Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

18 grudnia 2017

Legia Warszawa
Legia Warszawa
1

(1
Lech Poznań
Lech Poznań
4

1)
Superpuchar Polski Warszawa 2016-07-07 17:30:00
SĘDZIA: Krzysztof Jakubik (Siedlce) WIDZÓW: 15000
Guilherme 36' BRAMKI Maciej Makuszewski 22'
Lasse Nielsen 65'
Dariusz Formella 90'
Dariusz Formella 90'
1. Arkadiusz Malarz
28. Łukasz Broź (70' Bartosz Bereszyński)
25. Jakub Rzeźniczak
4. Igor Lewczuk
14. Adam Hlousek (76' Sebastian Szymański)
16. Michał Masłowski (56' Stojan Vranjes)
47. Rafał Makowski (89' Jakub Kosecki)
18. Michał Kucharczyk
6. Guilherme
77. Michaił Aleksandrow (67' Tomasz Brzyski)
99. Aleksandar Prijović
SKŁADY 1. Jasmin Burić
4. Tomasz Kędziora
2. Robert Gumny
26. Maciej Wilusz
3. Lasse Nielsen
55. Abdul Tetteh
6. Łukasz Trałka
14. Maciej Gajos (64' Radosław Majewski)
8. Szymon Pawłowski (68' Dariusz Formella)
19. Nicki Nielsen (46' Marcin Robak)
17. Maciej Makuszewski (75' Kamil Jóźwiak)
33. Radosław Cierzniak
13. Jakub Kosecki
15. Michał Kopczyński
17. Tomasz Brzyski
19. Bartosz Bereszyński
23. Stojan Vranjes
53. Sebastian Szymański
ŁAWKA REZERWOWYCH 36. Mateusz Lis
11. Marcin Robak
20. Dariusz Formella
21. Kebba Ceesay
23. Paulus Arajuuri
29. Kamil Jóźwiak
86. Radosław Majewski
Guilherme 27'
Łukasz Broź 35'
Rafał Makowski 58'
Żółta kartka Łukasz Trałka 50'
Maciej Gajos 58'
Czerwona kartka
Fotoreportaż z meczu
Drugi fotoreportaż z meczu
Relacja live


Relacja: Superpuchar: Legia - Lech 1:4 (1:1) - Fatalny początek

Legia Warszawa przegrała 1:4 w meczu o Superpuchar z Lechem Poznań. Honorowe trafienie dla stołecznego zespołu zanotował Guilherme. Dla "Kolejorza" trafiali Maciej Makuszewski, Lasse Nielsen oraz Dariusz Formella - dwukrotnie pokonał Arkadiusza Malarza w doliczonym czasie gry. To czwarta z rzędu porażka stołecznych piłkarzy w konfrontacji o Superpuchar. Zapraszamy na materiały pomeczowe - wypowiedzi, zdjęcia oraz wideo.


Zapis relacji tekstowej"na żywo"


- Skrót meczu z Lechem - wideo

 

Pierwszy mecz, pierwsze trofeum do zgarnięcia. W czwartkowe, wakacyjne popołudnie Legia mierzyła się z Lechem o Superpuchar Polski – spotkanie to było jednocześnie debiutem na ławce trenerskiej „Wojskowych” Besnika Hasiego. Atmosfera rywalizacji była dość piknikowa, na trybunach pojawiło się około 15 tys.  widzów, a w składzie stołecznych zabrakło uczestników Euro 2016 oraz sprowadzonego z Belgii, kontuzjowanego Thibaulta Moulina. Nie było też leczącego uraz Kaspra Hamalainena. Albański szkoleniowiec mocno jednak nie zaskoczył – za kreowanie akcji odpowiedzialność brać mieli Guilherme oraz Michał Masłowski, za plecami których wystąpił jeden ze zwycięzców letnich zgrupowań, Rafał Makowski.

 

Początek spotkania to typowe piłkarskie szachy, choć z biegiem czasu inicjatywę zaczęła przejmować Legia. Najaktywniejszy w ofensywnych poczynaniach był Michał Kucharczyk, który w 14. minucie znalazł się w sytuacji sam na sam z Jasminem Buriciem. Skrzydłowy przegrał jednak pojedynek z golkiperem gości, w czym przeszkodził mu jednak fatalny stan murawy. Chwilę później odgryźli się poznaniacy – sprzed pola karnego groźnie uderzał Kamil Jóźwiak, ale na posterunku czuwał Arkadiusz Malarz. W 22. minucie przyjezdni objęli prowadzenie. Bramkę po bezpośrednim strzale z rzutu wolnego zdobył Maciej Makuszewski, choć piłka odbiła się jeszcze od jednego z legionistów i zmyliła golkipera „Wojskowych”.


Legia musiała odrabiać straty, ale początkowo robiła to dość nieporadnie. Podopieczni Hasiego zachowali mimo wyniku dużo spokoju i konsekwentnie dążyli do celu. Ciężar gry brali na siebie Łukasz Broź oraz Guilherme i to właśnie po świetnej akcji prawego obrońcy i dokładnej wrzutce Aleksandrowa do remisu, strzałem głową, doprowadził Brazylijczyk. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ już zmianie, Legia miała optyczną przewagę, ale nie potrafiła tego udokumentować.


Początek drugiej części gry rozpoczął się od mocnego uderzenia ekipy Jana Urbana. Po strzale Tomasza Kędziory piłka zatrzymała się na słupku bramki strzeżonej przez Malarza i był to pierwszy sygnał ostrzegawczy. Lechici usypiali swoja grą „Wojskowych”, a w 65. minucie, w podbramkowym zamieszaniu, najlepiej odnalazł się nowy nabytek Lecha, Lasse Nielsen, który dał „Kolejorzowi” drugie w tym meczu prowadzenie. Stołeczna obrona mogła zachować się lepiej. Trener Hasi próbował zmienić obraz gry wprowadzając na boisko Vranjesa – za kontuzjowanego Masłowskiego – oraz Brzyskiego i Bereszyńskiego, ale na niewiele się to zdawało.


Szansę debiutu w pierwszej drużynie otrzymał też Sebastian Szymański, mistrz Polski CLJ, a po powrocie z Niemiec przy Łazienkowskiej ponownie zameldował się Jakub Kosecki. Niestety nie dane im było zaprezentować swoich umiejętności, bo w końcówce spotkania legioniści nie potrafili utrzymać się przy piłce. Lech grał dojrzale, szanując futbolówkę, a w doliczonym czasie gry dobił Legię i jej zagubioną linię defensywy aż dwoma bramkami Dariusza Formelli. To ustaliło rezultat i pozwoliło poznaniakom cieszyć się z sukcesu. Legioniści muszą o starciu z „Kolejorzem” zapomnieć jak najszybciej, bo już we wtorek czeka ich pojedynek w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów z mistrzami Bośni.


Legia Warszawa - Lech Poznań 1:4 (1:1)
Guiherme (36. min.) - Makuszewski (22. min.), Nielsen (65. min.), Formella (90. min., 90. min.)

 

Żółte kartki: Guilherme, Broź, Makowski (Legia) - Trałka, Gajos (Lech). 


Legia: Malarz - Broź (70' Bereszyński), Rzeźniczak, Lewczuk, Hlousek (76' Szymański)- Kucharczyk, Masłowski (56' Vranjes), Makowski (89' Kosecki), Aleksandrow (67' Brzyski) - Guilherme - Prijović

 

Lech: Burić - Kędziora, Gumny, Wilusz, Nielsen - Makuszewski (75' Jóźwiak), Trałka, Tetteh, Pawłowski (68' Formella) - Gajos (64' Majewski) - Nielsen (46' Robak).


Zapowiedź: Superpuchar: Dobrze wejść w nowy sezon

Wiele osób, łącznie z piłkarzami, głośno podważało sens rozgrywania meczu o Superpuchar Polski. - Jaki jest sens rozgrywania tego meczu, skoro wywalczyliśmy dublet? Dla mnie Superpuchar w takim wypadku nie powinien być organizowany - mówił niespełna miesiąc temu Michał Kucharczyk w wywiadzie z Legia.Net. Jednak te wszystkie opinie nie mają wpływu na rzeczywistość. Legia zagra w czwartek z Lechem o pierwsze trofeum w sezonie, więc zwyciężyć warto. Zwłaszcza, że w przyszłości trzy zdobyte puchary na stulecie klubu będą prezentowały się fantastycznie.


Oba zespoły grały ze sobą 122 razy. 52 spotkania wygrała Legia, 37 Lech, a 33 kończyły się remisami. W te statystyki wliczają się także mecze o Superpuchar, a bezpośrednie starcia o to trofeum odbyły się dwa razy. W sezonie 1989/90 "Kolejorz" pokonał Legię w Bydgoszczy 3:1 po golach Bogusława Pachelskiego, Michała Gębury i Kazimierza Moskala. Trafienie dla Legii było dziełem Alberta Świetlika. Drugi i ostatni Superpuchar miał miejsce rok temu w Poznaniu. Wynik identyczny - 3:1. Bramki dla gospodarzy zdobyli Tomasz Kędziora, Marcin Kamiński i Karol Linetty, a honorowego gola dla Legii strzelił Michał Żyro. Mimo, że od tego meczu minęło zaledwie 12 miesięcy, to oba zespoły mocno się zmieniły. Na ławce Legii siedział jeszcze Henning Berg, a patrząc na składy - Legia dokonała przynajmniej pięciu zmian w stosunku do ubiegłorocznego spotkania.


