Damian Warchoł: Jeden występ w Legii dużo mi dał

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: Przegląd Sportowy, przegladsportowy.pl

24-09-2021 / 16:15

(akt. 24-09-2021 / 16:21)

Damian Warchoł grając w rezerwach Legii Warszawa w 25 meczach zdobył 19 bramek. Trener Aleksandar Vuković pozwolił mu zadebiutować w ostatnim meczu sezonu z Pogonią Szczecin i oczywiście piłkarz strzelił gola. W przerwie między sezonami odszedł do Wisły Płock i w 8 meczach trafił do siatki rywala 5 razy. Na łamach "Przeglądu Sportowego" odnosi się do czasów legijnych.

- Czy była szansa zaistnienia w pierwszym zespole Legii? Myślę, że nie. Na koniec poprzedniego sezonu miałem tylko jedną rozmowę z dyrektorem sportowym Legii Radosławem Kucharskim. Kończył mi się kontrakt i było pytanie, czy dalej widzę się w drugiej drużynie. Chodziło o walkę o awans do II ligi. Plany miałem nieco inne. Grając w rezerwach Legii chciałem się wypromować. Udało się zagrać jeden mecz w pierwszym zespole. Strzeliłem gola w debiucie (19 lipca 2020 roku z Pogonią 1:2 - przyp. red.). Jeden występ to może mało, ale uważam, że i tak dużo mi dało to spotkanie i bramka. Legia to Legia. Nawet trafienia w jej rezerwach mają inną wymowę niż w Unii Skierniewice czy Pelikanie Łowicz. Legia budzi zainteresowanie wśród kibiców i trenerów. Liczyłem, że występy w drugiej drużynie stołecznego klubu pomogą mi znaleźć lepszy zespół w przyszłości. I tak się stało.

- Trzeba przyznać, że mój początek w Płocku jest udany. Mam jeszcze jednak pewne rezerwy. Szczególnie, jeżeli chodzi o fazy rozgrywania piłki. Na przykład w ostatnim meczu z Jagiellonią (3:0) trochę za szybko podawałem lub niepotrzebnie wdawałem się w dryblingi. Muszę to wszystko wypośrodkować, żeby kolejne występy były na wyższym poziomie. Niezły początek, ale tak naprawdę te gole niczego jeszcze nie oznaczają. Znajomi się śmieją, że ekstraklasa chyba nie jest taka mocna, skoro strzelam w niej tyle, ile w III lidze. Poziom jest wyższy, ale wszystko mi „siedzi". Mamy fajny ofensywny zespół. Pasuje mi takie granie. Mam nadzieję, że będę strzelał regularnie. Mam takie marzenie, żeby na koniec sezonu popatrzeć w lustro i powiedzieć: „Udało się". Jestem teraz w miejscu, w którym zawsze chciałem być.

Komentarze (57)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Starszy szeregowy
  • 1 / 0
Z historia tego zaawodnika powinni sie zapoznac wszyscy czkalacy na "dana szanse". Powinmi oni wiedziec ze szansse do gry najpierw dostana ci ktorzy kosztowali, musza oni udowodnic swa gra ze ci ktorzy ich wybrali wiedza co robia, oni inkasuja za swoja prace pieniadze i jesli ich wybor bedzie zly moga ta prace stracic. Traci sie przez to pewna ilosc utelantowanych zawodnikow, ktorzy nic albo bardzo malo kosztuja, sa to mlodzi chlopcy silnie zwiani z ekila w ktorej sie wychowali. Oni "gryza trawe" w kazdym spotkaniu. i
Major
  • 0 / 1
Jak Damian seryjnie strzelał bramki w "dwójce", często pytałem co musiałby zrobić, żeby trener Czesław chciał mu dać szansę.
Nie dawał, widocznie nie widział jego przydatności w 1 zespole. Dopóki wyniki i gra będą bronić trenera, będę wierzył, że miał rację. A pomysły, że trzeba go było na siłę przedłużyć (sam Damian nie był zainteresowany), żeby z zyskiem sprzedać do Płocka lub I ligi - bez komentarza.
Pułkownik
  • 0 / 0
ciekawe czy zamknie sezon ligowy więcej niż 12 bramkami jeżeli tak to WP zrobiła niezły deal
Starszy sierżant
  • 2 / 2
Mlodziez pewnie tego nie pamięta ale byly takie nazwiska jak Zenon Burzawa i Grzegorz "Kielbasa "Piechna .Naturszczycy .Ktorych mozna znalezc w nizszych ligach ..pilka ich po prostu szuka ..Szuka tez Warchola .Na lige bylby swietny ale my mamy Peckharda i Lopeza -)))
Burzawa i Piechna, odległe czasy, ale obydwaj mieli swoje 5 minut.
Pułkownik
  • 0 / 0
zaryzykuje stwierdzenie, że Lopes jest w jego zasięgu piłkarskim
Kapitan
  • 1 / 1
Dobry piłkarz ze smykałką do zdobywania bramek.
To ten typ, który po prostu strzela bramki.
Zagrał jeden mecz w pierwszej Legii i pokazał, że w Ekstraklasie potrafi strzelać.
Zagrałby w pucharach europejskich i też by strzelał.
Po prostu.
Taki Nikolic - niby niepozorny, ale swoje zawsze strzeli.
Nikt poważny nie chce kupić, ale gdzie nie pójdzie to strzela.
Po prostu.
Dlaczego strzela dopiero teraz? Czemu nie zaistniał ze swoją bramkostrzelnością wcześniej? To nie jest "typ, który strzela bramki". Nie oceniajmy z góry zawodnika jako supersnajpera, który do tej pory niczym się nie wyróżniał w profesjonalnej piłce. Zagrałby, ale nie zagrał. Oceny polegające na gdybaniu są absurdalne.
Sierżant
  • 1 / 0
No ale jak nie strzelał, kiedy właśnie strzelał. Legia miała tego strzelca w składzie i w nagrodę Kucharski go zapytał, czy widzi się w III lidze.

Wszystko w temacie. Powodzenia, Damian.
Generał broni
  • 4 / 0
Powodzenia w dalszej karierze.
I brawo! Oby mu sie powiodlo jak najlepiej!
Kapitan
  • 3 / 0
5 bramek w ekstraklasie no no był by numer jakby został królem strzelców.
Marszałek Polski
  • 3 / 3
I oby został
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Ja jestem za. Niech strzela jak najwięcej.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Polak na króla! ;-)
Marszałek Polski
  • 5 / 4
Damian nie pasował do Legii, bo był za tani, a takich się nie szanuje, podobnie jak wychowanków.
Od początku miał zadania w Legii II, po to do nas prrzyszedł i w ogóle debiut w pierwszej druzynie był niespodziewanym splotem okoliczności, piłkarze pierwszego składu dostali wolne na ostatnie mecze i chłopak wskoczył na zwolnione w ten sposób miejsce. Pokazał, że umie strzelać, co potwierdza teraz, ale nikt w Legii nie traktował poważnie piłkarza Warchoła w kontekście pierwszej drużyny. Tak mało poważnie, że pomimo, że pokał dobrą skuteczność w
dwójce, nie przedłużono z nim umowy i nie próbowno go sprzedać, co uważam za zwyczajną niegospodarność, jak nie działalność na szkodę klubu, bo piłkarz potrafiący strzelać bramki zawsze jest poszukiwany na rynku.
Chorąży
  • 3 / 4
Nie pasował, bo nie prezentował odpowiedniej jakości czysto piłkarskiej. Proste.
Marszałek Polski
  • 2 / 4
Nie zgodzę się, on w ogóle nie był rozpatrywany jako piłkarz pierwszej drużyny, zagrał przypadkiem jeden mecz, natomiast w dwójce spełniał swoją rolę, do jakiej był ściągany do klubu. Gdyby nie spełniał, to by nie grał, a grał i strzelał duzo bramek.
Marszałek Polski
  • 3 / 4
Wiesz, Znachor,
jak dla mnie to jakości czysto piłkarskiej nie ma Luquinhas, bo nie potrafi opanować takich podstaw w piłce nożnej, jak dośrodkowanie, strzał na bramkę, a dla piłkarza ofensywnego to ABCadło piłkarskie.

Tak, ma umiejętność kiwki, zapewne wrodzoną i na tym bazuje. Szybko się prrzemieszcza. Błyszczy tylko u nas, w Polsce, gdzie zapuszczono szkolenie techniki piłkarskiej, ale jak dochodzi do strzału, to na 95% wiadomo, że nic z tego nie będzie.
Obieganie piłki po lewej, by ustawić się na strzał prawą nogą i strzał w trybuny w niedawnym meczu, był kwintesencją jego skuteczności.
On nawet nie był tani, on był darmowy. Do tej pory jest wart 75 tys. euro.
Do tej pory strzela.
W sumie takich piłkarzy nie ma ;)
Tani i strzela gdzie nie pójdzie.
To tak dziwne że aż niemożliwe.
To się nie dziej naprawdę ;)
Kapitan
  • 1 / 0
@macmon- dokladnie taką samą opinię mam o Luquiniasie.
2-3 bramki w sezonie ligowym to stoper powinien zdobywać.
Gdy Luqi miał dobry strzał, to by do Legii nigdy nie trafił.
Generał brygady
  • 3 / 1
Brawo Damian! Rób swoje. Trzymam kciuki
Porucznik
  • 3 / 1
Dużo gorszym zawodnikom proponujemy kontrakt ,a potem wypożyczamy! Coś Kucharski spartolil bo można go było wypożyczyć i nawet potem sprzedać z zarobkiem! Trudno nie On pierwszy i ostatni odbił się powodzenia
Komu sprzedać?
Marszałek Polski
  • 2 / 1
Dokładnie, nie dość że kupujemy, to jeszcze leczymy na własny koszt przed zakupem, a później... wypożyczamy do klubu, z którego kupiliśmy, Jaskrawy przykład takiego potępowania to zabawa z Mateuszem Szwochem.
Podpułkownik
  • 7 / 2
Dostał u nas za mało szans.
Przegrał rywalizację z lepszymi zawodnikami a przede wszystkim z dużo młodszymi i automatycznie bardziej perspektywicznymi. Nikt by go od nas nie kupił z zagranicy. Takich jak on są tysiące.
Marszałek Polski
  • 1 / 2
Dostał jedną, to nawet średnio nazwać szansą.
Marszałek Polski
  • 1 / 2
Nic nie przegrał, grał w dwójce, bo do tego został ściągnięty do klubu. Nikt nigdy nie rozpatrywał go jako piłkarza jedynki.

Grał w dwójce, strzelał bramki i raz w nagrodę dali mu zagrać w ostatnim meczu sezonu, bo inni dostali już urlopy. Zagrał, strzelił bramkę i to wszystko. Zrobił w tym meczu więcej, niż Szymek Włodarczyk i spółka z dwójki, którzy trenują na codzień z jedynką.
Przegrał rywalizację w dwójce. Co za różnica gdzie? A co to nikt z dwójki z definicji nie ma szans na grę w Legii? Widocznie był za mało perspektywiczny, on stracił mnóstwo czasu w III lidze, pożegnali go też w Rakowie. Wiek ma kolosalne znaczenie dla zawodnika przychodzącego do Legii, jak i w ogóle w handlu zawodnikami. Piechna też nagle, bardzo późno odpalił w Koronie. Nawet wyjechał za granicę do Torpedo, ale tam ani po powrocie żadnej kariery już nie zrobił. Podobnie i w tym przypadku Legia nie była zainteresowana tym zawodnikiem, który zagrał przecież raz w reprezentacji Polski.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Tak, "przegrał rywalizację w dwójce"... strzelając najwięcej, bo 18 bramek, a wygrał z nim Szymek Włodarczyk strzelając 15 bramek,... to ma sens.

;-D
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Od Vuko dostał jedną - wykorzystał. Od Czesia nie dostał żadnej.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
... i Czesio powinien beknąć za to, że nie dostrzegł potencjału w takim napastniku. ;-D
Generał dywizji
  • 10 / 2
Fajnie że zaistniał w Ekstraklasie
Umiejętności ma i jak widać dobre podejście do życia nie szuka winnych w okół sibie i potrafi docenić w tym przypadku szansę jaką dostał od Legii

Jeden występ w Ekstraklasie w barwach Legii, kto powiedział że na jednym się skończy, wystarczy pokazać umiejętności w barwach Wisły i wszystko może się zdarzyć
Powodzenia
Wisła Płock to nie Legia.
Generał dywizji
  • 5 / 2
Grając dobrze w Wiśle Płock można zapracować na kontrakt w Legii
Major
  • 3 / 2
Jeśli by tam nastrzelał że 25 bramek to może i tak. Tyle że wtedy by Go WP wypchnęła raczej za granicę.
Przypomnij, kto zapracował w Wiśle Płock na kontrakt w Legii.
A choćby Kante, który przed przyjściem do nas nie zagrał jakiegoś wielkiego sezonu w Płocku - 31 gier, 9 goli i 2 asysty.
Warchoł przebije Gwinejczyka na luzie - 8 gier, 5 goli i asysta...
Chodzi mi o Polaka, bo tutaj jest jęk, że utalentowany Polak w Legii szans nie dostał. Gdyby Warchoł był Gwinejczykiem, pies z kulawą nogą by o nim nie wspomniał.
fairplay,
Za co Ty tak tego Warchoła nie lubisz?
Co kto coś napisze to od razu Ty kontratakujesz.
Ty chyba chciałeś być jego agentem a on odmówił.
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Też uważam, że to dziwny typ, wyrażnie go boli, gdy się pisze o byłym piłkarzu Legii Damianie Warchole.
Po prostu irytuje mnie ciągłe jęczenie, że Legia wypuściła z rąk jakiś niesamowity diament. Gdzie ta długa kolejka była po tego zawodnika, gdy skończył mu się kontrakt w Legii?
Kapitan
  • 0 / 0
@fairplay - to zle świadczy o skautingu klubów.
Skoro sciagani są Szrotovicie, Jesusy itp to czemu nie goscie z niższych lig, gdzie strzelają?
Warchoł strzela w Ekstraklasie, a przecież to nie typowa 9....
Marszałek Polski
  • 9 / 3
Też uważam że facet był/jest więcej wart niż jeden występ w eklapie w naszych barwach. Żałuje że odszedł ale powodzenia mu życzę bez względu na to gdzie jest.
Marszałek Polski
  • 8 / 2
Szkoda że na jednym się skończyło
Generał broni
  • 6 / 2
To nie jego wina,że ma jeden występ i to z bramka. Nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego nie dawano mu szansy.Te wypowiedzi,że jest dobry tylko na trzecią ligę jak widać można między bajki włożyć.
Ale o co chodzi? Jeżeli ktoś strzela dla Wisły Płock, gdzie ma zagwarantowany pierwszy skład, to by strzelał dziś w Legii, gdzie konkurencja jest olbrzymia? Kosztem kogo miałby dziś u nas grać? Kto się o tego łowcę bramek z III ligi bił? Nikt, przyszedł do aktualnego klubu za darmo. Ile dostał kontraktu w Płocku? Na jeden sezon, a ma 26 lat.
Marszałek Polski
  • 2 / 1
To ja wiem że nie jego wina
Fakt kontrakt dostał roczny, ale dlaczego nie dodałeś, że z opcją przedłużenia?
'
I na pewno Wisła to zrobi...
No i co z tego, Legia ma skupować wszystkich zawodników, którzy się przez ten klub przewinęli i gdzieś strzelają? Komu kibicujecie? Legii czy Warchołowi? Bo mam nieodparte wrażenie, że do Legii macie jakieś niestworzone zarzuty a Warchoła idealizujecie. To żaden magik, ma swoje 5 minut i tyle. Legia by nic nie skorzystała na promowaniu tego zawodnika. U nas promuje się młodych, był promowany Karbownik, jest promowany Skibicki. Na Warchoła nie ma miejsca we wzmocnionej kadrze Legii, nie ma co do tego dyskusji. To jakaś schizofrenia, przez całe lato były tu jęki o wzmocnienia na puchary a teraz po tych wzmocnieniach są jęki za Warchołem.
Generał broni
  • 1 / 1
Jaka olbrzymia.Emreli i Pekhart bez formy.Kostorz?
Marszałek Polski
  • 0 / 1
fairplayowi pomylił się klub piłkarski z rynkiem zbytu.
Nie po drużyna wychodzi na boisko, by się promowali młodzi, tylko po to, by strzelać bramki i wygrywać.
To, że prezesowi Legii się to pieprzy, z powodów ekonomicznych, to nie znaczy, że kibic ma to pochwalać i rezygnować z tego, by zespół zdobywał bramki, bo akurat trzeba wypromować młodzieź, a wiadomo młodzież ma swoje prawa, może zagrać słabiej, może nie trafiać w bramkę bo jest przecież młodzieżą i należy dać im drugą, trzecią,... dziesiątą szansę. Promocja tak, ale nie kosztem wyników i wbrew zdrowemu rozsądkowi.

A rozsądek podpowiadał, że skoro w klubie był piłkarz który ma predyspozycje do zdobywania bramek, to należało go sprawdzić w warunkach meczowych. Nie sprawdzono, od początku w Legii nie traktowano go poważnie, bo przecież przyszedł za darmo do dwójki i w tej dwójce grał.
Nigdzie nie napisałem, że drużyna wychodzi na boisko po to, by promować młodych. Czytaj trochę i przyjmij do wiadomości, czego oczekuje Mioduski, gdy mówi, że mamy zawodników, którzy w kolejnych latach będą zyskiwać na wartości i jakości. Czasem bywa to niespójne z potrzebami trenera, który musi wygrywać tu i teraz. Niestety, za dużo przez dekady przegrywaliśmy w eliminacjach pucharowych, by teraz polegać bardziej na zarabianiu na wynikach niż na handlowaniu zawodnikami. Mioduski mówi, że celem jest, by młodzi, którzy wchodzą do zespołu, byli do tego jak najlepiej przygotowani. Stawia na młodych a Warchoł ani młody ani stary. Kto z zagranicy dobrze zapłaciłby za 27-letniego zawodnika (tyle będzie miał po swoim pierwszym sezonie w Ekstraklasie), który do tej pory nie istniał na tym poziomie? Kto by chciał zaryzykować? Jak Legia miałaby go wypromować? Nie miałby szans na stałe miejsce w składzie. Promować jest sens w przypadku Szymańskiego, Karbownika, Skibickiego, czy Nawrockiego. To jest realny duży zysk a nie Warchoł. Dla Europy taki zawodnik jest nic niewart, bo nasza liga jest słaba a on ma ponad 26 lat. My możemy zarabiać tylko na młodych, którzy są utalentowani i obiecują szybkie postępy. Warchoł zapowiadał się bardzo dobrze, ale w najważniejszych momentach kariery zaliczył ostry zjazd. Skreślili go w Widzewie, skreślił go Papszun. Po prostu najlepszy piłkarsko czas był dla niego totalnie nieudany. Jego potencjał po prostu wygasł, nie radził sobie na wypożyczeniach w II lidze. Odpalił na poziomie III ligi dopiero. Naprawdę stracił mnóstwo cennego czasu w swojej karierze.
Kapitan
  • 0 / 0
Fairplay- masz rację. Ale zawsze liczy się wynik.
Lech ogrywa mlodych i zarabia-ale tam gablota pusta.
Szkoda Warchoła,jak widzimy w Ekstraklasie daje radę.
A przecież jest mlodszy od naszego Lopesa....