Czesław Michniewicz: Raków gra w podobny sposób

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

24-09-2021 / 14:17

(akt. 25-09-2021 / 09:05)

- Na każdy mecz wychodzimy zmobilizowani, zmotywowani, chcemy wygrywać. Nie zawsze jest to łatwe i przyjemne. Czasami przeciwnik się dobrze przeciwstawia i spotkania są wyrównane. Ale mobilizacja na każdą grę jest w naszym wykonaniu 100-procentowa - mówił na piątkowym briefingu, przed rywalizacją z Rakowem Częstochowa (25.09, godz. 20:00), trener Legii, Czesław Michniewicz.

- Po grze z Wigrami wróciliśmy do LTC o 1 w nocy. Ci, którzy byli na meczu, przenocowali. Rano - w zależności od tego, kto ile minut rozegrał – był trening regeneracyjny albo zajęcia łączone z zespołem, który nie pojechał do Suwałk.

- Sytuacja kadrowa? Pod znakiem zapytania stoi udział Mattiasa Johanssona. W czwartek wznowił treningi, ale zgłaszał jeszcze drobną dolegliwość. Nie wiemy, co z Luquinhasem, który przechodzi badania – to też duży znak zapytania. Ma problem z mięśniem czworogłowym, zgłosił to po spotkaniu z Górnikiem Łęczna. W przerwie zasygnalizował, że coś go pobolewa, dlatego zmieniliśmy go w trakcie drugiej połowy. Wiemy, że to dla nas bardzo ważny zawodnik, który opiera grę na dynamice, kontakcie z przeciwnikiem, dlatego często jest poobijany. Początkowo myśleliśmy, że to tylko zwykłe zbicie, krwiak – okazało się, że nie do końca, stąd seria badań. Podejmiemy decyzję czy będzie w ogóle przewidziany do „dwudziestki" na rywalizację z Rakowem. Jeśli się to nie uda, to będziemy walczyć, aby był gotowy na Leicester. Zastanawiamy się, co z Andre Martinsem, który wraca po kontuzji, też jeszcze wszystko nie jest idealne. Zobaczymy, czy będzie w stanie grać. Jest także parę kilka innych, drobnych urazów, ale takie rzeczy się normalnie dzieją i nawet nie ma co o tym mówić.

- Sobotni mecz będzie otwarty. I my, i Raków, lubimy atakować. Oczywiście, każdy klasowy zespół musi umieć bronić, bo w spotkaniu są takie fazy, w których trzeba wybronić parę sytuacji. Ale myślę, że będzie to otwarty mecz. Liczymy na dobre widowisko w naszym wykonaniu, stać nas na dobrą grę. Ostatnio mieliśmy różne problemy. Okres lipiec-sierpień był dla nas bardzo trudny – wiele meczów i podróży, ale cel był taki, aby zagrać na jesieni w Europie, co się udało. Dziś wiemy, że czeka nas jeszcze pięć meczów w Lidze Europy, ale też chcemy dobrze grać w lidze, aby za rok znów móc walczyć w Europie. Cel jest jeden – walka o mistrzostwo Polski.

Przed Legią niezła seria meczów, czyli gry z Rakowem, Leicester, Lechią, Lechem, Napoli i Piastem. – Tak, spoglądaliśmy w terminarz i myślimy, w jaki sposób najlepiej to rozwiązać logistycznie. Mecz z Leicester zakończy się w czwartkowy wieczór,  a w niedzielę gramy w Gdańsku. Później, po przerwie na reprezentacje, zagramy z Lechem. Potem jest wyjazd do Neapolu, a w niedzielę rywalizacja z Piastem, następnie Puchar Polski. Meczów jest dużo. Mamy świadomość, że będzie trochę jeżdżenia, grania, regeneracji. Kadra jest liczna, oby tylko omijały nas kontuzje. Tam, gdzie będzie można, będziemy szukać szybszych połączeń kolejowych, bo do Gdańska czy Gliwic można pojechać pociągiem. To jest troszeczkę inaczej, można pochodzić, rozprostować kości. Mamy bardzo komfortowy autobus, ale chcemy też troszeczkę, dla higieny psychicznej, coś zmieniać. Myślimy tym, ale najważniejszy dla nas najbliższy mecz z Rakowem. Potem będziemy skupiać się na kolejnych grach.

O Pekharcie

- Jest pomysł na to, aby Pekhart się przełamał? Tomek ma sytuacje, zwłaszcza we Wrocławiu pojawiły się klasyczne dla niego okazje, czyli piłka na głowie. Wcześniej, to wszystko kończyło się bramkami, z trudniejszych sytuacji. Takie jest życie napastnika – czasami wszystko wychodzi, czasami trzeba trochę poczekać. Na pewno nie jest to dla niego miłe, bo w każdym spotkaniu strzelał gole, teraz ma z tym problem. Nie gra w każdym meczu, konkurencja jest duża. Na pewno będziemy na niego czekać, wierzymy w niego. Wcześniej dużo nam pomógł, jeszcze dużo nam pomoże w tym sezonie. Robimy wszystko, aby czuł się w zespole jak najbardziej komfortowo, ale musi mieć świadomość, że inni też chcą grać. Emreli zdobywa bramki, Lopes w ważnych momentach nam pomagał. Jeśli gramy jednym napastnikiem, to konkurencja robi się bardzo duża. Jeśli będziemy grali na dwójkę snajperów, a takie mecze też będą, to wtedy łatwiej będzie grać dwójce, czyli Pekhart i – być może – obok niego ktoś drugi.

O Josue

- Josue pokazuje więcej w treningach niż w meczach – to problem w głowie? Myślę, że na pewno nie jest to problem w głowie. Dzień przed środowym meczem mieliśmy trening na stadionie w Suwałkach. Był obecny m.in. trener Wigier, z którym później rozmawialiśmy. Bardzo mu się podobała celność, siła strzałów Emrelego i Josue, bo praktycznie każde soczyste uderzenie lądowało w siatce. W meczu wiedzieliśmy, że Josue miał sytuację w idealnym dla siebie momencie – nie trafił. Ale to zawodnik, który – myślę, że podobnie jak Tomek Pekhart – zacznie strzelać gole. W lidze izraelskiej, o ile dobrze pamiętam, strzelił 14 goli, do tego jeszcze mnóstwo asyst.

- Z Josue jest trochę tak, że ma coś na bardzo wysokim poziomie, czego Bartek Kapustka miał na troszeczkę niższym poziomie. Josue ma zmysł do dłuższego podania, strzał z dystansu. Bartek miał z kolei fantastyczną motorykę – wychodził na pozycje, wbiegał w wolne strefy, tworzył małą grę. Gdyby tak połączyć tych dwóch graczy, to byłby to piłkarz idealny. Mówię w tym momencie o Bartku, który się rehabilituje, dlatego że musimy się też troszeczkę nauczyć Josue. To inny piłkarz, nie będzie wbiegał w wolne strefy, tak jak to robił Kapi. Musimy dawać mu opcje podań. Jeśli będziemy dobrze biegali - a dziś, mając Kastratiego, dobrze dysponowany w Suwałkach był też Skibicki, jeśli chodzi o dynamikę - to musimy umieć obsłużyć tych zawodników. I Josue jest w stanie to zrobić. Ale nie chcemy, aby był tylko zawodnikiem, który z głębi pola będzie podawał do naszych skrzydłowych, napastników czy wychodzących z drugiej linii pomocników. Chcemy, aby był też w polu karnym, musi także wziąć na siebie ciężar strzelania goli. Teraz strzelamy trochę mniej goli, co też jest powodem tego, że nie rozkładają się one na wielu piłkarzy. Jak wrócimy do tego, że bramki będą zdobywać różni zawodnicy, z różnych pozycji, to nasza gra też będzie wyglądała zupełnie inaczej.

O Celhace

- Bardzo pozytywnie oceniam Jurgena Celhakę. Przyszedł do nas na koniec okienka transferowego. To młody, obiecujący zawodnik, szybko się adaptuje. Miał trochę problemów przed meczem w Suwałkach,  bo w starciu z jednym z naszych zawodników zwichnął kciuk, miał miękki opatrunek, ta pewno go też troszeczkę ograniczało. Zmieniliśmy go w przerwie nie dlatego, że źle grał. Mieliśmy dwóch podobnych zawodników: jego i Ihora Charatina. Chcieliśmy dać szansę Josue, stąd musieliśmy zdecydować się na jednego zawodnika mniej w środku pola, o takiej charakterystyce. Liczę na tego piłkarza. Liczę na to, że tam, gdzie będzie można, będzie dostawał szanse. Otrzymał szansę w meczu z Górnikiem, teraz zagrał w Pucharze Polski. Młody zawodnik, przed nim dużo pracy, ale ma olbrzymi potencjał.

O Rakowie

- Raków gra w podobny sposób. Na pewno olbrzymia w tym zasługa trenera, właściciela klubu, że dobierają zawodników pod styl, który preferują od lat. Drużyna, która bardzo dobrze prezentuje się motorycznie w każdym spotkaniu, gra bardzo wysokim, agresywnym pressingiem. Trójka napastników cały czas przeszkadza w rozegraniu już od własnego pola karnego. Trzeba będzie umiejętnie wychodzić spod pressingu. Ale to też bardzo groźny zespół, jeśli chodzi o przejęcie piłki - wówczas bardzo szybko przechodzą do ataku, trójka snajperów szybko wychodzi na wolne pole. Oczywiście, mają groźne stałe fragmenty gry. Jest Niewulis, po kontuzji wrócił Petrasek - widać od razu, że będzie groźny w każdym polu karnym. Musimy być też na to przygotowani, że każdy stały fragment gry, to będzie olbrzymia szansa dla przeciwnika. A my musimy się z tego wybronić.

O lidze

- Zdobyliśmy dziewięć punktów lidze, wszyscy wiemy, ile ich straciliśmy. Lipiec i sierpień poświęciliśmy na to, aby awansować do miejsca, o którym marzyliśmy, czyli Ligi Europy. Trudno jest to wszystko pogodzić. W lipcu i sierpniu straciliśmy sześć punktów: w meczach z Radomiakiem i Wisłą Kraków. Pierwsze spotkanie było przed Dinamem, a drugie – po Slavii. Potem przyszłą gra ze Śląskiem Wrocław, gdzie pechowo przegraliśmy. I dziewięć punktów nam uciekło. Z drugiej strony – czołówka tabeli też traci punkty. Lech stracił sześć punktów, my - dziewięć. Jeśli będziemy rozmawiać w takich kategoriach, to – nie licząc, ile ktoś dziś zdobył punktów - mamy trzy punkty straty do Lecha. Oczywiście, nikt sobie tych "oczek" za zaległe gry z Zagłębiem i Termaliką nie dodaje. Gdybyśmy jednak ułożyli tabelę ze straconych punktów, to mamy dziewięć straconych punktów, a Lech – sześć, nie wiem ile ma Raków.

O rozmowach menedżera z prezesem i mieszkaniu w LTC

- Rozmawiałem z Mariuszem Piekarskim, rzeczywiście, spotkał się z właścicielem, panem prezesem Mioduskim. Wstępnie rozmawiali, ale żadnych konkretów jeszcze nie ma. Jak coś się wydarzy, to pytajcie Mariusza – on będzie wszystko wiedział i wszystko powie.

- Tak, wciąż mieszam w LTC. Jest mi dobrze, wygodnie, mam blisko do pracy. Każdy chciałby mieć pracę pod nosem, ja tak mam. Nie chcę tracić czasu. Poza tym, cały czas jestem tutaj, na miejscu, mogę pracować od rana do nocy. I to mi się bardzo podoba.

Komentarze (74)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał broni
  • 1 / 1
Trzeba wyjść, wygrać i zapomnieć!!! Ot cała taktyka na dziś.
Według mnie drużyna dopiero dochodzi do dobrej formy poprzez rozgrywanie kolejnych spotkań. Mimo kilku zwycięstw gra nie jest najlepsza (a momentami wręcz bardzo słaba). Zawodnicy grają zwykle wolno i bez pomysłu - obecnie wykorzystujemy praktycznie tylko boczne sektory boiska (bo tak była w ostatnim czasie budowana drużyna), brakuje akcji przez środek z prostopadłymi podaniami. Jestem ciekawy jak będzie wyglądać mecz z Rakowem.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Ostatni raz dobrze grającą Legię widziałem chyba w pierwszej połowie z Pogonią. (Owszem, fajne mecze z Dinamem i Slavią, ale nie było takiej dominacji).
Porucznik
  • 1 / 0
Czy jest szansa, że zobaczymy w końcu jakieś prostopadłe podania, szybką kombinacyjną grę z pierwszej piłki? Brakuje tego ostatnio w grze Legii jak tlenu.
Z tym pseudo trenerem nie zobaczymy takiej gry.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Raków bronić potrafi - pokazały to puchary. Oby z nami nie murowali, tylko zagrali otwarty mecz.
Generał brygady
  • 3 / 1
Przestańmy gadać o tej Amice. Patrzmy na siebie i wkładajmy 100% zaangażowania z każdym rywalem ligowym. My sami jesteśmy rywalem dla siebie.
Pułkownik
  • 0 / 0
dokładnie tak pies ich j.... skupmy się na sobie bo lista meczowych wyzwań jest imponująca
Starszy sierżant
  • 1 / 1
Znów o pyrach.Skoncentrujmy uwagę o naszej Wielkiej Legii.Caly czas maja lidera.Tylko Legia,Legia mistrz
Lech mi wszedł w typerku na 6 pkt. Czułem, że dostaną po jajach :D
Panie Czesławie .Powodzenia
Panie Czeslawie, Lech tez ma juz 9 straconych punktów :)
Wygrać z Rakowem i bedzie w lidze spokojnie a nawet dobrze ;)
Marszałek Polski
  • 0 / 1
My też.
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Ciekaawe spojrzenie Czesława na tabelę prze pryzmat ilości straconych punktów.
Jeśli tak skonstruować tabelę, to mecz z Rakowem jest meczem z obecnym liderem, który w 6 meczach stracił tylko 7 punktów.
Amika i my mamy po 9 straconych punktów.
Wczołówce jest jeszcze Śląsk, który ma 10 straconych punktów, a Lechia i Pogoń mają po 11 straconych punktów.
Plutonowy
  • 1 / 1
Zobaczymy nie jaki skład wyjdzie, ale jak będą rozdzielone zadania.
Ja spodziewam się gry na jednego wahadłowego z dwoma szóstkami,
Slisz z Martinsem rozdzielający. Muci do małej gry, przyśpieszenia akcji ale też szybkiego kontrataku.
Myślę, że zagra Emreli i Kastrati i Michniewicz przeciwko problemom Rakowa w obronie, postawi na szybkość jako główną broń.
Kastrati może być fajnym fałszywym skrzydłowym, który finalizuje akcje.
Dobrze, że jest Charatin, jakby u podstawowej pary śr. pomocników pojawił się problem
z płynnym przejściem do ofensywy, to on może go rozwiązać.
Szykuje się dobra piłka, byle Gargamel nie zagrał meczu życia przeciwko Legii a będą 3 pkt.
Chorąży
  • 6 / 5
Kostorz ma duży potencjał i powinien dostawać szanse kosztem beznadziejnego, wypalonego dziadka Pekharta. O nigdy w życiu nie strzeliłby gola po takiej akcji jak Kostorz z Wigrami. Zabiłby się o własne nogi.
Generał brygady
  • 0 / 0
Tylko ze Kostorz częściej się leczy niż gra.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Pekhart jest królem strzelców, reprezentantem. A - z całym szacunkiem - Kacper?
Mac
Ale BOGUS woli Kacpra.
Są też tacy, którzy płaczą że w Legii nie ma rosłych murzynów.
Na fantazje nie poradzisz...
Generał dywizji
  • 1 / 9
Q....A MAĆ LEGIA GRAĆ - MAM NADZIEJĘ, ŻE JUTRO TEGO NIE USŁYSZYMY NA TRYBUNACH !!!
=========================================
MOŻE TYM RAZEM LEGIA NAS ZADZIWI I ZAGRA NAPRAWDĘ DOBRY MECZ I BĘDZIE PREZENTOWAŁA EFEKTOWNY I EFEKTYWNY FUTBOL !!!
TRZEBA WIERZYĆ, ŻE JUTRO LEGIA ZAGRA NAJLEPSZY MECZ W OBECNYM SEZONIE !!!

TYLKO LEGIA-LEGIA 16 MP !!!
Sierżant
  • 0 / 2
Oby tylko nie bylo "nie poddawaj sie"
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Będą - i jedno i drugie ;)
Generał dywizji
  • 0 / 7
MOJA PROGNOZA NA SEZON 2021/2022 !!!
===============================
1) KONIEC 1 RUNDY - LEGIA BĘDZIE ZAJMOWAŁA MIEJSCE NA PODIUM.
2) LEGIA NA KONIEC 1 RUNDY ZDOBĘDZIE OK. 30 PKT.
3) LEGIA WYGRA SEZON - I ZDOBĘDIE MP Z DOROBKIEM OK. 67-68 PKT.
4) LEGIA ZDOBĘDZIE W SEZONIE WE WSZYSTKICH ROZGRYWKACH PONAD 100 BRAMEK I STRACI OK. 40-45.
================================================
TO JEST MOJA AUTORSKA PROGNOZA !!!

W POPRZEDNIM SEZONIE MOJA PROGNOZA ZA 1 RUNDĘ BYŁA PRAWIE TRAFIONA A KONIEC SEZONU NIE DOSZACOWAŁEM - LEGIA ZDOBYŁA KILKA PUNKTÓW WIĘCEJ NIŻ PRZEWIDYWAŁEM.

TYLKO LEGIA-LEGIA 16 MISTRZ POLSKI !!!
=========================================================================
BILANS BRAMKOWY LEGII W EUROPEJSKICH ROZGRYWKACH, LIDZE, PP W SEZONIE 2021/2022 NA DZIEN 24.09.2021r.

BRAMKI ZDOBYTE BRAMKI STRACONE BRAMKI (EUROPUCHARY- ELIMINACJE I LE, LIGA, PP):
LM 14-8
LIGA 7-6
PP 3-1
RAZEM: 24-15

ZA NAMI 15 MECZÓW A PRZED NAMI CO NAJMNIEJ 35 MECZÓW W SEZONIE - TRZEBA POPRAWIĆ SKUTECZNOŚĆ BO JAK NIE TO MOJA AUTORSKA PROGNOZA BĘDZIE CHYBIONA.

TYLKO LEGIA-LEGIA MISTRZ !!!
Marszałek Polski
  • 0 / 2
Zaszalałeś z tymi 100 bramkami w sezonie, spójrz sobie na statystyki ubiegłych kilkunastu lat, napiszę to po francusku - marne chance...
Generał dywizji
  • 0 / 7
LEGIO IDZIEMY PO 4 WYGRANĄ Z RZĘDU !!!
==================================
WIERZĘ W WARSZTAT TRENERA CZESŁAWA - NIE OCZEKUJĘ FAJERWERKÓW ALE CHCĘ ZOBACZYĆ LEGIĘ WALCZĄCĄ I ZWYCIĘSKĄ. W LEGII SĄ NIEWYKORZYSTANE DUŻE POKŁADY JAKOŚCI I TRZEBA JE WYZWOLIĆ. LICZĘ NA DOBRY MECZ W WYKONANIU LEGII !!!

TYLKO LEGIA-LEGIA MISTRZ !!!
Marszałek Polski
  • 0 / 2
Nie mów o fajerwerkach, bo zainspirujesz wielkich kibiców i znów klub będzie musiał podzielić się kasą z centralą.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Konia z rzędem Czesiowi za pięć wygranych z rzędu ;)
Sierżant
  • 1 / 1
Co to dzisiaj za dziwne biele opaski mają piłkarze w ekstraklasie?! Wygląda to jak wycinanki z lekcji plastyki w podstawówce.
Generał broni
  • 1 / 1
Jedziemy z nimi. Tylko zwycięstwo!!!
Kapitan
  • 0 / 1
Ten mecz wyjaśni jaką mentalność mają piłkarze czy tylko liga Europy czy nasza rodzima ekstraklasa.
Niczego nie wyjaśni, bo kazdy wie jaka mentalność maja zawodnicy Legii od lat.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Mecz jak każdy inny ligowy. Może tylko przeciwnik trochę lepszy.
Fajnie byloby wygrac po dobrym meczu 3:1 i uslyszec na konferencji od trenera rywali, ze Legia ma jakosc.
Marszałek Polski
  • 4 / 2
Jak mamy wygrać 3:1 to trener rywali może nawet mówić że byli lepsi
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Wolałbym zero z tyłu, ale trzy jeden też może być :)
Sprzedam bilet na Raków na strefę 1 (czerwoną) za niecałe pół ceny, zamiast 65 zł - 30 zł.
Za pomocą vouchera.
Kontakt: [email protected]
Trener Papszun nie jest w ciemie bity. Potrafi ustawic druzyne pod przeciwnika. Mecz bedzie trudny i raczej "zamkniety".
Nie spodziewam sie huraganowych atakow z jednej lub drugiej strony. Naszych szans upatruje w intensywnosci i wiekszej dojrzalosci gry.
Trzeba jednak powiedzieć, że nasz trener ma poczucie humoru: "Sobotni mecz będzie otwarty. I my, i Raków, lubimy atakować" :)
Generał broni
  • 2 / 1
Kadra jest taka,że można chyba dać czas na wykurowanie się Martinsowi,Luqiemu i Mattiasowi.Pewnie,że ich będzie brakować ale sezon długi zdążą pomoc drużynie.
"I my, i Raków, lubimy atakować." Chłopie weź ochłoń. Pracujesz tu ponad rok i nie nauczyłeś drużyny gry w ataku pozycyjnym. Ten nie istnieje. Ratują Cie murarka, kontra i indywidualne błyski poszczególnych zawodników. Ustawienie na trójke z tyłu zmieniłeś z musu a kiedy każdy rozszyfrował podanie do boku i wrzute na Pekharta nie zaproponowałeś nic. Oczy bolą od oglądania tej drużyny płaczesz w mediach tylko o nowych graczy a drużyna przestała strzelać wypracowane bramki. Jedynie umiesz stawiać autobus a w każdym klubie w którym pracowałeś byłeś zwalniany za brak stylu.
jest 'lubimy' a ty czytasz 'potrafimy'
Komentarz zalosny. Dawac tu jakiegos trenera pokroju Jozaka, czy innego artyste-plastyka.
Wez ochlon. Jak bola Cie oczy, to idz do okulisty.
"a kiedy każdy rozszyfrował(...)". Wszyscy nas rozszyfrowali, dlatego jesteśmy MP i pierwszy raz od lat gramy w Lidze Europy i to w czasie, gdy skazywano nas najwyżej na Ligę Konferencji. A Spartak po prostu miał pecha.
Starszy kapral
  • 2 / 4
Idź się popłacz, bo nad twoimi bredniami nic innego nie można zrobić...
Poznaǹskoamikowy troll w natarciu ;)))
Nie karmić trolla zdzieracza :))))
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Czesio powiedział "lubimy" a nie, że "umiemy".
Pułkownik
  • 6 / 4
No i to konferencja i pytania i odpowiedzi.
Widać, CM żyje zespołem.
Pracą.
Myśli i mówi bez ogródek.

Oszczędzać Luquinhasa, Johanssona i Martinsa!
Chuchać na zimne. Fajnie, że jest dużo opcji do rotacji.
To będzie zwariowany sezon.
Zadawałem sobie ostatnio pytanie- kiedy zagraliśmy ostatnio choć dwa mecze w takim samym składzie osobowym?
Lub kiedy to się stanie?
Nie stanie się.
Terminarz, kartki, kontuzje.
A taki Leszek/Amica rozegra takich meczów z siedem, a potem....
Potem się rozsypie.
Podpisuję się pod tym. Czesław żyję drużyną i piłką. Ponadto to ewidentny pracoholik. Dla nas to akurat dobrze.
Generał broni
  • 4 / 1
Trenerze Tylko zwycięstwo!!!!!!!
~Czaro
  • 1 / 8
Szwed to jest wiecznie kontuzjowany, masakra jakaś.
Kiedy jest naprawdę potrzebny, to gra. I to dobrze. Niech będzie gotowy na Leicester
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Raz na kwartał jest potrzebny?
Generał broni
  • 4 / 0
Nie tyle kontuzjowany co nie wyleczony do końca.
Wypadaloby gdyby pojawil sie w dwoch, trzech meczach z rzedu. Zlapal rytm meczowy, bo na anglikow takie granie od swieta moze wyjsc i jemu i nam bokiem.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Ale ze Slavią zrobił swoje.
Ciekawy jestem jaką formę zaprezentujemy na tle bezpośredniego rywala do tytułu. Ostatecznie dwie porażki - z Radomiakiem i Wisłą (przy absolutnym braku akceptacji dla stylu w meczu z tym pierwszym przeciwnikiem) - można złożyć na karb występów w pucharach. Bramka ze Śląskiem padła w niecodziennych okolicznościach. Do tej pory bazowaliśmy na pojedynkach korespondencyjnych - kto z czołówki komu i ile bramek strzelił i jaki wynik zanotował. Jutro wyjdziemy na ring i już nie będzie wymówek, wynik w jakiś sposób ustali hierarchię w lidze. Brak Johanssona może być problemem, bo ani Skiba ani Kastrati nie są wybornymi obrońcami, a z lewej strony Rakowa hasa Kun. Być może Czesiek spróbuje tym razem zagrać czwórką obrońców. Liczę, że zagrożenie stwarzać będą wszyscy piłkarze ofensywni, a nie wyłącznie wahadłowi. Czesiek ma dużo roboty przed meczem, do dzieła!
~Egon.
  • 0 / 2
Rose i Hanna, to na razie druga liga, a Johanssonowi ciągle coś jest.
Szkoda, bo brakuje nam obrońców.
Dlatego pierwsza dwojka dostaje szanse w pucharze polski. Moze zaskocza.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Może jeszcze się ogarną, wszak to reprezentanci.
Pekhart dobrze wiedział, co go czeka wraz z przyjściem Mahira, więc po odrzuceniu propozycji, które miał latem, musi się pogodzić z rolą drugiego w hierarchii napastnika. Musiał się z tym liczyć, że nie będzie czuł się komfortowo.
Niemniej do tej pory w lidze minut ma sporo. Wolałbym jednak, żeby te minuty przekładały się na jakieś wymierne statystyki. Krótko mówiąc, Czechu, zacznij strzelać!
Bo Michniewicz na siłę go wystawia, obawiając się, że zawodnik będzie niezadowolony. Pekhart całą karierę tułał się po różnych klubach, a teraz nagle i niespodziewanie chce w wieku 32 lat drugiego kontraktu i wystawiania go w każdym meczu, choć jego konkurent jest dużo szybszy, dużo lepszy technicznie i skuteczniejszy.
Trener go wystawia nie na sile, tylko dlatego, ze Tomas jest w kadrze tylko on wie jak najlepiej pracowac z pilkarzem(ami).
Tomas nie dostaje minut za zaslugi. Jakbys zapomnial w zeszlym sezonie byl krolem strzelcow. Nawet, gdyby w tym roku ta sztuka nie udalalby sie ponownoe, to mysle, ze mozna liczyc na jego 10 bramek w sezonie.
Przede wszystkim przegrywa rywalizację z Emrelim, a po drugie Pekhart po prostu jest bez formy. Po trzecie Legia nie chce już Pekharta, niedawno Mioduski mówił w wywiadzie, że Legia miała za niego ciekawe oferty, ale nie chciał skorzystać. W klubie liczą, że odejdzie zimą.
~JU1916
  • 3 / 0
Mam do wykorzystania jeden voucher (ze zniżką 100%) na zakup biletu na mecz z Rakowem. Czyli daję możliwość zarezerwowania bezpłatnie biletu.
Zainteresowanych proszę o kontakt: 790-473-476.
Kto pierwszy ten lepszy.