Będąc szczerym, trudno oczekiwać w czwartek dobrego widowiska. Wyniki sparingów Legii na zgrupowaniu w Austrii nie były najlepsze, ale też być nie mogły. Licząc graczy kontuzjowanych i tych na Euro, trenerowi Besnikowi Hasiemu brakowało ośmiu ważnych piłkarzy. Dla Legii najważniejsze będą eliminacje do Champions League, te rozgrywki są priorytetem. Najlepszą dyspozycję "wojskowi" mają osiągnąć na spotkania 3. oraz 4. rundy eliminacji Ligi Mistrzów.


W czwartek na boisku nie zobaczymy graczy, którzy wzięli udział w Euro 2016. Ondrej Duda i Nemanja Nikolić wracają do Warszawy w dniu meczu, ale oczywiście nie ma szans na ich występ z Lechem. Natomiast Michał Pazdan i Tomasz Jodłowiec przyjadą do stolicy w niedzielę. Dodatkowo po starciu z Sadamem Sulleyem kontuzjowany jest Kasper Hamalainen. Za to pierwszy raz po dłuższej nieobecności ma zagrać Aleksandar Prijović, po kontuzji do gry wróci też Guilherme.


W ostatnich dniach wiele mówiło się o stanie murawy, która po koncercie Andrei Bocelliego została pozostawiona w bardzo złym stanie. Najgorzej wygląda pole karne przy "Żylecie". Greenkeeperzy Legii do ostatnich chwil będą pracować nad jej stanem. - Murawa to na ten moment plaża. Wiem jednak, że osoby zajmujące się trawą robią obecnie wszystko, co w ich siłach, by boisko wyglądało jak najlepiej. Warunki będą takie same dla obu drużyn, łatwo nie będzie - skomentował sprawę trener Hasi. Niestety niewygodnie ułożył się terminarz, bo Legia z pierwszych pięciu meczów w tym sezonie, aż cztery rozgrywać będzie przy Łazienkowskiej, przez co płyta boiska nie będzie mogła dojść do odpowiedniego stanu przez pierwsze tygodnie. Dotychczas sprzedano 8 tysięcy biletów, co razem z osobami posiadającymi karnety senior (powyżej 60 roku życia) oraz osobami ze znacznym sposobem niepełnosprawności wraz ze swoimi opiekunami w ramach akcji „Bez Barier" daje 10 tysięcy uprawnionych do wejścia na mecz. Zachęcamy do kupna biletów, które są w cenach 10 - 30 zł.


Co słychać w Poznaniu? Przede wszystkim, bardzo solidnie wyglądają transfery do klubu. Do Polski wrócili pomocnicy Radosław Majewski (ostatnio AS Veria) i Maciej Makuszewski (ostatnio Vitoria FC Setubal), z Ruchu przyszedł bramkarz Matus Putnocky, z Odense Boldklub obrońca Lasse Nielsen, a z wypożyczeń wrócili Jan Bednarek i Dariusz Formella. Z drużyny odeszli: Gergo Lovrencsics, Krzysztof Kotorowski, Marcin Kamiński, Władimir Wołkow, Sisi, Niklas Zulciak oraz Piotr Kurbiel. Ze zbliżającego się meczu o Superpuchar zadowolona wydaje się być strona poznańska. - To trzecie pod względem hierarchii trofeum w kraju, ale cały czas trofeum. Bardzo się cieszę, że gramy je przed startem ligi. To doskonała okazja dla zespołów, które grają w Superpucharze do sprawdzenia swoich umiejętności w meczu o stawkę. Mam nadzieję, że wkrótce ranga Superpucharu będzie tak samo wysoka jak Pucharu Polski. W wielu krajach zainteresowanie takimi rozgrywkami jest wysokie - powiedział przed starciem trener Lecha Jan Urban, dodając, że celem jego zespołu na nadchodzący sezon jest mistrzostwo Polski. Bojowe nastroje, co naturalne, są także przy Łazienkowskiej. - Wszystkie spotkania z Lechem są istotne. Smaczku dodaje, że możemy zdobyć kolejne trofeum. Nie widzę innej możliwości niż wygrana. Grałem o to trofeum cztery razy, wyszło raz, ale chcę odnieść sukces - powiedział na środowej konferencji kapitan Legii Jakub Rzeźniczak.


Letnie sparingi Lecha:


Victoria Września 0-9 Lech Poznań (Pawłowski, Kownacki x2, Robak x3, Ceesay 53, Jóźwiak x2)
Wisła Płock 0-2 Lech Poznań (Kownacki, Formella)
Górnik Łęczna 2-2 Lech Poznań (Nielsen, Makuszewski)
Arka Gdynia 0-1 Lech Poznań (Robak)
Lech Poznań 3-0 Zagłębie Lubin (Nielsen, Gajos, Jóźwiak)


Przypuszczalne składy:


Legia: Malarz - Broź, Lewczuk, Rzeźniczak, Hlousek - Moulin, Makowski - Aleksandrow, Guilherme, Kucharczyk - Prijović


Lech: Putnocky - Kędziora, Nielsen, Arajuuri, Wilusz, - Tetteh, Trałka, Makuszewski, Majewski, Pawłowski - Robak


Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij