli drugie 45 minut odważniej niż w pierwszej połowie, choć nadal nie potrafili stworzyć sobie klarownej sytuacji do zdobycia gola. Bramkę zdobyli za to legioniści. W 53. minucie na prawym skrzydle znakomicie obrońcom urwał się Kucharczyk, który wpadając w pole karne wypatrzył nabiegającego Żyrę. Ten ostatni dostawił nogę do mocno kontrującej piłki, a Stachowiak odprowadził ją tylko wzrokiem. Był bez szans. 2:0.

 

Bramka młodego piłkarza Legii praktycznie przesądziła o wyniku, a ta świadomość dała legionistom jeszcze większą łatwość, a czasami aż nonszalancję w grze. W 57. minucie kapitalnym podaniem do Saganowskiego popisał się Jakub Wawrzyniak. „Sagan” znalazł się w czystej pozycji, jednak źle przyjął piłkę i został uprzedzony przez obrońców. Gracze z Łazienkowskiej minimalnym nakładem siły próbowali przetrwać do końca. Z wyjątkiem kilku nielicznych momentów, była to kontrola stuprocentowa. Spore zamieszanie w szeregach Legii spowodował rezerwowy GKS-u Łukasz Wroński, który oddał strzały na bramkę Kuciaka. Pod koniec spotkania swojej szansy na podwyższenie wyniku próbowali jeszcze Jakub Kosecki oraz Janusz Gol.

 

Debiutujący w Ekstraklasie arbiter Jarosław Rynkiewicz sięgał po kartki dla legionistów trzykrotnie, i o to może mieć do nich pretensje trener Urban. Zarówno Jędrzejczyk, jak i Żewłakow mogli uniknąć swoich upomnień. W końcówce meczu szansę debiutu otrzymał Jorge Salinas, a drużyna z Warszawy "dowiozła" korzystny wynik do ostatniego gwizdka.


autor: Paweł Korzeniowski

GKS Bełchatów - Legia Warszawa 0:2 (0:1)
Saganowski (9. min.), Żyro (53. min.)


Żółte kartki: Baran, Mak i Wacławczyk (GKS) oraz Ljuboja, Jędrzejczyk i Żewłakow (Legia)


GKS: Stachowiak - Raul Gonzalez, Szmatiuk, Sawala, Wilusz - Wróbel, Baran, Wacławczyk, Bożok (78' Giel), Mak (58' Kosowski) - Buzała (66' Wroński)


Legia: Kuciak - Jędrzejczyk, Żewłakow, Astiz, Wawrzyniak - Kucharczyk (73' Kosecki), Vrdoljak (88' Furman), Ljuboja (84' Salinas), Gol, Żyro - Saganowski


Zapowiedź: GKS Bełchatów - Legia Warszawa: O cenne ligowe punkty

W niedzielne popołudnie w Bełchatowie piłkarze Legii zagrają z GKSem. Stawką będą ligowe punkty. – To bardzo istotny mecz, czas aby Legia w końcu zdobyła tytuł mistrza Polski, zdominowała własne podwórko. Aby było to możliwe nie może gubić punktów w takich meczach jak z Bełchatowem, bo później takich punktów brakuje – mówił tydzień temu Aleksandar Vuković. Trudno się z nim nie zgodzić. Przed trenerem Janem Urbanem zadanie o tyle trudne, że zawodnicy są po pierwszym meczu z Rosenborgiem Trondheim i tuż przed rewanżem. Czy uda się tak wpłynąć na piłkarzy, aby myśleli jedynie o potyczce z GKS-em? Przekonamy się w niedzielę.


Pomóc w odpowiednim nastawieniu może z pewnością rotacja w składzie. – Zgadzam się, ale nie mogę też wymienić połowy drużyny. Jeśli walka i zaangażowanie będą na podobnym poziomie jak w poprzednich spotkaniach to będę spokojny o wynik – stwierdził trener Legii Jan Urban. Szkoleniowiec nie będzie mógł skorzystać z usług Miroslava Radovicia, który będzie pauzował drugi mecz za czerwoną kartkę w poprzednim sezonie. Na zbicie mięśnia po spotkaniu z Rosenborgiem narzeka Jakub Kosecki, ale do niedzieli powinien być zdrów. Nie zagrają jeszcze ci, którzy rehabilitują się po urazach czyli Dickson Choto i Rafał Wolski. Pozostali normalnie trenują i są do dyspozycji sztabu szkoleniowego. Radovicia prawdopodobnie w wyjściowym ustawieniu zastąpi Ivica Vrdoljak, który razem z Danielem Łukasikiem stworzą parę defensywnych pomocników. – Ivica z Danielem dobrze się rozumieją, wzajemnie asekurują i uzupełniają. Fajnie wygląda ich gra – podkreśla Urban.Jest szansa, że do jedenastki powróci po urazie kapitan zespołu Michał Zewłakow


O wiele więcej zmartwień ma trener GKS-u Bełchatów Kamil Kiereś. W pierwszym meczu ligowym mimo dobrej gry jego zespół pechowo przegrał z Wisłą Kraków 1:2. W ataku szkoleniowiec może liczyć jedynie na chimerycznego Pawła Buzałę, dla którego będzie to jubileuszowy, setny mecz w Ekstraklasie. Pozostali atakujący czyli Dawid Nowak i Michał Mak są kontuzjowani. Dopiero wczoraj do zajęć wrócił Kamil Kosowski i jego występ z Legią stoi pod znakiem zapytania. Trener uczula swoich graczy, że z Legia muszą zagrać na 100 procent możliwości, że muszą walczyć na całym boisku, wykazywać determinację od pierwszej do ostatniej minuty. Tym bardziej, że do klubu powrócił sponsor PGE i jeszcze przez rok będzie wspierał finansowo drużynę ze Sportowej. Piłkarze będą się starali udowodnić, że warto na nich łożyć.


Dotychczas na stadionie w Bełchatowie GKS dziesięć razy mierzył się z Legią. Wygrał tylko trzykrotnie, raz padał wynik nierozstrzygnięty i sześć razy wygrywali Wojskowi. Bilans bramkowy 9:13 jest korzystny dla naszej drużyny. Legioniści są także faworytem według bukmacherów. Specjaliści z bwin proponują kurs 3.70 za zwycięstwo Gieksy, 3.25 za remis i 2.00 za wygraną Legii. 


Przypuszczalne składy:


GSK Bełchatów – Stachowiak – Guzman, Wilusz, Szmatiuk, Basta – Baran, Wróbel, Wacławczyk, Bożok, Kosowski – Buzała


Legia Warszawa – Kuciak – Jędrzejczyk, Żewłakow, Astiz, Wawrzyniak – Łukasik, Vrdoljak – Kucharczyk, Ljuboja, Żyro - Saganowski


Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij